6 pomysłów na zabawę bez telewizora

Uwaga! Dzisiaj prezentuje wam mój pierwszy w życiu film. Jest on wyjątkowy z kilku względów. Po pierwsze jest to film, który nakręciłam z okazji współpracy z marką Duracell. Po drugie, w końcu miałam okazję być panią z „Domowego Przedszkola”, która pokazywała dzieciom ciekawe zabawy. Po trzecie, po raz kolejny okazało się, że wymyślenie (lub wyszukanie) i przygotowanie zabawy dla kilkulatków to jest naprawdę kilka minut roboty.

Chciałam wam pokazać kilka bardzo prostych pomysłów na ciekawe zabawy z dziećmi, które pomogą wam nieco odciągnąć dzieciaki od elektroniki :) Specjalnie wybrałam takie propozycje, które nie wymagają od was posiadania specjalnego sprzętu czy sporych finansowych inwestycji. Większość z tych rzeczy każdy ma w domu. I w większości z tych zabaw nie musicie aktywnie uczestniczyć – wystarczy przypilnować żeby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy :) A jedna z nich być może pozwoli was odciążyć w obowiązkach domowych :D

No to ruszamy!

Zabawa nr 1 – Parowanie skarpetek

Co jest potrzebne: Wyprane i jeszcze nie połączone w pary skarpetki

Jak się bawić: Zabawa banalna. Dzieci mają za zadanie połączenie skarpetek w pary i zwinięcie je w wybrany przez siebie sposób. Zabawa jest przednia, pod warunkiem, że skarpetki są kolorowe. Czarne skarpetki mężów musimy parować same :( Chyba, że mamy w domu licealistę, oni lubią takie duże wyzwania ;)

Zabawa nr 2 – KIM

Co jest potrzebne: Ręcznik lub ściereczka i kilka (kilkanaście) charakterystycznych przedmiotów

Jak się bawić: To jest zabawa tak stara, jak ruch skautowy czyli ma już ponad 100 lat. Dzięki niej dzieciaki ćwiczą umiejętność obserwacji i zapamiętywania szczegółów. Na stole układamy kilka/kilkanaście charakterystycznych przedmiotów. Dzieci mają kilka minut na ich zapamiętanie. Potem przykrywamy wszystko ściereczką i z pod spodu wyciągamy kilka z nich i je chowamy. Podnosimy ściereczkę a dzieci odgadują czego nie ma :) Gra jest super, bo można dostosować jej trudność do wieku dzieci.

Zabawa nr 3 – Teatr cieni

Co jest potrzebne: kartki z wydrukowanymi zwierzątkami lub postaciami (można też je po prostu namalować), nożyczki, patyczki do szaszłyków, taśma klejąca, latarka

Jak się bawić: Zaczynamy od zrobienia postaci do teatru. Wycinamy z kartek zwierzątka, postaci czy to, co chcemy mieć w naszym teatrzyku. Taśmą klejąca przyklejamy do wyciętego papieru patyczek od szaszłyków i w ten sposób mamy gotową postać. Potem wystarczy włączyć latarkę i wyobraźnię :) Można na przykład przygotować laleczki z postaciami czytanej przez nas na dobranoc bajki i pobawić się w teatrzyk przed snem.

Zabawa nr 4 – Zabawa światłem

Co jest potrzebne: Latarka, kartki, taśma klejąca, dziurkacze ozdobne, nożyczki, ołówek

Jak się bawić: Przykładamy latarkę do kartki papieru i odrysowujemy koło. Następnie je wycinamy i przy użyciu dziurkaczy ozdobnych na kole wycinamy różne wzorki. Potem taśmą klejącą przyklejamy kartkę do włączonej latarki, gasimy światło i obserwujemy jakie wzorki udało nam się stworzyć na ścianie.

Zabawa nr 5 – Wybuch wulkanu

Co jest potrzebne: talerzyk, mała plastikowa butelka po wodzie lub soczku, plastelina (jest zdecydowanie lepsza do obklejenia butelki niż ciastolina), proszek do pieczenia, ocet spirytusowy (najlepiej zabarwiony na czerwono), ewentualnie lejek

Jak się bawić: Zaczynamy od pustej plastikowej butelki, którą kładziemy na tacy lub talerzyku (chodzi o to, żeby wulkan nie rozlał nam się na tereny niepożądane). Butelkę obklejamy plasteliną, tak aby przypominała wulkan. Do butelki wsypujemy proszek do pieczenia (u nas do jednej butelki poszedł jeden cały proszek) i później wlewamy do niej ocet. Po chwili powinna nastąpić erupcja wulkanu i z butelki wypływa mnóstwo piany (u nas była biała, ale jak komuś się poszczęści to pewnie będzie czerwona). Zabawa super sprawdzi się na przykład wtedy, kiedy jesteśmy zajęci w kuchni i chcemy mieć dziecko na oku. Sadzamy je przy stole i instruujemy jak zrobić prawdziwy wybuchający wulkan :)

Zabawa nr 6 – Zabawa w telewizję

Co jest potrzebne: Kamera i akcja :)

Jak się bawić: Ta zabawa wyszła nam trochę przez przypadek. Bałam się, że dzieci nie dadzą rady nakręcić z nami całego filmy, bo to jednak zabrało nam całe 2 popołudnia. Oczywiście okazało się, że znoszą to lepiej niż ja, bo oni przecież cały czas „bawią się w telewizję!” Posadzenie ich przy stoliku i włączenie kamery było kolejną super zabawą. Już nam zapowiedzieli, że jutro też się bawimy, ale Franek będzie prowadził, bo zna dużo ciekawych zabaw, w które ja oczywiście dzisiaj nie chciałam się bawić :)


 

Jak wam się podobał film to zapraszam do subskrybcji naszego kanału na YouTube. Od czasu do czasu będziemy tam wrzucać takie świetnie filmy jak ten ;)

Film i wpis powstały przy współpracy z marką Duracell