Najciekawsze produkty targów Kind und Jugend 2017

Tegoroczne targi w Kolonii Kind und Jugend były jeszcze większe niż rok temu, co oznaczało mniej więcej tyle, że w sumie podczas 4 dni targów przeszłam ponad 40 km. Niezłe wyzwanie dla nóg, kręgosłupa i mózgu :) Na szczęście te wielokilometrowe spacery były niezwykle owocne, bo udało mi się zobaczyć jakiś milion produktów dla dzieci, z czego większość była ładna, a część bardzo interesująca :)

Najbardziej cieszy mnie oczywiście to, że miałam możliwość obejrzenia wielu produktów, które dopiero wejdą na rynek i takich, które są tak tajne, że nie mogę nawet o nich jeszcze napisać. Żeby w całość zebrać wszystko to, co można było w trakcie mojego pobytu w Kolonii zobaczyć na Instagramie, mam dla was całkiem obszerne podsumowanie najciekawszych nowości, jakie widziałam.

Wózki

Joolz Hub

Holenderska marka Joolz zaprezentowała zupełnie nowy model wózka – Joolz Hub. Jest to wózek, który powstał z myślą o rodzicach mieszczuchach, którzy poszukują wózków o niewielkich rozmiarach, ale bardzo funkcjonalnych. Joolz Hub sprzedawany będzie jako rozkładana na płasko spacerówka z możliwością obrócenia siedziska przodem lub tyłem do rodzica. Osobno będzie można kupić tradycyjną gondolę lub miękki kokon dla noworodków i małych niemowląt. To, co zdecydowanie odróżnia go od flagowego modelu Day, to mniejszy rozmiar, tradycyjne (a nie kubełkowe) siedzisko spacerowe oraz możliwość złożenia go w jednym kawałku. Joolz Hub będzie dostępny w sprzedaży w Europie na wiosnę 2018.

Seed

Na stoisku Britax zadebiutowały wózki marki Seed, która niedawno została przez Britaxa przejęta. Seed to marka duńska, mocno designerska. Pierwszy raz mogłam przyjrzeć się tym wózkom z bliska i powiem szczerze, że robią wrażenie – są nie tylko piękne, ale i funkcjonalne, w sam raz do miasta! Czekam z niecierpliwością na pierwsze testy!

Cybex EESY S TWIST

Nowości wózkowe można było również zobaczyć na stoisku Cybex. Nowa, kompaktowa spacerówka Cybex EEZY S TWIST z całą pewnością będzie cieszyć się zainteresowaniem rodziców. Ten niewielki, miejski wózek to spacerówka z możliwością zamontowania na niej gondoli czy fotelika marki Cybex. Siedzisko rozkłada się na płasko i można je obracać, dzięki czemu dziecko może być wożone tyłem lub przodem do rodzica. Po złożeniu wózek jest niewielkich rozmiarów, więc świetnie sprawdzi się podczas wyjazdów. Wózek będzie dostępny na rynku w 2018 roku. 

Axkid Life

Swój pierwszy wózek pokazał również Axkid – szwedzki producent fotelików samochodowych. Wózek jest niewielki, lekki, typowo miejski. To, co go wyróżnia, to możliwość rozłożenia spacerówki na płasko oraz zamontowania na niej miękkiej gondoli. Takie wózki zdecydowanie królowały podczas tegorocznych targów i cieszyły się największym zainteresowaniem. Wózek będzie dostępny w Polsce w 2018 roku.

Foteliki samochodowe

Axkid

Szwedzka marka znana w Polsce głównie dzięki fotelikom samochodowym RWF w kategorii 9-25 kg zaprezentowała na targach zupełnie nową ofertę. W kwestii fotelików zmieniło się w zasadzie prawie wszystko. Od przyszłego roku Axkid będzie miał dwie linie fotelików RWF: Move oraz Minikid.

Axkid Move to w gruncie rzeczy obecny Axkid Woolmax, czyli jeden z najtańszych foteli RWF przeznaczony dla dzieci w zakresie wagowym 9-25 kg. Jest to fotel montowany tylko tyłem do kierunku jazdy, na pasy samochodowe.

