Poradnik Wakacyjny: W co spakować dziecko na wakacje?

Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam w stanie zdecydować, co jest najgorszą częścią wakacji — pakowanie czy rozpakowywanie. Obydwie czynności są niesamowicie męczące, ale z tym pakowaniem jest chyba nieco gorzej. Trzeba o wszystkim pamiętać, wszystko spakować i zmieścić się do za małych walizek i za małego bagażnika, a jeśli lecimy samolotem, to jeszcze trzeba to wszystko zważyć na wadze, która ZAWSZE pokazuje nam za dużo. I można by machnąć na to ręką, bo jeśli czegoś nie weźmiemy, to dokupimy, ale jedziemy z DZIEĆMI. A to oznacza, że dokupienie wszystkiego, czego nie wzięliśmy, będzie kosztować nas tyle samo co bilet na te wymarzone wakacje. Dlatego jednak warto się do pakowania dobrze przygotować i o niczym nie zapominać.

Ja już jakiś czas temu odkryłam, że podczas pakowania najistotniejsza jest odpowiednia ilość alkoholu lub czekolady. Jak tego mamy w nadmiarze, to reszta jakoś sama pójdzie :) Wiem, że moją teorię popiera tysiące Polek, bo nie bez powodu wpis o tym, jak przetrwać pakowanie dzieci na wakacje (o ten TUTAJ) co roku jest odkrywany na nowo w czeluściach mojego bloga :) Dlatego, zanim przejdziecie do meritum tego wpisu, upewnijcie się, że jesteście po lekturze tamtego tekstu. Jeśli tak, to zapraszam was do zapoznania się z 14 gadżetami, które mogą być wam niezwykle przydatne na etapie pakowania się na wakacje.

Ach i jeśli nie macie zamiaru nic czytać, bo marzy wam się obejrzenie filmu z tymi gadżetami, to spełniam wasze marzenie i mam też film! Tak, tak! Na kanale MAMY GADZETY TV na YouTube znajdziecie nagrany specjalnie dla was film, w którym pokazuję wybrane przeze mnie gadżety i opowiadam o nich. Nie ma za co! Po prostu kliknijcie TUTAJ, zasubskrybujcie mój kanał i oglądajcie moje filmowe dzieło sztuki!

No dobra, do rzeczy!

WALIZKI I TORBY

Nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie pokazywałam wam fajnych dziecięcych walizek i toreb podróżnych. Może dlatego, że nie mieliśmy nic, co urzekłoby mnie wyglądem i funkcjonalnością :) Poza tym zazwyczaj pakowałam dzieciaki do wspólnej walizki, więc zupełnie do niczego nie przydawały mi się takie dziecięce. Ale dzieci rosną i są coraz bardziej samodzielne, wyjeżdżają też bez rodziców i chcą się same pakować.

W tym roku podczas naszego wielkanocnego tournée po Szwajcarii Franek z Lilą pierwszy raz zaznaczyli chęć posiadania własnych walizek i wykazali się sporą samodzielnością w pakowaniu. Dlatego mam dla was 3 bardzo fajne dziecięce walizki i torby, które być może spodobają się wam na tyle, że sprezentujecie je swoim dzieciom.

Walizka Lassig

Moja faworytka :) Pojemna walizka, nieco mniejsza od tradycyjnych walizek do bagażu podręcznego w samolocie (30 × 20 × 46 cm), więc możemy spakować do niej dziecko nawet na tydzień wakacji. Chociaż oczywiście wszystko zależy od tego, ILE rzeczy się bierze :D

W środku walizki są dwie zapinane gumki, które przytrzymają rzeczy w jednym miejscu oraz dwie płaskie kieszonki, w której można schować jakieś drobiazgi. W zestawie jest też worek na brudne ubrania lub buty, dzięki czemu można oddzielić te rzeczy od głównej zawartości walizki. Walizka ma też dwie zewnętrzne kieszenie — przednia bardzo pojemna (zmieści się tam śniadaniówka, portfel i mała książka) i boczna w sam raz na bidon. Walizka ma dwa kółka oraz wyciąganą rączkę.

