Najlepsze produkty targów Kids’ Time 2017

W zeszłym tygodniu odbyły się największe w Polsce targi branży dziecięcej Kids’ Time 2017 w Kielcach. Ja jeżdżę na te targi od trzech lat i co roku patrzę z podziwem na to, jak z roku na rok rosną. W moim kalendarzu jest to pozycja absolutnie obowiązkowa, a tegoroczne wydarzenie było dla mnie bardzo szczególne.

Kiedy przyjeżdżałam na te targi po raz pierwszy, to chodziłam z plakietką „Prasa”, tłumacząc większości wystawców, czym zajmuje się bloger piszący o produktach dziecięcych. W zeszłym roku tłumaczyć tego już nie musiałam, a w tym roku zostałam zaproszona do grona jury, które przyznawało nagrody Kids’ Time STAR dla najlepszych produktów prezentowanych na targach. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie — po raz pierwszy mogłam faktycznie mieć wpływ na to, jakie produkty zostaną nominowane i nagrodzone najważniejszą nagrodą największych targów branży dziecięcej w Polsce.

Najbardziej ucieszyło mnie to, że wiele spośród zgłoszonych produktów, to rzeczy, które ja sama od dawna pokazuję i promuję na blogu. Każdy, kto mnie uważnie czyta, znajdzie bardzo wyraźne ślady mojego jurorowania na liście nominowanych i nagrodzonych produktów. Z ogromną przyjemnością zaprezentuję wam najlepsze produkty targów Kids’ Time 2017.

Kategoria: Zabawki „0-3 Lata”

1. Nominacja dla Maty Edukacyjnej 1-2-3 Rosnę marki Tiny Love

Mata edukacyjna to coś, co znajdziemy w każdym domu, w którym mieszka małe dziecko. Wybór mat jest bardzo duży i rodzice zazwyczaj miotają się gdzieś pomiędzy tradycyjnymi matami obwieszonymi milionem zabawek a modnymi matami piankowymi, które w swym minimalizmie mają tylko piankę rozkładaną na podłodze. Największym problemem jest jednak cena — maty kosztują kilkaset złotych, a tak naprawdę służą dziecku przez około pół roku, bo później zaczyna się ekspansja na szuflady w kuchni, półki z książkami i otwarte paczki makaronu.

Mata Tiny Love jest wyjątkowa pod tym względem, że rośnie razem z dzieckiem i służy zarówno leżącemu na plecach niemowlakowi, siedzącemu maluchowi, jak i biegającemu dwulatkowi, który ćwiczy z tatą grę w koszykówkę :) Nie mamy więc wrażenia, że jak tylko dziecko zacznie siedzieć lub chodzić, to mata przestanie być dla niego atrakcyjną zabawką. Pomysł jest super, wykonanie też jest bez zarzutów. Bardzo lubię tę kolorystykę — kolory są żywe, ale nie biją po oczach. A dzięki wielofunkcyjności maty, cena tak bardzo nie odstrasza :)

Mata Tiny Love 1-2-3 Rosnę kosztuje 349 zł i można ją kupić między innymi TUTAJ.

2. Nominacja dla pchacza Wesołe Zakupy marki Chicco

Pchacz Wesołe Zakupy to jedna z ulubionych zabawek Heli. To jest świetna zabawka zarówno dla maluchów stawiających pierwsze kroki, jak i nieco starszych dzieci, dla których ten pchacz jest bardzo atrakcyjnym rekwizytem do zabawy w zakupy. U nas służy też do chodzenia na prawdziwe zakupy — Hela jeździ z nim między półkami i wkłada do środka interesujące ją produkty. Pchacz jest też sorterem i ma specjalny skaner, który skanuje i nazywa klocki z sortera po polsku i po angielsku.

