Jak zrobić czapkę i komin dla dziecka na szydełku?

Dawno, dawno temu wydawało mi się, że za pomocą tego długiego haczyka i kłębka włóczki nie da się zrobić tych rzeczy, które pokazują w gazetkach o szydełkowaniu. Bo obczajcie kawałek metalowego pręta z zagiętym końcem, do tego wełna i nagle powstaje czapka albo sweter. No nie ma takiej opcji! Ale potem wzięłam kilka godzin nauki szydełkowania i okazało się, że ja też umiem robić koszyki, dywany czy pufy. I jednak można tym szydełkiem tak machać, żeby z tego sznurka wychodziły takie ładne rzeczy, które w internecie sprzedają za milion monet.

W szydełkowanie wkręciłam się wiosną tak, że zrobiłam zdecydowanie więcej rzeczy, niż sama potrzebowałam. I gdyby ktoś mi zaczął przysyłać sznurki na dywany, to pewnie bym z rozpędu obcym ludziom te dywany robiła pytając się na koniec ile im mam za tę przyjemność zapłacić :) Na szczęście potem trochę mi przeszło. No ale, jak się po lecie pogoda popsuła, to przypomniałam sobie o szydełku i o tym, że bardzo chciałam robić też rzeczy z wełny. Potem trafiłam na taki fajny tutorial w internecie i ogarnęłam dzieciom kominy, a potem samo jakoś poszło z czapkami. Teraz jestem znowu na etapie: „Nie wchodź na YouTuba, bo znajdziesz tam coś, co koniecznie będziesz musiała jeszcze dzisiaj zrobić”!

czapki-3

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że moje umiejętności szydełkowe są na poziomie początkującym. A to oznacza, że każdy, kto wie, jak trzymać szydełko i co robić z tą włóczką może sobie zrobić zarówno kominy, jak i czapki. Przydaje się przy tym również umiejętność uczenia się z filmowych instruktaży i cierpliwość do prucia. Ja jestem aktualnie na etapie: zrobiłam 3 kominy i 5 czapek, w związku z tym teraz wiem, jak to zrobić lepiej :)

Jak zrobiłam komin na szydełku?

W tym kominie zakochałam się już od momentu, w którym zobaczyłam go na blogu szkolaszydełkowania.pl. Wydawał się bardzo ciekawy, a instruktaż był tak szczegółowy, że na serio mogą się za to brać bardzo początkujący (trzeba umieć robić łańcuszek oraz słupki i oczka ścisłe, no i liczyć do 20!). Dla mnie momentami było tam tak dużo banalnych informacji, że przewijałam film, żeby trafić, na kolejny etap robótki. Po raz pierwszy robiłam jakiekolwiek sploty na szydełku i wyszło mi to od razu, więc brawa dla autorki tutorialu, bo jest bardzo dobry!

Tutaj znajdziecie ten tutorial:

Pierwszy był komin Lili, w rudym kolorze, zrobiony z włóczki Merino Bulky YarnArt (30% wełny, 70% akrylu) na szydełku 10 mm (zalecane 7 mm). Wyszedł przepięknie, chociaż do dzisiaj żałuję, że nie zrobiłam dłuższej wersji, tak żeby można go było zakręcić na dwa razy. Zużyłam na to ok. połowy motka (motek 100 g to 100 m — z całego motka wyszła mi czapka + komin). Chyba największy problem miałam z połączeniem dwóch końców komina. W sumie z tego do końca jestem niezadowolona, ale kto wie, może kiedyś będę umiała zrobić to znacznie lepiej!

czapki-8

Jako drugi zrobiłam komin dla Heli ze znacznie grubszej różnokolorowej włóczki Inca YarnArt (25% wełny, 75% akrylu) na szydełku 12 mm (zalecane 10 mm). Wyszedł super, chociaż plecionka jest na nim znacznie słabiej widoczna niż na kominie jednokolorowym. Ten komin zrobiłam nieco węższy, bo gruba włóczka i szeroki komin na szyi Heli stawał się kominiarką i ograniczał widoczność (w porównaniu z tutorialem obcięłam po dwa słupki z każdego wzoru i zrobiłam go na 14, a nie 20 oczkach). Ale żeby nie było za łatwo, to komin jest nieco dłuższy i „przekręcony” (tak, jak w tutorialu). Generalnie robi furorę, chociaż znowu, nie podoba mi się łączenie dwóch końców komina.