Niestety, jak wszystkie rzeczy Lassiga nie jest tania (kosztuje 235 zł), ale jest naprawdę świetnej jakości, więc można potraktować to jak długoterminową inwestycję :) Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych i można kupić ją między innymi TUTAJ.

Walizka Penny Scallan

Za walizkami Penny Scallan odwróci się każdy, kto lubi piękne rzeczy. Sami się w niej zakochacie, jak tylko zobaczycie te cudowne wzory w gruszki i ananasy (TUTAJ są). My mamy taką mniej widowiskową, bo gruszki słabo pasowały Frankowi :) Jej ogromną zaletą jest materiał — bawełna pokryta PCV ułatwia czyszczenie i sprawia, że walizce niestraszny jest deszcz i śnieg.

W środku znajduje się jedna duża komora, nie ma żadnych dodatkowych kieszonek, ani gumek do przytrzymywania zawartości. Jest jednak bardzo pakowna — wymiary ma prawie identyczne jak walizka Lassig (Penny Scallan jest płytsza o 1 cm). Na zewnątrz jest jedna, duża płaska kieszeń (w sam raz na książkę czy kolorowanki). Ma dwa kółka oraz wyciąganą rączkę, więc dziecko samodzielnie sobie ją ogarnie :)

Cena jest niestety bardzo wysoka, bo za walizkę trzeba zapłacić 395 zł, no ale co poradzić. Amerykańskie marki są zawsze w cenie :) Walizki Penny Scallan możecie kupić TUTAJ.

Torba podróżna Lassig

Jeśli szukacie czegoś mniejszego, w sam raz na weekend, to polecam waszej rozwadze torbę podróżną Lassig. Jest mniejsza od walizki (46 × 26 × 22 cm), ale nadal jest bardzo pojemna. Ma dużą główną kieszeń i mniejszą boczną, która sprawdzi się, jako miejsce na buty, kosmetyki czy brudne ubrania. Oprócz tego ma jeszcze dwie mniejsze kieszenie w sam raz na bidon oraz dwie malutkie kieszonki na pieniądze czy dokumenty. Torba ma zarówno małe podwójne uszy, jak i pas naramienny, więc jest wygodna do noszenia.

Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych i kosztuje 165 zł, więc jest to znacznie mniejszy wydatek niż zakup walizki. Torbę podróżną Lassig można kupić między innymi TUTAJ.

KOSMETYCZKI

Jeszcze 2-3 lata temu miałam ogromny problem ze znalezieniem kosmetyczki dziecięcej. Takiej uszytej z myślą o małym dziecku, małych rączkach i całkiem sporych potrzebach. To było o tyle dziwne, że jak wiadomo, małe dziecko potrzebuje niewiele mniejszej (a czasem większej) ilości kosmetyków niż dorosły. Gdzieś trzeba zmieścić szampon, mydło, szczoteczkę i pastę do zębów, szczotkę do włosów, krem do opalania czy spray przeciwko komarom i kleszczom. Na szczęście od zeszłego roku kosmetyczek dziecięcych jest coraz więcej i mam w czym wybierać.

KOSMETYCZKA LULLALOVE

Kosmetyczka Lullalove wygląda na małą, ale tak naprawdę jest całkiem pakowna (20 × 15 × 5 cm). Wykonana jest z grubej bawełny i ma w środku podszewkę. Jest przeurocza, uszyta w Polsce i niedroga. Idealna nie tylko jako kosmetyczka dla malucha, ale również dla mamy. U nas służy jako kosmetyczka Heli.

Kosmetyczka Lullalove kosztuje 25 zł i można ją kupić między innymi TUTAJ.

