Poradnik Wakacyjny: Przepis na udane plażowanie, czyli najlepsze gadżety na plażę

Wakacje nad polskim morzem to trochę jak granie w totka. Podobno ktoś kiedyś wygrał dwa tygodnie upałów, ale nikt go nie zna osobiście. Zresztą ja sama poświęciłam się wielce dla tego wpisu i pojechałam nad polskie morze w połowie czerwca, bo czerwiec to przecież już prawie lato. A potem się okazało, że dzieci po plaży muszą biegać prawie nago przy 15°C, a ja ten wpis piszę, telepiąc się pod kocem. Żartuję, nie jest tak źle. Było z 18°C, a ja oprócz koca mam jeszcze kieliszek wina i wcale się nie telepię :D

Wracając do sedna sprawy — nieważne jak często nad morzem jest kiepska pogoda. Od zawsze nad Bałtyk ściągają tłumy bez względu na to, czy na plaży będą tylko raz, czy 14 razy. Wcale im się nie dziwie. Nigdzie indziej nie można zobaczyć tylu parawanów, nigdzie indziej dzieci nie sikają nam pod nogi i nigdzie nie ma takich tłumów jak tu. No dobra, oprócz tego jest tu jeszcze najlepszy piasek na świecie i nad Bałtyk mamy jednak najbliżej (więc jak jest kiepska pogoda, to po kilku godzinach możemy być z powrotem w domu :D).

Ja uwielbiam jeździć nad nasze polskie morze, głównie dlatego, że mamy tutaj super wakacyjną miejscówkę bardzo blisko morza, więc jak jest upalnie, to możemy sobie nasze parawany rozbić już o szóstej rano w pierwszym rzędzie i mieć wtedy swój prywatny kawałek Bałtyku :D Ponieważ wakacyjny wypad nad morze jest obowiązkowy od czasu kiedy urodził się Franek, to mam już spore doświadczenie w plażowych gadżetach. Skromnie mówiąc, doszłam w zasadzie do perfekcji i jestem w stanie z zamkniętymi oczami wymienić te rzeczy, bez których na plażę po prostu nie pójdę. Warto też dodać, że bywały takie czasy, kiedy na tę plażę chodziłam sama z wielkim brzuchem i dwójką małych dzieci, więc jest to zestaw bardzo poręczny!

Poniżej mój przepis na udane plażowanie!

Krok 1: Rozłóż się na plaży

Jak już pisałam nad polskie morze najlepiej pójść tuż po wschodzie słońca z kilkunastometrowym parawanem, którym wygrodzimy sobie swój prywatny kawałek plaży tuż przy morzu. To jest oczywiście sytuacja idealna. Może się zdarzyć tak, że nie masz, jak zabrać ze sobą kilometrów parawanu, lub po prostu nie widzisz potrzeby wygradzania sobie własnego hektara piasku. Wtedy najgenialniejszy będzie namiot!

Namiot Tribord

Najlepsza alternatywa dla parawanu — osłania od wiatru i słońca, super szybko się rozkłada i składa. Nie zapewni nam takiej ochrony przed innymi plażowiczami jak wysoki i długi parawan ani nie pomieści naszego całego dobytku, ale da impuls do integracji i osłoni nasze ubrania, jedzenie i ręczniki :) Namiot nie jest zbyt głęboki, więc w środku jest przewiew i dzieci mogą tam spać podczas plażowania bez ryzyka uduszenia się z braku powietrza. Po złożeniu jest bardzo mały, więc nawet kobieta w zaawansowanej ciąży z dwójką starszych dzieci jest w stanie go ogarnąć ;) Mój najulubieńszy i najukochańszy, od 3 lat ten sam i nie zamienię go na nic, a jak mi się kiedyś popsuje to kupię sobie dokładnie taki sam!

Jeśli macie ochotę poczytać o nim trochę więcej, to zapraszam TUTAJ, do mojej starej recenzji.

Namiot Tribord można kupić TUTAJ w cenie 129,99 zł.

