Bugaboo Buffalo – wózek stworzony na polskie drogi

4.1

Bugaboo Buffalo to bardzo funkcjonalny wózek, który świetnie nadaje się na polskie chodniki i dziurawe drogi. Cena: 4490 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 2.5

Od kiedy usłyszałam o Bugaboo Buffalo marzyłam o tym, żeby móc go zobaczyć i wypróbować na żywo, dlatego kiedy dystrybutor dał mi możliwość testowania wózka przez 2 tygodnie, to skakałam z radości. Każda maniaczka wózkowa wie, co to znaczy móc przetestować kolejny wózek, za który normalnie trzeba zapłacić bardzo dużo pieniędzy. Uwielbiam wózki Bugaboo, bo są absolutnie wyjątkowe zarówno, jeśli chodzi o design, jak i funkcjonalność. Buffalo jest pierwszym terenowym modelem Bugaboo i na każdym katalogowym zdjęciu uwieczniony jest na wyboistych ścieżkach czy polnych drogach. O tym czy naprawdę jest to wózek terenowy przekonałam się już na pierwszym spacerze w zaspach śnieżnych.

buffalofin3

Zachęcona możliwościami terenowymi Buffalo, już od samego początku wyobrażałam sobie jak z gracją przedzieram się najnowszym wózkiem przez chaszcze i jak zdobywam z nim Rysy. Z uwagi na niezwykle obfite opady śniegu postanowiłam przetestować moja nową terenówkę zaraz po wyciągnięciu wózka z pudła. Na początku szło gładko, ale kiedy wjechałam w świeży głęboki puch, to okazało się, że prowadzenie wózka jest nie lada wyczynem. W takich warunkach niestety najlepiej radzą sobie sanki i wszystko, co ma koła przegrywa. Nie poddawałam się, możliwości terenowe wózka postanowiłam sprawdzić jeszcze kilka razy, z czego podczas jednego z moich ekstremalnych leśnych spacerów wzięłam dla porównania Bumbleride Indie (czyli typowo terenowy trójkołowiec) no i niestety okazało się, że w trudnych leśno-śnieżnych warunkach Buffalo wypada słabiej.

buffalofin2

Z czego wynika fakt, że holenderski wózek „all terrain” nie sprawdzi się jako terenowy wózek w Polsce? Przyczyna jest oczywista dla każdego, kto mieszkał w kraju z dobrymi drogami i równymi chodnikami. Coś, co Holendrzy stworzyli jako wózek miejski przeznaczone jest na równiutkie, wylane asfaltem chodniki Europy Zachodniej. Coś, co Holendrzy nazywają wózkiem „all terrain” idealnie nadaje się na ichniejszy teren – czyli gruntowe lekko dziurawe drogi, ale nikt tam nie przewiduje, że wózek będzie musiał się przeciskać przez wąskie leśne ścieżki z korzeniami, kamieniami i wielkimi dziurami (czyli coś, co u nas w Polsce można nazwać jazdą terenową). Dlatego u nas Bugaboo Buffalo będzie świetnym wózkiem dla każdego, kto chciałby bez zbędnego wysiłku jeździć po polskich chodnikach, wjeżdżać na nasze krawężniki i spacerować po kocich łbach :) Jeśli mieszkacie w lesie lub na wsi to powinniście poszukać czegoś bardziej terenowego.

buffalofin4

Mimo wszystko Buffalo, jak każdy model Bugaboo zachwyca funkcjonalnością, wózek potrafi prawie wszystko, a do tego jego obsługa jest intuicyjna i bardzo prosta. Znakiem firmowym Bugaboo jest niesamowita zwrotność wózka, można nim zawrócić praktycznie w miejscu, używając do tego jednego palca. Oczywiście w Buffalo nie jest to tak łatwe, jak w modelach Cameleon czy Bee (które są znacznie lżejsze), ale i tak zwrotność robi wrażenie. Uwaga! Każdy, kto przyzwyczaił się do lekkich modeli Bugaboo nie będzie zachwycony lekkością prowadzenia Buffalo – ten wózek jest po prostu większy i cięższy, i czuć to podczas prowadzenia wózka.

Które funkcje Buffalo mnie zachwyciły:

regulowanie wysokości pasów – w przeciwieństwie do większości wózków wysokość pasów reguluje się tutaj w bardzo prosty sposób – po prostu przesuwając pasy w górę i w dół, bez odpinania i przekładania czegokolwiek

– rozpinana budka – WRESZCIE jest budka, której długość da się przedłużyć, i która prawie całkowicie zasłania gondolę/siedzisko. Nie potrzebujemy żadnych parasolek, ani osłonek :)

pałąk do gondoli i spacerówki odpina się bardzo łatwo, co więcej jest ruchomy, wystarczy go odpiąć z jednej strony, żeby móc wyciągnąć dziecko z wózka

kubełkowe siedzisko – wiem, że kubełki mają różne opinie, ale ja je akurat lubię, bo dziecko siedzi w nich bardziej stabilnie i nie przechyla się na boki jeśli zaśnie, albo jeśli jeszcze nie siedzi zbyt pewnie

łatwa regulacja pochylenia siedziska – w przeciwieństwie do niektórych modeli Bugaboo wysokość oparcia reguluje się specjalnym klipsem przy użyciu jednej ręki – nie trzeba się schylać, kucać, ani używać dwóch rąk, a oparcie może być pochylone w 3 pozycjach (leżąca, półsiedząca i siedząca)

możliwość zamontowania siedziska/gondoli przodem lub tyłem do kierunku jazdy, dzięki czemu wózek dostosowuje się do wieku i potrzeb naszego dziecka

