Szkolna wyprawka, czyli co zapakować do plecaka

O ile pierwsze dni w żłobku czy przedszkolu bywają bardzo trudne dla rodziców i dziecka, o tyle debiut szkolny jest raczej przyjemny. Dzieciaki zaczynające szkołę wiedzą, że wkraczają w jakiś nowy, magiczny etap, a ekscytacja rodziców udziela się im. I pomimo tego, że później może być z tą szkołą różnie, to na początku dzieciaki szkołę uwielbiają. Wszystko jest w niej nowe, inne i bardzo fajne. No i należy pamiętać, że bycie uczniem to już bycie prawie dorosłym!

Franek lubi swoją szkołę do tego stopnia, że nie jest wielkim fanem dwumiesięcznych wakacji. Po miesiącu chętnie wróciłby do szkoły i swoich kolegów. Zresztą ja też nie miałabym nic przeciwko temu :D Oczywiście początek drugiej klasy nie jest już tak ekscytujący, jak pierwszy szkolny debiut, więc nie ma dzikiej radości na widok nowego szkolnego ołówka. Szkolna wyprawka i przygotowania do września nadal są ważną częścią ostatnich dwóch tygodni sierpnia i jestem bardziej niż pewna, że w ostatnie sierpniowe dni Franek będzie już całkowicie do szkoły spakowany.

Jeśli szykujecie się na pierwszy lub kolejny początek roku szkolnego, to bardzo chętnie podzielę się z wami naszą szkolną wyprawką. Na początek zachęcam do obejrzenia naszego filmu, a potem koniecznie przeczytajcie wpis, bo czai się w nim zniżka na bardzo fajne buty na zmianę :) A jeśli bardziej interesuje was to, co kupić do piórnika to zajrzyjcie TUTAJ.

Plecaki szkolne

Plecaki to temat rzeka i o tym, jak je wybierać i na co zwrócić uwagę pisałam już TUTAJ. Dlatego w tym wpisie nie będę się za bardzo rozwodzić nad tym tematem, a zaprezentuję wam trzy plecaki, które mocno się od siebie różnią i sprawdzą się w różnych szkolnych sytuacjach.

Czerwony plecak Hugger to nowy plecak Franka. Jest lekki, bo waży jedynie 0,5 kg, ale ma bardzo fajnie wzmocnione, miękkie plecy oraz szerokie i miękkie szelki. Dla zwiększenia komfortu noszenia plecak ma również pas piersiowy. Jest to świetny plecak dla dzieci, które nie noszą wielkich ciężarów. Jedynym minusem jest mała ilość kieszeni. Ma tylko jedną główną komorę i jedną małą.

Granatowy plecak Skip Hop, to bardzo lekki i prosty plecak, który Frankowi służył całą pierwszą klasę. Jest jeszcze lżejszy (waży 0,4 kg), ma miękkie plecy i miękkie szerokie szelki. To jest bardzo dobry wybór dla uczniów, którzy noszą do szkoły bardzo mało rzeczy. Sporym plusem jest duży rozmiar kieszeni głównej (mieści się tam bez problemu teczka A4). Jedyny minus to przecieranie się na dole najmniejszej plastikowej kieszonki.

Jeśli wasze dziecko będzie do szkoły nosiło sporo rzeczy (chociaż tak naprawdę wystarczy śniadaniówka i kilka książek), to warto zastanowić się nad kupnem cięższego, ale bardziej ergonomicznego plecaka. Brązowy plecak Lassig to przykład prawdziwego tornistra, który co prawda waży więcej (1,2 kg), ale ma wzmacniane plecy pokryte miękką pianką, szerokie szelki z pasem piersiowym i biodrowym, bardzo dużą ilość kieszeni różnej wielkości oraz wzmocnione, wodoodporne dno na czterech małych nóżkach, dzięki czemu plecak nie będzie się przecierał. Z każdej strony plecaka znajduje się sporo odblasków, więc nie musimy się martwić o widoczność dziecka na drodze. Taki plecak będzie bardzo dobrze pomagał dziecku w niesieniu szkolnych ciężarów, więc na pewno warto rozważyć ten zakup, szczególnie dla starszych dzieci, które noszą do szkoły sporo rzeczy.

Wybrane plecaki:

Plecak Hugger Let’s go! (209 zł) | Plecak Skip Hop Forget Me Not (189 zł) | Plecak Lassig XL (535 zł)

Śniadaniówki i bidony

W naszym domu śniadaniówka jest najważniejszym elementem szkolnej wyprawki. Powiedzieć, że Franek je w szkole dużo, to jak nie powiedzieć nic. Zdarza mu się regularnie objadać kolegów-niejadków, którzy zapewne myślą, że nie dajemy Frankowi do szkoły śniadania. Dlatego w tym roku postanowiłam poszukać czegoś większego, a w ostateczności pakować mu do szkoły cały plecak drugiego śniadania!

W trakcie poszukiwań idealnej śniadaniówki dla waszego dziecka zwróćcie więc uwagę, czy wielkość pudełka jest porównywalna do wielkości żołądka! Dla mnie liczy się też to, czy śniadaniówka ma jakieś przegródki czy mniejsze pudełeczka, żeby poza kanapką móc tam zapakować jakieś mniejsze przekąski. Na razie naszym faworytem jest Monbento Tresor – dwupoziomowa całkiem spora śniadaniówka, która prawdopodobnie objętością zbliżona jest do możliwości śniadaniowych Franka.