Koc piknikowy Skip Hop

skiphopmata

Najlepszy koc plażowo-piknikowy to koc Skip Hopa. Poznaliśmy się 3 lata temu i od tego czasu nie znalazł od jeszcze żadnego godnego konkurenta. Wykonany jest z materiału nieprzemakalnego, niełapiącego piasku ani brudu, ale mimo wszystko przyjemnego w dotyku. Koc łatwo się składa i można z niego zrobić wygodną do noszenia torbę. Jeśli komuś niewygodnie nosić torbę na ramieniu, to można zrobić z niej plecak :) Do koca doczepiona jest pozornie niewielka kieszeń termoizolacyjna, do której ja chowam portfel, telefon, wilgotne chusteczki i dwa litry picia :) Oczywiście kieszeń da się odpiąć i zrobić z niej małą torebkę, z czego nad morzem korzystam. Po 3 latach używania i praniu koc wygląda jak nowy :) To jest chyba najczęściej kupowany przez moich czytelników gadżet, zresztą każdy potem mówi, że to jeden z lepszych zakupów. Także, jeśli jeszcze tego koca nie masz, to kup! Więcej szczegółów można przeczytać w mojej starej recenzji TUTAJ.

Koc można kupić między innymi TUTAJ w cenie 219 zł.

Kocyko-otulacze dla niemowląt

Trzeba spędzić wakacje z niemowlakiem, żeby docenić genialność takich otulaczy. Są to ogromne cieniutkie kocyki, które mogą być otulaczem, prześcieradełkiem do wózka, kocykiem, osłoną w trakcie karmienia piersią, baldachimem osłaniającym przed słońcem czy ręcznikiem. Najbardziej uniwersalny letni gadżet dla najmłodszych dzieci. Naprawdę polecam otulacz na pierwsze wakacje (i nie tylko), bo znajdziecie milion zastosowań dla niego i zastąpi wam sto innych rzeczy, które musielibyście ze sobą zabrać, gdyby nie on!

Swaddler Lodger

swaddler swaddler-4

Swaddler to duży (120 × 120 cm) kawałek miękkiej, przewiewnej bawełny. Bardzo delikatny i przyjemny w dotyku. Ma milion zastosowań i kilkanaście wzorów. Można kupić go pojedynczo lub w podwójnym komplecie :)

Otulacz Swaddler Lodger można kupić między innymi TUTAJ w cenie 89.90 zł (1 sztuka) lub 164 zł (2 sztuki).

Samiboo

Samiboo ma przepiękne duże otulacze bambusowe (110 × 110 cm), które sprzedawane są razem z pasującym kolorystycznie klipsem, dzięki czemu łatwiej jest przyczepić taki otulacz na przykład do wózka. Ten kwiatowy wzór jest absolutnie przeuroczy — są to malowane akwarelą kwiaty. Prawdziwe cudo, od samego patrzenia chce się mieć kolejne dziecko! Oczywiście tak jak inne otulacze ma mnóstwo praktycznych zastosowań.

Otulacz Samiboo można kupić między innymi TUTAJ w cenie 129 zł.

Poofi

poradnik-plaza-17 poradnik-plaza-18

Otulacz Poofi (120 x 120 cm) wykonany jest z wiskozy bambusowej, która w dotyku przypomina jedwab, a do tego ma właściwości antyalergiczne i antybakteryjne. Co ważne szczególnie latem, taka tkanina utrzymuje temperaturę nieco niższą niż otoczenie, więc daje wrażenie przyjemnego chłodu. Dostępna w kilku przepięknych wzorach :)

Otulacz Poofi można kupić między innymi TUTAJ w cenie 99 zł.

