Kiinde – gadżet, który wspomaga karmienie naturalne (i nie tylko!)

4.6

Bardzo kompleksowy system, który ma ułatwić rodzicom ściąganie, przechowywanie i podawanie dziecku mleka mamy. Idealny dla tych mam, które szybko wracając do pracy, ale nie chcą rezygnować z karmienia piersią. Kiinde są świetne również do przechowywania i podawania dzieciom musów i przecierów.

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 4

Każda mama, która karmi piersią, ale chce (lub musi) przynajmniej czasami zostawić dziecko pod opieką innych ludzi dość szybko się przekona, że inni ludzie świetnie radzą sobie ze wszystkim poza karmieniem piersią. Jest to jedyna czynność, w której ciężko jest mamę wyręczyć i trzeba posłużyć się jakimiś pomocami, które umożliwią kamienie mlekiem mamy, nawet gdy mamy nie ma w pobliżu.

Wszyscy rodzice wiedzą, co to jest laktator i, że bez niego raczej karmienia mlekiem mamy na odległość nie będzie. Oprócz laktatora trzeba mieć woreczki (lub butelki) na odciągnięte mleko, miejsce na przechowywanie mleka w lodówce/zamrażarce oraz butelki i smoczki do podawania mleka dziecku. Trochę tego dużo, ale nie ma prostszego sposobu na rozwiązanie tego problemu. Myślę, że jest to najbardziej uciążliwe dla tych mam, które wcześnie wracają do pracy i muszą nie tylko poświęcić dużo czasu na samo odciąganie mleka, ale też zorganizować wszystko tak, żeby nigdy nie odebrać w pracy telefonu z serii „Mleko się skończyło, dziecko głodne, co mam robić?”. Ściąganie mleka na wyjątkowe okazje (np. wyjście do kina raz w tygodniu) jest o niebo prostsze. Sama przerabiałam zabawę z laktatorem w pracy i niestety szybko się poddałam — zorganizowanie siebie, pracy, sprzętu i opiekunki przerosło kilka lat temu moje możliwości. Jednak znam też dziewczyny, które świetne sobie z tym radzą — ich zamrażarki pełne są woreczków z mlekiem i nie ma szans, żeby kiedykolwiek mleka zabrakło w czasie, w którym ich nie będzie przy dziecku!

Podczas tegorocznych targów Kids’ Time w Kielcach moją uwagę przyciągnął nowy w Polsce produkt — Kiinde Twist, czyli uniwersalny system do kolekcjonowania, przechowywania i podawania mleka mamy. Coś, co faktycznie może ułatwić życie mam, które często ściągają pokarm, którym karmione jest dziecko podczas nieobecności mamy. Jest to tak rozbudowany zestaw, że muszę przedstawić go po kolei, żeby na pewno o niczym nie zapomnieć :)

kiinde-5

ŚCIĄGANIE POKARMU

Kiinde Twist to wszystko, czego potrzebujemy do ściągania pokarmu oprócz laktatora :) Laktator musimy mieć własny i wszystkie popularne marki laktatorów (m.in. Medela, Avent, Canpol, Lovi, Tommee Tippee, Lansinoh, Dr Brown’s) są kompatybilne z Kiinde.

kiinde-3

Gdy mamy już laktator, to przed odciąganiem zamiast butelki przykręcamy do niego woreczek Kiinde (przy pomocy odpowiedniego adaptera, który jest w zestawie) i ściągamy mleko bezpośrednio do woreczka.

Woreczki Kiinde dostępne są w dwóch rozmiarach (175 ml i 250 ml) i są zakręcane plastikową zakrętka, co moim zdaniem jest dużo bardziej praktyczne niż najczęściej spotykane woreczki strunowe. Woreczki Kiinde są oczywiście jednorazowe (ze względu na kwestie zdrowotne).

Po odciągnięciu mleka woreczek zakręcamy plastikową nakrętką, opisujemy i gotowe!

