Gadżety przydatne w podróży

Podróż z dzieckiem, to bardzo stresująca część wakacji. Dla dziecka wszystko, co trwa dłużej niż 15 minut, to nieskończoność, więc mamy jak w banku, że po kwadransie spokojnej jazdy samochodem, pociągiem czy lotu samolotem będziemy co chwilę słyszeć „Daleko jeszcze?”. To wykańcza psychicznie, zwłaszcza jeśli podróż ma trwać 5 czy 10 godzin, dlatego powinniśmy już zawczasu pomyśleć o wszystkim, co nam podróż umili i ułatwi, tak żeby dziecku było wygodnie, żeby czuło się bezpiecznie, żeby miało, co robić i żebyśmy nie mieli powodów do denerwowania się (a po kilku godzinach siedzenia w miejscu nawet małe rzeczy potrafią być niezwykle irytujące).

W dzisiejszym wpisie przedstawiam wam 19 wybranych przeze mnie gadżetów, które świetnie sprawdzą się właśnie w podróży. Dzięki nim, dziecku będzie wygodniej podróżować samochodem, pociągiem i samolotem. Produkty rozbiłam na trzy części — do samochodu, pod rękę i do zabawy :) Część z nich polecam już od zeszłego roku, ale pokażę też mnóstwo nowości!

Pod rękę

Torba z przewijakiem Skip Hop Pronto

poradnik-podroz-6 poradnik-podroz-8 poradnik-podroz-7

W życiu każdej matki nadchodzi taki dzień, w którym chce porzucić tradycyjne torby na pieluchy i wrócić do czegoś, co nie zostało wyprodukowane z myślą o brudnych pieluchach, zalanych mlekiem bodziakach i podgrzanej wodzie w butelce na mleko. Wyjazd nad morze może być świetna okazją do tego, bo na plaży będziemy wyglądać dużo lepiej z plecioną torbą plażową niż nieprzemakalną torbą na pieluchy. W takiej sytuacji przyda nam się materiałowe etui na pieluchy i chusteczki z przewijakiem, które po złożeniu wrzucamy do zwykłej dużej torby. Dzięki temu etui wszystkie akcesoria do przewijania są w jednym miejscu i nie mamy problemu z tym, żeby je znaleźć w naszej torbie. Po przejrzeniu dostępnych etui z przewijakami do Poradnika wybrałam Pronto marki Skip Hop – jest nieco większe od ideału (22 x 29 cm), ale wciąż nie rozrasta się do osobnej torby. To, co spodobało mi się najbardziej, to możliwość odpięcia przewijaka od etui na pieluchy i chusteczki – jeśli nasze dziecko kończy etap przewijania na leżąco, to ciągle możemy korzystać z Pronto, bez konieczności noszenia przy sobie przewijaka.

W zestawie znajduje się też małe plastikowe opakowanie na chusteczki – można do niego przełożyć ok. 30 nawilżanych chusteczek, więc jeśli szykujecie się na krótką podróż, to nie musicie brać dużej paczki chusteczek pod rękę.

Torbę z przewijakiem Pronto można kupić między innymi TUTAJ w cenie 122 zł.

Podręczny pojemnik na chusteczki Skip Hop

poradnik-podroz-10 poradnik-podroz-11

Jeśli nasze dziecko wyrosło już z pieluch, to po pierwsze należy się cieszyć, a po drugie może się okazać, że wyrośnięcie z pieluch wcale nie oznacza wyrośnięcia z nawilżanych chusteczek – co prawda wykorzystywane są one głównie wtedy do ścierania cieknących po brodzie lodów czy przemycia rąk, które wytarły wszelkie istniejące poręcze. Jeśli ktoś nie jest fanem dużych foliowych paczek chusteczek z wiecznie rozrywającym się otworem, to może pomyśleć o plastikowym pudełku, które jest zdecydowanie bardziej wytrzymałe. Skip Hop wprowadził niedawno właśnie takie pudełeczko, które jest ładne, bardzo praktyczne i wygodne w użyciu, z gumowym paskiem, którym można przymocować pudełko do tego, do czego ma być przymocowane :) Jedyny minus to mała pojemność – myślę, że zmieściłabym tak około 40 chusteczek, mam poważne wątpliwości, czy weszłaby cała paczka.