Krok 2. Załóż dzieciom plażowe wdzianka

Kilka lat rodzinnego plażowania nauczyło mnie, że zabieranie dwóch strojów kąpielowych dla dziecka, to nie wymysł egzaltowanych mamusiek, tylko konieczność, bo dziecko jest cały czas mokre, więc żeby chociaż czasami było suche, to należy zmieniać te stroje. Po drugie wycięte majtki w stroju to bardzo głupi pomysł, szczególnie u dziewczynek, zwłaszcza jeśli nie chcemy wyciągać ciężarówek piasku z narządów intymnych. Po trzecie pianki dla dzieci kąpiących się w Bałtyku to nie szpan na surfera, tylko konieczna ochrona przed zamarznięciem. A po czwarte — im bardziej zakryty strój kąpielowy z ochroną UV, tym mniej smarowania :)

Neoprenowe pianki Tribord

Kąpiel w Bałtyku to wątpliwa przyjemność, jeśli chodzi o temperaturę wody. Oczywiście zdarza się, że woda jest na tyle ciepła, że obywa się bez szoku termicznego po zmoczeniu palucha, ale jest to raczej rzadkość. Zupełnie nie rozumiem dzieci, które w takiej wodzie są w stanie spędzić pół dnia, telepiąc się przy tym niemiłosiernie i szczękając zębami. Moje dzieci oczywiście też tak potrafią, więc zawsze zabieramy ze sobą neoprenowe pianki, w których dzieciom jest cieplej i mi też jest wtedy cieplej, gdy na nich patrzę. Lila i Franek bardzo szybko przekonali się do pianek, bo dzięki nim wytrzymują w wodzie dłużej niż niepiankowe dzieci :) Od roku mamy piankę Tribord z Decathlonu (w wersji oszczędnej za 59,99 zł) i sprawdza się świetnie — zarówno na zajęciach na basenie, jak i podczas kąpieli w tym mega zimnym morzu.

Piankę Tribord można kupić TUTAJ w cenie 59,99 zł.

Stroje kąpielowe z filtrem UV

Jeśli dzieci nie siedzą właśnie w lodowatym Bałtyku, ale bawią się na rozgrzanej słońcem plaży, to warto pomyśleć o strojach kąpielowych, które ochronią je przed promieniami słońca :) Uwielbiam je, bo ograniczają powierzchnię smarowania kremami z filtrem, a jak wiadomo smarowanie dziecka tłustym kremem na piasku, to nie jest żadna przyjemność. Mam w tym roku kilku faworytów :)

Close

Kombinezon Close przyszedł na testy w ostatniej chwili, nie chciałam go, bo taki brzydki jakiś. Miłość wybuchła gwałtownie już w pierwszych sekundach pobytu na plaży. Zakryte ręce, tułów i uda, a do tego ta zintegrowana czapka. No mega jest i tyle! Bałam się, że słabo będzie przy tym stroju z toaletą czy zmianą pieluszki, ale okazało się, że dół jest zapinany na napy (jak rampersy), więc ściąga się łatwo. Mega super! Można kupić go w trzech rozmiarach (1-3 lata) i w czterech wersjach kolorystycznych.

Kosztuje 114,99 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

Jeśli kombinezon to dla was za dużo, to w podobnej kolorystyce można kupić koszulkę wykonaną z takiego samego materiału. Jest ona idealnym uzupełnieniem majteczek czy pieluszki. Dostępna jest w czterech rozmiarach (6 miesięcy – 3 lata) w sześciu wersjach kolorystycznych.

Kosztuje 75 zł i można kupić ją TUTAJ.

Lassig

poradnik-plaza-13

Stroje Lassig mamy już drugi rok i uważam, że są najbardziej uroczymi strojami dla maluchów. Majteczki z falbaneczką na pupie, ładne topy, jednoczęściowe stroje  z zabudowanymi majtkami i piękne kapelusiki. Wszystkie stroje Lassig wykonane są z materiału chroniącego przed promieniami słońca. Mam do nich jedynie dwa zastrzeżenia, które warto wziąć pod rozwagę.

Po pierwsze rozmiarówka jest moim zdaniem nie do końca prawdziwa. Dla Heli, która ma 88 cm wzrostu zgodnie z rozpiską wzięłam dwuczęściowy strój na trzylatkę, ale okazało się, że jest na nią sporo za duży i pewnie znacznie wygodniej by jej było w rozmiarze dla dwulatki. Szczególnie widać to po majtkach, które są dość obszerne.

