Hulajnoga na start, czyli jak wybrać pierwszą hulajnogę dla dziecka

Rowerek jest często pierwszym poważnym zakupem związanym z dziecięcą aktywnością na świeżym powietrzu (bo wiaderka i łopatki nie liczymy!). Tak nam jakoś z naszego własnego dzieciństwa zostało, że rower musi być. I w sumie bardzo dobrze, chociaż sama uważam, że przed rowerem warto pomyśleć o hulajnodze, bo na hulajnodze można zacząć jeździć wcześniej niż na rowerku biegowym, a poza tym można na niej ćwiczyć nawet w mieszkaniu (bo z rowerkiem to jednak różnie bywa i nie zawsze jest on kompatybilny z naszym salonem). No i hulajnoga jest jednak zazwyczaj tańsza od rowerka, co też nie jest bez znaczenia.

Dlatego w szale wiosennych zakupów przydałoby się zastanowić nad tym, czy nie warto nabyć właśnie hulajnogę. Ja kupując pierwsze egzemplarze, podchodziłam do tego sprzętu ostrożnie, ale szybko okazało się, że hulajnogi to świetna rzecz dla każdego kilkulatka. Mają znaczną przewagę nad rowerkami w jednej kwestii — są lekkie i zajmują mało miejsca, są więc idealne, jako sprzęt, który bez większej straty miejsca w bagażniku można zabrać ze sobą na każdy weekendowy wypad :)

Jak wcześnie można zacząć jeździć na hulajnodze?

Jeżdżenie na hulajnodze (czyli stanie jedną nogą na podeście, odpychanie się drugą nogą i skręcanie kierownicą) to wcale nie jest prosta czynność i w takiej prawdziwej wersji jest ono osiągalne dla dziecka minimum dwuletniego, ale są hulajnogi, z którymi można rozpocząć przygodę znacznie wcześniej, bo już wtedy, kiedy dziecko zacznie samo chodzić.

Hulajnoga dla roczniaka

Mini Micro Deluxe 2in1 w wersji jeździk

Mini Micro 3in1 to hulajnoga trójkołowa, która jest równocześnie jeździkiem i mini hulajnogą dla maluchów. Mamy ją niespełna rok i Hela korzysta z niej mniej więcej od momentu, w którym zaczęła pewnie chodzić (czyli nie jakoś długo). Początkowo Mini Micro była trójkołowym jeździkiem — zamiast normalnego drążka zamontowaliśmy krótki drążek z siedziskiem, którego wysokość można dostosować do wzrostu dziecka (są dwie wysokości montażu 22 i 29 cm). Miłość do takiego jeździka trwała długo, ale skończyła się gwałtownie — kiedy Hela zobaczyła, że starsza siostra jeździ na swojej hulajnodze, to zaczęła się domagać ściągnięcia siedziska. Zresztą było to dość zabawne, bo najpierw próbowała jeździć na Mini Micro jak na hulajnodze, pomimo zamontowanego siedziska. Naprawdę żałujcie, że nie widzieliście tych akrobatycznych wyczynów ;)

Mini Micro to nie jedyna hulajnoga, która ma opcję doczepienia siedziska. Można wybrać więc coś innej marki (np. Smart Trike) — mechanizm jest podobny, różnią się szczegółami wykonania oraz oczywiście ceną :) Moim zdaniem jest to super zakup dla dziecka stawiającego pierwsze kroki. Jest spora szansa, że wkrótce będzie przemieszczał się na takim jeździku. Najpierw po domu, a potem na dworze.

Hulajnoga dla dwulatka

Dwulatki mogą już bez problemu przymierzać się do hulajnogi trójkołowej. Być może nie zaskoczą pierwszego dnia, ale wystarczy zabrać je na jakiś plac zabaw, żeby zobaczyły inne dzieci jeżdżące na takim sprzęcie. Na efekty zazwyczaj nie trzeba długo czekać. Szukając hulajnogi dla dwulatka, nie ma co się rozglądać za takimi z doczepianym siedziskiem, bo to będą raczej zmarnowane pieniądze. Nawet jeśli wasze dziecko początkowo będzie zainteresowane takim jeździkiem, to szybko przesiądzie się na zwykłą trójkołową hulajnogę.

Czym powinna charakteryzować się hulajnoga dla najmłodszych dzieci?

Dwa kółka z przodu, czy z tyłu?