Pudełko na chusteczki można kupić miedzy innymi TUTAJ w cenie 45 zł.

Termoizolacyjne etui na butelki i nie tylko — Skip Hop

skiphopetui-2 skiphopetui-3

Rodzice niemowlaków (tych, które nie są karmione wyłącznie piersią) muszą przed podróżą odstąpić połowę swojej podręcznej torby na jedzenie dla dziecka — butelka, słoiczki, łyżeczki, śliniaczki. Moim zdaniem dużo wygodniejsze jest wykorzystanie w tym celu osobnej torebki, czyli termoizolacyjnego etui na jedzenie marki Skip Hop. Jest ono na tyle duże, że do środka zmieści się butelka i dwa duże słoiczki z jedzeniem, małe jednorazowe śliniaczki i łyżeczki. Dzięki temu mam zapas jedzenia zawsze przy sobie w jednym miejscu. Torba Skip Hop ma ten plus, że nie tylko może służyć do utrzymania ciepłej temperatury trzymanych w środku posiłków, ale może też być torbą chłodzącą! Wystarczy specjalny wkład włożyć na 2 godziny do zamrażarki, a potem przełożyć do specjalnej kieszonki w etui i gotowe — nasze dziecko nie będzie musiało pić zagotowanej w słońcu wody :)

Etui termoizolacyjne Skip Hop można kupić TUTAJ w cenie 69 zł.

Śniadaniówka Skip Hop

poradnik-podroz-12 poradnik-podroz-13 poradnik-podroz-14

Jeśli szukamy podręcznej torby na przekąski dla nieco starszego dziecka, to warto przyjrzeć się śniadaniówkom Skip Hop. My używamy ich od świąt i bardzo fajnie sprawdzają się jako podręczna opcja do samochodu – można do niej schować małą butelkę z wodą, kanapki czy owoc. Ja używam jej namiętnie w zupełnie nieśniadaniowym celu – a mianowicie jest to podręczna torba Heli, która jeździ z nami w samochodzie – mam tam pieluchy, chusteczki, woreczki na pieluchy oraz dwa komplety ubrań na zmianę. Naprawdę bardzo fajne rozwiązanie na takie przedmioty pierwszej potrzeby, bo śniadaniówka jest całkiem pojemna :)

Śniadaniówki można kupić TUTAJ w cenie 69 zł.

Woreczki biodegradowalne na pieluchy Beaming Baby

poradnik-podroz-15

Woreczki na zużyte pieluchy to coś, o czym najczęściej zapominam i najgłośniej z tego powodu klnę. Na wakacjach przydają się milion razy dziennie, bo można do nich włożyć brudną pieluchę, mokre ubrania czy śmieci. Chyba najbardziej popularne są Paklanki, dostępne w dużych marketach, ale ja chcę polecić wam woreczki Beaming Baby, które przede wszystkim są biodegradowalne, są nieco większe od paklanek, a co najważniejsze są bezzapachowe, więc zdecydowanie przyjemniej nosi się je w torebce :)

Woreczki Beaming Baby można kupić między innymi TUTAJ w cenie 19 zł za opakowanie 60 sztuk.

Nakładka na deskę sedesową Toly

poradnik-podroz-31

Korzystanie z toalety w trakcie podróży możne przysporzyć o zawroty głowy, co prawda stan toalet jest coraz lepszy, ale zdarza nam się trafić w miejsce, w którym przez ostatnie 10 lat nikt nie miał za zadanie posprzątać toalety. Jeśli więc wiemy, że nasza podróż będzie przebiegała w niezbyt higienicznych warunkach, to warto się zaopatrzyć w cieniutkie papierowe nakładki na deskę sedesową, dzięki którym będzie nam nieco łatwiej skorzystać z toalety.