Drugi problem to te majtki, które mają wszytą pieluszką, czyli w teorii takie wielorazowe kąpieluszki dla najmłodszych, ale ze względu na spore wycięcie majtek i niezbyt obciskające gumki na nóżkach nie zdecydowałabym się na puszczenie nieodpieluchowanego dziecka w takich majtkach do wody :) Miałabym obawę, że w przypadku awarii wszystko wypłynie, co nie jest pożądane w publicznych akwenach wodnych ;) Natomiast dla dzieci odpieluchowanych lub na pieluszkę jednorazową do pływania jak najbardziej je polecam :)

Stroje kąpielowe Lassig można kupić między innymi TUTAJ w cenie 107 zł (majteczki oraz kapelusz), 119 zł (strój jednoczęściowy), 129 zł (strój dwuczęściowy).

Wielorazowe pieluszki do pływania Close

poradnik-plaza-15

kapielowkiclose

Nie ma lepszych wielorazowych kąpielówek dla maluchów niż te marki Close. Testowałam wiele różnych marek, ale żadne nie były tak dobre, jak te. Szerokie, ale obciskające gumki na nogawkach oraz na brzuchu zapobiegają wypływaniu czegokolwiek w razie nagłej awarii. Tylko te majtki jestem w stanie bez stresu zabrać na basen czy do morza. Dodatkowo do kąpielówek można dokupić takie materiałowe wielorazowe wkłady pod majtki, dzięki czemu nie będziemy musieli na plaży zbyt często zmieniać kąpielówek, bo wystarczy wyciągnąć wkład. Jedyny minus to trudność w ściągnięciu mokrych kąpielówek z dziecka, więc jeśli nasze dziecko jest już na etapie (nauki) korzystania z nocnika, to lepiej kupić kąpielówki nieco luźniejsze :)

Wielorazowe kąpielówki Close można kupić między innymi TUTAJ w cenie 51 zł. Dodatkowe wkłady można kupić między innymi TUTAJ w cenie 34,90 zł.

Krok 3: Zabezpiecz dzieci przed słońcem

W celu ochrony dzieci przed słońcem, a siebie przed zrzędzeniem starszych kobiet koniecznie zabezpiecz dziecko przed szkodliwym działaniem promieni UV. Na głowach czapki, chustki lub kapelusze, na oczach okulary przeciwsłoneczne (jeśli daszek w czapce za krótki), a na tych fragmentach ciała, które nie są przykryte strojem — krem z filtrem. Jeśli smarujesz dzieci rzadziej niż raz na godzinę, to możesz spodziewać się wymownych spojrzeń, jeśli od ostatniego smarowania minie więcej niż 3 godziny, to ktoś zwróci Ci uwagę. Co jakiś czas musisz więc rzucać dzieciom głośne uwagi w stylu: „Franuś naciągnij czapeczkę mocniej na główkę” czy „Lila, czas na smarowanie!”. Rada dla leniuszków — im bardziej zabudowany strój, tym mniej smarowania!

Spreje przeciwsłoneczne Alphanova

Krem z filtrem dla dzieci kupuję tylko w postaci spreju, bo wtedy mam największą szansę na nasmarowanie wiercącego się dziecka bez rozlewania kremu na piasek. Starsze i bardziej opalone dzieci sparuję filtrem 30, a młodsze i blade filtrem 50 :) Nie polecam kupowania jakichś mega gigantycznych opakowań, bo kremy najczęściej trzeba zużyć w ciągu roku od otwarcia, a Polska ma taki klimat, że nawet latem schodzi mało tego kremu :) Jestem wielką fanką kosmetyków ekologicznych marki Alphanova, więc najczęściej korzystamy z filtrów przeciwsłonecznych tej marki.

Jeśli szukacie kremów dla niemowląt, to polecam sprej i krem Alphanova bebe do kupienia TUTAJ w cenie 55,90 zł75 zł, a jeśli chcecie kupić coś dla większych dzieci, to zachęcam do kupienia TUTAJ sprejów Alphanova Sun Kids w cenie 68 zł75 zł.

Okulary przeciwsłoneczne Real Kids

Okulary Real Kids dają świetną ochronę przed słońcem, a do tego są bardzo wytrzymałe. Można znaleźć wśród nich milion różnych modeli, ale nam najbardziej przypadły do gustu okulary zmieniające kolor (w zależności od światła) Real Kids Switch dostępne TUTAJ w rozmiarach 2+, 4+ i 7+ (te na nosie ma Franek) w cenie 79 zł.