Zdecydowanie najfajniejszy wielofunkcyjny pchacz na rynku! Kosztuje 159 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

3. Nagroda dla zakręconej wieży Spin Again

Wieża Spin Again zahipnotyzowała jurorów podczas obrad. Jeśli zaczynacie się nią bawić, to ciężko się oderwać, ciężko jest nawet przestać na nią patrzeć, kiedy wirują kolorowe krążki. Urzeka zupełnie nowym spojrzeniem na bardzo starą dziecięcą zabawkę. Wieża Spin Again składa się z kolorowych krążków o różnej średnicy i słupka z gwintem, dzięki któremu każdy nakładany na słupek krążek wiruje tak długo, aż opadnie na sam dół. Urzeka nie tylko pomysł, ale też wykonanie — plastik jest bardzo przyjemny w dotyku, więc ciężko się od tych krążków oderwać. Świetna zabawka dla każdego malucha.

Wieżę Spin Again można kupić za 150 zł między innymi TUTAJ.

Kategoria: Zabawki „3+”

1. Nominacja za Dom pełen wynalazków marki GoldieBlox

Zachwyt nad zabawkami marki GoldieBlox wyrażałam wielokrotnie (TUTAJ jest moja długa recenzja) – fantastyczne klocki konstrukcyjne stworzone z myślą o małych konstruktorkach. Zabawka, która pokazuje dziewczynkom, że matematyka i fizyka są niesamowicie ciekawe, zwłaszcza kiedy podczas zabawy towarzyszą nam przeurocze lalki-bohaterki przeżywające rozmaite przygody. GoldieBlox świetnie bawią się również chłopcy, jak i rodzice pomagający młodszym dzieciom w złożeniu różnych szalonych konstrukcji.

Do nagrody zgłoszony został zestaw „Dom pełen wynalazków”, który dopiero pojawi się na polskim rynku, ale już teraz można kupić kilkanaście innych — mniejszych i większych zestawów. Całą gamę GoldieBlox możecie znaleźć TUTAJ.

2. Nominacja za klocki KORBO

Klocki KORBO to polskie klocki konstrukcyjne, które co prawda odbiegają nieco designem od amerykańskich GoldieBlox, ale są uniseksowe. Konstrukcje opierają się na kołach zębatych, które łączą się ze sobą uzupełniając je łącznikami, podstawkami i korbkami. Klocki są duże, więc nawet czterolatki samodzielnie poradzą sobie z ich łączeniem. Super alternatywa dla klocków statycznych — w KORBO wszystko wiruje i się kręci.

Klocki KORBO można kupić między innymi TUTAJ.

3. Nagroda za drewniany domek dla lalek oloka-gruppe

Kiedy zobaczyłam ten wielki drewniany, cudnie wyposażony domek, to pomyślałam: „Skandynawowie wiedzą, jak robić piękne zabawki”. Obstawiałam, że oloka-gruppe to firma duńska, a tymczasem to drewniane cudo wyszło spod polskich rąk! Domek jest absolutnie przepiękny, przemyślany w każdym detalu, z przeuroczym wyposażeniem pokoików. Ja bym się dała za niego pokroić, zresztą, kiedy zobaczyłam go pierwszy raz na żywo, to mnie zamurowało. Mam nadzieję, że domek jeszcze nie raz zagości na moim blogu. Bardzo zasłużona nagroda Kids’ Time Star!

Produkty marki oloka-gruppe można zamawiać bezpośrednio u twórców — o TUTAJ!

Kategoria: Artykuły dziecięce

1. Nominacja za chusteczki nawilżane wodą WaterWipes

WaterWipes wypatrzyłam na ostatnich targach w Kolonii (LINK) i wtedy już zastanawiałam się, czy znajdzie się jakiś odważny dystrybutor, który wprowadzi je do Polski. Znalazł się na tyle wcześnie, żeby zgłosić się do konkursu Kids’ Time Star i pojawić się na moim blogu w Teście chusteczek nawilżanych. Osobiście jestem nimi zachwycona — super produkt dla mam, które chcą mieć wygodne, bezpieczne i ekologiczne rozwiązanie podczas wyjścia z domu z maluchem. Chusteczki WaterWipes nawilżane są tylko wodą (99,9%) i konserwowane wyciągiem z nasion grejpfruta (0,1%), co jest super alternatywą dla chusteczek z bardziej chemicznym składem.

