Nasze książkowe zdobycze z Targów Książki

Z kupowaniem książek mam taki problem, że mój wewnętrzny inżynier Mamoń nie pozwala na zakup czegoś, czego nie znam lub nie widziałam. Dlatego, jeśli kupuję książki przez internet, to najczęściej jest to klasyka literatury dziecięcej, którą sama znam z dzieciństwa. Kupowanie nowości odbywa się w zasadzie tylko po zobaczeniu książki na żywo. Muszę zobaczyć ilustracje, przeczytać trochę tekstu i podotykać książki, zanim podejmę decyzję o zakupie. Dlatego rajem okazały się Warszawskie Targi Książki, podczas których mogłam sobie pooglądać i poczytać kilkadziesiąt różnych książek dla dzieci. Na szczęście wzięłam ograniczoną ilość gotówki, nie każdy wystawca miał terminal do kart, a do bankomatu były ciągle kolejki, więc nie poszłam z torbami, ale za to wróciłam ze stertą książek dla dzieci. Ponieważ zdążyliśmy już zakochać się w większości nowych książek, to przedstawiam wam te, które spodobały się nam najbardziej.

Od razu zaznaczam, że nie są to jakieś super nowości wydawnicze, tylko to, co wydawało mi się najbardziej interesujące dla moich dzieci :)

1. „Dawno temu w Mamoko” i „Mamoko 3000”

ksiazki-4

ksiazki-12 ksiazki-13

Ten, kto nie zna „Miasteczka Mamoko” ten trąba. To jest jedna z najfajniejszych książeczek dla dzieci, jakie trafiły w nasze ręce. Nie ma w niej tekstu, tylko same przepiękne obrazki, na których możemy śledzić przygody mieszkańców miasteczka. Lila, która nie jest wielką fanką książek, mogłaby oglądać „Miasteczko Mamoko” cały czas, szukając na kolejnych stronach swoich ulubionych bohaterów, czyli rodziny króliczków. Od kiedy w naszym domu pojawiło się Mamoko ciągle słyszałam od dzieci, żeby kupić pozostałe 2 części. Dlatego wchodząc na Warszawskie Targi Książki, wiedziałam, że wizyta na stoisku wydawnictwa „Dwie Siostry” jest obowiązkowa. Oczywiście obie książeczki były pierwszymi, na które rzucili się Franek i Lila :) Po niecałym tygodniu wiedzą już prawie wszystko o przeszłości i przyszłości Mamoko :)

Jeśli chcecie sprawdzić, czy wasze dziecko zakocha się w Mamoko, albo kupić brakujące części, to w księgarni Matras są teraz w promocji!

„Dawno temu w Mamoko” oraz „Mamoko 3000”, ilustracje Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Wydawnictwo Dwie Siostry, Toruń 2014.

2. „Sny i tobołki pana Pierdziołki”

ksiazki-5 ksiazki-11

Pan Pierdziołka to z kolei jedna z bardziej lubianych książek Franka. Dwie poprzednie części dostał w prezencie na urodziny i od razu zakochał się w tych prostych rymowankach, które ja sama pamiętam z dzieciństwa. Szczególnie przypadły mu do gustu wyliczanki niegrzeczne znajdujące się w „Nowych fikołkach pana Pierdziołki” z wierszykiem o babci nieżywej na czele :) „Sny i tobołki” zostały przeczytane od razu, bo Franek czekał na dalszą część przygód babci. Niestety o babci nic już nie było, za to bardzo spodobał mu się wierszyk o Antku sadyście. Oprócz niegrzecznych wyliczanek, w których znajdują się takie słowa jak „szczać”, czy „dupa” jest tam mnóstwo wyliczanek grzecznych, które możemy czytać bez obaw, że nasze dziecko stanie się tak zwanym elementem społecznym :D

„Sny i tobołki pana Pierdziołki” również są teraz w promocji w Matrasie, więc jeśli ktoś szuka niedrogiego prezentu na dzień dziecka, to polecam :)

„Sny i tobołki pana Pierdziołki”, ilustracje Kasia Cezary, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2014.

3. „Piersi” i „Strupek”

ksiazki-2

ksiazki-9 ksiazki-10

„Strupek” to obowiązkowa książka dla każdego kilkulatka, który ma na kolanach i łokciach trochę strupów. Książka w bardzo przyjazny sposób tłumaczy co to jest strupek, skąd się bierze i dlaczego nie można go zrywać. Franek już po pierwszym czytaniu stał się strupkowym ekspertem i teraz tłumaczy innym dzieciom, o co chodzi z tymi strupami. Ja również się doszkoliłam, bo książeczka została napisana w konsultacji z lekarzem, więc miałam małą powtórkę z biologii:)

„Piersi” to obowiązkowa lektura dla wszystkich dzieci, które mają lub wkrótce będą miały młodsze rodzeństwo karmione piersią. Książka tłumaczy, dlaczego kobiety mają duże piersi, kiedy zaczynają one rosnąć i dlaczego mama karmi dziecko piersią (czyli podstawy laktacji łącznie z zaleceniem karmienia piersią przez rok :)). Żałuję, że nie kupiłam tej książeczki zaraz po jej wydaniu, czyli w sierpniu 2014, bo na pewno służyłaby nam od samych narodzin Helenki.

Książeczki zostały napisane oraz zilustrowane przez Japończyka Gen-ichiro Yagyu, który wydał znacznie więcej podobnych pozycji. W tej chwili w przygotowaniu jest polskie wydanie „Pępka” (Franek bardzo na niego czeka!), ale w wersji anglojęzycznej i hiszpańskojęzycznej można też nabyć książeczki o dziurach w nosie, podeszwach stopy czy zębach.

