Poradnik Wakacyjny: Gadżety przydatne w podróży

Podróż z dzieckiem, to bardzo stresująca część wakacji. Dla dziecka wszystko, co trwa dłużej niż 15 minut, to nieskończoność, więc mamy jak w banku, że po kwadransie spokojnej jazdy samochodem, pociągiem czy lotu samolotem będziemy co chwilę słyszeć „Daleko jeszcze?”. A to pytanie zadawane przez kilka godzin to tortury! Dlatego powinniśmy już zawczasu pomyśleć o wszystkim, co przydatne w podróży, co nam podróż umili i ułatwi, tak żeby dziecku było wygodnie, żeby czuło się bezpiecznie, żeby miało, co robić i żebyśmy nie mieli powodów do denerwowania się (a po kilku godzinach siedzenia w miejscu nawet małe rzeczy potrafią być niezwykle irytujące).

W dzisiejszym wpisie przedstawiam wam ponad 20 wybranych przeze mnie gadżetów, które świetnie sprawdzą się właśnie w podróży. Dzięki nim, dziecku będzie wygodniej podróżować samochodem, pociągiem i samolotem.

Niezbędne do przewijania

1. Przewijaki podróżne

przydatne w podróży

W idealnym świecie przewijaki dostępne są w każdej publicznej toalecie, którą można znaleźć na każdym kroku. Idealne matki nie muszą się więc zastanawiać co zrobić, gdy w trakcie spaceru czy podróży dziecko trzeba będzie przewinąć. W naszej rzeczywistości przewijaki to ciągle rzadkość i jeśli ktoś nie chce przewijać dziecka na stole w restauracji, to musi się czasem mocno namęczyć.

Ja podczas każdej krótkiej czy długiej podróży zabierałam ze sobą przewijak, dzięki czemu nie miałam nigdy problemu z tym, by móc dziecko bezpiecznie przewinąć w ustronnym miejscu. I wam też to polecam! Jeśli więc nie macie jeszcze takiego niedużego, składanego, przenośnego przewijaka to mam tutaj takie trzy!

przydatne w podróży

Przewijak marki Lassig jest równocześnie etui na chusteczki, pieluchy i inne drobiazgi. Z tego powodu, po włożeniu wszystkich dodatków, rozrasta nam się do rozmiarów niedużej torebki, ale jest to fajne rozwiązanie dla tych rodziców, którzy z chęcią zrezygnowaliby ze specjalnych toreb na pieluchy, bo marzy im się korzystanie ze zwykłych dużych toreb, do której można taki przewijak Lassig dorzucić.

Samo miejsce do przewijania nie jest ogromne ani specjalnie wygodne, ale całkowicie spełnia swoją funkcję. Przewijak Lassig kosztuje 98 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

przydatne w podróży

Przewijak Ah Goo Baby wykonany jest z mega miękkiej pianki memory, której dotykanie uzależnia mniej więcej tak bardzo, jak folia bąbelkowa (serio!). Jest to najbardziej miękki i najprzyjemniejszy w dotyku przewijak, który wpadł w moje ręce. Po złożeniu (a w zasadzie zwinięciu) może zajmować dużo lub mało miejsca, bo wszystko zależy od tego, jak bardzo uda nam się tę piankę zrolować. Pokrowiec można zdjąć i wyprać w pralce, co jest dużym plusem.

Przewijak kosztuje 189 zł i można kupić go TUTAJ.

przydatne w podróży

Bardzo ciekawy przewijak ma marka Close. Jest on wykonany z bardzo przyjemnego w dotyku materiału z jednej strony i wodoodpornego z drugiej. Roluje się go podobnie, jak przewijak Ah Goo Baby, ale w środku ma bardzo ciekawe odpinane majteczki, które można wykorzystać do wietrzenia pupy niemowlaka. Po zapięciu majteczek na leżącym na przewijak dziecku mamy pewność, że w razie jakiegoś wypadku zabrudzone zostaną tylko majteczki i ewentualnie przewijak. Moim zdaniem jest to bardzo fajny gadżet na wakacje, kiedy chcemy, żeby latem dziecko poleżało z gołym tyłkiem. Majteczki są bardzo luźne, więc nigdzie nie uciskają, ani nie krępują ruchów.

