Wózek Britax Go BIG – terenowa perełka

4.6

Britax Go BIG to duża, terenowa spacerówka, która rozkłada się na płasko, więc można używać jej od urodzenia. Świetnie sprawdzi się nie tylko w terenie, ale również w mieście. Niestety nie należy do najlżejszych. Cena – ok. 2800 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 4

Nie jest łatwo znaleźć wózek, który poradzi sobie na polskich chodnikach i brukowej kostce, który zabierzemy w góry i na plażę, który przeżyje siódemkę dzieci (naszych i sąsiadów) i do tego nie będzie kosztował fortuny. Dlatego Britax Go BIG to prawdziwa perełka — świetna bryka dla wszystkich, którzy mieszkają daleko od wylanych asfaltem chodników a blisko błotnistych i wyboistych ścieżek. Ja polubiłam go od razu, a kiedy zorientowałam się, ile kosztuje, to zapałałam doń wielką miłością. Wiejsko-leśno-podmiejscy rodzice — ten wózek został stworzony specjalnie dla Was!

Co jest największą zaletą Britax Go BIG?

Britax Go BIG to młodszy brat testowanego przez mnie w zeszłym roku Britax Go Next, który w mojej ocenie jest jednym z lepszych wózków na polskie drogi i chodniki. Ciężko było znaleźć u niego jakąś wadę (poza rozmiarem po złożeniu i ceną), więc nastawiłam się, że model Go BIG będzie podobny. Ale moim zdaniem wypadł znacznie lepiej — bo jest świetnym, terenowym wózkiem z większymi kołami, spacerówką rozkładaną na płasko i sporo niższą ceną!

Britax go BIG

Jest to wózek, który powinniście wziąć pod uwagę, jeśli szukacie świetnego jakościowo, terenowego wózka, który dzięki lekkiemu prowadzeniu i skrętności sprawdzi się również w mieście. Będziecie musieli za to przymknąć nieco oko na jego wagę, a wasz samochód będzie musiał mieć dość pojemny bagażnik.

Stelaż

Britax Go BIG wizualnie może przypominać czołg, jest przecież duży i masywny, ale wystarczy chwila na spacerze, by okazało się, że z czołgiem niewiele ma wspólnego, bo jedzie bardzo lekko. Jest bardzo skrętny, więc nie ma problemu z manewrowaniem nim nawet w ciasnych miejscach. No a podbijanie go to bajka. Jest tak świetnie skonstruowany, że naprawdę nie trzeba wkładać zbyt dużo siły w pokonanie naszych polskich krawężników, co jest kluczowym elementem spaceru każdej Matki Polki!

Amortyzacja jest wyśmienita, zresztą nie można nazywać siebie terenówką, jeśli nie czuć bujania na wertepach :) Nie ma żadnego problemu z przejazdem tym wózkiem po łąkach, lasach i polach. Będzie więc to świetny wózek dla rodziców mieszkających na wsi, bo nie ma takiej dziury, z której Go BIG nie wyjedzie!

Pierwszym minusem jest waga, wózek w całości waży prawie 14 kg. Dla niektórych to niedużo, ale ja znam świetne terenówki, które ważą mniej niż 10 kg, więc na taką wagę narzekać będę. Jeśli jednak nie planujemy wózka nigdzie wnosić ani zbyt często go dźwigać, to wagi tej nie poczujemy. Jak już pisałam, Britax Go BIG jeździ lekko, tylko nosić go ciężko.

Pozachwycam się również składaniem, bo składa się go bardzo prosto i nie trzeba wypinać siedziska spacerowego! Bez względu na to, czy siedzisko zamontowane jest przodem, czy tyłem, to wózek da się złożyć dokładnie tak samo. Niestety po złożeniu wózek jest dość duży i trzeba sobie przed zakupem bagażnik wymierzyć, żeby potem nie było problemu z kupnem nowego samochodu ;) Za to do plusów zaliczę fakt, iż złożony wózek stoi na 4 kółkach, więc można go sobie z łatwością przepchnąć z miejsca na miejsce, no i tapicerka się nie brudzi, bo w ogóle nie dotyka ziemi!

Koła są gumowo-piankowe, co nie jest często spotykane w wózkach terenowych, ale moim zdaniem świetnie się w trudnych warunkach sprawdzają. Tylne mają średnicę 28 cm, a przednie 23 cm, więc są również spore. Oczywiście przednie koła są skrętne z możliwością blokady do jazdy na wprost, co przydaje się, jeśli jedziemy po jakimś naprawdę trudnym terenie typu plaża. Hamulec można zaciągać prawą lub lewą nogą. Jest duży i wygodny.

Kosz w Britax Go BIG jest bardzo fajny — jest duży i płytki, dzięki czemu łatwo można tam coś włożyć i wyciągnąć, ale ma też opcję podwyższenia boków, jeśli wieziemy coś większych gabarytów. Uniesie aż 10 kg, więc możemy tam wkładać, co popadnie.