PRZECHOWYWANIE POKARMU

Do przechowywania woreczków z mlekiem Kiinde ma specjalny organizer, w którym można przechowywać równocześnie 12 torebek z odciągniętym mlekiem. Woreczki ułożone są na płasko, jeden nad drugim, dzięki czemu mamy łatwy dostęp do nich i jesteśmy w stanie układać je w kolejności odciągania mleka (dla ułatwienia można napisać datę i objętość na zakrętce). Organizer można trzymać w lodówce bądź zamrażarce, nie zajmuje dużo miejsca (jego wymiary to 18 cm szerokości, 21 cm wysokości oraz 15 cm głębokości), ale jego wysokość może być problematyczna szczególnie przy niezbyt dużych zamrażarkach. Polecam najpierw wymierzyć miejsce na ten organizer w swojej lodówko-zamrażarce, a dopiero potem decydować się na zakup :)

Na pewno taki sposób przechowywania mleka ogranicza ilość wykorzystanego miejsca, co jest bardzo dużą zaletą dla tych, które odciągają duże ilości mleka.

kiinde-7

PODGRZEWANIE MLEKA

Woreczki Kiinde można podgrzewać w kąpieli wodnej lub w standardowych podgrzewaczach do butelek — nie można tego robić w mikrofalówce i na parze (temperatura powyżej 60°C naraża mleko na utratę ważnych przeciwciał i zniszczenie białek). Ja testowałam rozmrażanie i podgrzewanie w garnku i testy przebiegły pomyślnie :)

PODAWANIE MLEKA

Standardowo, po podgrzaniu torebki z odciągniętym mlekiem należy przelać mleko do butelki i nakarmić nią dziecko. W Kiinde nic nie trzeba przelewać, bo woreczek z mlekiem po prostu wstawia się do butelki Kiinde Squeeze, odkręca się nakrętkę i na jej miejsce zakłada się smoczek — może być to smoczek Kiinde lub inny, który montuje się do butelki przy pomocy adaptera. Butelka Squeeze to tak naprawdę sam szkielet, bez dna i z dziurami po bokach, przez które widać zawartość torebki.

kiinde

Po skończeniu karmienia, woreczek po prostu wyrzucamy, myć musimy tylko smoczek. Smoczek zresztą jest bardzo fajny — silikonowa, miękka część jest bardzo duża i szeroka, co ciekawe smoczek nie jest przykręcany do woreczka, ale wciskany w gwint. W komplecie ze smoczkiem dostajemy zatyczkę do niego, dzięki czemu jesteśmy w stanie przechowywać go w czystości :)

Smoczki sprzedawane są w trzech różnych wersjach — z wolnym, średnim i szybkim wypływem mleka. W zestawie, który ja testowałam (Starter Kit), jest po jednym smoczku z każdego rodzaju, więc można sobie dobrać smoczek do możliwości i preferencji dziecka, a później kupować już takie o odpowiednim przepływie.

kiinde-2

To, co w Kiinde spodobało mi się najbardziej to maksymalne uproszczenie całej „zabawy” z karmieniem naturalnym na odległość. Do minimum zostało zredukowane przelewanie mleka z jednego miejsca, w drugie — cały proces od ściągania mleka do jego podania dziecku można ograniczyć do jednej torebki i jest to duże ułatwienie. Nawet nie chce sobie przypominać, ile razy omsknęła mi się ręka podczas przelewania mleka z torebki do butelki i ile razy strunowe zamknięcie torebki okazało się zawodne (tzn. zawiodłam ja, ale gdyby to nie była taka torebka, to bym nie zawiodła :D).

Kiinde nie jest tylko do mleka!

Kolejnym plusem tego systemu jest fakt, że może mieć zastosowanie nie tylko do mleka i nie tylko wtedy, kiedy nasze dziecko jest bąblem na piersi. Ten system jest równie idealny do przechowywania i podawania dzieciom przecierów!

Te same torebki sprawdzą się jako świetne opakowanie na musy owocowe, czy gładko starte obiadki. Wystarczy, że zamiast smoczka nałożymy na torebkę specjalny ustnik lub łyżeczkę Kiinde — dziecko może wtedy samo wysysać zawartość torebki, lub jeść łyżeczką, na którą powoli wylewa się mus. Świetne rozwiązanie na wyjścia z dziećmi, zwłaszcza że obydwie części mają zatyczki, więc nie ubrudzą się w naszych torbach :)

kiinde-4

Fakt, że torebki Kiinde przystosowane są do mrożenia, oznacza, że rodzice, którzy sami przygotowują większe ilości papek dla swoich dzieci, mogą je mrozić bezpośrednio w torebkach. Sama z tej możliwości nie korzystałam, ale przygotowywałam dla dzieci musy owocowe, które potem trzymałam przez 1-2 dni w lodówce. Bardzo fajne rozwiązanie, jeśli nie jesteśmy w stanie przygotować musu w ilości potrzebnej dokładnie na jeden posiłek :)

