Jak wybrać rowerek biegowy dla dziecka?

W ciągu ostatnich 10 lat rowerki biegowe stały się niezbędnym ekwipunkiem kilkulatka. W zasadzie nie znam dziecka, które takiego rowerka by nie posiadało. Ja jestem ogromną fanką biegówek, bo dzięki nim nauka jazdy na normalnym rowerze zajęła moim dzieciom chwilę i nie przyjęła tak drastycznej formy, jak ta, którą pamiętam z własnego dzieciństwa (czyli zjeżdżanie na rowerze z betonowej górki w nadziei, że uda mi się ten rower ogarnąć, zanim zedrę sobie na betonie całą twarz). Poza tym rowerki biegowe ułatwiają spacery z kilkulatkami — nie trzeba ich namawiać na chodzenie, zwalniać kroku, żeby za nimi nadążyć. Dzieciaki dość szybko opanowują technikę odpychania się nogami, a jeżdżenie na rowerze staje się ich ulubioną rozrywką.

Sam wybór rowerka biegowego nie jest przesadnie skomplikowany, jeśli wiemy, czego szukamy. Rowerki tak na dobrą sprawę różnią się między sobą w niewielkim stopniu i kiedy tylko uda nam się ogarnąć te różnice, to powinniśmy bez problemu podjąć decyzję.

Jak wcześnie można zacząć jeździć na rowerku biegowym?

To, kiedy dziecko będzie gotowe do jazdy na rowerku biegowym, jest sprawą bardzo indywidualną. Franek przygodę z biegówką zaczął, mając 1,5 roku. Kiedy na drugie urodziny dostał swój własny egzemplarz, to śmigał tak, że nie dało się go dogonić. Wtedy wydawało mi się, że dokładnie tak samo mają wszystkie dzieci. Lila pokazała mi dobitnie, że jednak dzieci są różne. Ona sama zaczęła dreptać przy rowerku, jak miała 2.5 roku. Wcześniej była po pierwsze za niska (zawsze była bardzo drobna), po drugie nie interesowało jej rozwijanie prędkości na żadnym urządzeniu. Hela również wykazała zainteresowanie rowerkiem dopiero teraz, jako 2,5 latka, co może mieć duży związek z tym, że zaczęła chodzić, gdy miała 20 miesięcy, w związku z tym jeżdżenie na biegówce w wieku 18 miesięcy było po prostu niemożliwe.

Moim zdaniem dziecko, które ma 1,5 roku i jest sprawne ruchowo, może bez problemu przymierzyć się do rowerka biegowego. Nie oznacza to, że na pewno się do biegówki przekona, ale jest szansa na to, że tak właśnie się stanie. Nie ma też co histeryzować, jeśli się okaże, że na razie dziecko nie przejawia chęci jeżdżenia na rowerze, bo można rowerek schować i wyciągnąć go za kilka miesięcy. Nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do wniosku, że warto spróbować :) Rowerek biegowy jest zazwyczaj bardzo trafionym prezentem na drugie urodziny — istnieje bardzo duża szansa na to, że solenizant ogarnie go jeszcze podczas imprezy urodzinowej :)

Czym powinien charakteryzować się rowerek dla najmłodszych dzieci?

Tak naprawdę jest kilka rzeczy, na które należy zwrócić uwagę przy kupowaniu rowerka biegowego. Najważniejsza jest jego wielkość. Dopiero kiedy znajdziemy taki, który nie jest dla naszego dziecko za duży (lub rzadziej zbyt mały) to powinniśmy zwrócić uwagę na takie rzeczy, jak koła, waga, materiał, z którego jest wykonany oraz obecność lub brak hamulca ręcznego czy blokady skrętu.

Wielkość rowerka

Zdecydowanie najważniejsza przy wyborze biegówki jest wielkość rowerka, a dokładnie odległość między podłożem a siodełkiem. Żeby móc swobodnie jeździć na rowerku, dziecko siedząc na siodełku, musi mieć lekko ugięte w kolanach nogi i całą powierzchnią stopy dotykać ziemi. Jeśli okaże się, że rowerek jest za wysoki, to nic z jazdy na biegówce nie wyjdzie, dopóki dziecko do niego nie dorośnie.

Jeśli szukamy rowerka dla dziecka mniej więcej 18-miesięcznego (o wzroście minimum 80 cm), to powinniśmy wybrać rowerek, którego minimalna wysokości siodełka powinna wynosić między 26 a 32 cm. Jest to szczególnie istotne dla dzieci, które mają mniej niż 85 cm, bo dla nich znaczna część rowerków może być po prostu za duża.