Dla młodszych dzieci, które ciągle gubią okulary, świetnym rozwiązaniem będą okulary na gumce, których będą lepiej trzymały się głowy, nawet podczas szalonych zabaw. Model Real Kids Explorer sprzedawany jest TUTAJ w rozmiarach 0+, 2+ i 4+ w cenie 79 zł lub 139 zł (okulary z polaryzacją).

Okulary przeciwsłoneczne Babiators

plaza-2

Babiatory to amerykańskie okulary, które bosko prezentują się na buzi każdego dziecka, dodatkowo są niezniszczalne, dają doskonałą ochronę przeciwsłoneczną i mają roczną gwarancję Lost & Found (czyli jeśli przez rok stanie się coś z okularami, to po opłaceniu kosztów wysyłki z USA dostaniecie nową parę okularów). Są znacznie droższe od innych okularów, ale skusiła mnie ta gwarancja i słusznie, bo miałam szansę z niej skorzystać :)

Okulary Babiators można kupić między innymi TUTAJ w cenie 99-159 zł w zależności od modelu (okulary z polaryzacją są droższe).

Krok 4: Przygotuj dzieciom rozrywkę

Najlepsze, co może się Tobie przytrafić, to towarzystwo innych (najlepiej nieco starszych) dzieci. Wtedy masz zagwarantowane, że Twoje dzieci nic od Ciebie nie będą chciały przez cały dzień (poza pieniędzmi na lody), a Ty będziesz mogła używać tylko jednego oka do doglądania ferajny, drugie oko będzie całkowicie do Twojej dyspozycji. Ale, żeby inne (szczególnie nieco starsze) dzieci chciały się bawić z Twoimi, to warto rozważyć zastosowanie podstępu (tak zwanej przynęty) i zaopatrzyć własne potomstwo w tak fajne plażowe zabawki, że każdy będzie chciał się nimi bawić. My mamy sprawdzone typy z zeszłego roku, plus kilka nowości.

Zabawki plażowe B.Toys

poradnik-plaza-6 poradnik-plaza-7

Zastaw zabawek do piasku B.Toys w praktycznej torbie już drugi rok towarzyszy nam w nadmorskich spacerach. W zestawie mamy wszystko to, co przydaje się na plaży — wiaderko, sitko, foremki, łopatka, grabki, prześliczna konewka i mała wywrotka, które wykonane z trwałego plastiku, w bardzo ładnych kolorach, wręcz zachwycające wizualnie :) Cały ten zestaw mieści się w plastikowej torbie zapinanej na zamek, która od spodu ma… siateczkę, a to oznacza, że zanim zdążycie zejść z plaży, to piasek, który został w zabawkach, się wysypie :) To jest idealne rozwiązanie dla każdego, kto do tej pory w torbach z zabawkami przynosił więcej piasku niż zabawek :D

Zestaw zabawek w torbie można kupić między innymi TUTAJ w cenie 110 zł.

Zabawki plażowe Quut

quut-2

Mamy je od trzech lat i są zdecydowanym faworytem wszystkich dzieci, które znajdą je na plaży — największym powodzeniem zawsze cieszą się specjalne foremki do budowania wieży i rożki do kopania w piasku. Ja bardzo lubię wiaderko i uwielbiam się przyglądać, jak dzieciaki odkrywają, do czego służy trzyfunkcyjna łopatka i jak korzystać z bardzo dziwnych foremek. Uwielbiam te zabawki dlatego, że przełamują tradycyjne myślenie o tym, jak wyglądają zabawki do piasku i pozwalają dzieciom odkryć zupełnie nowe formy tej zabawy :) Jeśli chcecie przeczytać więcej na ich temat to TUTAJ jest bardziej obszerna recenzja zabawek :)

Zabawki Quut można kupić między innymi TUTAJ w cenie 34-85 zł.

