Cool Mama – moje ulubione ubrania dla mam

O ubraniach Cool Mama już pisałam prawie dwa lata temu. Wtedy Kasia, która tę markę stworzyła, dopiero zaczynała i oprócz bardzo pomysłowego kroju miała dwa rodzaje bluzek oraz jedną sukienkę do karmienia. Przez ostatnie dwa lata od czasu do czasu coś sobie stamtąd zamawiałam, ale szczerze mówiąc, dopiero kiedy ostatnio byłam na otwarciu butiku Cool Mama i zobaczyłam cały asortyment, to uświadomiłam sobie, jak wiele się zmieniło. Teraz można się tam ubrać prawie od stóp do głów, na każdą okazję i każdą porę roku.

Matka karmiąca i jej garderoba

Po pierwszym porodzie zaskoczyło mnie to, że marzenia o założeniu zwykłych przedciążowych ubrań tuż po wyjściu ze szpitala wcale się nie spełnią. I nie chodziło tylko o to, że przebierając się w szpitalu w normalne ubrania, nie udało mi się wcisnąć w przedciążowe rurki (tak, miałam taki pomysł), ale tak naprawdę okazało się, że 98% moich zwykłych bluzek i swetrów jest kompletnie niepraktyczna, bo ciężko się w nich karmi.

Biorąc pod uwagę to, jakie ubrania przygotowałam do karmienia, to chyba mi się wtedy wydawało, że dziecko karmi się tylko w nocy. Albowiem miałam przygotowane piżamy z rozcięciami, klapkami i guzikami, ale nic poza tym. Pierwsze wyjście po porodzie do sklepu było więc szaleńczym rajdem po sklepach z ubraniami, w poszukiwaniu czegoś, co jest ładne i praktyczne.

Nie wiem czemu, ale w tamtym czasie ubrania „do karmienia” to były albo rozpinane bluzki, albo bluzki z ogromnym dekoltem, w każdym z tych wypadków karmienie oznaczało mniejszy lub większy negliż, co szczególnie na początku było dla mnie koszmarnie krępujące. W ogóle kupienie jakichś ładnych rozpinanych bluzek (poza takimi biurowymi) było nie do zrobienia. Może w złym sezonie modowym urodziłam, ale na serio na zakupach ubraniowych płakałam. Nie mogłam kupić nic, co mi się podobało, a musiałam kupować wszystko to, co było koszmarnie nieładne.

Trzecia ciąża przypadła na zupełnie inne czasy, bo wtedy wszystkie te mamy, które tak jak ja narzekały na fasony, ceny, przewidywalność i brzydotę ciążowo-karmieniowych ubrań zaczęły same je szyć i sprzedawać. I dzięki nim obecnie ciężarne i matki karmiące mogą wyglądać ładnie, dobrze się czuć i mieć swobodę dyskretnego karmienia.

COOL to be MAMA

Cool Mama ma absolutnie najfajniejszy patent do karmienia piersią, z jakim się spotkałam. Specjalny podwójny przód z rozcięciem z boku pozwala na bardzo dyskretne karmienie bez wyciągania piersi na zewnątrz, rozpinania zamków czy guzików. W ubraniach Cool Mama spokojnie można karmić w miejscach publicznych i mieć całkowitą pewność, że postronni ludzie nawet nie wiedzą, co robicie. Uwielbiałam te bluzki i sukienki na wszelkie wyjścia z dzieckiem, nawet na chrzest Helenki włożyłam sukienkę Cool Mama, bo wiedziałam, że będę mogła spokojnie nakarmić dziecko bez chowania się po nawach — i tak nikt nie będzie wiedział, co robię :)

dsc_1717

Dużym plusem tego kroju jest bardzo luźny przód, więc po pierwsze można w nim bez problemu zmieścić ciążowy brzuch, a po drugie idealnie ukryć ten pociążowy. A najbardziej w tym wszystkim cieszy mnie to, że te ubrania nie mają odcięcia pod biustem. Czasem, jak przeglądam ciążowo-karmieniową modę, to mam wrażenie, że odcięcie pod biustem jest jakimś obowiązkowym elementem wszystkich ubrań.

Bluzki Cool Mama to te ciuchy, które skradły moje serce dwa lata temu. Moim zdaniem każda mama karmiąca piersią powinna mieć minimum po jednym egzemplarzu (chociaż szybko się okaże, że chce się mieć ich znacznie więcej). Bluzki mają rękawy w kilku długościach, więc można je sobie dobrać do pory roku. Cała masa kolorów do wyboru, chociaż ja jestem zakochana w paskach :)

coolmama

Sukienki występują w dwóch wersjach — SIMPLE oraz bambusowa z kominem, dodając do tego różne wariacje kolorystyczne, spokojnie można obskoczyć w nich wszelkie rodzinne imprezy! Zresztą one się tak fajnie układają, że trudno się z nimi rozstać. Ja przez całe lato odmawiałam sobie zakładania mojej przecudnej szaro-czarnej sukienki, bo przecież JUŻ nie potrzebuję :D

coolmama_korona

Nowością, w której się zakochałam bez pamięci i chodzę od tygodnia (oczywiście z przerwami na pranie), jest mięciutka, wygodna i ciepła bambusowa bluza z kapturem. Absolutnie idealna na obecną okropną pogodę. Super pomysł na karmienie w nieco zimniejszych miesiącach, w których chcemy być ubrane ciepło, ale niekoniecznie w rozpinane swetry i koszule flanelowe.

cool-mama

Cool Mama ma też fantastyczną piżamę do karmienia, która świetnie sprawdzi się również w trakcie ciąży. I nie, nie jest to koszula nocna z napami lub guzikami! To są bardzo ładne bawełniane spodnie i koszulka, która również pozwala na swobodne i dyskretne karmienie piersią. Jest to absolutnie idealne rozwiązanie dla tych dziewczyn, które nie do końca rozumieją, dlaczego piżamy do karmienia to wyłącznie koszule nocne.

cool-mama-copy-2

Od niedawna Cool Mama ma też spodnie ciążowe, które dzięki zwijanemu pasowi można też nosić po ciąży. Do wyboru są dwa kroje — legginsy oraz nieco luźniejsze spodnie SIMPLE. Bardzo wygodne i tak ładnie się prezentują na zdjęciach na ciężarnej Davinie, że poważnie rozważam kolejną ciążę.

cool-mama-copy

Na serio zazdroszczę ciężarnym tego, że mogą chodzić w tych wszystkich fantastycznych ciuchach. Szczególnie zazdroszczę tych spodni Flower Power. I matkom karmiącym też zazdroszczę, że mogą sobie kupić taką sukienkę w paski. Więc jeśli jesteście akurat na etapie zakupów ciążowo-poporodowych, to koniecznie rozważcie uzupełnienie szafy o ubrania Cool Mama. Możecie je obejrzeć na żywo na przeróżnych targach modowo-dzieciowych lub w warszawskim butiku (Solec 30). Możecie też je kupić przez internet w sklepie MamaGama lub bezpośrednio na stronie CoolMama (tam na hasło: „mamygadzety” macie 10% zniżki). Udanych zakupów!

 


Zawarte w tym wpisie linki do sklepu MamaGama, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)