Nakładki na deskę sedesową Toly można kupić między innymi TUTAJ w cenie 4.50 zł (za 10 sztuk)

Do samochodu

Pokrowiec na fotelik Lodger

lodgerochraniacz lodgerochraniacz-2

Długie podróże samochodem w upalne dni to koszmar dla niemowlaka. Kilka godzin spędzonych w plastikowo-styropianowym foteliku pokrytym tapicerką ze sztucznego materiału bez możliwości ruszenia się nie jest przyjemne. Dlatego ja wiosną i latem przykrywam fotelik ochraniaczem z naturalnych materiałów, przez co dziecku jest nieco przyjemniej (szczególnie jeśli latem podróżuje półnago) i wygodniej. Dodatkowo, dzięki temu mam czystą tapicerkę fotelika i nie muszę się męczyć ze ściąganiem jej do prania. Na początku bycia matką próbowałam pod dziecko wkładać pieluchy tetrowe, ale one się rolowały i nie do końca pełniły właściwą funkcję, potem przetestowałam kilka różnych ochraniaczy na foteliki dla niemowlaków i najbardziej przypadł mi do gustu ten marki Lodger — dwustronny (jedna strona bawełniana, druga polarowa), pasujący do wszystkich modeli fotelików 0-13 kg (z trzy i pięciopunktowymi pasami) i bardzo starannie wykonany. Dostępny w 5 różnych kolorach, z których „Stone” urzekł mnie najbardziej. Sprawdzi się podczas każdej samochodowej podróży po Polsce i Europie.

Pokrowiec na fotelik Lodger można kupić między innymi TUTAJ za 179 zł.

Ochraniacz na fotelik Close

poradnik-podroz-22 poradnik-podroz-23

Rodzice kilkulatków wybierający się w długą podróż samochodem mogą pomyśleć o zakupie specjalnego nieprzemakalnego ochraniacza na fotelik samochodowy. Jest to niewielki podwójny kawałek materiału, który kładzie się pod pupę dziecka. Gdyby odpieluchowany maluch (albo taki w trakcie tego żmudnego procesu) miał jakąś wpadkę (bo autostrad u nas coraz więcej i nie zawsze można się zatrzymać na żądanie), to fotelik pozostanie suchy. Co więcej, ochraniacz ma podwójną warstwę — wierzchnia, to odpinany polarek. Po ewentualnym zasikaniu można go odpiąć i dziecko nadal może siedzieć na ochraniaczu. Ten gadżet skutecznie wyłapuje również okruchy jedzenia, które lubią wpadać do fotelika :) Moja Hela pomimo pieluch jeździ na ochraniaczu, bo nie lubię za często prać fotelika :D

Ochraniacz Close można kupić między innymi TUTAJ w cenie 55 zł.

Lusterko do samochodu Benbat

Długa podróż samochodem i dziecko siedzące na tylnej kanapie w foteliku obróconym tyłem do kierunku jazdy to często stres dla rodziców — nie widać czy dziecko śpi, czy jest spokojne, czy właśnie zbiera się do płaczu. Dziecko też się denerwuje, kiedy nie widzi rodziców i myśli, że jest w samochodzie samo. Dlatego warto pomyśleć (i to nie tylko przy okazji wakacji) o zakupie lusterka, dzięki któremu będziemy mogli widzieć, co robi nasze dziecko (i nasze dziecko będzie mogło widzieć nas). W tym roku chciałam wam pokazać dwa lusterka samochodowe marki Benbat.

poradnik-podroz-26

Pierwsze z nich urzekło mnie łatwością dopasowania do zagłówka samochodowego i ceną :) Lusterko jest cienkie i ma cienki pokrowiec z motywem zwierzęcym. Z tyłu znajduje się taka „koszulka”, którą po prostu nakłada się na zagłówek. Co więcej bardzo łatwo można wyregulować kąt nachylenia lusterka. Znajduje się tam specjalny pasek, którym można to zrobić, ale ja użyłam po prostu zrolowanego małego ręcznika – bez żadnych problemów lusterko skierowane jest dokładnie tam, gdzie ja chcę :)

Lusterko do obserwacji dziecka można kupić między innymi TUTAJ w cenie 69 zł.

poradnik-podroz-27

Drugie lusterko jest „aktywne”, wydaje z siebie dźwięki (odgłosy natury czy pociągu, spokojne melodie – nic z tych popularnych wkurzających piosenek dziecięcych) a na powierzchni lusterka świecą się oczy i buźka, co sprawia, że całość wygląda jak nieduży kosmita wychylający się do dziecka z bagażnika :D Dźwiękami można sterować za pomocą pilota, nie trzeba specjalnie zatrzymywać się, żeby lusterko wyłączyć. Lusterko ma też bardzo łatwą możliwość montażu oraz zmianę kąta nachylenia. Zastanawiałam się, czy pokazywać to lusterko w Poradniku, bo sama nie jestem jego wielką fanką – przy trójce dzieci z tyłu nie potrzebuję dodatkowych efektów dźwiękowych, ale radość Heli z tego lusterka jest tak wielka, że muszę o nim napisać :)

Aktywne lusterko do obserwacji dziecka można kupić między innymi TUTAJ w cenie 169 zł.