W tej linii będziemy jeszcze mieli Axkid Move Infant, czyli typowy fotelik dla niemowląt 0-13 kg skierowany tyłem do kierunku jazdy z możliwością zamontowania na pasy lub isofix (na bazie).

W linii Minikid znajdziemy aż trzy foteliki. Axkid Minikid Infant, czyli dzisiejszy Babyfix to fotelik 0-13 kg montowany na pasach lub na isofix (na bazie). Poza tym w tej linii znajdzie się flagowy produkt marki Axkid Minikid — montowany tyłem do kierunku jazdy na pasy. Dużą zmianą jest nowa kategoria wagowa, czyli 0-25 kg (obecnie 9-25 kg). Oczywiście Minikid będzie przeznaczony dla siedzących niemowląt, czyli nie tak do końca od „0” :) Trzecim fotelikiem będzie Axkid Minikid ISOFIX, czyli Minikid montowany na isofix, montowany tylko tyłem do kierunku jazdy. Szczerze mówiąc, nie dopytałam się, czy ten Minikid ISOFIX będzie miał możliwość montażu na pasach, czy będzie tylko do 18 kg.

Poza uporządkowaniem fotelików, Axkid rezygnuje z fotelików RWF z możliwością montażu przodem (czyli Duofix i Kidzone). W ogóle im się nie dziwię, bo sama miałam dwa foteliki obracane i nigdy żadnego RWFa przodem nie zamontowałam (poza sesją na bloga). Fotele będą dostępne w nowej kolorystyce, zmieniona zostanie noga, nóżka poziomująca i dojdzie ochrona SIP, czyli takie poduszki montowane od strony drzwi (w Move i Minikid). Generalnie zmiany, zmiany, zmiany.

Maxi Cosi AxissFix Air

Marka Maxi Cosi pokazała pierwszy fotelik z wbudowanymi w pasy poduszkami powietrznymi. AxissFix Air to fotelik 0-18 kg, który może być montowany przodem i tyłem do kierunku jazdy (do 87 cm wzrostu). Jeśli w trakcie wypadku fotelik zamontowany jet przodem do kierunku jazdy, uruchomione zostają poduszki powietrzne, które “łapią” lecącą głowę małego dziecka. Jak przyznaje Maxi-Cosi – najbezpieczniejszym sposobem przewożenia dzieci do 4 roku życia jest jazda tyłem, ale jak ktoś koniecznie musi przodem, to może z poduszkami powietrznymi :)

Swoją drogą chętnie zobaczyłabym takiego AxissFix Air w Teście Plus, żeby zobaczyć, czy faktycznie siły działające na głowę i szyję w trakcie wypadku są zredukowane do bezpiecznego poziomu. 

Krzesełka do karmienia

Childhome Evolu Newborn Seat

Krzesełka Evolu używałam, od kiedy Hela samodzielnie usiadła i zaczęła jeść z nami przy stole. Bardzo je lubiłam, w związku z czym, kiedy zobaczyłam Evolu w nowej odsłonie, to oczy mi się zaświeciły! Do krzesełek Evolu będzie można dokupić specjalny zestaw dla noworodka, dzięki czemu z krzesełka będą mogły korzystać dzieci niesiedzące. Oczywiście takie dzieci jeść jeszcze obiadów nie będą, ale za to potowarzyszą rodzinie przy stole. Jak przystało na markę Childhome, całość prezentuje się bardzo estetycznie!

Cybex LEMO

Cybex, którego znamy głównie jako producenta wózków i fotelików samochodowych na dobre zagościł się w nowej kategorii produktów. Na targach można było zobaczyć krzesełko do karmienia, które łączy w sobie design z funkcjonalnością. LEMO to mebel ponadczasowy, bardzo minimalistyczny, który nie tylko świetnie będzie wyglądał, ale również nigdy nie wyjdzie z użycia. Dzięki specjalnej nakładce LEMO będzie służyło noworodkom, a następnie będzie rosnąć razem z dzieckiem. Sprawdzi się świetnie również, jako krzesło dla dorosłych, więc raz zakupione będzie nam służyć zawsze.