To, że kupimy maluchowi hulajnogę trójkołową, jest raczej sprawą oczywistą, ale przed zakupem warto zauważyć, że część z nich ma dwa kółka z przodu, a pozostałe mają dwa kółka z tyłu. Którą opcję wybrać? Ja jestem za tą pierwszą. Podwójne kółka z przodu mogą mieć bardzo szeroki rozstaw, co zwiększa stabilność hulajnogi. A pojedyncze kółko z tyłu nie utrudnia odpychania się nogą. Jeśli dwa kółka są z tyłu, to dziecko albo ciągle uderza nogą w koła, albo musi czynić jakieś akrobacje, żeby tego nie robić. Minusem dwóch kółek z przodu, jest to, że nieco gorzej radzą sobie z dużymi nierównościami terenu. Oczywiście tę wadę zauważymy dopiero wtedy, kiedy nasze dziecko zacznie z prędkością światła wjeżdżać we wszelkie napotkane dziury. Na prostej drodze te dwa przednie kółka sprawdzą się idealnie.

Hela (2,5) na hulajnodze Mini Micro Deluxe z częściowo złożoną rączką.

Jeśli już jesteśmy przy kółkach, to warto też sprawdzić, z czego są wykonane. W warunkach miejskich najlepiej sprawdzą się małe kółka z tworzyw sztucznych — przy wybieraniu hulajnogi zwróćcie uwagę czy nie są one plastikowe jak w zabawkach dla dzieci. Większość hulajnóg ma koła gumowe, takie kauczukopodobne. Jeśli szukacie hulajnogi na leśne drogi, to lepiej rozejrzeć się za takimi, które mają duże przednie koło (jedno z przodu i dwa małe z tyłu) – np. hulajnoga Puky R1.

Regulowana rączka

Przerobiłam zarówno hulajnogi z regulowaną rączką, jak i takie, w których rączka ma stałą wysokość. Nie będzie chyba niespodzianką, jeśli napiszę, że taka regulowana jest lepsza, choć na tej bez też da się jeździć :) Przy małych dzieciach jednak ważne jest to, by rączka była nisko, bo w przeciwnym razie dziecko będzie miało rączkę na wysokości twarzy, co może się źle skończyć podczas jakiejś wywrotki. Dlatego maluchowi lepiej kupić hulajnogę z regulowaną rączką, niż kupować mu coś, do czego dopiero musi dorosnąć.

Lila (5 lat) na hulajnodze Mini Micro Deluxe z rączką maksymalnie rozłożoną

Rodzaj, wysokość i wielkość podestu

Wbrew pozorom podest też trzeba umieć wybrać :) Po pierwsze musi być antypoślizgowy, więc należy sprawdzić, czy ma jakieś wypustki lub antypoślizgowy materiał. Po drugie w hulajnogach dla najmłodszych podest powinien być wykonany z tworzywa sztucznego, nie jest tak wytrzymały, jak te aluminiowe, ale spokojnie utrzyma nawet 20 kg :) Zaletą takiego podestu jest lekkość, oraz absorbowanie drgań i nieprzenoszenie ich na użytkownika. Kto jeździł na hulajnodze z aluminiowym podestem, ten wie, o czym piszę ;)

Podest powinien również znajdować się nisko nad ziemią — im niżej, tym łatwiej jest z hulajnogi korzystać. Pamiętajmy, że dzieci mają krótkie nogi i dla nich 10 cm odległości między podestem a ziemią to bardzo dużo! Szczególną uwagę na wysokość podestu należy zwrócić przy poszukiwaniu hulajnogi z dużymi kołami.

Raczej się nie spodziewam, żeby w hulajnogach dla dzieci był problem z wielkością podestu, ale na wszelki wypadek informuję — na podeście powinno być miejsce na dwie nogi :)

Hamulec

Hamulec podobno się przydaje, ale nie wiem, czy moje dzieci kiedykolwiek z niego skorzystały :D Zawsze hamowały nogą, było to dla nich dużo bardziej naturalne, niż wciskanie hamulca znajdującego się nad tylnym kołem. Tak naprawdę Franek dopiero od niedawna korzysta z tego hamulca, ale on ma dwukołową hulajnogę, na której rozwija znacznie większe prędkości i wie, że nie zawsze uda mu się wyhamować nogą.