Chusteczki WaterWipes kosztują 12,99 zł (za 60 sztuk) i z tego, co wiem, to pierwsza partia sprzedała się na pniu i musimy czekać na kolejną dostawę, ale jeśli chcecie dowiedzieć się, kiedy będą one znowu dostępne, to zapraszam TUTAJ.

2. Nominacja za śliniak i zwijaną tackę Tidy Tot

A to moje kolejne odkrycie z targów w Kolonii (LINK). Zwijana tacka ze śliniakiem to pomysł młodej brytyjskiej mamy, która chciała dać dzieciom swobodę podczas nauki samodzielnego jedzenia, ale nie miała ochoty robić remontu kuchni po każdym posiłku. Genialny gadżet dla tych, którzy lubią czystość, a mimo to zdecydowali się na dziecko. Tacka po złożeniu ma bardzo małe rozmiary, więc można zabierać ją ze sobą również na wakacje czy do restauracji :) Świetnie sprawdza się nie tylko podczas jedzenia, ale również przy nauce malowania farbami!

Tidy Tot kosztuje 149,99 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

3. Nagroda za łóżeczko-dostawkę do łóżka Chicco Next2Me Dream

Poszukiwania dostawki do łóżka, która jest wygodna dla dziecka, rodzica i pasuje do praktycznie każdego łóżka to była droga przez mękę. Przez zupełny przypadek 3 lata temu trafiłam na dostawkę Chicco Next2Me i się zakochałam. Używałam jej tak długo, aż Hela przestała się w niej mieścić. Polecałam ją już milion razy (na przykład TUTAJ), więc tym bardziej cieszę się, że mogłam przyczynić się do nagrodzenia tego produktu statuetką Kids’ Time Star. Nagroda w pełni zasłużona, od wszystkich mam, którym ta dostawka wydłużyła sen choćby o 5 minut!

Warto wspomnieć, że Chicco Next2Me jest nie tylko dostawką — może być też zwykłym małym łóżeczkiem lub w swojej najnowszej odsłonie także kołyską!

Chicco Next2Me kosztuje 899 zł i można je kupić między innymi TUTAJ.

Kategoria: Odzież i tekstylia

1. Nominacja za kolekcję Bamboo-line anti-mosquito

Texpol to polska firma, która produkuje przecudowne tekstylia dla dzieci (i nie tylko). Co roku ma dla rodziców jakieś super nowości, tym razem jest to tkanina bambusowa zabezpieczona specjalnym środkiem bioaktywnym, odstraszającym owady, ale obojętnym dla skóry. W tej serii będzie można kupić pieluszki, chusteczki i śpiworek. Nie sprawdzałam jeszcze, czy tkanina działa, ale z całą pewnością jest przepiękna.

Kolekcja Bamboo-line anti-mosquito jeszcze nie jest w sprzedaży.

2. Nominacja za wkładkę do wózka Comfi-Cush marki CuddleCo

Kolorowe wkładki do wózka to dość popularny produkt, w zasadzie można je kupić wszędzie, w każdym kształcie, kolorze i cenie. Ale nie każda wkładka wykonana jest z pianki memory, która sprawia, że sami mamy ochotę wejść do wózka i położyć się na tej wkładce. Pianka jest bardzo przyjemna w dotyku, komfortowa i sprężysta, ale nie przesadnie miękka. Osobiście śpię na poduszce z takiej pianki i jest to najwygodniejsza poduszka, na jakiej kiedykolwiek spałam. Dodatkową zaletą tych wkładek jest bardzo duży wybór kolorystyczny, naprawdę każdy znajdzie tam coś dla siebie :)

Wkładki Comfi-Cush kosztują 109 zł i można je kupić między innymi TUTAJ.