Rączka wózka ma dość nietypowy kształt, ale dzięki temu można trzymać wózek tak, jak jest nam wygodnie. Rączka jest łamana i ma regulowaną wysokość. W najniższym ustawieniu znajduje się na wysokości 56 cm, co sprawia, że nawet dwulatek może wygodnie pchać ten wózek. W najwyższej pozycji mamy 110 cm, co jest wygodne nawet dla wysokich rodziców.

Britax Go BIG
Rączka w najniższej pozycji
Britax Go BIG
Rączka w najwyższej pozycji

Bardzo fajną cechą wózków Britax Go jest dorzucenie elementów odblaskowych wszędzie, gdzie się da, dzięki czemu wózek jest widoczny po zmroku. Pewnie się domyślacie, że wózek projektowali Szwedzi, więc bez odblasków z każdej strony się nie dało.

Siedzisko spacerowe

Siedzisko w tym wózku jest FANTASTYCZNE! Przede wszystkim dlatego, że jest rozkładane na płasko, więc można w nim wozić nawet noworodki! Britax Go BIG jest świetnym wózkiem dla rodziców, którzy nie chcą mieć osobnej gondoli. Oczywiście można sobie dokupić do niego sztywną bądź miękką gondolę, ale jeśli wolimy dziecko wozić w spacerówce, to nie ma problemu.

Britax Go Big

Regulacja pochylenia siedziska jest na pasku, co oznacza tyle, że sami decydujemy o tym, w jakiej pozycji ma być dziecko. Przy opuszczaniu oparcia możemy spokojnie użyć tylko jednej ręki, przy podnoszeniu niezbędne będą dwie. Warto sobie odnotować, że w pozycji najbardziej pionowej dziecko będzie trochę pochylone do tyłu. Dla moich dzieci było to kompletnie bez znaczenia, ale wiem, że niektórzy rodzice muszą mieć te 90°.

Siedzisko można montować zarówno przodem, jak i tyłem do rodzica, co daje nam pełną gamę możliwości. Jest to szczególnie ważne, jeśli wózek ma służyć noworodkom i niemowlakom — takie maluchy chcemy mieć najczęściej cały czas na oku. Przełożenie siedziska jest proste — bo robi się to przy pomocy dwóch przycisków.

Spacerówka jest bardzo obszerna — zmieści się w niej bez problemu trzylatek. Długość oparcia wynosi 50 cm, a długość całego siedziska to 95 cm. Siedzisko jest szerokie, bo na całej długości ma 34 cm. Na zdjęciach widzicie Helę, która nosi ubranka 92/98 i jest w jesiennym kombinezonie. W tym wózku było jej bardzo wygodnie, chociaż patrząc na jej minę na niektórych zdjęciach, możecie odnieść zupełnie inne wrażenie ;)

Budka jest bardzo obszerna, z dodatkowym daszkiem i możliwością rozpięcia jej z tyłu (pod spodem jest siateczka), dzięki czemu możemy rzucić okiem na dziecko lub zrobić mu większy przewiew w trakcie upałów. Spokojnie może być to wózek gwiazd, bo pod tą budką żaden paparazzi dziecka nie zobaczy!

Pasy są pięciopunktowe, łatwo zapinane, z odczepianą częścią biodrową i naramienną, dzięki czemu nie ma żadnego problemu z zamontowaniem w wózku wkładki czy śpiworka. Jedyna uwaga — klamra zapięcia pasów jest szeroka (ma 6 cm), w związku z czym nie każdy śpiworek będzie można tam zamontować. Mnie się to nie udało ze śpiworkiem Elodie Details!

Britax Go BIG ma pałąk, który można odczepić, ale niestety tylko obustronnie, więc raczej się go nie odpina przy wkładaniu dziecka do wózka. Natomiast siedzisko jest na tyle obszerne, że można bardzo wygodnie dziecko do niego włożyć i wyciągnąć bez wypinania pałąka. Między pałąkiem a siedziskiem jest dodatkowy pasek materiału stanowiący zabezpieczenie dziecka. Fajny dodatek, chociaż nie mam pomysłu co z nim zrobić, jeśli nie używamy pałąka.

Podnóżek jest regulowany, w 3 pozycjach i dosyć długi. Koniec podnóżka nie jest wyściełany materiałem, ale jest zrobiony z plastiku, w którym są sporej wielkości otwory. Super patent przy biegającym po błocie dziecku — tapicerka wózka nie będzie pobrudzona! A nawet jeśli się wybrudzi, to można ją zdjąć i wyprać w pralce! Dzięki temu raz na jakiś czas będziemy mieć szansę poszpanować czystym wózkiem.