Przewijak Close kosztuje 99,90 zł i można kupić go TUTAJ.

2. Etui na chusteczki i pieluchy

Jeśli wasze dziecko wyrosło już z przewijania na leżąco, ale ciągle korzystacie z mokrych chusteczek i pieluch, to podczas wyjazdów bardzo fajnie sprawdzą się wszelkie opakowania na te gadżety. Ja uwielbiam te pudełeczka, bo dzięki nim przynajmniej jedna rzecz ma swoje miejsce w mojej torebce :)

przydatne w podróży

Pudełko Ah Goo Baby to plastikowy pojemnik, który z zewnątrz został przepięknie ozdobiony mięciutkim materiałem. Wygląda jak cudna mała kosmetyczka, a nie pudełko na chusteczki do pupy. Jest szczelne, więc chusteczki znajdujące się w środku nie wyschną, ani nic ze środka nie wycieknie. Do środka trzeba przełożyć część chusteczek z opakowania zbiorczego, co wymaga trochę zachodu, ale jak ktoś się w takim pudełku zakocha, to przekładanie mu niestraszne.

Jedyna wada to brak możliwości wyciągnięcia chusteczek bez otwierania całego pudełka, no ale wizualnie jest nie do przebicia! Etui Ah Goo Baby kosztuje 49 zł i można je kupić TUTAJ.

przydatne w podróży

Jeśli szukacie pojemnika, który pomieści nie tylko chusteczki, ale również kilka pieluch, to warto przyjrzeć się etui Snoozebaby. Jest bardzo eleganckie, zamykane tasiemką na zatrzask. Z jednej strony wkładamy opakowanie chusteczek nawilżanych (bez problemów można tam włożyć nawet duże opakowanie z 72 chusteczkami), a z drugiej kilka pieluch (ja zmieściłam 2 pieluchy w rozmiarze 4). Etui ma wymiary 22 × 15 × 5 cm, więc mieści się do torebki. Można je też przyczepić na przykład do wózka przy użyciu tasiemki przyczepionej do etui.

Etui występuje w dwóch wersjach kolorystycznych (granatowa i różowa) i kosztuje 105 zł. Można je kupić między innymi TUTAJ.

3. Mokre chusteczki i woreczki na zużyte pieluchy

Jeśli o czymś macie zapomnieć przed wyjazdem na wakacje, to z całą pewnością będą to pieluchy, chusteczki i woreczki na pieluchy. Jeśli nawet uda wam się o nich nie zapomnieć, to na pewno weźmiecie ich za mało. Stare indiańskie przysłowie mówi, że jeśli do bagażu podręcznego bierzesz trzy pieluchy, to znaczy, że będziesz potrzebował ich pięć! Dlatego nie lekceważcie wiedzy przodków i dokładnie przeliczcie swoje zapasy!

przydatne w podróży

Chusteczki nawilżane to rzecz, która pojawia się w naszym życiu razem z dzieckiem i podobnie jak dziecko, zostaje w nim do końca. Nie ma możliwości, żeby wyrosnąć z używania chusteczek nawilżanych, bo one mają pięć miliardów funkcji! Od niedawna moje ulubione chusteczki to WaterWipes — zobaczyłam je w zeszłym roku na targach w Kolonii, zakochałam się i troszkę przyczyniłam się do tego, że można je już bez problemu kupić w Polsce. Uwielbiam je dlatego, że nawilżane są tylko wodą, więc nie mają w składzie niczego, czego zwykły śmiertelnik nie jest w stanie pojąć.

Zgodnie z moim przepuszczeniem, nie jestem jedyną ich fanką, bo schodzą na pniu. Jeśli chcecie je wypróbować lub się w nie zaopatrzyć na wakacje, to możecie je kupić TUTAJ za 12,99 zł (60 szt. w opakowaniu).

przydatne w podróży

Woreczki na zużyte pieluchy to coś, o czym najczęściej zapominam i najgłośniej z tego powodu klnę. Na wakacjach przydają się milion razy dziennie, bo można do nich włożyć brudną pieluchę, mokre ubrania czy śmieci. Chyba najbardziej popularne są Paklanki, dostępne w dużych marketach, ale ja chcę polecić wam woreczki Beaming Baby, które przede wszystkim są biodegradowalne, są nieco większe od Paklanek, a co najważniejsze są bezzapachowe, więc zdecydowanie przyjemniej nosi się je w torebce :)

Woreczki Beaming Baby można kupić między innymi TUTAJ w cenie 19 zł za opakowanie 60 sztuk.