KOSMETYCZKA LASSIG

Świetna kosmetyczka dla starszych dzieci, które korzystają z kosmetyków już bardziej samodzielnie. Kosmetyczka ma jedną dużą kieszeń w środku oraz kilka małych płaskich (w środku i na zewnątrz), są też gumowe uchwyty na jakieś małe rzeczy typu nożyczki do paznokci i odpinane lusterko. Kuferek ma też mały haczyk, dzięki któremu można kosmetyczkę powiesić i wygodnie z niej korzystać :). Kosmetyczka nie jest ogromna, ale zmieściłam tam 4 średniej wielkości butelki z kosmetykami, szczoteczkę pastę, szczotkę do włosów, gumki i spinki, czyli dokładnie tyle ile zawsze pakuję :)

Kosmetyczkę można kupić między innymi TUTAJ w cenie 105 zł.

KOSMETYCZKA PENNY SCALLAN

Podłużne kosmetyczki Penny Scallan, są bardzo pojemne. Ja mieszczę do niej kosmetyki dla całej trójki i jeszcze zostaje w niej miejsce. W środku jest jedna bardzo duża kieszeń zapinana na zamek, a na zewnątrz jedna mała, płaska, również zapinana na zamek. Ma wygodny, miękki uchwyt do przenoszenia i wykonana jest z nieprzemakalnej i łatwej w czyszczeniu bawełny pokrytej PCV.

Można ja kupić TUTAJ w kilku przecudnych wersjach kolorystycznych, kosztuje 129 zł.

WORKI NA BUTY LUB BRUDNE UBRANIA

Podczas pakowania dzieci i siebie na wakacje, wykorzystuję milion materiałowych toreb i worków. Dzięki temu mogę sobie łatwo podzielić rzeczy i trzymać większy porządek w ubraniach. Zazwyczaj używam tych worków do zapakowania bielizny, butów i brudnych ubrań. Pewnie każdy z was ma w domu milion takich toreb i nie ma potrzeby kupowania czegoś specjalnego. Jeśli jednak chcecie kupić coś specjalnie dla dziecka, to polecam 4 różne worki i plecaki.

Plecako-worek Lassig wykonany jest z wodoodpornego materiału łatwego w czyszczeniu, więc możemy trzymać w nim zarówno suche, jak i mokre rzeczy (na przykład po basenie). Jest duży (35 × 39 cm) i ma długie troczki. Kosztuje 79 zł.

Plecako-worek z Podpisane.pl sprawdzi się nie tylko podczas wakacji, ale również w przedszkolu i szkole, bo jest to nieprzemakalny worek z nadrukowanym imieniem i nazwiskiem dziecka. Takie rozwiązanie polecam szczególnie tym dzieciom, które mają tendencję do gubienia swoich rzeczy, lub kiepsko idzie im rozpoznawanie, co jest ich :) Worki można zamówić TUTAJ, kosztują 49 zł.

Biały worek Lullalove uszyty jest z grubej bawełny o splocie panama. Wygląda bardzo szykownie i jak daję słowo, nie wiem, czy pozwoliłabym na wrzucanie do niego brudnych skarpetek :D Ma dwa troczki w kolorze czerwonym i granatowym. Jest całkiem sporych rozmiarów (35 × 40 cm) i kosztuje 25 zł.

Granatowy plecako-worek Lullalove jest uszyty z takiego samego materiału jak biały worek, ale jest od niego troszkę większy (38 × 40 cm). Główna różnica jest taka, że można nosić go jak plecak, więc jest bardziej praktyczny. Kosztuje 29 zł.

PORTFELE

Starsze dzieciaki podczas wakacji mają często jakieś kieszonkowe do wydania. Fajnie, gdyby te pieniądze miały stałe miejsce, bo daje to większą szansę na ich niezgubienie. Gdybyście przez dziwne zrządzenie losu nie mieli jeszcze dziecięcego portfela, to może spodobają wam się te marki Penny Scallan.