czapki

Na końcu zrobiłam komin dla Franka. W tym wypadku wybrałam dokładnie taką samą włóczkę jak w kominie Heli, ale w nieco bardziej męskich kolorach, czyli szaro-czarną Inca YarnArt. Zrezygnowałam jednak z plecionki, bo wydawała mi się mało chłopięca i komin został zrobiony z samych słupków, co sprawiło, że był najprostszym kominem świata. Jest krótki, więc banalny w obsłudze i Franek, który nie przepada za jakimiś udziwnionymi rzeczami, polubił go (o dziwo!).

czapki-6

W sumie mogłam zakończyć mój szydełkowy rozwój na kominach, szkolić się w nich nadal i mieć teraz swój własny długi, pięknie zapleciony niebieski komin, ale doszłam do wniosku, że skoro zostało mi tyle włóczki, to zrobię im do kompletu czapki.

Jak zrobiłam czapkę na szydełku

To była droga przez mękę. Na serio. Niby umiem robić po okręgu, robię dywany, pufy i kosze, ale czapki nie ogarnęłam za szybko. Być może chciałam zacząć od zbyt trudnych rzeczy, ale naprawdę kilka wieczorów spędziłam na pruciu. Nawet ostatni egzemplarz zrobiony dla Franka był pruty w całości 3 razy!

czapki-13Chciałam robić czapki z warkoczami, ze ściągaczem, z plecionkami, różnymi ściegami mnóstwem innych rzeczy. Skończyło się na tym, że zrobiłam czapki, które wyglądem niewiele odbiegały od moich szydełkowych koszyków i jedyną nowością było zadbanie o bardziej obły kształty oraz dorobienie ściągacza, który okazał się niezwykle prosty w zrobieniu :)

Gdybym miała się nauczyć robić czapkę na szydełku jeszcze raz, to wzięłabym rudą włóczkę Lili, szydełko 6 mm i przeszła przez tutorial, który wrzucam poniżej (bardzo prosta czapka dla dziecka w wieku 3-10 lat, ale akurat na tym kanale ten tutorial jest zrobiony dla każdego rozmiaru osobno). Więc jeśli przymierzasz się do czapki, to nie popełniaj mojego błędu! Zacznij od zrobienia tej czapki.

Dopiero po ogarnięciu całej czapki, nauczyłabym się robić ściągacz, który swoją drogą jest banalne prosty. Do jego wykonania trzeba ogarnąć tylko to, jak robi się słupki przerabiane od przodu i od tyłu (front post double crochet / back post double crochet) i potem takimi półsłupkami dorobić kolejne rzędy (ja robiłam po dwa).

czapki-2

W moim przypadku cała trudność polegała na tym, że robiłam równolegle kilka czapek na różne głowy, na włóczkach różnej grubości, co sprawiło, że nie byłam w stanie ogarnąć, jak pogodzić grubość włóczki i wielkość głowy. Robiłam to na wyczucie i bardzo dobrze sprawdziła się metoda prób i błędów, choć prucia było przy tym chyba więcej niż szydełkowania :D

Ale na serio, jeśli zaczniecie najpierw od jednej czapki na dobrze dobranej włóczce i szydełku z odpowiednim tutorialem, to ogarniecie to pewnie szybciej niż ja. Łatwiej niż mi przyjdzie wam dostosowanie ilości oczek do wielkości głowy i grubości włóczki i pewnie mniej niż ja będziecie się przy tym frustrować.

Szczerze mówiąc wydzierganie takiej czapki, zajmuje niewiele czasu, więc przy dużej ilości wolnych godzin jesteście w stanie odziać głowy całej waszej rodziny i wszystkich sąsiadów, z czego największym szczęśliwcem będzie posiadacz ostatniej zrobionej przez was czapki, która będzie już pewnie niesamowicie wyszukana :)

czapki-7

Zdecydowanie największymi zaletami takich prac ręcznych jest nie tylko relaks, ale również koszt. W moim przypadku zrobienie każdemu dziecku czapki i krótkiego komina wymagało kupienie jednego motka włóczki w cenie 12-25 zł, na te trzy komplety wydałam w sumie 62 zł, czyli bardzo mało!

Największą wadą robienia na szydełku jest to, że okropnie uzależnia. Człowiek szybko się uczy, idzie mu coraz lepiej, więc po zrobieniu jednej rzeczy od razu zabiera się za kolejną, którą zrobi jeszcze fajniej. Wiem, co mówię, bo podczas pisania tego wpisu zrobiłam jedną czapkę w rozmiarze dla noworodka i kupiłam 4 motki włóczki na mój komin i dwie czapki dla koleżanek. Więc żeby nie było, że nie ostrzegałam!!!