Ja jestem w nim zakochana i najchętniej wymieniłabym wszystkie dziecięce krzesła na LEMO, ale zapewne przejdzie mi, jak już poznam jego cenę ;)

Zabawki

BeachBlanketPool

Niemiecki producent ekologicznych zabawek EverEarth zaprezentował na targach BeachBlanketPool, czyli koc plażowy i basen w jednym. Ten innowacyjny produkt otrzymał nominację do Innovation Award w kategorii „World of Toys”. Okrągły, dwustronny koc plażowy można z łatwością zmienić w niewielki basen dla malucha. Wystarczy wykopać w piasku niedużą dziurę, położyć na niej koc wodoodporną stroną do góry i wlać do środka wodę. Woda nie wsiąknie w koc, dzięki czemu dziecko będzie mogło przez długi czas bezpiecznie bawić się w nagrzanej słońcem wodzie. Dodatkowego uroku temu produktowi dodaje fakt, że materiałowa wodoodporna torba na koc jest równocześnie wiaderkiem na wodę.

Koc wykonany jest z bardzo przyjemnej w dotyku tkaniny i można go zwinąć do bardzo małego rozmiaru. Po rozłożeniu ma średnicę 180 cm, więc całkiem sporo.

Zabawki i gryzaki Oli&Carol

Powiem szczerze, że nikt dawno nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak Olimpia i Carolina — dwie bardzo młode siostry, które w wieku 16 i 21 lat postanowiły założyć własną firmę produkującą ekologiczne gryzaki i zabawki wykonane z silikonu. Te dwie dziewczyny były jednymi z bardziej konkretnych kobiet biznesu, z jakimi miałam styczność. Przebojowe, pewne siebie, znające wartość swoich produktów. Wierzę, że negocjowanie z nimi warunków biznesowych nie należy do najłatwiejszych. Bardzo im w związku z tym kibicuje, bo właśnie takie dziewczyny przejmą kiedyś władze nad światem!

A produkty Oli&Carol to osobna bajka – zabawki są ręcznie robione w Maroko z całkowicie naturalnych składników. Są certyfikowane i ekologiczne. A do tego są przepiękne! Projekty są bardzo klasyczne, wzorujące się na designie lat 60. i 70. Absolutnie zauroczyły mnie łódeczki “origami”, szczerze mówiąc, jest to najładniejsza zabawka do kąpieli, jaką widziałam. Zostałam też absolutną fanką gryzaków w kształcie owoców i warzyw, które wyglądają tak realistycznie, że ciężko ich nie ugryźć! Są to produkty z wysokiej półki, więc bardzo liczę na to, że wkrótce zobaczymy je w dobrych polskich butikach dziecięcych.

Akcesoria

Huggle Me Close

Brytyjska marka Huggle Me Close zaprezentowała na targach kombinezony oraz kurtki dziecięce, które zostały stworzone z myślą o bezpiecznych podróżach samochodem. Rodzice coraz częściej mają świadomość, że zapinanie dziecka w foteliku w kurtce czy kombinezonie zmniejsza jego bezpieczeństwo, jednak mimo to nadal niechętnie ściągają dzieciom kurtki przed zapięciem pasów. Huggle Me Close zaprojektowało ubrania, w których można bezpiecznie zapiąć dziecko w foteliku, ponieważ na plecach oraz w miejscu przebiegu pasów znajdują się specjalne odpinane panele. Dzięki temu przy krótkich przejażdżkach samochodem, podczas których rodzice nie chcą dzieciom ściągać kurtek, można zwiększyć bezpieczeństwo przewożonych dzieci.

Kurtki oraz kombinezony zimowe są obecnie w fazie projektowania, nie wiadomo jeszcze, kiedy i pod jaką marką pojawią się na rynku. Produkty zostały nominowane do Innovation Award w kategorii „World of Kids Textiles”.

