Pojemniki na przekąski Goodbyn – idealne dla rodzeństwa

4

Bardzo praktyczny trzykomorowy pojemnik na przekąski dla dzieci. Przydaje się podczas dłuższych spacerów z dziećmi. Cena 79 zł

Wygląd 4 Jakość 4.5 Cena 3.5

Wiosna i lato to zdecydowanie najfajniejszy czas dla rodziców. Dzień trwa długo i dużo prościej jest znaleźć pomysł na wspólne spędzenie czasu niż zimą. Zresztą rodzicom pracującym dużo łatwiej jest zorganizować jakąś rodzinną popołudniową rozrywkę kiedy słońce zachodzi o 21, a nie o 16. Ja wiosną i latem mam znacznie więcej energii i z większą ochotą proponuje dzieciom wspólne wyjścia na plac zabaw czy na spacer do lasu. W tym roku po raz pierwszy moje dzieci, które do tej pory jadły posiłki tylko w domu (ewentualnie w restauracji) wykazały ogromne zainteresowanie jedzeniem przekąsek w miejscach publicznych. Nie wiem, czy przyczyną był fakt, że na najbliższy plac zabaw, na którym jesteśmy prawie codziennie, każde dziecko przynosi ze sobą kanapki i owoce, czy po prostu kręcił ich fakt posiadania fajnego pudełka na przekąski. Mnie zdecydowanie bardziej pociągał ten drugi powód. W końcu mogłam bez wyszukiwania specjalnych powodów pooglądać w Internecie tak zwane lunchboxy :) Padło na pojemniki marki Goodbyn, które oglądałam rok temu, ale nie znalazłam dobrego powodu do ich zakupu.

Zależało mi na tym, żeby kupić jeden wspólny pojemnik dla dwójki, który będzie miał kilka przegródek, tak żeby w razie wojny o to, co jest czyje móc podzielić przegródki na Lili i Franka. Oczywiście ważna była wygoda w użyciu (łatwość otwierania, zamykania, możliwość mycia w zmywarce) oraz walory estetyczne, ale bez wykorzystywania wizerunku postaci z bajek (Lila nie chciałaby jeść z pudełka ze Spidermenem, Franek wzgardziłby świnką Peppą).

20140611-010520-3920751.jpg 20140611-010520-3920142.jpg

Dlatego kupiłam chyba najprostszy trzykomorowy lunchbox o pojemności 1,2l. Pudełko nie jest duże, więc mieści się do mojej torebki, ale trzy komory są na tyle pojemne, że zmieszczą się tam przekąski na pół dnia (zupy i drugiego dania tam nie zmieścicie ;)). Jeśli do pojemnika dokupicie mały bidon Goodbyn, to również on zmieści się w jednej z komór. Franek i Lila, którzy pokochali jedzenie kanapek w piaskownicy byli mega szczęśliwi, jak zobaczyli, że mają własny, kolorowy pojemnik na jedzenie i z chęcią nie tylko z niego jedzą, ale również pakują do niego ulubione przysmaki. A ja w osłupieniu oglądam, jak moje dzieci przemieniły się z pozadomowych niejadków w łakomczuchy. Dzięki zabieranym na spacery przekąskom znacznie rzadziej słyszymy prośby o zakup frytek, gofrów czy ciastek :) Więc póki co pojemnik to same plusy.

20140611-010521-3921630.jpg

Wśród produktów marki Goodbyn można znaleźć dużo różnych pojemników, nasz pojemnik kosztował 79 zł, ale ceny innych modeli wahają się między 35 a 119 zł. Do pojemników można też dokupić kolorowe bidony i torby termiczne, które z całą pewnością przydadzą się starszakom, które same muszą w szkole zadbać o drugie śniadanie. My jesteśmy dopiero początkujący i pojemnika używamy jedynie podczas spacerów i wycieczek z dziećmi. Pewnie gdy rozpocznie się akcja szkoła nasze potrzeby urosną. Wszystkich, którzy poszukują praktycznych pojemników na przekąski (nie tylko dla dzieci) zapraszam na stronę www.twojlunchbox.pl, gdzie można znaleźć wiele bardzo różnych pomysłów na transport pożywienia, nie tylko na spacery czy do szkoły, ale również do pracy.