Jaki nawilżacz powietrza wybrać?

Co prawda jesień bardzo nas rozpieszcza w tym roku, serwując letnie temperatury i niewielkie opady, ale już za chwilę na dworze zrobi się znacznie zimniej i będziemy włączać w naszym domu ogrzewanie. To się oczywiście wiąże ze znacznym obniżeniem wilgotności powietrza. W związku z tym przymierzam się do zakupu nawilżacza, bo chcę uniknąć nocnego kaszlu moich dzieci i ciągłych infekcji dróg oddechowych. W poprzednich latach kupowałam najtańsze nawilżacze elektryczne, jakie udało mi się znaleźć w markecie. Niestety ich żywotność była krótka i wcale nie dawały jakichś super efektów. W tym roku postanowiłam przyjrzeć się bardzo dokładnie nawilżaczom i wybrać taki, który nie tylko się sprawdzi, ale też posłuży nam kilka lat. A ponieważ przeczytałam chyba wszystko o nawilżaczach co znalazłam w Internecie w języku polskim, to postanowiłam się tą wiedzą podzielić. 

Po co nawilżać powietrze?

Przebywanie w pomieszczeniach o suchym powietrzu ma duży wpływ na nasze zdrowie – suche powietrze prowadzi do wysuszenia śluzówki przez co nasz nos przestaje pełnić funkcję ochronną – do naszego organizmu dostają się bakterie i wirusy, które przy normalnym nawilżeniu powietrza zostałyby zatrzymane przez rzęski znajdujące się w nosie. Suche powietrze zwiększa naszą podatność na zakażenia, sprawia, że mamy problemy z oddychaniem, powoduje kaszel. W suchych pomieszczeniach znacznie gorzej się śpi i częściej się budzimy. Co więcej suche powietrze ma wpływ na problemy z koncentracją, a do tego może wysuszać skórę i włosy. To co mnie osobiście stresuje najbardziej, to fakt, że bardzo suche powietrze może doprowadzić do ostrego zapalenia krtani, które niejednego rodzica doprowadziło do palpitacji serca i nocnych interwencji pogotowia ratunkowego. My mieliśmy jedną taką akcję i nie chcę tego powtarzać.

Jaki jest optymalny poziom nawilżenia i jak go mierzyć?

Najlepiej czujemy się wtedy kiedy wilgotność otaczającego nas powietrza wynosi od 40 do 60%. Jeśli powietrze jest bardziej suche lub wilgotne niż ten optymalny zakres to może się to odbić na naszym zdrowiu. W zimie powietrze w naszych domach jest często poniżej tej dolnej granicy 40%, dlatego musimy je wtedy dodatkowo nawilżać. Jeśli chcemy sprawdzić wilgotność powietrza to wystarczy kupić bardzo proste urządzenie – higrometr. Dzięki niemu będziemy wiedzieli czy i jak bardzo musimy nawilżyć powietrze w domu. Bardziej zaawansowane elektryczne nawilżacze powietrza mają wbudowany higrometr, więc jeśli planujemy na zakup nawilżacza trochę wydać, to warto się wstrzymać z zakupem higrometru, bo być może nie będziemy go potrzebować.

Jakie są domowe sposoby nawilżania powietrza?

Możemy nawilżać pomieszczenia domowymi sposobami – ten najbardziej rozpowszechniony to suszenie prania w domu. Również duża ilość roślin doniczkowych (takich jak paprotka, diffenbachia, fikus) zwiększa wilgotność. W domach naszych rodziców i dziadków często można było na kaloryferach znaleźć specjalne pojemniki, do których wlewało się wodę. To są tradycyjne nawilżacze – ceramiczne lub stalowe. Nie są niestety zbyt wydajne i można je instalować tylko na kaloryferach, ale są zdecydowanie najtańsze.

Jakie są rodzaje elektrycznych nawilżaczy powietrza?

Znacznie wydajniejsze są elektryczne nawilżacze powietrza i takie też najczęściej wykorzystujemy w naszych domach. Istnieją trzy rodzaje elektrycznych nawilżaczy powietrza, każdy z nich charakteryzuje się innym sposobem działania. Każdy ma też wady i zalety. Dlatego warto przed zakupem nawilżacza zastanowić się, co jest dla nas najważniejsze.