Play&Go Mini

Worki na zabawki Play&Go są znane polskim rodzicom od kilku lat. Są bardzo lubiane nie tylko za funkcjonalność, ale przede wszystkim za przepiękne wzory. Sama je uwielbiam i od zawsze mocno ubolewałam, że nie mamy aż takich stosów różnych zabawek, by mieć takich worków więcej. Jak się okazało, z takim problemem borykało się więcej rodziców, bo Play&Go wprowadza właśnie na rynek wersję “Mini”, czyli małe woreczki, w których będzie można umieścić nieco mniejsze kolekcje klocków. Taki sposób przechowywania wszelkich zabawek jest zdecydowanie bardziej oszczędny przestrzennie od pudeł i pudełek, więc jestem przekonana, że woreczków Play&Go Mini będziemy mieć w domu sporo!

Cloby

Cloby to takie sprytne, małe, skórzane, przepiękne klipsy, które mają wiele zastosowań, ale przede wszystkim przepięknie przypinają kocyk czy pieluszkę do wózka, zabawkę do budki wózka czy niewielką (i lekką) torebkę do rączki wózka. Zakochałam się w Cloby od pierwszego wejrzenia, bo jest to kolejny piękny i praktyczny gadżet stworzony przez Holendrów.

Oczywiście jest to gadżet drogi, ale nie ma takiego kredytu, którego się na dziecko nie weźmie ;) Na całe szczęście Cloby nie jest dostępny w Polsce (jeszcze), co może powstrzymać nas przed wydaniem na niego fortuny!

Juene Premier

Ostatniego dnia targów, kiedy już nie miałam siły oglądać nowości i myślałam, że nic już nie zrobi na mnie wrażenia, zobaczyłam belgijskie plecaki i tornistry Juene Premier. Pamiętacie to uczucie, kiedy po sześciu latach przeżytych w szarym PRLu, weszliście po raz pierwszy do supermarketu? No to ja właśnie tak się czułam, kiedy zobaczyłam stoisko Juene Premier. Wszystkiego chciałam dotknąć, pomacać, poprzymierzać a na koniec krzyknąć “Biorę wszystkie!”. Byłam gotowa zapisać się na jakąś podyplomówkę byle tylko wytłumaczyć sobie konieczność kupienia tornistra. Na szczęście nic tam nie można było kupić, a ja musiałam udawać, że jestem poważnym człowiekiem.

Te torby i plecaki są przepiękne! Wyglądają tak, że mamy ochotę przejść na buddyzm, by w następnym wcieleniu przed szkolnym debiutem zaciągnąć rodziców do sklepu z tymi plecakami. Są po prostu CUDOWNE i oczywiście drogie, ale jak w tym życiu odłożymy dużo pieniędzy i napiszemy list do następnego wcielenia z informacją, gdzie ukryliśmy te miliony, to nam wystarczy!

W związku z tym mam bardzo mieszane uczucia odnośnie do tego, czy te plecaki powinny być sprzedawane w Polsce. Boję się, że będę musiała kupić takie cudo Lili, która za rok idzie do szkoły. Jak będę musiała sprowadzać je z Belgii, to może się powstrzymam :D

Polskie firmy na Kind+Jugend

Na koniec chciałam tylko pokrótce wspomnieć o tym, że wśród tych wszystkich stoisk z przecudnymi produktami dziecięcymi można znaleźć sporo polskich marek! Byli tam tacy wyjadacze jak Emel, który jak zwykle pokazywał najpiękniejsze buciki na świecie, czy Whisbear, który z roku na rok powiększa swoje stoisko i jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat dziewczyny zajmą całą halę.

Sporą reprezentację mieliśmy w tekstyliach, bo można było popodziwiać cudne produkty Poofi, ręcznie robione paputki marki Titot czy ogromny wybór produktów MayLily (z przecudnym wózkiem z lat 50., który ozdabiał stoisko).

Nie zabrakło też debiutującej Cool Mamy, która postanowiła ułatwić i upiększyć karmienie mamom nie tylko w Polsce oraz Rollersy, które rzutem na taśmę, tuż po wprowadzeniu produktu na rynek zdecydowały się na taki szalony krok, jak wystawienie się na targach w Kolonii.

W sumie “polskich” stoisk było ponad 60, więc na pewno mamy się czym pochwalić. Kto wie, może za kilka lat wzorem Brytyjczyków i Amerykanów trzeba będzie zbudować jakiś polski pawilon, by pomieścić wszystkie marki godne promocji w szerokim świecie.