Organizer do samochodu Prince Lionheart

poradnik-podroz-24

Ten organizer pokochają wszyscy, którzy nie chcą zmieniać wnętrza swojego samochodu w królestwo różu i fioletu :) Organizery Prince Lionheart dostępne są w dwóch kolorach, które idealnie dopasują się do jasnej i ciemnej tapicerki w samochodzie. Fakt – po zamontowaniu czarnej wersji na naszej czarnej tapicerce całość prezentowała się elegancko i dopiero kolorowe zabawki dzieci poupychane do środka przypominały nam, kto z nami jeździ :) Organizer jest bardzo porządnie uszyty, ma bardzo dużo kieszonek różnej wielkości i dwa karabińczyki, na których można wieszać ulubione zabawki, jest więc idealny dla fanów segregowania, niekoniecznie idealny dla dzieci, które i tak wszystko wrzucają do jednej kieszeni :D

Organizer Prince Lionheart można kupić między innymi TUTAJ za 99 zł.

Organizer do samochodu Tuloko

poradnik-podroz-28

Tuloko ma bardzo fajny organizer dla nieco starszych dzieci. Ma on przezroczystą kieszeń na tablet (28 x 18,5 cm) i trzy bardzo pojemne kieszenie. Będzie więc idealny dla tych dzieci, które nie mają konieczności segregowania rzeczy, a wręcz uwielbiają wszystko trzymać w jednym miejscu. Kieszenie zamykane są na mocne rzepy, więc nie ma szans, żeby coś z nich wypadło w trakcie podróży. Jedyne, co mnie w tym organizerze denerwowało, to mocowanie uchwytu na tablet – mamy dość nietypowe (bardzo duże) zagłówki i musiałam się trochę z tym naszarpać, ale się udało :)

Organizer Tuloko można kupić między innymi TUTAJ za 145 zł.

Zagłówek Benbat

benbatrogal benbatrogal-2

Opadająca podczas snu główka, to koszmar przede wszystkim tych dzieci, które jeżdżą w fotelikach tyłem do kierunku jazdy. Ponieważ Lila jeździ tak już 3.5 roku, to szukałam różnych sposobów na przytrzymanie głowy podczas snu w prawidłowej pozycji. U nas bezkonkurencyjny okazał się zagłówek Benbat — płaski pod głową i bardzo gruby pod szyją, dodatkowo „łapki” zwierzątka mają magnesy, więc zagłówek jest zawsze dobrze ułożony pod brodą. Polecam absolutnie każdemu, kto narzeka na opadające głowy śpiących w fotelikach dzieci. Te zagłówki dostępne są w kilku rozmiarach, dla dzieci do 1 roku życia, dla dzieci od 1 do 4 roku życia i dla dzieci od 4 do 8 roku życia. Każdy z tych modeli różni się wielkością — Franek próbował kiedyś spać w zagłówku Lili i faktycznie był on dla niego niewygodny, więc zwróćcie uwagę, żeby kupić dobry rozmiar.

Zagłówki Benbat można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 49 zł do 75 zł.

Poduszka stabilizująca SleepFix

poradnik-podroz-29 poradnik-podroz-30

Wiem, że są dzieci, których opadająca głowa pokona każdy zagłówek, dlatego od kilku miesięcy testujemy zagłówek SleepFix – zupełnie inny niż typowe rogale. Dwie boczne części zagłówka przymocowuje się do fotelika samochodowego przy pomocy specjalnych pasów. Kiedy dziecko zaśnie, to poduszkę sczepiamy pod brodą dziecka za pomocą dwóch rzepów (szyja jest przed rzepami zasłonięta, więc nic dziecka w trakcie drzemki drapać nie będzie) i gotowe. Szyja dziecka jest unieruchomiona i nie ma ryzyka, że głowa zacznie opadać. Jeśli poduszki nie używamy, to można ją przesunąć na tył fotelika, tak żeby nie przeszkadzała! Jedyny minus to konieczność pomocy młodszemu dziecku w zapięciu poduszki, bo samo sobie z tym nie poradzi, ale jak już zapniecie, to macie jak w banku, że głowa nie opadnie :)

Sleepfix można kupić na przykład TUTAJ za 169 zł.

