Okrycie Coverover – idealny gadżet na majówkę

4.6

Świetne okrycie na wózek dla ciągle wychodzących z wózka wędrowników. Pozwala na znaczne prostsze wsadzanie i okrywanie dziecka niż tradycyjne śpiworki. Coverover może być również używany na fotelikach rowerowych i sankach. W razie potrzeby zastąpi rodzinie koc piknikowy. Cena: 349 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 4

Szczerze mówiąc, jeszcze miesiąc temu wydawało mi się, że na majówkę będę wam pokazywać gadżety, które pozwolą przetrwać falę upałów. Niestety kwietniowa pogoda okazała się bardzo kwietniowa i upalne dni mieszają się z opadami śniegu, co nie pozwala nam trafnie przewidzieć ekwipunku na dwugodzinny spacer z dzieckiem, więc kilkudniowy wyjazd to już w ogóle jakiś kosmos.

Ja przygotowując się do wyjazdu majowego, miotam się między pakowaniem puchówek, które będziemy zakładać na letnie sukienki, a przeciwdeszczowych kombinezonów, w które powlekę dzieci od stóp do głów na wszystkie dni majówki. Zaprawdę bardzo nie lubię tych przejściowych miesięcy, w których lato występuje tylko w określonych godzinach co 4 lub 7 dni. Dlatego składam hołd wszelkim wynalazkom, które pozwalają jakoś dotrwać naszym dzieciom w zdrowiu i suchości do lata.

Nagroda Nobla za uwodoodpornienie dzieci należy się przede wszystkim Skandynawom, którzy już wieki temu wymyślili, że kurtka przeciwdeszczowa powinna się zaczynać na kaloszu, a kończyć na czubku głowy. Wodoodporne kombinezony dotarły do nas jakąś dekadę temu, a pod strzechy trafiły dzięki Lidlowi, który postanowił sprzedawać je w cenie dużego proszku do prania.

Kolejny nobel w tej dziedzinie powinien trafić do Kamili Zagórowskiej, która wymyśliła coś tak genialnego, jak Coverover, czyli specjalne okrycie, które jest trochę śpiworkiem, trochę kocykiem, trochę przeciwdeszczowym ponczo, a trochę kocem piknikowym. I jest to gadżet, który jest idealny zarówno dla dzieci, które dopiero zaczynają biegać na dwóch nogach, jak i dla 4-5 latków, które zabieramy na wycieczki w foteliku rowerowym. Po prostu unikat w skali światowej, który jest nasz — w 100% polski — od pomysłu do wykonania.

Czym Coverover różni się od zwykłych śpiworków do wózka?

Coverover jest zupełnie inaczej skonstruowany niż śpiworki, choć funkcję ma tę samą. Chroni przed zimnem i deszczem, ale nakłada się go na dziecko od góry, przez głowę. Jest to więc rodzaj połączenia ponczo ze śpiworkiem. Jest to o tyle fajne, że nogi dziecka są zawsze wolne, i nie musimy w żadnym wypadku martwić się zabłoconym śpiworkiem.

O ile więc śpiworki genialnie sprawdzają się w przypadku maluchów, które nie mają ubłoconych butów, bo najczęściej jeszcze nie chodzą, tak Coverover jest super przy bardzo aktywnych małych dzieciach, które na przemian biegają na nogach i ładują się do wózka.

Z czego uszyty jest Coverover?

My testowaliśmy Coverover active comfort, który uszyty jest z materiału typu softshell, co oznacza, że jest to cienkie okrycie, które jest wiatroodporne, oddychające i w pewnym stopniu wodoodporne (nam nigdy nie przemókł, ale nie używaliśmy go przy ogromnej ulewie, raczej był to zawsze zwykły deszcz :)). Warstwa wewnętrzna to polar, który chroni przed wyziębieniem.

Jest to więc materiał idealny dla dzieci, które dużo czasu spędzają aktywnie poza wózkiem, więc muszą być odpowiednio ubrane. Dziecko, które po skończonej zabawie wejdzie do wózka i zostanie przykryte Coveroverem ani nie zmarznie, ani się nie przegrzeje. Przy tym okryciu nie będziemy mieć dylematu, czy grubość śpiworka powinniśmy uwzględniać przy ubieraniu dziecka ;)

Coverover jako śpiworek do spacerówki

To jest chyba główne zastosowanie dla Coverovera. Kładzie się go na siedzisku wózka, pasy przekłada się przez specjalne otwory (uniwersalne, zapinane na rzepy), a wierzchnią warstwę zarzuca na tył wózka. Dziecko, które siada w wózku, przypinamy pasami, a następnie przekładamy mu przez głowę górną część okrycia. Coverover można zapiąć zamkami bocznymi i albo wypuścić ręce dziecka na zewnątrz, albo włożyć je do środka i zapiąć.