Jeśli macie takiego malucha, to w sklepie przymierzajcie te najmniejsze rowerki (np. Puky LR M, B’Twin Run Ride, Cruzee, Wishbone, Early Rider Classic, Góralek). Jeśli nie macie możliwości przymierzenia rowerków w sklepie, to zmierzcie długość nóg dziecka w domu. Wystarczy ustawić dziecko pod ścianą (w butach) i między nogi włożyć mu książkę, a następnie zmierzyć odległość między podłogą a grzbietem książki :)

Jeśli szukacie rowerka dla dziecka o wzroście ok. 90 cm, to macie znacznie łatwiej, bo większość biegówek będzie odpowiednia dla waszego dziecka. Nawet jeśli wybierzecie, któryś z tych najniższych modeli, to będziecie w stanie ustawić siodełko na wysokości odpowiedniej dla waszego dziecka.

Nie musicie się też za bardzo martwić o to, że dziecko z rowerka za szybko wyrośnie. Większość rowerków ma regulację wysokości siodełka w zakresie 8-20 cm, w związku z tym raczej nie będziecie musieli kupować kolejnego rowerka biegowego. Po 2-3 sezonach na biegówce będziecie pewnie mogli bez większych problemów przesadzić dziecko na zwykły rowerek (bez bocznych kółek) i dopiero wtedy zaczniecie się martwić ciągłymi wymianami roweru na większy ;)

Rowerek drewniany czy metalowy?

Chyba najczęstsze pytanie, które pada przy wyborze rowerka, dotyczy tego, czy lepiej kupić drewniany, czy metalowy. Moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie kwestia estetyczna! Można kupić lekki drewniany rowerek i ciężki metalowy, można też kupić ciężki drewniany i lekki metalowy :) Więc jeśli podobają wam się drewniane, to szukajcie wśród drewnianych, jeśli metalowe, to bierzcie metalowe :)

Koła piankowe czy pompowane?

Ja jestem zwolenniczką tradycyjnych pompowanych kół. Ma to związek z tym, że opony mają lepszą przyczepność, co jest nie bez znaczenia jeśli na rowerze pomyka mały Kubica. Na piankowych kołach łatwo można się poślizgnąć na trawie czy wilgotnym asfalcie. Poza tym z pompowanych kół można spuścić nieco powietrza, co spowolni małego rowerzystę :) Jeśli więc spodziewacie się, że wasz potomek będzie wyczyniał na rowerze szalone akrobacje i bił rekord prędkości, to kupcie rower z pompowanymi kołami!

Piankowe sprawdzą się wtedy, kiedy wasze dziecko nie będzie planowało robić salt na mokrej trawie i nie będzie bawiło się w kamikadze. Jeśli więc macie w domu ten cud, jakim jest spokojne dziecko, to możecie bez obaw kupić rowerek z piankowymi kołami.

Czy waga ma znaczenie?

Moim zdaniem ma znaczenie dla rodzica, który będzie ten rower nosił. Jeśli nie planujecie wrzucać rowerka dziecku na plecy, to nie musicie się na tym za bardzo skupiać. No, chyba że spodziewacie się, że wy sami będziecie musieli go nosić, wtedy wybierzcie coś lekkiego.

My przez wiele lat korzystaliśmy z rowerka Early Rider Classic, który waży 4,8 kg i nie było to żadnym problemem, ani dla dzieci, ani dla nas, chociaż przyznaję, że nigdy nie musiałam go nosić podczas wielokilometrowych tras. Gdybym miała szukać czegoś lekkiego, to zdecydowałabym się najpewniej na rowerek Cruzee, jest to chyba najlżejsza biegówka dostępna na rynku — waży ok. 2 kg. Być może jest to najlepsza opcja dla rodziców, którzy spodziewają się tego, że będzie znacznie więcej noszenia rowerka, niż jeżdżenia na nim.

Czy w biegówce potrzebny jest ręczny hamulec?

Część rowerków biegowych ma zamontowany ręczny hamulec. Sama długo zastanawiałam się nad tym, czy jest to istotne. Przedyskutowałam to również w kilku sklepach i doszłam do wniosku, że skoro kupuję biegówkę dla dwulatka, to hamulec będzie zbędny. Jazda na rowerze biegowym polega na odpychaniu się nogami, również prędkość kontroluje się nogami i one służą do hamowania. Maluch i tak nie będzie z hamulca ręcznego korzystał, bo nie da rady koordynować tylu rzeczy na raz. Ale gdybym kupowała rowerek biegowy dla starszego dziecka (3+), to być może szukałabym takiego, który hamulec ma.