Portfel Penny Scallan jest zapinany na rzepy, ma dwie zasuwane na zamek kieszonki na banknoty i monety oraz 7 kieszonek na karty/dokumenty i inne rzeczy, które można nosić w portfelu. To bardzo dobry portfel dla starszych dzieci, które najczęściej coś tam już przy sobie nosić powinny :) Cena: 79 zł

Portmonetka Penny Scallan ma tylko jedną zapinaną na zamek kieszonkę, ale za to jest duża, dzięki czemu niełatwo będzie ją zgubić. Super dla młodszych dzieci, które dokumenty/pieniądze noszą przy sobie okazyjnie. Cena: 49 zł

TORBA MOMMY BAG

jak spakować dziecko na wakacje

Torbą Mommy Bag zachwycałam się już wielokrotnie i zachwycać będę się nadal, bo im więcej z nią jeździmy, tym bardziej ją lubię. Jest to ogromniasta torba (55 × 30 × 30 cm), w której zmieścicie pół domu. Jest to świetna torba na weekendowy wyjazdy, czy torba podręczna na dłuższe wakacje. Zabieram ją zazwyczaj na krótkie wyjazdy, ale chrzest bojowy przeszła podczas tygodniowego samochodowego objazdu po Szwajcarii. Trzymałam w niej kosmetyczki, piżamy i komplet ubrań na jeden dzień dla całej rodziny. Sprawiła się genialnie!

W środku jest jedna wielka komora oraz kilka małych płaskich kieszonek, na jakieś drobiazgi. Razem z torbą dostaje się też przewijak oraz pas naramienny (nigdy go nie użyłam). Dostępna jest w 3 kolorach (kremowy, granatowy i czarny) i, mimo że ta kremowa jest moim zdaniem najpiękniejsza, to niestety bardzo łatwo się brudzi, więc chyba poleciłabym kupienie którejś ciemniejszej wersji :) Mommy Bag kosztuje 359 zł i można kupić ją między innymi w Fabryce Wafelków.

TORBA SKIP HOP SUITE SATCHEL

jak spakować dziecko na wakacje

Na koniec coś dla tych mam, które jeszcze nie mają torby na pieluchy/do wózka, czyli takiej bardzo praktycznej torby dla świeżo upieczonej mamy. Jeśli do tej pory taka torba wam się nie przydawała, to może się okazać, że pierwsze wakacje z maluchem będą przełomowe dla waszej relacji z taką torbą. Jest to bowiem najlepszy podręczny bagaż dla rodzica z dzieckiem. W takiej torbie zmieścicie wszystko, co przyda się wam w trakcie podróżowania samolotem, samochodem czy pociągiem.

Na rynku jest ich tysiąc, więc można przebierać w nich tygodniami, ale ja chciałam pokazać najnowszą torbę marki Skip Hop, czyli Suite Satchel, chyba najbardziej elegancką torbę tej marki :) Wykonana jest z materiału, który łatwo się czyści, ale wygląda bardzo szykownie. Torba jest wielkości dużej damskiej torebki (42,5 × 16 × 32 cm) i jest bardzo pojemna — w środku znajduje się 11 mniejszych i większych kieszeni, dzięki czemu nie tylko zmieścimy tam dużo rzeczy, ale będziemy je w stanie jakoś sensownie posegregować.

Suite Satchel ma sporo równie szykownych dodatków: opakowanie na butelkę, kosmetyczkę, opakowanie na smoczek, uchwyty do zaczepienia torby na wózku oraz przewijak. Całość prezentuje się niezwykle elegancko, więc będzie torbą idealną dla mamy, która lubi się stylowo ubrać. Torba kosztuje 489 zł i można kupić ją między innymi TUTAJ.


Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać, i pisać, ale myślę, że te 14 gadżetów wystarczy, byście się zorientowali czy potrzebujecie coś dokupić, czy dacie radę spakować się w to, co macie już w domu :) I pamiętajcie – kupienie 60 walizek, worków, kosmetyczek i toreb nie spowoduje, że one same się spakują. To i tak będzie na waszej głowie :D

Jutro kolejna część Poradnika Wakacyjnego – o tym, co może przydać się w trakcie podróży na wakacje – czyli w samochodzie, samolocie, autobusie czy pociągu :)

A poniżej film, jeśli po tej lekturze macie jeszcze ochotę mnie posłuchać :)

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.

jak spakować dziecko na wakacje