Wiaderko silikonowe Scrunch

Wiaderko Scrunch to idealna zabawka plażowa dla rodziców ceniących sobie kompaktowy ekwipunek plażowy. Wiaderko wykonane jest z silikonu, więc można je zwinąć tak, że ciężko będzie się domyślić, że jest to wiaderko. Równocześnie niczym nie różni się od zwykłych wiaderek w kwestii pojemności i możliwości zabawy. I jest to chyba jedyne wiaderko na świecie, po którym można skakać, ile się chce, a ono i tak się nie połamie!

Wiaderko można kupić TUTAJ w cenie 56 zł.

Płetwa do pływania Swim Fin

swimfin plaza-9

Płetwa Swimfin to nasz bezosobowy trener pływania — bardzo skuteczny, bo po 2 tygodniach zabaw z płetwą w jeziorze, Franek zaczął sam pływać. Polecam więc każdemu dziecku, które chciałoby już pływać samo, ale nie czuje się jeszcze zbyt pewnie, płetwa da mu poczucie bezpieczeństwa, ale równocześnie będzie wymagała pracy rąk i nóg. Jest też absolutnie najfajniejsza do zabawy w rekina :D

Płetwę Swimfin można kupić między innymi TUTAJ w cenie 119 zł.

Siedzisko do pływania Swim Safe

poradnik-plaza-3

To jest zdecydowanie najfajniejsze koło do pływania dla maluchów. Ma dwa pompowane koła połączone ze sobą oraz siedzisko przytrzymujące dziecko. Ta konstrukcja sprawia, że nie ma możliwości, żeby maluch z tego koła wypadł. Używamy go od 6 lat i bardzo polecam na pierwsze i drugie wakacje nad wodą — z tym siedziskiem możecie bez obaw wejść z maluchem do wody (no, chyba że wchodzicie do niej podczas sztormu, albo niedaleko wodospadu), u nas sprawdzone na całej trójce :)

Siedzisko do pływania Swim Safe można kupić między innymi TUTAJ w cenie około 25 zł.

Krok 5: Zadbaj o to, żeby się nie zgubiły i nie rozchorowały

Najgorsze co może się przytrafić w trakcie takiego cudownego plażowego dnia, to zgubienie dziecka lub jego choroba. Zgubienie jest o tyle trudne, że w krótkim czasie przechodzimy 5 zawałów, a dziecko znajduje się tuż przed kolejnym. Oczywiście cały czas było schowane za parawanem sąsiada, bo znalazło tam ciekawą muszlę, ale to i tak nie zmienia faktu, że Ty jesteś już wrakiem człowieka. Choroba dzieci ma mniejsze szanse na wywołanie zawału, ale kaszel i zielone gluty eliminują nas z plażowego życia na jakiś czas, a to nie jest fajne. Dlatego polecam zadbać o to, aby nic z tych rzeczy nie miało miejsca — dziecko powinno być podpisane i nietelepiące się.

Opaska informacyjna Infoband

poradnik-praktyczne-14

Dziecko można podpisać długopisem albo można założyć mu niezmywalną opaskę z numerem telefonu do rodziców. My stosujemy to drugie. Opaska infoband towarzyszy nam zawsze w zatłoczonych miejscach, gdzie wystarczy tylko sekunda, żeby dziecko się zgubiło. Opaskę łatwo założyć, ale trudno zdjąć (dziecko samodzielnie tego nie zrobi), numery telefonów napisane długopisem trzymają się tam cały rok, pomimo że opaska wielokrotnie była moczona w różnych wodach. TUTAJ znajduje się dłuższa recenzja opaski.

Opaskę można kupić w sklepie podpisane.pl w cenie 15 zł.

Ręcznik szybkoschnący Dr. Bacty

poradnik-praktyczne-16 poradnik-praktyczne-17

W ramach ograniczania tobołów zabieranych na plażę warto pomyśleć o lekkich i cienkich ręcznikach, które zajmą zdecydowanie mniej miejsca niż ręczniki frotte. Jeśli mają one przy okazji zachować świeży zapach przez cały urlop, to warto kupić ręczniki szybkoschnące polskiej produkcji Dr. Bacty z technologią Polygiene. Świetne do szybkiego wytarcia zmarzlucha, jak i do zawinięcia go w naleśnik :) Ręczniki Dr. Bacty sprzedawane są w 4 rozmiarach (nasz jest w rozmiarze L), dzięki czemu można je dostosować do potrzeb rodziny :)

Ręczniki Dr.Bacty można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 39.99 do 79.99 zł.

