Lalka Rubens Barn, czyli czwarte dziecko w naszym domu!

4

Lalki Rubens Barn Baby są projektowane w Szwecji, szyte ręcznie z miękkich materiałów, dzięki czemu są naprawdę wyjątkowe na tle innych lalek – duże, anatomiczne, budzą w małych dzieciach opiekuńczość i empatię. Świetny prezent dla dziecka, które właśnie spodziewa się rodzeństwa. Cena: 275 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 2

Nigdy nie wychowywałam moich dzieci w poczuciu, że ich płeć ma znaczenie przy dobieraniu zabawek. Nie odmówiłabym synowi wózka dla lalek, a córkom resoraków. Lila co prawda odziedziczyła moje dwie lalki, a w trakcie czteroletniego życia dostała kilka następnych w prezencie, ale jakoś lalki nigdy jej przesadnie nie kręciły. Fajny był wózek dla lalek, bo można było prowadzić coś małego na kółkach, a te lalki tak sobie leżały i od czasu do czasu trafiały na noc do łóżeczka. Od zawsze zdecydowanie bardziej wciągały ją wszelkie prace manualne niż zabawa w dom. Zaczęłam myśleć, że może jeszcze jest po prostu za mała albo że traktowanie lalki jako typowo dziewczęcej zabawki to spisek producentów lalek! Aż tu nagle…

… Hela stała się kumającym małym dzieckiem i okazało się, że to nie żaden spisek, że są dzieci, które na widok lalki wariują, chcą ją nosić, przytulać, przewijać i karmić! A nawet stają się agresywne, jeśli ktoś zbliża się do lalki z zamiarem odebrania jej „matce”. Lecz Hela nie zareagowała tak na pierwszą lepszą lalkę, tylko na lalkę do nauki motania chust — taka lala jest bardzo ciężka, dość duża i bardzo droga, nie jest więc w żadnym wypadku zabawką. Jednak Hela po zobaczeniu tej lalki kompletnie się tym nie przejmowała — chciała ją nosić, chociaż nie była jej w stanie unieść i nie pozwalała jej sobie odebrać. Zaczęłam się zastanawiać, czy Hela przez przypadek nie traktuje tej lalki, jako swojej młodszej siostry, chociaż większym zmartwieniem było dla mnie sposób na odebranie jej tej lalki i zastąpienie jej zabawką.

Żadna z lalek, które mieliśmy w domu, nie zdała egzaminu, prawdopodobnie Hela od razu się zorientowała, że to po prostu zwykłe zabawki, a nie jej młodsze rodzeństwo. Na szczęście nieoczekiwany wybuch miłości do lalki zbiegł się z pojawieniem się w naszym domu dużej lalki anatomicznej Rubens Barn — Baby Emma, która wielkością przypomina lalkę chustową, jest cięższa od zwykłych lalek (waga 700 g), ale można ją bez problemu podnieść i do tego uszyta jest ręcznie z miękkiego, przyjemnego w dotyku materiału, który ma takie bardzo mięsiste wypełnienie. Przyznam się szczerze, że „dziwny” wygląd tych lalek przyciągnął mnie do nich jak magnes, ja po prostu uwielbiam wszystko, co nie jest klasycznie ładne! Hela chyba się zorientowała, że lalki zostały potajemnie podmienione, bo podeszła do nowej „siostry” ostrożnie. Przez chwilę się bałam, że może jednak oleje Emmę i zacznie przeszukiwać dom w poszukiwaniu zaginionego rodzeństwa, ale odetchnęłam z ulgą tuż po tym, kiedy Lila chciała się zająć Emmą — Hela wpadła w panikę i zaczęła odrywać ręce Lili od Emmy :D

"Możesz ją dotykać, ale nie za długo!"
„Możesz ją dotykać, ale nie za długo!”