Wychodzenie dziecka z wózka jest bardzo wygodne, bo wystarczy odpiąć zamek, który znajduje się pośrodku i dziecko jest już wolne.

Dolna część okrycia ma specjalny wywijany spód, dzięki czemu nogi dziecka (i jego brudne buciki) też mogą zostać schowane pod Coveroverem. Nigdy z tego nie skorzystaliśmy, bo dla mnie najfajniejszym elementem okrycia jest właśnie to, że buty mogą zawsze pozostawać na zewnątrz!

Coverover jako okrycie na fotelik rowerowy.

Dokładanie ten sam Coverover można zamontować na foteliku rowerowym. Wystarczy przed posadzeniem w foteliku dziecka położyć spodnią warstwę Coverovera na foteliku, a górną przerzucić do tyłu. Pasy przekładamy przez otwory i sadzamy dziecko. Potem narzucamy górną warstwę okrycia i zapinamy zamki.

W specjalnej poduszeczce znajduje się wyciągany kaptur, który można założyć dziecku na głowę, gdyby się rozpadało. Kaptur jest na tyle duży, że bez problemu można go nałożyć na kask dziecka.

Również w tym przypadku możemy albo schować ręce dziecka pod okrycie, albo pozwolić je trzymać na zewnątrz.

Jeśli wyjeżdżamy na wycieczkę przy ładnej pogodzie i nie ma potrzeby przykrywania dziecka okryciem, to spokojnie górną warstwę możemy zarzucić na tył fotelika i przypiąć ją specjalną gumką. Dzięki temu w razie nagłego załamania pogody będziemy mogli szybko osłonić dziecko przed deszczem i wiatrem.

Coverover można zamontować na niektórych fotelikach rowerowych również w trakcie jazdy bez konieczności wyciągania dziecka. Jest to możliwe w fotelikach, które nie mają szerokich zagłówków (np. Hamax Siesta). Wtedy okrycie zakłada się na dziecko i fotelik :)

Coverover jako kocyk piknikowy

Jeśli zamarzy nam się chwila odpoczynku na wilgotnej trawie lub konieczność przewinięcia dziecka w plenerze, to możemy do tego wykorzystać Coverover. Wystarczy rozłożyć okrycie polarem do góry i można siadać. Wbrew pozorom kocyk nie będzie malutki, dorosła osoba mogłaby się na nim położyć, a na siedząco zmieścilibyśmy się na nim całą piątką.

Jak jeszcze może przydać się Coverover?

Coverover może też służyć jako okrycie na sanki oraz jako nieprzemakalne poncho dla starszaków. Dzieci, które mają ok. 100 cm wzrostu, spokojnie mogą biegać w Coveroverze po deszczu — będzie on im sięgał maksymalnie do kostek. Nie jest to idealny kombinezon na deszczowe dni, ale w awaryjnej sytuacji na pewno świetnie się sprawdzi.

Dostępne wersje kolorystyczne i cena

Coverover uszyty z softshellu dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych — girl (ta na zdjęciach) i boy (granatowa w gwiazdki). Cena tych wersji to 349 zł. Można też kupić Coverover uszyty z nieprzemakalnej bawełny organicznej (kolor czarno-żółty), który stworzony został specjalnie z myślą o alergikach. Ta wersja jest nieco droższa (399 zł).

Pełną gamę produktów można znaleźć bezpośrednio w sklepie Coverover, w którym obecnie jest wiosenna promocja, w związku z czym okrycia można kupić 20% taniej! Jeśli uważacie, że ten gadżet został stworzony z myślą o waszym dziecku, to zachęcam do zakupów teraz, żeby się nie okazało, że musicie za niego zapłacić pełną cenę :)

Moim zdaniem jest to świetna rzecz dla aktywnych, ciągle wychodzących z wózków maluchów, oraz dla rodzin, które lubią jeździć na wycieczki rowerowe. Coverover posłuży wam przez kilka lat, więc nie ma co odkładać zakupu.