Równie fajne, choć nieco mniejsze pudełka śniadaniowe ma marka Sistema i Skip Hop. W pierwszej klasie Franek korzystał głównie z materiałowej, termoizolacyjnej śniadaniówki Skip Hop, w której poza bułką z białym serem mieściło się jeszcze jabłko i jogurt!

Jeśli szukacie do szkoły bidonu, to polecam przyjrzeć się termobutelce Pura Kiki, która może być zarówno bidonem, jak i termosem. Wykonana jest ze stali, więc naprawdę ciężko będzie ją w jakikolwiek sposób uszkodzić. Jeśli wasza latorośl jej nie zgubi, to będzie służyć wiele lat. A fanom prostoty i niskich cen polecam bidon Skip Hop.

Moje typy:

Śniadaniówka Monbento Tresor (89 zł) | Termobutelka Pura Kiki (159 zł) | Śniadaniówka Snack Attack Duo Sistema (31 zł) | Bidon Skip Hop (31 zł) | Pojemnik na kanapki Skip Hop (57 zł) | Śniadaniówka Skip Hop (69 zł)

Szkolna wyprawka higieniczna

Szkolna wyprawka higieniczna to przede wszystkim szczoteczka, pasta i kubek do mycia zębów. Dziewczynki z długimi włosami powinny zaopatrzyć się rownież w szczotkę do włosów, no i nie zaszkodzi trzymać w szkole trochę gumek i spinek na wszelki wypadek. Jeśli w szkole potrzebny jest mały ręcznik, to polecam takie małe, lekki i cienkie ręczniki szybkoschnące. Jest to zdecydowanie wygodniejsze w szkole niż tradycyjne ręczniki frotte.

Moje typy:

Szczotka do włosów Tangle Teezer (40 zł) | Ręcznik szybkoschnący Dr Bacty (40 zł) | Szczoteczka do zębów Jack n’Jill (25 zł) | Kubek Jack n’Jill (30 zł) | Pasta do zębów brush-baby (22 zł)

Buty zmienne i worki szkolne

Buty zmienne to kolejna niezwykle istotna część wyprawki. Z naszego doświadczenia wynika, że najlepiej sprawdzają się tenisówki, które można szybko założyć i zdjąć. Nie warto na nich przesadnie oszczędzać, bo dziecko będzie w nich chodzić non-stop. Jeśli kupimy buty kiepskiej jakości, to zapewne zniszczą się, zanim noga dziecka z nich wyrośnie.

Jeśli chodzi o buty na wf, to my od zeszłego roku kupujemy niedrogie buty sportowe Kipsta w Decathlonie. W tym wypadku akurat wolę kupić nieco tańsze buty, bo Franek nie chodzi w nich zbyt często — służą tylko na zajęciach sportowych na sali, a dzieciaki przez większość roku wychodzą na dwór w butach, w których przychodzą do szkoły.

Worki szkolne przydają się do utrzymywania porządku w szatni. Żeby ułatwić dziecku znalezienie stroju gimnastycznego, najlepiej trzymać go w worku. Wtedy będzie nadzieja, że po skończonych zajęciach strój trafi z powrotem do worka. Jeśli w szkole jest dużo dzieci, a wasz potomek ma problemy z ogarnięciem, co jest jego, to można zamówić worek z nadrukowanym imieniem i nazwiskiem dziecka.

Moje typy:

Worek Lassig (79 zł) | Worek podpisane.pl (49 zł) | Buty sportowe Kipsta (60 zł) | Tenisówki Slippers Family (99 zł)

ZNIŻKA NA TENISÓWKI DLA CZYTELNIKÓW BLOGA!

Jeśli przypadły wam do gustu buty zmienne Slippers Family, to możecie je kupić z 15% zniżką! Wystarczy podczas zamawiania ich w sklepie internetowym wpisać kod rabatowy „mamygadzety”.

Czasem warto podpisać!

Wbrew pozorom pójście do szkoły nie oznacza z automatu, że dziecko wszystko samo świetnie ogarnia. W nowej sytuacji może wręcz na początku radzić sobie gorzej niż w zerówce. Ja dosyć szybko się przekonałam, że zawartość piórnika Franka musi być podpisana, gdyż w przeciwnym razie nic nie trafia z powrotem do środka. W związku, z czym wszystkie kredki i ołówki zostały podpisane, więc było nieco łatwiej ogarnąć własny piórnik.

W pierwszej klasie mieliśmy też spory problem ze strojem na wf. Franek bardzo często nie wiedział, gdzie jest jego strój. Dlatego w tym roku koszulki i spodenki, które dzieci często mają bardzo podobne, zostały podpisane. Podobnie zrobię z koszulkami szkolnymi — dzieci mają takie same koszulki i bluzy, a w szkole jest ich coraz więcej, więc łatwiej będzie o pomyłkę i „zgubienie” ubrania. Jeśli szukacie ładnych sposobów na podpisanie rzeczy dziecka, to zajrzyjcie TUTAJ.

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

Część zawartych w tym wpisie linków, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


Przydał Ci się mój wpis? Poleć go znajomym :)

JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM DO ŻŁOBKA, PRZEDSZKOLA I SZKOŁY, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z CYKLU „WITAJ SZKOŁO, PRZEDSZKOLE, ŻŁOBKU”.