Przy takim zastosowaniu Kiinde oprócz dodatkowego ustnika i/lub łyżeczki bardzo przydaje się miękki bidon, który idealnie pasuje do woreczków, dzięki czemu nic nam się podczas przelewania nie wyleje. Jedyny minus bidonu to fakt, że nie ma możliwości sprawnego przelania do torebki papki, która osiadła na ściankach bidonu, zajmuje to więcej czasu i jeśli ktoś jest niecierpliwy, to może z tego powodu tracić trochę tego jedzenia. Natomiast plusem jest, że można jedzenie w bidonie przechowywać w lodówce, więc możemy poczekać do czasu, aż będziemy mieć do niego więcej cierpliwości.

Alternatywnie, możemy kupić lejek i przelewać przeciery i musy bezpośrednio z naczynia, w którym były przygotowane — myślę, że jest to szybsza opcja niż przelewanie najpierw do bidonu, a dopiero potem do torebki.

Szczerze mówiąc testowanie zestawu Foodii prawie przekonało mnie do spędzania czasu w kuchni ;) Konieczność zrobienia paru przecierów, zaowocowała stwierdzeniem, że nie jest to takie straszne i może być bardzo fajnym pomysłem na zimne przekąski na plac zabaw, zwłaszcza że moje dzieci są w stanie zrobić wszystko, żeby móc zjeść musy owocowe w torebkach, które można kupić w sklepie :) Foodii może być moim projektem oszczędnościowym na lato :D

I od razu zdradzę, że przygotowując musy nie traktuję woreczków jednorazowo – jeśli nadają się do dalszego użycia, to je myję (wlewam do środka trochę wody i płynu, zakręcam, potrząsam, a potem sto razy płuczę). Woreczki na przekąski są więc dla mnie wielorazowe, ale oczywiście nie są wieczne :)

Ile to kosztuje i gdzie można to kupić?

Jeśli interesuje was Kiinde, to najkorzystniej będzie kupić jeden z zestawów — Twist Starter Kit kosztuje obecnie 176 zł, a w środku znajdziecie: 20 woreczków Twist Pouch, 14 przejściówek Direct-Pump (7 par, które pasują do laktatorów wszystkich wiodących marek), 2 butelki Squeeze, 3 smoczki Active Latch (każdy o innym przepływie), 2 szczoteczki do czyszczenia smoczków i 1 organizer Kiinde Keeper.

Drugi zestaw Breastfeeding Essentials Kit kosztuje 144 zł i zawiera: 6 woreczków Twist Pouch, 14 przejściówek Direct-Pump (7 par, które pasują do laktatorów wszystkich wiodących marek), 1 butelkę Squeeze, 3 smoczki Active Latch (każdy o innym przepływie), 1 szczoteczkę do czyszczenia smoczków oraz 3 elementy systemu Foodi (do przecierów): 1 bidon, 1 końcówkę Snack Spout i 1 łyżeczkę Squeeze Spoon.

Trzeci zestaw to zestaw startowy Foodii przeznaczony tylko do przecierów. Kosztuje 80 zł i zawiera: 10 woreczków Foodii Squeeze Snack, 1 bidon Foodii Filler, 2 końcówki Snack Spout i 1 łyżeczkę Squeeze Spoon.

Wszystkie elementy da się oczywiście kupić pojedynczo, więc można sobie skompletować swój własny zestaw. Chyba najważniejszą kwestią jest cena pojedynczego woreczka, bo to ich zużywa się najwięcej. W najbardziej ekonomicznym zestawie (80 szt., 175 ml) jedna torebka kosztuje 1,40 zł, więc jest to dobra cena, która jest pewnie gdzieś pośrodku, jeśli porównamy najtańsze i najdroższe torebki — ale warto wspomnieć, żeżadne inne nie dają możliwości używania ich na tyle sposobów i z takimi ułatwieniami, jak właśnie Kiinde :)

Wszystkie akcesoria Kiinde możecie kupić na stronie kiinde.pl. Znajdziecie tam też bardzo dużo dodatkowych informacji o tych produktach.