W zestawie znajduje się także osłonka na nogi – cienka, więc raczej nie ogrzeje w zimie, ale na pewno ochroni przed kiepską pogodą (wiatrem czy deszczem). Ja nie jestem fanką takich osłonek, więc nawet raz jej nie użyłam :)

Gondola

Jak już pisałam, ten wózek nie ma w komplecie gondoli, ale jeśli komuś zależy, to można dokupić :) Miękka gondola Britax Go BIG to takie nieduże łóżeczko montowane na siedzisku spacerowym. Wewnętrzne wymiary tej gondolki to 72×28 cm, więc powinna spokojnie wystarczyć na pierwszych 6 miesięcy. Moim zdaniem jest to bardzo dobre rozwiązanie na zimę, bo latem niesiedzące maluchy można bez obaw wozić po prostu w spacerówce.

britax go big

Jeśli chcecie mieć tradycyjną gondolę, to do tego modelu wózka pasuje gondola Britax Go Next oraz Britax Go. Tę pierwszą już pokazywałam na blogu, więc zainteresowanych odsyłam TUTAJ. A tę drugą miałam okazję przetestować ostatnio, więc rzućcie okiem poniżej.

Gondola Britax Go jest bardzo duża, bo materac mierzy 77 cm długości i 33 cm szerokości, jest to więc gondola, która wystarczy wam na pewno na wiele miesięcy. Budka nie ma powalającej długości, więc istnieje ryzyko, że podczas jesiennych i zimowych spacerów (kiedy słońce jest nisko na niebie), promienie słońca będą raziły dziecko i trzeba będzie się wtedy ratować jakimiś dodatkowymi osłonkami. Za to w tylnej części budki znajduje się siateczkowy panel, który po odsłonięciu zwiększa przepływ powietrza, co jest przydatne w upalne dni.

Przykrycie gondoli Britax Go przypinane jest na magnes, co pozwala na łatwe zakładanie i ściąganie. Z boku gondoli znajdują się dwa długie uchwyty, dzięki czemu po zdjęciu gondoli z wózka można ją łatwo przenosić.

Gondolę montuje się na stelażu za pomocą adaptera, wózek można złożyć razem z adapterem, ale dopiero po odczepieniu gondoli. Jeśli zależy nam na tym, żeby wózek zajął jak najmniej miejsca, to gondolę możemy złożyć na płasko, jest to zdecydowanie prostsze zadanie niż w większości wózków. Po złożeniu gondola ma 86×40×18 cm.

Gondole Britax Go uwielbiam za to, że przy nóżkach dziecka mają dwie kieszonki, do których można wrzucić klucze, portfel, telefon czy butelkę z wodą. Super pomysł biorąc pod uwagę fakt, że większość rodziców zazwyczaj wrzuca to luzem do gondoli :)

Fotelik samochodowy

W zestawie z wózkiem dostajemy adaptery do fotelika samochodowego. Na stelażu Britax Go Big można zamontować każdy fotelik 0-13 kg marki Britax (w tym polecany przeze mnie Britax Römer Baby Safe I-Size), ale jeśli macie inny fotelik, to są również dostępne adaptery do fotelików Maxi Cosi.

Akcesoria i wersje kolorystyczne

Britax Go BIG dostępny jest w siedmiu wersjach kolorystycznych – moja to Steel Grey :) Pełną gamę kolorystyczną możecie zobaczyć TUTAJ.

Do wózka można dokupić bardzo dużo akcesoriów: miękką lub twardą gondolę, dostawkę dla starszaka, torbę na pieluchy, torbę pod wózek, śpiworek, adaptery do fotelika, osłonkę przeciwdeszczowa i moskitierę. Miałam możliwość przetestowania kilku z nich i muszę przyznać, że jestem wielką fanką torby pod wózek – wkłada się ją do kosza (jest idealnie dopasowana), można tam sobie wrzucać do środka co się chce, a jak potrzebujecie zabrać rzeczy z kosza do domu, to po prostu zapinacie torbę i zarzucacie ją sobie na ramię. Świetny pomysł!

Britax Go BIG
Torba włożona do kosza
Britax Go BIG
Złożony wózek i zamknięta torba :)

Gdzie kupić i za ile

Cena Britax Go BIG zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, bo wózek kosztuje ok 2800 zł, co przy takiej jakości wykonania i funkcjonalności jest naprawdę bardzo w porządku. Nie ma co ukrywać, że jakościowo jest to wózek z najwyższej półki, więc taka cena kusi.

Jeśli szukacie dobrego wózka terenowego, który sprawdzi się od urodzenia do końca wózkowania, to Britax Go BIG będzie bardzo dobrym wyborem! Zwłaszcza jeśli nie musicie martwić się o miejsce w bagażniku czy w mieszkaniu, no i oczywiście jeśli nie planujecie go wnosić po schodach, bo jednak trochę waży!

Britax Go BIG dostępny jest wszędzie tam, gdzie sprzedają wózki z górnej półki, ale najlepsze oferty znajdziecie na ceneo.pl :)

Specyfikacja techniczna

Wymiary stelaża po złożeniu: 80 cm x 62 cm x 53 cm

Waga wózka: 14 kg

Wysokość rączki: 56 – 110 cm

Średnica kół przednich: 23 cm

Średnica kół tylnych: 28 cm

Wysokość oparcia siedziska: 50 cm

Całkowita długość siedziska: 95 cm

Szerokość siedziska: 34 cm

Maksymalne obciążenie kosza na zakupy: 10 kg

Maksymalne obciążenie siedziska spacerowego: 17 kg

 

Zdjęcia: Agnieszka Wanat


Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)