Kombinezon Reima, czyli coś dla małych fanów zimna i śniegu

3.6

Kombinezony Reima to ładne i świetne jakościowo fińskie produkty stworzone z myślą o dzieciach, które uwielbiają śnieg. Cena 400-700 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 1

Zima się skończyła definitywnie. Śniegu nie ma nawet w naszej piaskownicy, której jesienią nie zdążyłam posprzątać. I w basenie, który nadal leży na tarasie i jest niezbitym dowodem na to, że żadna ze mnie Pani Domu. Szczerze mówiąc nie wiem, czy mnie to cieszy, bo ja zimę bardzo lubię i bardzo się w tym roku na niej zawiodłam. Sanki wyciągnęliśmy kilka razy, pojeździliśmy trochę na łyżwach i potarzaliśmy się w śniegu, ale jak na moje gusta i potrzeby było tego zdecydowanie za mało. Zwłaszcza, że była to pierwsza zima, w trakcie której Franek i Lila mogli się pobawić razem prawie jak równy z równym. Na całe szczęście ziemia nadal kręci się wokół słońca i całkiem pewne jest to, że zima wróci do nas za jakieś 9 miesięcy.

Ilości śniegu, które nie były w stanie zaspokoić moich zimowych potrzeb były za to wręcz idealne do kilkumiesięcznych testów zimowego kombinezonu Reima. Reima to taka marka, która była dla mnie mitycznym tworem, którym zachwycały się matki na forach, ale ja jakoś nigdy nie miałam śmiałości zapytać się, co to jest. Jedynie z kontekstu mogłam wychwycić, że jest to jakieś super świetne zimowe odzienie dla dzieci. Bardzo się cieszę, że teraz nie muszę się już o nic pytać, mogę się za to sama podzielić moją subiektywną opinią :)

Do końca zeszłego roku (czyli przez jakieś 4 lata) nie kupiłam moim dzieciom ani jednego zimowego kombinezonu. Zawsze składało się tak, że coś od kogoś, albo po kimś dostawaliśmy. Jakościowo wyglądało to różnie, ale darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda. W tym roku po raz pierwszy miałam niespotykaną dotąd możliwość na samodzielne wybranie zimowego odzienia dla mojej córki (gdyż syn został zaopatrzony przez chrzestnych rodziców rok wcześniej). Po pierwszym napaleniu się na zakupy emocje opadły, bo nie znalazłam NIC fajnego. W większości popularnych sklepów ekspedientki chciały mi wcisnąć różowe kombinezony ze stopami (na moją 2latkę były tylko niemowlęce rozmiary!) o znikomych właściwościach śniego i wiatroodpornych. Kiedy straciłam wszelkie nadzieję, zwróciłam się o poradę do czytelników bloga i dostałam mnóstwo bardzo ciekawych namiarów na marki, które szyją zimowe kombinezony dla małych dwuletnich dziewczynek. Wybór padł na Reimę, chociaż muszę przyznać, że gdy zobaczyłam ceny tych kombinezonów to trochę zwątpiłam, na szczęście udało mi się uzyskać pomoc finansową i mogłam na skórze własnej córki sprawdzić czy kombinezon jest wart tych wszystkich zachwytów na forach i handlu drogimi używanymi egzemplarzami na Allegro.

kombinezon reima

Jeśli wasze dzieci są aktywne, nie spędzają zimy w wózku, tylko tarzają się w śniegu, spadają z sanek, na lodowisku częściej jeżdżą na brzuchu niż na łyżwach, to zdecydowanie nie ma co oszczędzać, możecie zainwestować w Reimę, bo ta marka produkuje kombinezony właśnie z myślą o waszych dzieciach. Podczas kilkudziesięciu zimowych spacerów zaliczyliśmy liczne wywrotki, siedzenie na śniegu, raczkowanie w śnieżnych zaspach, jeżdżenie na szufli do odśnieżania. Robiliśmy wszystko, co może wpaść do głowy dwuletniej dziewczynce i nie stało się nic, co sprawiłoby, że pożałowałam złotówki wydanej na kombinezon – Lila nigdy w nim nie zmarzła i nie zamoczyła skrawka swoich ubrań. Dzięki bardzo fajnym plastikowym (przez co niezniszczalnym) paskom pod stopy, nogawki były zawsze dobrze naciągnięte na buty. Rękawiczki zawsze trzymały się na miejscu i nie uciekały spod zbyt luźnej gumki w rękawie. A na zimniejsze dni podpinaliśmy specjalny, idealnie pasujący polarowy kombinezon Reima.

Wpadki, które zdarzały się kombinezonom innych marek (zniszczenie paska pod stopą, wyrwanie zamka, urwanie elementów odblaskowych, rozprucie bądź przegryzienie (!) materiału) Reimie nie zdarzyły się w ogóle. Po 4 miesiącach prawie codziennego używania, kombinezon wygląda jak nowy i nie widać na nim żadnych śladów noszenia. Co więcej Lila jest w nim zakochana i codziennie rano robi nam awanturę, bo zakładamy jej już zwykłą zimową kurtkę. Autentycznie pokazuje palcem na kombinezon i woła „To! To! Ja!”. A ponieważ kombinezon kupiliśmy w rozmiarze nieco na wyrost, to również za rok będzie jej dobrze służył.

kombinezon reima

Dlaczego piszę o kombinezonach na początku marca? Bo to jest najlepszy moment na kupienie kombinezonu dla waszych dzieci. Ceny, które widzicie w sklepach w chwili obecnej są, o co najmniej 20% tańsze niż to, co zobaczycie we wrześniu. A ponieważ kombinezony Reima są naprawdę drogie to warto skorzystać z promocji. Ja właśnie kupuję dwuczęściowy kombinezon dla Franka na następną zimę, bo obecny niestety nie przetrwał próby czasu i było mi już wstyd puszczać dziecko do przedszkola w kombinezonie z oberwaną kieszenią :)

Ile kosztują kombinezony Reima? W zależności od rozmiaru, sklepu i momentu zakupu ceny wahają się między 400 a 700 zł, czyli jest to górna półka. Cena regularna kombinezonu Lili to 469zł. Dlatego naprawdę warto polować na promocje i kupić kombinezon wtedy, kiedy jest najtańszy, czyli na wiosnę. Ja zawsze szacuję przyszłoroczny wzrost moich dzieci na podstawie siatek centylowych, dzięki czemu mogę sporo zaoszczędzić :) Poza tym Reimę będziecie mogli odsprzedać na Allegro w przyzwoitej cenie, bo tam niezniszczone i niezbyt stare egzemplarze osiągają jesienią ceny niewiele niższe niż nowy kombinezon tej marki. Gdzie najlepiej kupować kombinezony Reimy? Najszerszy wybór jest w sklepie producenta na reima.com, a najniższe ceny podczas promocji na Limango!

Jeśli chcecie zobaczyć inne jesienne produkty marki Reima, to zajrzyjcie TUTAJ.