Nawilżacze parowe

Najprostsze urządzenia – wlewa się do nich wodę, nawilżacz ją podgrzewa, a ta paruje :) Więcej w tym filozofii nie ma. Nawilżacze parowe są bardzo wydajne, względnie tanie i nie wymagają żadnych dodatkowych akcesoriów. Para wylatująca z nawilżacza jest ciepła, więc może nieznacznie podnieść temperaturę powierza. Jest najłatwiejszy w utrzymaniu spośród wszystkich rodzajów urządzeń, ale jest też relatywnie najgłośniejszy i najbardziej energochłonny.

Nawilżacze ultradźwiękowe

Ten rodzaj nawilżaczy jest chyba najbardziej popularny. Działa na zasadzie ultradźwięków – woda ze zbiornika zostaje zamieniona w mgiełkę przy pomocy drgań o dużej częstotliwości, a następnie jest rozprowadzana w pomieszczeniu przy pomocy wentylatora. Nawilżacze ultradźwiękowe są ciche, szybkie i energooszczędne. Niestety mają też wady – są najbardziej wymagające w obsłudze – dość często trzeba wymieniać w nich kartridże do demineralizacji wody (min. co 2-3 miesiące). Nie są to najlepsze nawilżacze dla właścicieli zwierząt domowych, bo ultradźwięki mogą drażnić psy i koty.

Nawilżacze ewaporacyjne

Brzmi skomplikowanie, ale działa naprawdę w prosty sposób :) Nawilżacze ewaporacyjne maja w środku specjalną matę nasączoną wodą. Wentylator zasysa z pomieszczenia suche powietrze i przepuszcza je przez wilgotna matę, a następnie wilgotne już powietrze wraca do pomieszczenia. Dzięki macie powietrze oczyszczane jest przy okazji z drobinek kurzu i brudu. Nawilżacze ewaporacyjne są energooszczędne, ale wymagają wymiany maty ewaporacyjnej raz na kilka miesięcy.

Na co warto zwrócić uwagę wybierając nawilżacz powietrza?

Wybranie rodzaju nawilżacza to nie wszystko, bo przy zakupie trzeba zwrócić uwagę na kilka cech nawilżacza, które są niezależne od jego rodzaju.

Przede wszystkim musimy patrzeć na wydajność nawilżacza, bo to ona decyduje o tym jaką powierzchnię i z jaką intensywnością jesteśmy w stanie nawilżyć. Z mojej perspektywy bardzo ważna jest wielkość pojemnika na wodę – bo napełnianie go co kilka godzin to nieporozumienie. Znając wielkość pojemnika i wydajność nawilżacza można łatwo obliczyć jak często będziemy musieli napełniać pojemnik przy założeniu, że urządzenie będzie działało non-stop :)

Bardzo przydatny może być też wbudowany higrometr – niektóre nawilżacze mają wbudowaną opcję zadawania odpowiedniej wilgotności powietrza – nawilżacz pracuje tak długo, póki w pomieszczeniu nie osiągniemy żądanej wilgotności. Potem się wyłącza.

Lubię kiedy nawilżacze dają możliwość ukierunkowania wyrzutu pary, dzięki temu mogę w jakiś stopniu kontrolować gdzie ta para leci. W sumie nie wiem czy to faktycznie coś daje, ale ja mam wtedy poczucie kontroli i władzy nad światem ;)

To, co może wydawać nam się fajną cechą, to możliwość używania olejków zapachowych w nawilżaczu. Ja akurat staram się tego nie robić, bo po użyciu olejków trzeba nawilżacz umyć, a jestem na to zbyt leniwa :)

No i wiadomo, że nawilżacz musi być ładny, bo wstawić sobie jakieś okropieństwo do salonu to nie sztuka. Ja osobiście marzę o nawilżaczu, który przez naszych gości zostanie wzięty za dzieło sztuki godne Tate Modern. Miło by było zobaczyć ich miny kiedy wyjaśniam, że to nie rzeźba tylko nawilżacz ;)

Z mojej perspektywy te cechy są najważniejsze, chociaż jest jeszcze z milion innych. Ale gdybym patrzyła na wszystkie, to w życiu bym się nie zdecydowała na nic konkretnego. A tak, przynajmniej wiem czego szukam i czego na pewno kupić nie chcę :)