Niezbędne do jedzenia

Jedzenie w podróży można ogarnąć na dwa sposoby – albo kupować coś w restauracjach, które mijamy, albo wziąć coś ze sobą. W trakcie podróżowania z małym dzieckiem dobrze jest mieć zawsze coś przy sobie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy dopadnie je głód, a podróż z głodnym dzieckiem, to podobno pierwszy krąg piekła! Co może się wam przydać w trakcie podróży?

1. Etui termiczne na butelki Skip Hop

przydatne w podróży przydatne w podróży

Rodzice niemowlaków mają chyba najwięcej problemów z zabraniem jedzenia. Jeśli jest to maleństwo tylko na piersi i jedzie z mamą, to kłopot oczywiście z głowy, bo jedzenie zawsze jest w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej temperaturze, ale jeśli nie karmimy piersią, lub rozszerzamy dietę niemowlaka, to zaczynają się schody. Mleko modyfikowane musi być ciepłe, jedzenie musi być sprawdzone i raczej frytek z McDonalds takiemu dziecku nie damy (mam nadzieję!), a do tego jeszcze śliniaczki, łyżeczki i inne ustrojstwo.

Dlatego najlepiej schować sobie to wszystko do termoizolacyjnego etui Skip Hop. Jest ono na tyle duże, że do środka zmieści się butelka i dwa duże słoiczki z jedzeniem, małe jednorazowe śliniaczki i łyżeczki. Dzięki temu możemy mieć zapas jedzenia zawsze przy sobie w jednym miejscu.

Torba Skip Hop ma ten plus, że nie tylko może służyć do utrzymania ciepłej temperatury trzymanych w środku posiłków, ale może też być torbą chłodzącą! Wystarczy specjalny wkład włożyć na 2 godziny do zamrażarki, a potem przełożyć do specjalnej kieszonki w etui i gotowe — nasze dziecko nie będzie musiało pić zagotowanej w słońcu wody :)

Etui termoizolacyjne Skip Hop można kupić TUTAJ w cenie 80 zł.

2. Kubek-niewysypek Ubbi

przydatne w podróży przydatne w podróży

Nieco starsze dzieci lubią sobie przekąsić coś małego, zwłaszcza jeśli podróż im się dłuży. Niestety taki starszak jak je, to strasznie koło siebie brudzi, co niekoniecznie podoba się rodzicom i współpasażerom. Dlatego warto pomyśleć o kubkach-niewysypkach, które umożliwią swobodne jedzenie, ale bez przypadkowego rozrzucania pożywienia dookoła. Kubek-niewysypek Ubbi jest przezroczystym plastikowym kubeczkiem (zawsze widzimy, czy zamknięte w środku jedzenie, aby się nie zepsuło) z plastikową, kolorową pokrywką. Po otwarciu wieczka trafiamy na dodatkową gumową osłonkę z wycięciem, dzięki której można włożyć do środka rękę i wyciągnąć z niej jedzenie, ale jeśli kubek odwrócimy do góry dnem, albo nim potrząśniemy, to nic się z niego nie wysypie.

Genialne w swej prostocie! Kubki Ubbi dostępne są w 5 kolorach. Kosztują 49 zł i można kupić je TUTAJ.

3. Śniadaniówka Skip Hop

przydatne w podróży przydatne w podróży przydatne w podróży

Jeśli szukamy podręcznej torby na przekąski dla nieco starszego dziecka, to warto przyjrzeć się śniadaniówkom Skip Hop. My używamy ich od dawna i bardzo fajnie sprawdzają się jako podręczna opcja do samochodu – można do niej schować małą butelkę z wodą, kanapki czy owoc. Ja używałam jej też namiętnie w zupełnie nieśniadaniowym celu – a mianowicie była podręczną torbą Heli, która jeździła z nami w samochodzie – miałam tam pieluchy, chusteczki, woreczki na pieluchy oraz dwa komplety ubrań na zmianę. Naprawdę bardzo fajne rozwiązanie na takie przedmioty pierwszej potrzeby, bo śniadaniówka jest całkiem pojemna :)

Śniadaniówki można kupić TUTAJ w cenie 69 zł.