3. Nagroda za Coverover Active Comfort – Turystyczne okrycie dla dzieci

Coverover to jest tak genialny produkt, że doczeka się dłuższej recenzji. Znam go od dawna i od początku uważałam, że jest bardzo praktyczny, ale od niedawna mogę napisać, że jest praktyczny i przepiękny. Został od początku do końca wymyślony przez Kamilę — mamę czwórki dzieci, z których jedno było wyjątkowo aktywne. Jeśli jechało w wózku to przez 5 minut, po czym chciało wychodzić, pobiegać przez chwilę i znowu wrócić do wózka na 5 minut. Wyobrażacie sobie używanie standardowego śpiworka w wózku przy takim dziecku? Człowiek więcej czasu spędzi na zapinaniu i odpinaniu śpiworka niż na chodzeniu. Kamila długo myślała nad tym, jak rozwiązać ten problem, aż w końcu wymyśliła, że idealny śpiworek dla niej to taki, który zakłada się od góry, a nie od dołu.

W rezultacie dzisiaj możemy kupić Coverover Active Comfort, czyli w 100% polski pomysł i wykonanie, który okazał się nie tylko świetnym pomysłem na śpiworek do wózka, ale również idealnym okryciem na dziecko w foteliku rowerowym. A jeśli rodzic się uprze to zrobi z niego również poncho czy matę piknikową.

Coverover Active Comfort kosztuje 349 zł i można go kupić TUTAJ.

Kategoria: Foteliki samochodowe

1. Nominacja dla fotelika Kiddy Evoluna I-size

Kiddy Evoluna I-size to fotelik dla dzieci o wzroście od 45 cm do 83 cm, który w ostatnich testach ADAC dostał pięć gwiazdek, w tym bardzo dobrą notę za bezpieczeństwo (1,3 – lepszą dostał tylko Recaro Privia testowany w 2014 roku), więc nominacja jak najbardziej zasłużona.

Jednak osobiście jestem trochę zła na producenta, który zapewnia rodziców, że ten fotelik rozkłada się na płasko, a nawet można go w pozycji na płasko przewozić w samochodzie. W rzeczywistości najbardziej rozłożona pozycja w tym fotelu nie ma nic wspólnego z kątem 180°. Z jednej strony to dobrze — przewożenie dziecka w foteliku samochodowym rozłożonym naprawdę na płasko byłoby niebezpieczne, z drugiej strony rodzice mogą dać się nabrać i wozić dziecko godzinami w rozłożonym „na płasko” foteliku nie przypuszczając, że ich noworodek tak naprawdę cały czas jest w pozycji półleżącej, która nie ma nic wspólnego z bezpieczną pozycją fizjologiczną. Ode mnie osobisty minus za mieszanie rodzicom w głowach, ale wyniku za bezpieczeństwo gratuluje!

Fotelik Kiddy Evoluna I-size kosztuje 1599 zł i można go kupić TUTAJ.

2. Nominacja dla fotelika BeSafe iZi Kid i-Size X2

Jestem ogromną zwolenniczką przewożenia dzieci w fotelikach tyłem do kierunku jazdy tak długo, jak się da, więc bardzo cieszy mnie ta nominacja. BeSafe iZi Kid i-Size X2 to fotel przeznaczony dla dzieci o wzroście od 61 cm do 105 cm, który ma fantastyczne wyniki za bezpieczeństwo w testach ADAC (1,1 za bezpieczeństwo — żaden testowany fotelik z tej kategorii nie dostał takiej, ani lepszej noty) oraz może się pochwalić szwedzkim Testem Plus.

Fotelik BeSafe iZi Kid i-Size X2 kosztuje 1749 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

3. Nagroda dla fotelika Avionaut Ultralite

To było dla mnie największe pozytywne zaskoczenie targów. Fotelik Avionaut Ultralite to zaskoczenie pod kilkoma względami. Bardzo liczę na to, że uda mi się na jego temat napisać długą recenzję, ale dzisiaj musi być krótko.