Ręcznik Reluxury Lodger

plaza-6 plaza-8

Super ręcznik dla plażowych zmarzluchów, bo jest równocześnie szlafrokiem, w którym można biegać po plaży, jeśli dziecku jest zimno. Ręcznik jest dwustronny i wykonany jest z dzierganej tkaniny hydrofilowej, występuje w sześciu wersjach kolorystycznych (nasza to Stone). Ukochany ręcznik Lili!

Ręcznik można kupić między innymi TUTAJ w cenie 119 zł.

Poncho Littlelife

poradnik-plaza-9 poradnik-plaza-10

Poncho Littlelife chroni dzieci przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych (UV 50+) i jest idealne dla starszaków, które po wyjściu z lodowatej wody wcale nie mają ochoty na siedzenie na kocu. Poncho zapinane pod pachami jest idealnym ręcznikiem do suszenia się w trakcie zabawy — nie przeszkadza w bieganiu ani w kopaniu w piasku. Uszyte jest z materiału szybkoschnącego, dzięki czemu lepiej absorbuje wodę i zajmuje bardzo mało miejsca. Sprzedawane jest w dwóch rozmiarach: 1-3 lata i 3+ (Lila ma 3+) i kilku wersjach kolorystycznych.

Poncho Littlelife można kupić między innymi TUTAJ w cenie 132 zł.

Krok 6: Połóż się twarzą w stronę dzieci i ciesz się chwilą!*

Czas na punkt ostatni — kiedy dzieci są ubrane, nasmarowane, podpisane i mają przygotowane zabawki, to Ty siadasz lub kładziesz się na piasku, przymykasz jedno oko (drugie, niczym Pan Kleks, wysyłasz w pobliże dzieci) i myślisz sobie, że warto było cały rok na to czekać. Wdech, wydech, wdech, wydech. Z koca podnosisz się tylko w 4 przypadkach — dzieci chcą siku lub kupę, dzieci zaginęły, dzieci się biją i widać już ślady krwi na piasku, sąsiadujące z Tobą starsze panie nienaturalnie głośno mówią o tym, że dzieci trzeba smarować kremem częściej, niż to się rodzicom wydaje.

(*nie dotyczy rodziców niektórych małych dzieci)

A jak już będziecie się z plaży zwijać, to mogą wam się wtedy przydać (poza torbą z Ikei) takie dwa fajne gadżety:

Torba nad wodę i do piasku Nanaf

Idealna torba na zabawki plażowe. Po pierwsze ma ograniczoną pojemność, więc jest szansa, że uda nam się przekonać dzieci do zabrania tylko tego, co mieści się w środku. Po drugie wykonana jest z siateczki, przez którą przeleci piasek. W związku z czym wszelkie zapiaszczone zabawki mają szansę się odpiaszczyć w drodze z plaży do domu. Bardzo ją polubiłam i bardzo ją polecam!

Torbę Nanaf można kupić TUTAJ w cenie 19,99 zł.

Woreczek Skip Hop ‚suche/mokre’

Super gadżet nie tylko na plażę, ale również na basen. Do woreczka można włożyć wszystko to, co jest suche i takie ma pozostać, lub wszystko to, co mokre, które nie ma zamoczyć suchych ubrań. W środku są dwie kieszenie — jedna duża, wodoodporna, druga mniejsza uszyta z siateczki. Ja siedząc na plaży, do woreczka wrzucam wszystko to, co ma się nie zapiaszczyć (portfel, telefon, aparat), a jak wracamy, to tam lądują mokre stroje kąpielowe. Dzięki paskowi na zatrzaski woreczek można sobie przyczepić do innej dźwiganej przez nas torby.

Woreczek można kupić TUTAJ w cenie 70 zł.

 

Pamiętajcie, że te wszystkie gadżety możecie obejrzeć też w wersji filmowej, na moim kanale na YouTube :)


Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.