4. Termobutelka Pura Kiki

przydatne w podróży

Moje zimowe odkrycie, czyli termobutelki Pura Kiki będą równie genialnym gadżetem na lato, zarówno dla podróżujących niemowlaków, jak i małych dzieci, dużych dzieci i dorosłych! Wykonana jest ze stali nierdzewnej, dzięki której butelka jest ładna, trwała, a do tego przez kilka godzin utrzymuje temperaturę napoju. Co więcej, ta termobutelka może być zakończona smoczkiem, ustnikiem-niekapkiem, ustnikiem ze słomką, lub tradycyjnym termosowym korkiem. Będzie więc ona służyć przez wiele lat!

Ogromną zaletą jest to, że do Pura Kiki pasują też popularne smoczki do butelek marki Avent, Dr Brown czy MAM, więc jeśli wasze dziecko jest przywiązane do konkretnego kształtu smoczka, to nie będzie to problemem :) Jedyną wadą jest cena, bo za termobutelkę trzeba zapłacić 125 zł, ale biorąc pod uwagę jej niesamowitą funkcjonalność, żywotność i możliwość dostosowania do wieku dziecka, to warto wydać te pieniądze! Termobutelki można kupić TUTAJ.

Niezbędne do zabawy

Dziecko, które nudzi się w trakcie podróży, to największy koszmar dla rodziców. Ogranicza nas przestrzeń i obecność innych ludzi, a dzieci nosi. My w trakcie podróży posiłkujemy się grami na spostrzegawczość (kto pierwszy zauważy samochód w wybranym kolorze itp.) i audiobookami, ale mimo wszystko warto mieć przy sobie coś, co rozerwie nieco niespokojnego kilkulatka, zwłaszcza jeśli podróżujecie samolotem czy pociągiem, w którym wasze dziecko męczy nie tylko was, ale również Bogu ducha winnych współpasażerów.

1. Gry magnetyczne THE PURPLE COW

przydatne w podróży przydatne w podróży

Już trzeci raz polecam wam gry the purple cow na wakacje! Są małe, niezniszczalne i magnetyczne, więc trudno je zgubić. Schowacie je do małej kieszonki plecaka i przerwiecie grę w każdym momencie, bo wszystko trzyma się na magnesy. A jak jesteście na wakacjach na łódce, to nawet sztorm nie będzie im straszny (wam być może tak!). Wśród gier the purple cow można znaleźć takie klasyki jak warcaby, statki czy chińczyk, ale jest też sporo nowych gier. Co ważne te gry skierowane są do dzieci w różnym wieku, więc można znaleźć coś dla każdego.

Dla najmłodszych można kupić Bingo, Wyspę Skarbów czy Warcaby. Dla nieco starszych Chińczyka, Statki czy Szachy, a dla najstarszych Sudoku czy grę logiczną Przesuń deskę. Większość gier kosztuje 29 zł za opakowanie, więc jest to raczej tania zabawka. Bardzo duży wybór gier znajdziecie TUTAJ.

2. Gry karciane Janod

przydatne w podróży

Gry karciane to nowość w Poradniku Wakacyjnym. Moje dzieci dopiero w zeszłym roku wyraziły zainteresowanie kartami i teraz namiętnie grają w wojnę. Jako że są za małe na Makao, Tysiąca czy Oczko, to szukamy innych, równie fajnych, ale prostych gier. Gry karciane Janod są przecudnie wydane, więc już samo to skradnie serca kupujących je rodzicom. Każda gra zapakowana jest w śliczne pudełko, a karty są przepięknie ilustrowane. Wśród gier znajdziemy klasyki takie jak Czarny Piotruś (Mistigri), uproszczona wersja Wojny (Castagne) czy gry strategiczne (Wyścig na farmie). Gry stworzone są z myślą o dzieciach w różnym wieku, ale nawet trzylatki ogarną część z nich.

Gry karciane Janod kosztują ok. 35 zł i można je kupić TUTAJ.