Torebka na chorobę morską Toly

poradnik-podroz-16

Kiedy byłam dzieckiem, to podróż samochodem, autobusem czy statkiem była dla mnie koszmarem i moja mama zawsze miała przy sobie jakąś niedziurawą foliową torebkę. Nie był to szczyt luksusu, ale najważniejsze było to, że sama wychodziłam z tego bez szwanku. Gdybyście obawiali się jakichś nieporządanych przygód w trakcie waszych podróży, to możecie zapotarzyć się w specjalny zestaw dla niezbyt dzielnych żeglarzy :) Zestaw Toly to szczelny, gruby woreczek z grubą matą absorbującą i sznureczkami do zamknięcia go po zużyciu oraz specjalna duża nawilżona chusteczka, którą można szybko się odświeżyć. Warto mieć coś takiego w schowku w samochodzie, na wszelki wypadek :)

W zestawie jest niestety tylko jeden taki komplet. Można kupić go między innymi TUTAJ za 10 zł.

Do zabawy

Nudzące się dziecko w trakcie podróży, to największy koszmar dla rodziców. Ogranicza nas przestrzeń i obecność innych ludzi, a dzieci nosi. Warto się zawczasu zaopatrzyć w jakieś ciekawe zabawki, które będą atrakcyjne dla dziecka, ale również wygodne w podróży.

Kreatywne rzepy Bunchemes

poradnik-podroz-19

Miłośnicy prac manualnych nie muszą się nudzić w podróży. W MamaGama znalazłam bardzo fajny zestaw kolorowych, plastikowych rzepów, z których można tworzyć obrazki i trójwymiarowe rzeźby. Bardzo fajny pomysł na tworzenie bez użycia farb, kredek i nożyczek, co podczas podróży nie jest wskazane. Zwłaszcza, że całość chowa się do małej plastikowej walizeczki.

Kreatywne rzepy można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 95.50 zł

Książeczki edukacyjne CzuCzu

czczu1 czuczu2

CzuCzu chyba nie muszę nikomu przedstawiać, to chyba najpopularniejsze karty edukacyjne dla dzieci. W ich ofercie można znaleźć absolutnie wszystko – książeczki, zestawy kreatywne, puzzle i gry. Wystarczy wybrać tylko odpowiedni do wieku dziecka zestaw i mamy pomysł na urozmaicenie dłużącej się podróży.

Zestawy można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 19.99 zł

Gra Pinball w wersji kieszonkowej

poradnik-podroz-18

Nie wiem jak to się dzieje, że dzieciaki potrafią godzinę trzaskać w takie gry, ale nie ma co się zastanawiać, ważne, ze mają zajęcie na długi czas. Pinball w wersji kieszonkowej przeznaczony jest dla dzieci od 3 roku życia. Gra polega na wstrzeleniu małej kuleczki w takie miejsce pola, żeby zdobyć jak najwięcej punktów – u nas hit wśród starszych dzieci :)

Grę można kupić między innymi TUTAJ w cenie 33.99 zł

Gry magnetyczne – the purple cow

poradnik-podroz-17

Te gry drugi rok z rządu trafiają do Poradnika, ale nic w tym dziwnego, są super rozwiązaniem na wyjazd. Wśród gier The purple cow są takie klasyki jak warcaby i szachy, ale można też zagrać w mini planszówkę, czy poćwiczyć ze starszym dzieckiem logikę przy statkach lub dać mu ją poćwiczyć w samotności przy „korkach drogowych”. Gry są małe i tanie, a do tego wszystkie są na magnesy, więc jest szansa, że podczas dwóch tygodni wakacji ich nie zgubicie. Dla mnie to absolutny hit, bo nie zajmują miejsca, ale mogą być bardzo przydatne w trakcie wielogodzinnej podróży, no i najfajniejsze jest to, że wiele gier jest również dla dorosłych :)

Gry the purple cow można kupić między innymi TUTAJ w cenie około 29 zł.


Uff. To wszystko jeśli chodzi o to, co może się przydać zanim dojedziemy na nasze wymarzone wakacje. W następnych wpisach będzie o tym, co przyda się nam na miejscu.

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.

1