łatwe wypinanie siedziska/gondoli – wypięcie gondoli bądź siedziska spacerowego ze stelaża wózka to pestka, wciskamy dwa duże przyciski po bokach stelaża i gondolę można zabrać do domu :)

możliwość postawienia gondoli/siedziska na ziemi – kolejna fajna rzecz szczególnie dla rodziców, którzy korzystają z gondoli – po wypięciu gondoli można ją łatwo przenieść i postawić stabilnie na ziemi, mamy więc łóżeczko turystyczne i leżaczek na czas wizyt u znajomych i rodziny

możliwość złożenia gondoli na płasko – w Bugaboo Buffalo gondola to nie jest plastikowa wanna, tylko dobrze pomyślany lekki i funkcjonalny element wózka – można złożyć ją na płasko, co jest znacznym ułatwieniem w transporcie wózka, bo w końcu nie każdy jeździ ciężarówką

pojemny kosz – to jest jeden z największych i najgłębszych koszy, jakie widziałam. Na dodatek jest to kosz z bardzo wygodnymi kieszeniami, do których można włożyć drobiazgi, które w dużym koszu mogą się zapodziać. Jeśli planujecie robić zakupy podczas spacerów z dzieckiem, to koszem będziecie na pewno zachwyceni

wygodny nożny hamulec – cieszę się, że w tym modelu Bugaboo wykorzystało nożny hamulec, bo moim zdaniem są one wygodniejsze i bardziej intuicyjne niż hamulce ręczne

regulacja wysokości rączki – ten wózek będzie wygodny zarówno dla wysokich jak i niskich osób, dzięki teleskopowej regulacji rączki

łatwe składanie – kolejny model Bugaboo, który da się złożyć w jednym kawałku! Chociaż przyznam, że ja składałam go w dwóch elementach, bo wtedy mogłam go łatwiej upchnąć w bagażniku :)

Co można w wózku poprawić:

montowanie śpiworka w wózku – to jest zmora ogromnej liczby wózków, bez względu na markę. Żeby zamontować w wózku śpiworek, trzeba przełożyć przez niego pasy, a żeby to zrobić to trzeba się naprawdę sporo namęczyć. Ciągle liczę, że Bugaboo kiedyś to dopracuje

gąbka na pałąku – zupełnie nie wiem dlaczego pałąk jest pokryty gąbką. Jest to może wygodne, kiedy korzystamy z gondoli, ale w momencie, w którym w wózku siada mały potwór uzbrojony w zęby to tej gąbki trzeba bronić rękami i nogami, inaczej zostanie obgryziona. Na szczęście sprytne mamy z maszynami do szycia sprzedają przeróżne nakładki i ochraniacze na pałąk, więc istnieje rozwiązanie tego problemu :)

łatwość prowadzenia – jak już wspomniałam wcześniej, cięższy wózek trudniej się prowadzi, ale moje przyzwyczajenie do bezkonkurencyjnej łatwości prowadzenia Bugaboo Cameleona czy Bee sprawia, że czuję niedosyt :)

buffalofin5

To, co bardzo mi się w Buffalo podoba, to możliwość wybrania kolorystyki wózka z pośród 12 różnych wariantów. Do wyboru mamy dwa kolory bazy, co oznacza że siedzisko spacerowe i gondola mogą być albo beżowe, albo czarne. Osobno wybiera się kolor budki oraz przykrycia gondoli – tutaj mamy do wyboru 6 kolorów podstawowych, a w przyszłości na pewno dojdą też limitowane serie kolorystyczne.

Gdzie kupić i za ile?

Buffalo, tak jak każdy inny model Bugaboo, to wózek z wyższej półki i trzeba za niego sporo zapłacić, bo aż 4490zł. Nie ma co kryć, jest to jeden z najdroższych wózków dostępnych w Polsce, więc uważajcie jak już go kupicie, bo zostaniecie na pewno posądzeni o rozrzutność i snobizm ;) Buffalo można kupić między innymi w sklepie Muppetshop (w sklepie stacjonarnym w Warszawie wózek można zobaczyć i wypróbować na żywo).

Ja, pomimo ceny go polecam, bo wiem, że Bugaboo jest wart tych pieniędzy. Każdy, kto szuka większego wózka o lekko terenowym profilu spokojnie może wziąć go pod rozwagę. Nie polecam go tym, którzy myślą, że Buffalo to taka bardziej terenowa wersja Cameleona, bo przy takim podejściu wózek raczej nie spełni waszych oczekiwań.

Specyfikacja techniczna (robiona własnoręcznie):

  • Waga stelaża: 10,2kg (waga stelaża i siedziska podawana przez producenta to 11,9kg, u mnie wychodziło 14,2kg, no ale ja mam tylko domową wagę ;))
  • Waga gondoli: 5kg
  • Waga siedziska spacerowego: 4kg
  • Wymiary stelaża po złożeniu (z kołami): 60cm x 72cm x 30cm
  • Średnica koła przedniego: 25cm
  • Średnica koła tylnego: 30cm
  • Wymiary gondoli: 76cm x 31cm
  • Wymiary siedziska: szerokość 34cm, wysokość oparcia 45cm, głębokość 24cm, długość podnóżka 22cm