Po pierwsze Avionaut Ultralite to fotelik, który powstał przy współpracy z fizjoterapeutą (dokładniej Pawłem Zawitkowskim), co bardzo wpływa na pozycję dziecka w foteliku. Pewnie wiecie o tym, że noworodki i niemowlaki w fotelikach przybierają pozycję szkodliwą pod względem ich rozwoju fizjologicznego, ale jak wiadomo fotelik samochodowy ma przede wszystkim chronić dziecko podczas wypadku, a nie zapewniać mu optymalne warunki do rozwoju. Avionaut postanowił zmierzyć się z tym problemem i udało się. Pozycja, którą niemowlak przyjmuje w tym foteliku na pierwszy rzut oka niczym się nie różni od pozycji w innych fotelikach, ale diabeł tkwi w szczegółach. Wkładka w Avionaut Ultralite pomaga utrzymać pozycję pod wieloma względami lepszą, choć wciąż nie idealną.

Po drugie ten fotelik jest ultra lekki (waży niecałe 2.5 kg), co dla wielu rodziców będzie wybawieniem. Ja byłam sceptycznie nastawiona na tą lekką wagę, bo od lat obserwowałam, że foteliki są coraz cięższe. Wydawało mi się, że tak właśnie ma być, tymczasem Avionaut wyprodukował fotel, który jest lekki — było to możliwe dzięki zastosowaniu innych materiałów niż dotychczas. Dobra wiadomość jest taka, że ten fotelik jest bezpieczny — został pod tym kątem przetestowany w kilku ośrodkach w Europie i za każdym razem wyniki były bardzo dobre.

Po trzecie — to jest polski fotelik — zaprojektowany i produkowany w Polsce, który w dodatku otrzymał nagrodę reddot award 2016! Naprawdę chylę się nisko i trzymam kciuki za dalsze kroki!

Avionaut Ultralite kosztuje 1299 zł i można go kupić TUTAJ.

Kategoria: Wózki

1. Nominacja dla wózka Mutsy Nexo

To chyba jest najciekawszy wózek marki Mutsy, podoba mi się najbardziej z całej gamy. Jest to niewielka, miejska spacerówka, która bardzo fajnie się składa i dobrze się prowadzi. Super sprawdza się nawet przy małych dzieciach, bo rozkłada się na płasko. Mogłaby być lżejsza, bo waży prawie 9 kg, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

Mutsy Nexo kosztuje 1299 zł i można go kupić TUTAJ.

2. Nominacja dla wózka X-Lander X-Move Desert Team

Kolekcja Desert Team X-Landera to limitowana edycja, która jest chyba jedną z ładniejszych, jakie widziałam u polskich producentów. X-Lander ma od dawna zakusy na bardziej nowoczesny wygląd niż większość wózków polskich producentów, więc nie pozostaje mi nic innego, jak kibicować, żeby z ładniejszymi kolekcjami kolorystycznymi przychodziły też coraz lżejsze i ładniejsze wózki.

X-Lander X-Move Desert Team kosztuje 2898 zł i można go kupić TUTAJ.

3. Nagroda dla wózka Espiro Next Manhattan

Nie jestem fanką polskich wózków — w większości są toporne, ciężkie, wykonane z kiepskich materiałów i tak bardzo oderwane wyglądem od tego, co modne na zachodzie, że aż boli. Nie da się jednak nie zauważyć, że to się zmienia. Czasem nawet okazuje się, że jesteśmy bliżej zachodu niż myślałam. Wózek Espiro Next Manhattan w wersji spacerowej wygląda nowocześnie, choć z gondolą ciągle przypomina lata 90. Zaskoczyła mnie również jego waga — niecałe 14 kg, co wśród polskich wózków ciągle należy do rzadkości. Zdobył serca większości jury Kids’ Time Star :)

Espiro Next Manhattan kosztuje 2299 zł i można go kupić TUTAJ.


Tak właśnie wygląda wspaniała osiemnastka wybrana spośród prawie 200 zgłoszeń. Jeśli czujecie niedosyt, to nie ma się czym martwić. Szykuję dla was kolejny wpis o świetnych produktach, które zostały pokazane na targach, ale nie startowały po nagrodę Kids’ Time Star. Także już wkrótce będziecie mogli przeczytać kolejny obszerny tekst o gadżetach!