Hamulec nożny w dobrej hulajnodze na pewno będzie. Warto o nim dziecku powiedzieć, ale nie należy się zbytnio nastawiać na to, że dziecko z niego będzie korzystać :)

Waga

Przy hulajnogach waga ma znaczenie, bo dość często trzeba ją podnosić :) Maluchy na początku podnoszą hulajnogę, jeśli chcą zmienić kierunek jazdy (dopiero potem ogarną, jak się skręca bez podnoszenia), więc warto by było, żeby nie musiały się z nią długo szarpać. Większość hulajnóg trójkołowych waży od 1,5 do 2,5 kg, chociaż jeśli zdecydujemy się na taką z większymi kołami, to musimy liczyć się z tym, że będą cięższe (np. PUKY R1 waży 3,3 kg).

Kiedy przesiąść się na dwa kółka?

Zauważam taką tendencję wśród dzieci, które kręcą się w moim otoczeniu, że coraz dłużej jeżdżą one na trójkołowych hulajnogach. Wyrastają z tej pierwszej trójkołówki w wieku ok. 5-6 lat i dostają większą trójkołową hulajnogę. Te dzieci świetnie jeżdżą na rowerze, ogarniają pedały, kierownicę, hamulce a czasem i przerzutki, a tymczasem hulajnoga jest nadal trójkołowa. Nie wiem, z czego to wynika, ale jestem więcej niż pewna, że takie dzieci nie miałyby żadnego problemu z przesiadką na normalną hulajnogę.

Lila (5 lat) podczas pierwszej jazdy na dwukołowej hulajnodze Micro Sprite

Franek, mając lat 5 i pół, przyszedł i powiedział, że trójkołowa hulajnoga to obciach. Jego koledzy z osiedla (w większości starsi o 2 lata) jeżdżą na dwukołowych hulajnogach i on nie pójdzie do nich z hulajnogą dla małych dzieci. No cóż, miał chłopak rację :D Lila jest teraz w takim samym wieku i zdecydowanie lepiej jej się jeździ na hulajnodze z dwoma kółkami niż na starej trójkołówce. Dlatego moim zdaniem nie ma co rozważać zakupu hulajnogi trójkołowej dla dziecka, które ma więcej niż 5 lat i doświadczenie w jeżdżeniu na rowerze i hulajnodze (bo takie dzieci, które są mniej sprawne fizycznie, to oczywiście trochę inna bajka).

Hulajnogi dwukołowe kupujemy najczęściej na długie lata, więc można się skusić na coś droższego, żeby mieć pewność, że się po 2 latach nie rozleci. Frankowi kupiliśmy hulajnogę Micro Sprite, która przeznaczona jest do jeżdżenia po prostych nawierzchniach, jest lekka, bardzo wytrzymała i ma aluminiowy podest (oraz składaną nóżkę!). Jest to raczej średnia półka (kosztuje 399 zł), ale właśnie zaczyna u nas 3 sezon i ma się dobrze. Przed nami zakup nowej hulajnogi dla Lili i chyba znowu skusimy się na Sprite :)

Porównanie wybranych hulajnóg dla najmłodszych

Ponieważ część z was szuka opcji 2w1 (czyli jeździk i hulajnoga), a część po prostu hulajnogi dla malucha, to podzieliłam hulajnogi na dwie grupy :)

Hulajnogi trójkołowe z opcją jeździka

Hulajnogi trójkołowe

Rozrzut cenowy w przypadku tego sprzętu jest bardzo duży, więc warto się przed zakupem zastanowić, jak długo ta hulajnoga ma służyć i ilu dzieciom :) Mnie do Mini Micro Deluxe przekonało to, że płaciłam za jeździk i bardzo dobrą hulajnogę, która posłuży do 5 roku życia. No i kupowałam ją Heli wtedy, kiedy zaczęła chodzić. Z drugiej strony pierwsze hulajnogi dla Franka i Lili były najtańszymi, jakie znalazłam w Decathlonie i też dały radę. Wiadomo, że nie jest to Mini Micro, ale wstydu nie ma :) Ale Frankowi hulajnogę kupowałam kiedy miał prawie 4 lata, więc nie do końca widziałam sens w inwestowanie zbyt dużej ilości pieniędzy, zwłaszcza że musiałam kupić dwie sztuki za jednym zamachem :)

Zdjęcia: Agnieszka Wanat


Część zawartych w tym wpisie linków, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

WIĘCEJ TEKSTÓW DOTYCZĄCYCH WIOSENNO-ROWEROWYCH TEMATÓW ZNAJDZIESZ W MOIM PORADNIKU WIOSENNYM!