Zajęcia dodatkowe, czyli co zrobić by nie mieć życia

Już niedługo nasz tydzień znowu zacznie płynąć pod dyktando obowiązków szkolnych i zajęć dodatkowych. Jest coś miłego w tej rutynie. Człowiek budzi się w czwartek rano i wie, że na 8.00 zawiezie dzieci do szkoły i przedszkola, a najpóźniej o 16.20 będzie się musiał tam znowu stawić, bo inaczej nie zdąży odebrać całej trójki, odwieźć dwójki do domu, a z jednym o 17:20 stawić się na balecie. Albo w taki poniedziałek i środę od razu […]

czytaj dalej

Moje nowe wcielenie, czyli Matka Polka Dowożąca

matka polka

Kiedy moje dzieci były słodkimi niemowlakami, to wydawało mi się, że nie spotka mnie w życiu nic bardziej czasochłonnego, bo miesiące mijały a ja jedynie przewijałam, karmiłam i usypiałam. Potem moje dzieci urosły, poszły do przedszkola, do szkoły, i dopiero wtedy się zaczęło… Niespieszne spacery z uroczo turkoczącym po bruku wózkiem są prawdziwym relaksem w porównaniu do tego, co nadeszło.

czytaj dalej
do góry
Ta strona używa plików cookies - korzystając z niej, zgadzasz się z Polityką cookies.
OK, jasne
x