Moje dzieci nauczyły się używać hamulca ręcznego już na zwykłym rowerze. Co prawda nie szło im to jakoś super, bo bardziej skupiały się na nauce pedałowania i patrzenia przed siebie, a nie na nogi, ale w końcu zaskoczyły :) Prawdopodobnie gdyby posiadały biegówkę z hamulcem ręcznym, to opanowałyby go przed przesiadką na zwykły rower.

Czy blokada skrętu jest potrzebna?

Rowerek, na którym Franek i Lila uczyli się jeździć miał blokadę skrętu. Early Rider Classic ma możliwość ustawienia kierownicy tak, aby obracała się ona tylko w zakresie 10º. Szczerze mówiąc było to super ułatwienie dla Lili i Heli, które na początku nauki nie musiały się martwić o to, że kierownica im się nagle mocno obróci i pojadą zupełnie nie tam gdzie chciały. Franek z tej blokady korzystał bardzo krótko (kilka dni?), bo szybko okazało się, że bardziej mu ona przeszkadza, a nie pomaga. No, ale on bardzo szybko wszystko załapał.

Z perspektywy czasu myślę, że jest to fajne rozwiązanie, chociaż chyba bardzo bym nie płakała, gdyby takiej blokady nie było. Jest to fajny wyróżnik, ale nie jest on niezbędny.

Czy trójkołowe rowerki biegowe mają sens?

Kilka tygodni temu powiedziałabym, że nie. Bo przecież można poczekać, aż dziecko dojrzeje do dwóch kółek. Tymczasem przyjechał do nas trójkołowy Wishbone i Hela, która wcześniej bardzo nieśmiało podchodziła do rowerka biegowego, zaczęła na nim śmigać! Wcześniej siadała na dwukołowym Early Rider, tuptała przy nim trochę i porzucała go bez żalu. Kiedy skręciłam jej trójkołówkę, to zaczęła na niej naprawdę jeździć. Zrozumiała, że na rowerku można usiąść i odpychać się nogami, że nie trzeba przy nim dreptać. Co więcej, jeżdżenie na trójkołówce sprawiło, że znacznie chętniej i lepiej jeździ na dwukołowym rowerku! Trochę żałuję, że Wishbone nie trafił do nas znacznie wcześniej, bo pewnie i dla Lili byłby świetnym rozwiązaniem.

Moim zdaniem warto rozważyć zakup takiego rowerka jak Wishbone (czyli trójkołowiec i dwukołowiec w jednym) dla dzieci młodszych, właśnie ok. 1,5 rocznych, kiedy mamy obawy, czy będzie ono chętne na jeżdżenie na dwóch kółkach. W ogóle polecam na początek pożyczenie na kilka dni małego rowerka biegowego, sprawdzenie, czy dziecko jest zainteresowane, a potem inwestowanie własnych pieniędzy w rowery. Będziecie wtedy mogli bez strat finansowych określić, czy to jest już odpowiedni moment na rowerek i jeśli tak, to na jaki.

Porównanie wybranych rowerków biegowych dla najmłodszych

Żeby nieco ułatwić wam decyzję, wybrałam 6 różnych modeli rowerków biegowych przeznaczonych właśnie dla najmłodszych. Różnią się od siebie głównie ceną, jak i materiałem, z którego są wykonane, ale każdy z nich będzie bardzo dobrym pierwszym rowerkiem biegowym.

Zdaję sobie sprawę, że przy zakupie rowerka dużą rolę odgrywa cena. Jestem tego bardzo mocno świadoma, bo właśnie udało mi się uniknąć kupna dwóch nowych rowerów dla Franka i Lili. Zawsze kibicuję wszelkim rozwiązaniom, które rodziców odciążają finansowo, dlatego polecam rodzinną zrzutkę na rowerowy prezent urodzinowy (można to ogarnąć nawet w środku zimy), czy zakup droższego rowerka dla pierwszego dziecka, tak żeby kolejne też mogły z niego korzystać! I zawsze warto spróbować przepytać znajomych, czy nie mają rowerka, z którego ich dzieci już wyrosły. Nie uwierzycie, co kryją ich garaże!

Zdjęcia: Agnieszka Wanat


Część zawartych w tym wpisie linków, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

WIĘCEJ TEKSTÓW DOTYCZĄCYCH WIOSENNO-ROWEROWYCH TEMATÓW ZNAJDZIESZ W MOIM PORADNIKU WIOSENNYM!