Obydwie książeczki można kupić TUTAJ w promocyjnej cenie.

„Strupek” oraz „Piersi”, tekst i ilustracje Genichiro Yagyu, tłum. Karolina Radomska-Nishii, Wydawnictwo Tako, Toruń 2014.

4. „Wielkie pytania małych ludzi”

ksiazki-3 ksiazki-8

„Wielkie pytania małych ludzi” to zbiór 50 odpowiedzi na przeróżne mniej lub bardziej naukowe pytania małych dzieci. Wojciech Mikołuszko włożył naprawdę sporo pracy, aby naukowo odpowiedzieć na takie pytania, jak: „Dlaczego w czasie podskoku ziemia nie ucieka nam spod stóp?”, „Dlaczego włosy się kręcą?” czy „Dlaczego muzyka wesoła jest wesoła, a smutna — smutna?”. Ogromny szacunek za to, że zamiast wykorzystywać standardowe „Bo tak”, autor zaprosił do pomocy naukowców zajmujących się różnymi dziedzinami, dzięki czemu z książki można naprawdę sporo się dowiedzieć (ja się dowiedziałam!). Ta pozycja jest raczej dla dzieci 5+, chociaż oczywiście młodsze też będą w stanie zrozumieć odpowiedzi na pytania, jeśli tylko rodzice im w tym pomogą poprzez upraszczanie pewnych kwestii omawianych w książce. Dla mnie jest to bardzo „rodzinna” lektura, bo wymaga zaangażowania dziecka i rodzica, więc moim zdaniem jest idealna jako wieczorna porcja czytania przed snem z serii „Zadaj mi jedno pytanie, na które chciałbyś znać odpowiedź” :)

Książkę można kupić TUTAJ w promocyjnej cenie.

„Wielkie pytania małych ludzi”, Wojciech Mikołuszko, ilustracje Joanna Rzezak, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2014.

5. Bookids

ksiazkiBookids to księgarnia internetowa, która w swojej ofercie ma starannie wyselekcjonowane anglojęzyczne książeczki wydawnictwa Usborne Publishing. O Bookids słyszałam wcześniej, ale dopiero na Targach miałam możliwość przyjrzenia się tym książkom z bliska. Są absolutnie przepiękne, wartościowe i starannie wydane.

Hela dostała swoją pierwszą własną tekturową książeczkę „Fingertrail Play book”, która ma 5 obrazków z różnymi zwierzątkami, roślinami i przedmiotami — wszystko jest mocno nastawione na sensorykę — różne faktury, dziurki, wypukłości, okienka i inne cuda. Na razie głównie ją liże, ale udało mi się już ją zainteresować dziurą na drugiej stronie :)

ksiazki-14Lila jest ogromną fanką naklejek i naklejania. Dlatego, kiedy zobaczyłam książeczkę do wyklejanie „Doll’s House Sticker Book”, to wiedziałam, że Lila się w niej zakocha — przepiękne obrazki, mnóstwo naklejek i możliwość zaaranżowania 11 pomieszczeń w domku dla lalek pochłonęło mnie i Lilę na 2 godziny. Bawiłyśmy się razem, bo naprawdę ciężko było mi się powstrzymać przed pomaganiem Lili w urządzaniu tych pokoi :) Wynegocjowałam również samodzielne wyklejenie jadalni! Na szczęście (lub nieszczęście) Bookids ma w swoim sklepie znacznie więcej takich książeczek do wyklejania, więc będziemy kupować kolejne :)

ksiazki-17
Sypialnia czekająca na aranżację :)
ksiazki-15
Urządzona przeze mnie jadalnia

Najtrudniej było wybrać coś dla Franka, bo w kręgu jego zainteresowań leżą superbohaterowie, Gwiezdne Wojny oraz Minecraft. Ale w ramach namawiania go do interesowania się też tym, co rzeczywiste, przywiozłam mu z Targów bardzo ciekawą książkę o pociągach. Jest to tak naprawdę historia pociągów z wieloma interesującymi faktami na ten temat. Oprócz zobaczenia czym różnią się lokomotywy parowe od diesli i pociągów elektrycznych, można między innymi dowiedzieć się jak na przestrzeni wieków zmieniała się kolej, jak wyglądał prywatny wagon królowej Wiktorii i jak jeżdżą pociągi z wychylnym pudłem. Prawdziwy raj dla pasjonatów kolejnictwa! Wszystko to jest zawarte w przepięknie wydanej książce z odchylanymi okienkami, w których można podglądać pociągi „od środka”. Ponieważ informacje są mocno specjalistyczne, to potrzebna jest pomoc rodzica w tłumaczeniu książeczki z języka angielskiego. W Bookids można kupić wiele innych książeczek z serii „See inside” (czyli z okienkami) – znajdziecie coś dla pasjonatów zwierząt, kosmosu, wynalazków, ogrodów, domów czy Ziemi :)

11133733_771081326322418_176689579360374343_n

Książeczki Usborne Publishing możecie kupić w Bookids. Z okazji Dnia Dziecka książeczki są teraz w promocyjnych cenach — po  wpisaniu kodu rabatowego DD2015 otrzymacie 10% zniżki na wszystkie tytuły:)

„Usborne Baby’s very first touchy-feely Fingartrail Play book”, projekt Josephine Thomson, ilustracje Stella Baggott, Usborne Publishing 2014.

„Doll’s House Sticker Book”, ilustracje Ina Hattenhauer, Usborne Publishing 2012.

„See inside Trains”, tekst Emily Bone, ilustracje Colin King, Usborne Publishing 2013.

 

Zawarte w tym wpisie linki do księgarni Matras oraz taniaksiazka.pl, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając na nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)