3. Zagadki i łamigówki CzuCzu

przydatne w podróży

CzuCzu chyba nie muszę nikomu przedstawiać, to chyba najpopularniejsze karty edukacyjne dla dzieci. W ich ofercie można znaleźć absolutnie wszystko – książeczki, zestawy kreatywne, puzzle i gry. Wystarczy wybrać tylko odpowiedni do wieku dziecka zestaw i mamy pomysł na urozmaicenie dłużącej się podróży. W samochodzie najlepiej sprawdzają się zagadki, szczególnie że Franek może sam je czytać młodszym siostrom :)

Zestawy można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 19.99 zł

4. Klocki Incastro

przydatne w podróży

O klocki Incastro w Poradniku stoczyłam z Michałem długi bój. On uważał, że w trakcie podróży nie ma miejsca na klocki, które mogą się pogubić. Ja uważam, że jeśli klocki są odpowiednio duże, to jak najbardziej się nadają, szczególnie do samolotu czy pociągu. Krakowskim targiem doszliśmy do porozumienia — w filmie na YT Incastro nie będzie, a na blogu jest :)

Ja jestem wielką fanką tych klocków i wydaje mi się, że to jest bardzo fajna opcja zabawki wyjazdowej. Klocki są dość spore, więc wcale nie tak łatwo je zgubić, zwłaszcza jeśli trzymamy je w woreczku dołączonym do zestawu. Potrzebujemy stosunkowo niewielkiej ilości klocków, by móc zbudować bardzo fajne rzeczy, więc moim zdaniem warto dać taką zabawkę starszakowi (z mojego doświadczenia to dzieci 5+ super się tym bawią), żeby na chwilę zajął ręce i głowę :)

Klocki Incastro można kupić TUTAJ. Małe zestawy kosztują od 43 zł.

Niezbędne do samochodu

Podróże samochodem są najlepszą opcją na wyjazd z dziećmi. Mamy dowolność, jeśli chodzi o trasę, postoje, a nawet nieplanowany powrót. Niestety samochód ma też swoje wady — jedzie się wolniej, niż leci, więc często spędzamy w trasie więcej czasu, niż byśmy mogli. Jednak jeśli chodzi o rodzinne podróżowanie, to staram się jak najwięcej jeździć samochodem. Loty samolotem w takiej dużej gromadzie jak nasza to jeden wielki skok adrenaliny — te zupełnie nagłe wycieczki do toalety, bieg, żeby zdążyć do samolotu, szukanie dzieci w tłumie ludzi czy przemaszerowanie koło tych wszystkich sklepów, które wołają do naszych dzieci: „Wejdź tu! Kup coś!”. No nie lubię i już.

Mam za to kilka sposobów na osłodzenie sobie długich tras samochodowych i sprawienie, że dla dzieci ta podróż jest tak wygodna i bezpieczna jak tylko może być.

1. Bambusowy pokrowiec na fotelik MayLily

przydatne w podróży

Długie podróże samochodem w upalne dni to koszmar dla małego dziecka (no dobra dla dorosłego też!). Kilka godzin spędzonych w plastikowo-styropianowym foteliku pokrytym tapicerką ze sztucznego materiału bez możliwości ruszenia się, nie jest przyjemne. Większość rodziców kupuje więc różnego rodzaju pokrowce i wkładki, żeby co nieco ulżyć dziecku w tym cierpieniu.

O ile nie ma problemu z kupieniem takiego pokrowca na fotelik dla niemowlaka (czyli ten tradycyjny 0-13 kg), o tyle jak ktoś się pokusi o fotelikową kolumbrynę, czyli duży fotelik RWF to już nie ma tak łatwo. Ja się w tym roku dałam zaskoczyć MayLily, polskiej firmie, która od kilku lat szyje mnóstwo rzeczy dla małych i dużych dzieci. Od dawien dawna mają w swojej ofercie bambusowe pokrowce na małe foteliki, ale okazało się, że na mojego Axkida (i mnóstwo innych fotelików) też uszyją taki pokrowiec.

To jest małe, użytkowe dzieło sztuki — nie dość, że z bambusa, który fajnie chłodzi w trakcie upałów, to jeszcze w prześliczne wzory (można wybrać spośród kilkunastu). Łzy w oczach miałam wtedy, kiedy okazało się, że pokrowiec idealnie pasuje do fotelika. CUDOWNOŚCI!