Pomimo że Emma jest wspólną lalką dziewczynek, to Hela wiedzie prym w zajmowaniu się nią — gdy tylko może zabiera ją z sobą do żłobka, uczy się ją przewijać, wkłada palce do pępka i pupy (i w pępku i w pupie jest dziurka!), karmi lalkę butelką (można wsadzić jej do buzi butelkę, smoczek czy kciuk) i nosi w nosidle. Nie wiem, jak ta lalka to robi, ale niespełna dwuletnia Hela, ma w stosunku do niej mnóstwo opiekuńczych zachowań. Gdyby zdarzyło nam się kolejne dziecko, to wiem, że Hela spokojnie ogarnie przy nim wszystko (no może poza karmieniem piersią), bo całkiem nieźle radzi sobie już teraz z Emmą :)

rubens barn
Przymiarki do nałożenia pieluchy
rubens barn
Sprawdzamy odruch ssania i głębokość pępka

Bardzo podoba mi się to, że są to lalki anatomiczne, co sprawia, że każda z nich jest małym chłopcem lub małą dziewczynką. Całkiem spory realizm wykonania lalki w połączeniu z przyjazną formą sprawia, że może być to super pomysł na prezent dla dziecka, które właśnie spodziewa się rodzeństwa — dzięki posiadaniu własnego „dzidziusia” będzie mogło wykonywać te same czynności, które przy noworodku wykonują rodzice, co więcej w przyjazny sposób będzie można też dziecko „przygotować” na pojawienie się rodzeństwa, opowiadając i pokazując od razu, co to znaczy, że w domu pojawi się noworodek.

Przewijanie na poziomie zaawansowanym ;)
Przewijanie na poziomie zaawansowanym ;)

Jeśli sama lalka to za mało, to Rubens Barn ma w swojej ofercie również akcesoria dla lalek — jest smoczek z butelką, zestaw do karmienia, zestaw do przewijania i wielofunkcyjne nosidełko. Te dodatkowe akcesoria ułatwiają tworzenie w zabawie nowych zadań i wymyślania fabuły, w której można te akcesoria wykorzystać. Fakt, że lalka jest dość duża, sprawia, że spokojnie można jej zakładać prawdziwe pieluszki (w rozmiarze 1), a czasem zdarzy się, że uda się też jej założyć ubranko noworodkowe (takie bawełniane, rozciągliwe, bo lalka ma całkiem spory brzuszek i jest mniejsza od noworodka — ma 45 cm), co dodatkowo uatrakcyjnia zabawę i zwiększa umiejętności manualne.

rubens barn
Lalka z nosidełkiem, smoczkiem, butelką oraz chusteczką do przewijania
rubens barn
Lalka z zestawem do przewijania – ręcznik, pieluszka i dwie chusteczki

Lalki Rubens Barn nie należą do najtańszych — nasz model, czyli Baby Emma kosztuje 275 zł, akcesoria sprzedawane są osobno. Jednak lalka jest zdecydowanie warta swojej ceny — świetne materiały, ręczne szycie, dbałość o szczegóły anatomiczne (nawet różowy języczek można wyciągnąć z buzi), wszystko dopracowane w najmniejszym stopniu (nawet w pralce można wyprać). Jedyne czego mi brakowało to dodatkowe ubranka, które dostępne są w Szwecji (skąd lalki pochodzą), a w Polsce ich nie ma. Chociaż z drugiej strony jest to zawsze najlepszy powód, żeby takie ubranka zacząć szyć samemu — jeśli lalka jest dla starszej dziewczynki (tak mniej więcej 4+), to szybko może się okazać, że oprócz zabawy w dom, będzie chciała się też bawić w szycie :)

rubens barn
Kto dotykał moje dziecko???
rubens barn
Jaka matka, taka córka – zaczyna od nosidła, do chust przekona się przy trzecim dzie… lalce!

Oprócz blondynki Baby Emmy można też kupić szatynkę Molly lub jednego z dwóch chłopców — blondyna Erika lub szatyna Maxa. Jeśli szukacie lalek, które nie są bobasami, a nieco starszymi „dziećmi”, to Rubens Barn ma w swojej ofercie kilkadziesiąt bardzo różnych — mniejszych lub większych — lalek. Wszystkie dostępne są w sklepie Mama Gama :)

Do wyboru do koloru
Do wyboru do koloru