Deryan – wytrzymałe i kompaktowe łóżeczko turystyczne

4.5

Super wytrzymałe, solidne i kompaktowe łóżeczko turystyczne. Sprawdzi się w rodzinach, które sporo podróżują i nie lubią być zależne od dostępności łóżeczek dla dzieci w hotelach. U nas w użyciu od 3 lat i ciągle jest niezastąpione. Cena: ok. 300 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 3.5

Kiedy chcemy znaleźć w internecie łóżeczko turystyczne, to mamy 95% szans, że trafimy na coś, co jest może i łóżeczkiem składanym, ale ciężko jakoś powiązać je z podróżowaniem — chyba że podróżujemy głównie ciężarówką. Długo szukałam czegoś, co jest lekkie, małe po złożeniu i mogę zabrać je ze sobą na każdy wyjazd, bez względu na to, czy jadę tirem, czy czymś nieco mniejszym. Okazało się, że oprócz ciężkich i dużych łóżeczek turystycznych, są też takie nieco mniejsze, lekkie, i małe po złożeniu, w sam raz dla często podróżujących rodziców, które bardziej przypominają mały namiot niż łóżeczko, ale świetnie sprawdzają się w trakcie wyjazdów.

Po długim poszukiwaniu zdecydowałam się kupić łóżeczko marki Deryan, bo miało najlepszą opinię. Mamy go już od trzech lat i jest to jedna z tych rzeczy, z którymi się nie rozstanę tak długo, jak długo moje dzieci będą się w nim mieścić :)

Łóżeczko, które my mamy to model Baby Lux, który według producenta przeznaczony jest dla dzieci od urodzenia do 2.5 roku życia, chociaż akurat Lila mieściła się w nim do 4 roku życia (teraz mieści się w nim na styk, więc już nie bardzo za nim przepada). Wymiary materaca to 120 × 60 cm, ale trzeba pamiętać, że łóżeczko jest namiotem, więc tak naprawdę wygodnie będzie w nim dziecku do ok. 100 cm wzrostu. Można też pokusić się o kupno modelu Toddler Lux, który jest o 10 cm dłuższy i zalecany jest dla dzieci od urodzenia do 4.5 lat. Szczerze mówiąc, gdybym miała kupować to łóżeczko jeszcze raz, to prawdopodobnie skusiłabym się właśnie na tę nieco większą wersję.

Łóżeczko Baby Lux ma bardzo stabilny i wytrzymały stelaż — moja trójka przez ostatnie trzy lata wyczyniała z tym łóżeczkiem różne rzeczy, a stelaż nadal trzyma formę. Wysokość łóżeczka (od podłogi do najwyższego punktu) to 50 cm — wygodna do siedzenia dla malucha, ale starsze dzieci już będą musiały ograniczyć w nim podnoszenie się. Model Toddler Lux jest nieco wyższy (65 cm), dzięki czemu nawet starszaki będą mogły w nim usiąść.

Tak to wygląda przez większość czasu. Oni się wygłupiają w środku we trójkę, a łóżeczko ciągle stoi :)

Tropik przepuszcza światło i powietrze i w większości uszyty jest z siateczki, która chroni przed słońcem (UV 50+) i owadami. Łóżeczko można całkowicie zamknąć, dzięki czemu ominą nas takie atrakcje jak pogryzienie przez komary. Dzięki suwakowi możemy być też spokojni o to, że dziecko nie opuści łóżeczka samodzielnie. Oczywiście starszaki sobie z zamkiem świetnie poradzą, ale maluchy będą musiały w tej kwestii liczyć na nas lub starsze rodzeństwo.

Namiot rozkłada się w 2 sekundy, co jest bardzo pomocne, jeśli zależy nam na szybkim położeniu zmęczonego dziecka. Oczywiście składanie trwa znacznie dłużej, gdyż musimy umiejętnie powyginać wszystkie rurki. Przyznam się szczerze — na początku zabierało mi to bardzo dużo czasu, ale potem się wprawiłam i teraz zawsze udaje mi się je złożyć za pierwszym razem.

Sekunda przed rozłożeniem…
… i sekunda po rozłożeniu :)

Do łóżeczka dołączony jest cienki dmuchany materac (dokładnie taki jak dmuchane karimaty), który wkłada się w kieszeń pod podłogą namiotu. Dzieci nigdy nie narzekały, że jest im na tym materacu niewygodnie, wręcz biły się o to, kto tam ma spać. Mimo to staram się zawsze łóżeczko rozłożyć na dywanie, żeby dodać nieco komfortu :)

Trzecim elementem łóżeczka jest przypinane na rzepy grube i miękkie prześcieradło, które od spodu ma materiał izolujący a z wierzchu przyjemną w dotyku bawełnę. Można je prać w pralce, co znacznie ułatwia sprawę :) Po zamknięciu namiotu robi się w nim dość ciepło, więc nie należy przesadzać z kocykami, kołderkami i śpiworkami wkładanymi do środka.

Wszystkie elementy po złożeniu mieszczą się do okrągłej torby o średnicy 36 cm i grubości 13 cm. W przypadku modelu Toddler Lux, wymiary torby to 45 × 15 cm, więc nieco więcej. Waga całości to 2 kg (Toddler Lux 3.5 kg), więc jest naprawdę super lekkie i kompaktowe, prawdziwie turystyczne łóżeczko. Jest to najczęściej zabierane przez nas łóżeczko, bo jest najmniejsze i najlżejsze ze wszystkich, które mamy. Najszybciej się też rozkłada.

Największym problemem jest dostępność tych łóżeczek. Nie są w Polsce super popularne, więc najłatwiej jest je znaleźć w internecie – TUTAJ znajdziecie ofertę z ceneo. Łóżeczko Baby dostępne jest w cenie ok. 300 zł, a łóżeczko Toddler ok. 450 zł. Ja sama musiałam się skusić na zakup w ciemno, ale naprawdę nie żałuję i bardzo polecam. Jeśli szukacie lekkiego i kompaktowego łóżeczka turystycznego dla malucha, to to będzie świetny wybór!

 

Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)


Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)