Jeśli szukacie pięknych, praktycznych pokrowców na każdy fotelik, jaki sobie wymyślicie, to polecam zajrzeć TUTAJ. Ceny pokrowców zaczynają się od 129 zł (mój na Axkida kosztuje 189 zł).

2. Wodoodporny ochraniacz do fotelika Close

przydatne w podróży przydatne w podróży

Rodzice kilkulatków wybierający się w długą podróż samochodem mogą pomyśleć o zakupie specjalnego nieprzemakalnego ochraniacza Close na fotelik samochodowy. Jest to niewielki podwójny kawałek materiału, który kładzie się pod pupę dziecka. Gdyby odpieluchowany maluch (albo taki w trakcie tego żmudnego procesu) miał jakąś wpadkę (bo autostrad u nas coraz więcej i nie zawsze można się zatrzymać na żądanie), to fotelik pozostanie suchy. Co więcej, ochraniacz ma podwójną warstwę — wierzchnia, to odpinany polarek. Po ewentualnym zasikaniu można go odpiąć i dziecko nadal może siedzieć na ochraniaczu. Ten gadżet skutecznie wyłapuje również okruchy jedzenia, które lubią wpadać do fotelika :)

Ochraniacz Close można kupić między innymi TUTAJ w cenie 54 zł.

3. Lusterko samochodowe do obserwacji dziecka

Długa podróż samochodem i dziecko siedzące na tylnej kanapie w foteliku obróconym tyłem do kierunku jazdy to często stres dla rodziców — nie widać czy dziecko śpi, czy jest spokojne, czy właśnie zbiera się do płaczu. Dziecko też się denerwuje, kiedy nie widzi rodziców i myśli, że jest w samochodzie samo. Dlatego warto pomyśleć (i to nie tylko przy okazji wakacji) o zakupie lusterka, dzięki któremu będziemy mogli widzieć, co robi nasze dziecko (i nasze dziecko będzie mogło widzieć nas). W tym roku chciałam wam pokazać dwa lusterka samochodowe.

przydatne w podróży

Lusterko marki Benbat urzekło mnie łatwością dopasowania do zagłówka samochodowego i ceną :) Lusterko jest cienkie i ma cienki pokrowiec z motywem zwierzęcym. Z tyłu znajduje się taka „koszulka”, którą po prostu nakłada się na zagłówek. Co więcej bardzo łatwo można wyregulować kąt nachylenia lusterka. Znajduje się tam specjalny pasek, którym można to zrobić, ale ja użyłam po prostu zrolowanego małego ręcznika – bez żadnych problemów lusterko skierowane jest dokładnie tam, gdzie ja chcę :)

Lusterko do obserwacji dziecka można kupić między innymi TUTAJ w cenie 69 zł.

przydatne w podróży

Lusterko Skip Hop to nowość, ale widać, że projektanci tej marki dokładnie zbadali, co rodziców w lusterkach wkurza. Skip Hop montuje się bardzo łatwo na zagłówku, więc nie ma opcji, żebyście się z tym szarpali i można je ustawić dokładnie pod takim kątem, pod jakim chcemy. Niestety ma też swoje wady — po pierwsze duże dziecko ma szansę przestawić to lusterko nogą, a po drugie na polskich drogach lusterko mocno się trzęsie. Na szczęście jak wyjeżdża się na coś równiejszego, to trzęsienie zanika :) Ale i tak jest to jedno z fajniejszych lusterek, jakie widziałam!

Lusterko Skip Hop kosztuje 133 zł i można kupić je TUTAJ.

4. Organizer do samochodu

Organizery montowane z tyłu fotela kierowcy i pasażera to nie tylko gadżet zwiększający walory estetyczne w tylnym rzędzie, ale i bezpieczeństwo. W trakcie nagłego hamowania wszystkie leżące w samochodzie luzem rzeczy zaczną fruwać i uderzać w pasażerów, warto więc ograniczyć ilość potencjalnych zagrożeń. My używamy takich organizerów, od kiedy urodził się Franek. Mieliśmy ich już naprawdę sporo, ale na razie tylko dwa przetrwały próbę czasu i naszych dzieci. Dlatego te dwa polecam!

