Najciekawsze produkty targów Kind+Jugend 2015

Z targów Kind+Jugend 2015 przywiozłam mnóstwo zdjęć, informacji o nowych produktach i chorobę. Przekonałam się, że duże, międzynarodowe targi mogą być niebezpieczne, bo przy kilkudziesięciu tysiącach odwiedzających łatwo o jakiegoś wirusa. Leżę więc teraz trawiona gorączką i staram się nie narobić zaległości blogowych, bo nigdy się z nich nie wyplączę.

Pomimo tego, że targi skończyły się dla mnie nie najlepiej, to jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam tam pojechać. Spędziłam tam prawie 2 pełne dni, co oczywiście było niewystarczające, żeby zobaczyć wszystko, ale udało mi się odwiedzić większość z wybranych przeze mnie stoisk. W tym roku po raz pierwszy miałam akredytację dziennikarską, co mocno ułatwiło rozmowy z wystawcami, bo prasie prawie każdy chce się pochwalić ;)

Nie jestem w stanie pokazać wszystkich ciekawych produktów, które widziałam, ale ten, kto śledził moją relację na Instagramie lub Snapchacie zobaczył to, co z mojej perspektywy było najciekawsze. W relacji na blogu skupię się na tym, żeby dokładniej opisać wybrane produkty. Trzeba pamiętać, że na Kind+Jugend większość wystawców pokazuje nowości, które na rynku pojawią się w 2016 roku. Nie ma więc co psioczyć na to, że jeszcze tego nie ma w Polsce i że nie wiadomo jaka cena, tylko cierpliwie czekać.

Kind+Jugend ma też to do siebie, że stoiska dużych wystawców, są najczęściej zabudowane z każdej strony i wpuszczani są tam tylko potencjalni kupcy po wcześniejszym umówieniu się. Dla mnie oznacza to tyle, że nie każde takie stoisko mogłam odwiedzić. Nie było to dla mnie jakimś szczególnym zmartwieniem, bo ponad 1000 stoisk czekało na mnie otworem ;)

No dobra, to do rzeczy. Przedstawiam wam najciekawsze produkty i nowości Kind+Jugend 2015.

1. Greentom Upp Lite, Upp+, Upp Go, Upp XL

greentom

Kto by pomyślał, że Greentom pokaże tyle nowych modeli? Wydawało się, że robiąc wózki z materiałów przetworzonych, nie ma możliwości, żeby zaszaleć. A jednak :) Po pierwsze w przyszłym roku pojawi się nowe siedzisko Lite, które razem z klasyczną ramą Upp stworzy najprostszą i najtańszą spacerówka tego producenta — lekką, tanią i ekologiczną, ale bez możliwości rozłożenia siedziska, więc jest to opcja dla starszaków, którzy od czasu do czasu korzystają z wózka, ale nie spędzają w nim długich godzin.

Greentom Upp+ to nowa rama, która od klasycznej różni się wielkością kół. W tej są większe — przednie ma średnicę 20 cm, a tylne 30 cm. Ale oprócz tego, wszystko inne jest takie same — wózek jest zwrotny i lekki. Biorąc pod uwagę polskie warunki chodnikowe, tej ramie wróżę większy sukces niż klasycznej ramie Upp :)

Greentom Upp Go i Upp XL to nowe, trójkołowe ramy. Koła są naprawdę ogromne. Upp Go ma koła o średnicy 35 cm (przednie) i 40 cm (tylne), Upp XL 40 cm. Ramy zostały zaprojektowane tak, żeby wózek dobrze sobie radził w terenie — nie są to oczywiście wózki biegowe, ale na spacer w lesie wydają się idealne. Mnie najbardziej przeszkadza fakt, że przednie koło nie jest skrętne, ale dopóki go nie przetestuję, to narzekać nie będę.