przydatne w podróży

Organizer Prince Lionheart pokochają wszyscy, którzy nie chcą zmieniać wnętrza swojego samochodu w królestwo różu i fioletu :) Dostępny jest w dwóch kolorach, które idealnie dopasują się do jasnej i ciemnej tapicerki w samochodzie. Muszę przyznać, że po zamontowaniu czarnej wersji na naszej czarnej tapicerce całość prezentowała się elegancko i dopiero kolorowe zabawki dzieci poupychane do środka przypominały nam, kto z nami jeździ :) Organizer jest bardzo porządnie uszyty, ma bardzo dużo kieszonek różnej wielkości i dwa karabińczyki, na których można wieszać ulubione zabawki, jest więc idealny dla fanów segregowania, niekoniecznie idealny dla dzieci, które i tak wszystko wrzucają do jednej kieszeni :D

Organizer Prince Lionheart można kupić między innymi TUTAJ za 99 zł.

przydatne w podróży

Tuloko ma bardzo fajny organizer dla nieco starszych dzieci. Ma on przezroczystą kieszeń na tablet (28 x 18,5 cm) i trzy bardzo pojemne kieszenie. Będzie więc idealny dla tych dzieci, które nie mają konieczności segregowania rzeczy, a wręcz uwielbiają wszystko trzymać w jednym miejscu. Kieszenie zamykane są na mocne rzepy, więc nie ma szans, żeby coś z nich wypadło w trakcie podróży. Jedyne, co mnie w tym organizerze denerwowało, to mocowanie uchwytu na tablet – mamy dość nietypowe (bardzo duże) zagłówki i musiałam się trochę z tym naszarpać, ale się udało :)

Organizer Tuloko można kupić między innymi TUTAJ za 119 zł.

5. Poduszka stabilizująca SleepFix

przydatne w podróży przydatne w podróży

Wiem, że są dzieci, których opadająca głowa pokona każdy zagłówek, dlatego od kilku miesięcy testujemy zagłówek SleepFix – zupełnie inny niż typowe rogale. Dwie boczne części zagłówka przymocowuje się do fotelika samochodowego przy pomocy specjalnych pasów. Kiedy dziecko zaśnie, to poduszkę sczepiamy pod brodą dziecka za pomocą dwóch rzepów (szyja jest przed rzepami zasłonięta, więc nic dziecka w trakcie drzemki drapać nie będzie) i gotowe. Szyja dziecka jest unieruchomiona i nie ma ryzyka, że głowa zacznie opadać. Jeśli poduszki nie używamy, to można ją przesunąć na tył fotelika, tak żeby nie przeszkadzała! Jedyny minus to konieczność pomocy młodszemu dziecku w zapięciu poduszki, bo samo sobie z tym nie poradzi, ale jak już zapniecie, to macie jak w banku, że głowa nie opadnie :)

Sleepfix można kupić na przykład TUTAJ za 169 zł.

6. Torebka na chorobę morską Toly

przydatne w podróży

Kiedy byłam dzieckiem, to podróż samochodem, autobusem czy statkiem była dla mnie koszmarem i moja mama zawsze miała przy sobie jakąś niedziurawą foliową torebkę. Nie był to szczyt luksusu, ale najważniejsze było to, że sama wychodziłam z tego bez szwanku. U nas takie przygody zdarzają się bardzo rzadko, ale i tak staramy się zawsze mieć w samochodzie zestaw Toly na chorobę morską. W opakowaniu znajduje się szczelny, gruby woreczek z grubą matą absorbującą i sznureczkami do zamknięcia go po zużyciu oraz specjalna duża nawilżona chusteczka zakładana na dłoń, którą można szybko się odświeżyć. Raz zdarzyło nam się użyć tego zestawu i naprawdę bardzo nam pomógł, żeby szybko doprowadzić wszystko do porządku

W zestawie jest niestety tylko jeden taki komplet. Można kupić go między innymi TUTAJ za 10 zł.


I tym optymistycznym akcentem doszliśmy do końca drugiej części Poradnika Wakacyjnego! To wszystko jeśli chodzi o to, co może się przydać zanim dojedziemy na nasze wymarzone wakacje. W następnych wpisach będzie o tym, co przyda się nam na miejscu.

Jakbyście jeszcze mieli mnie mało, to zapraszam do obejrzenia filmu:

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.

przydatne w podróży