Na każdej z tych nowych ram można zamontować gondolę, odwracane siedzisko, zwykłe siedzisko i siedzisko Lite. Wózki będą dostępne w przyszłym roku.

2. Babyzen Yoyo+

yoyo+
fot. pishposhbaby.com

Babyzen wprowadza nowszą wersję Yoyo. Zmienia się w nim dużo, chociaż na pierwszy rzut oka wózek wygląda tak samo, jak poprzednie wersje. Chyba największą zmianą i udogodnieniem jest możliwość zamontowania na ramie wózka adapterów do fotelika (adaptery nie pasują do wcześniejszych wersji). Drugą rzucającą się w oczy zmianą jest znacznie większy kosz pod wózkiem. Zmienił się też materiał, z którego zrobiona jest budka i w wersji 6+ pojawiła się kieszonka z tyłu budki oraz okienko do podglądania dziecka. Oprócz tego hamulec jest nieco większy, więc łatwiej będzie w niego trafić. I podobno amortyzacja jest lepsza, ale to będzie można sprawdzić, dopiero gdy zabierze się Yoyo+ na spacer :)

3. Babyhome Vida i VidaPlus

babyhomevida

babyhomevidaplusII

Kilka miesięcy temu testowałam Babyhome Emotion — niewielką, lekką spacerówkę. Dobrze mi się jeździło tym wózkiem, chociaż miał on parę wad. Okazało się, że producent słucha głosu konsumentów, bo nowy model Vida, to poprawiona wersja modelu Emotion. A model VidaPlus, to trochę inna Vida :)

To, co przeszkadzało mi najbardziej w modelu Emotion, to: niezbyt głęboka budka, terkoczące koła i niska rączka. W modelu Vida koła wykonane są z zupełnie innego materiału — podobno jest znacznie lepszy, budka jest przedłużana (wystarczy odpiąć zamek), rączka jest wyższa i ma regulowaną wysokość. Wózek prezentuje się świetnie. Dodatkowo oparcie rozkłada się jeszcze bardziej (nie całkiem na płasko, ale niewiele mu brakuje), a do wózka można dokupić miękką gondolę i wozić w nim dziecko od urodzenia.

Model VidaPlus to już wózek trzyfunkcyjny — nadal mały i miejski, ale ze standardową gondolą, odwracanym siedziskiem. A kiedy dziecko już z odwracanego siedziska wyrośnie, można dokupić drugie siedzisko, dzięki któremu będziemy mieć normalną spacerówkę dla starszaka (do 25 kg!).

4. Bumbleride Speed

IMG_1810

W Kolonii został pokazany nowy model Bumbleride Speed — uniwersalny wózek, z którym można biegać, jeździć w trudnym terenie i po galerii handlowej. Jak przystało na sportowy wózek, Speed ma bardzo duże koła (30 cm z przodu i 40 cm z tyłu). Przednie koło można całkowicie zablokować (do biegania), całkowicie odblokować (do miasta), lub odblokować częściowo (porusza się o 30º w każdą stronę) do joggingu czy w teren. Przednie koło jest bardzo dobrze amortyzowane, tylne koła mają taką samą amortyzację jak Indie (czyli bardzo dobrą). Siedzisko wózka jest duże, budka głęboka, jedyne czego brakuje to podnóżek.

Siedziska i budki wszystkich modeli Bumbleride z 2016 roku będą wykonane z nowego materiału — znacznie bardziej ekologicznego — połączenie poliestru (produkowanego w sposób, który oszczędza wodę i energię) z materiałem otrzymanym z przetworzenia butelek PET.

5. ez pz — mata z talerzykiem

ezpz

Który rodzic nie marzy o tym, żeby miska z jedzeniem zawsze stała przed dzieckiem? Na rynku dostępne są talerzyki z przyssawką, ale amerykański startup ma w swojej ofercie coś, co podbiło moje serce. Maty z talerzykami, które przysysają się do blatu — nie można ich poruszyć ani podnieść (dopóki nie wsadzi się palucha między matę a blat). Wydają się idealne dla dzieci, które uczą się jeść samodzielnie. Dostałam jedną matę do testów, więc recenzja na pewno się ukażę na blogu. Liczę też na to, że po targach pojawią się dystrybutorzy tych mat w Europie, bo na razie koszty wysyłki z USA do Polski są zawrotne (35$).

6. Lodger Bunker Explorer & Mini Bunker

lodger

Lodger zaprezentował 2 bardzo fajne, nowe produkty. Od kilku lat jestem fanką śpiworka Bunker i uważam, że naprawdę nie ma fajniejszego śpiworka do wózka na rynku. Bunker Explorer to nowy śpiwór, który ma szansę przebić poprzednika. Składa się z 3 niezależnych części, które można łączyć ze sobą zależnie od pogody. Explorer składa się z wkładki do wózka, która jest idealna na wiosnę i lato, ocieplacza dopinanego do wkładki, który na pewno sprawdzi się w czasie chłodniejszych wiosennych dni i letnich wieczorów oraz zewnętrznego śpiworka, który będzie idealny jesienią, a po spięciu z wkładką i ocieplaczem posłuży podczas srogiej zimy. Całość prezentuje się super.

Mini Bunker to śpiworek do fotelika samochodowego, który świetnie sprawdzi się w zimne dni. Wierzchnia część jest odpinana, więc można ją łatwo ściągnąć, kiedy w samochodzie jest ciepło, lub gdy jesteśmy w pomieszczeniu. Gdy wychodzimy na zewnątrz, to przypinamy pokrycie. Bardzo łatwo można dostosować do temperatury kapturek mini bunkera — gdy jest zimno, to go zapinamy, gdy zrobi się cieplej, to odpinamy. Bardzo fajne rozwiązanie dla niemowląt korzystających z fotelika 0-13 kg.

Mam nadzieję, że recenzje obu produktów pojawią się na blogu jeszcze przed nadejściem zimy :)

7. Mata do zabawy i worek na zabawki — play&go

playgo

Takich worków można znaleźć kilka w polskich sklepach z gadżetami dziecięcymi, ale play&go urzekł mnie swoją estetyką. Wszystkie worki są pięknie wykonane i zachwycają wzornictwem. Oprócz standardowych worków jednokolorowych są też takie w wąsy, kotwice, kolorowe zygzaki i romby. Oprócz tego play&go współpracuje z kilkoma projektantami, którzy tworzą dla nich limitowane wzory. W Kolonii można było zobaczyć worki w lotki do badmintona, pandy i superbohaterów. Zatrzymałam się przy tym stoisku, bo aktualnie szukam takiego worka, ale już wiem, że nic co można kupić w Polsce, nie spodoba mi się tak, jak play&go.

8. bclip czyli twórca śliniaków

bclip

Mały gadżet, a jaki funkcjonalny. Silikonowy pasek i dwa klipsy z każdej chusteczki, serwetki czy ściereczki zrobią śliniaczek. Ten produkt został nominowany do nagrody Innovation Award 2015 i moim zdaniem jest jednym z bardziej pomysłowych rzeczy, które zostały wyróżnione nominacją.

9. Meble do dziecięcego pokoju od Kidsmill

Jak się za długo chodzi po terenie targów i ogląda te wszystkie przepiękne rzeczy dla niemowląt, to zazwyczaj dostaje się skurczy macicy i ogromnej chęci posiadania kolejnego dziecka. Niestety to uczucie narasta, gdy widzę takie przepięknie urządzone pokoiki dziecięce jak te zaaranżowane przez Kidsmill. W tym koszu Mojżesza widzę na przykład jak słodko śpi mój drugi synek :) I gdyby tylko w codziennej rzeczywistości te dziecięce pokoiki wyglądały tak schludnie ;)

kidsmill2kidsmill1