10 pomysłów na zabawę z dziećmi bez ruszania się z kanapy

Święta to czas odpoczynku i delektowania się mirem domowego ogniska. Moment, kiedy po całorocznym bieganiu, szukaniu, poszerzaniu horyzontów, znajdywaniu nowych możliwości możemy na chwilę przystanąć, obrócić się do tyłu i spojrzeć na to, gdzie przez ten rok udało nam się dojść. Tak oczywiście było, gdy nie byliśmy jeszcze rodzicami małych dzieci. Teraz jest to dla nas czas, kiedy po całorocznym godzeniu pracy zawodowej, prowadzenia domu, wychowywania dzieci i podtrzymywania związku z ich ojcem możemy w całości skupić się na tym wszystkim poza karierą, bo akurat w pracy mamy chwilę wolnego. Dzieci w Święta nie mają mniej energii, mniejszego apetytu i zamiłowania do długich drzemek i zabawy w ciszy i skupieniu. Wręcz przeciwnie, jeśli przez tyle czasu mają rodziców tylko dla siebie to z całą pewnością będą chciały to wykorzystać. Oczywiście przez jakiś czas dzieci będą zajęte prezentami, które dostały od Mikołaja, ale po jakimś czasie znudzą się nimi i zaczną wymagać od nas wspólnej zabawy. Co zrobić, jeśli my akurat chcielibyśmy odpocząć, poleżeć na kanapie, posiedzieć przy stole i może nawet porozmawiać z kimś dorosłym? Przede wszystkim możemy poczekać te kilka/kilkanaście lat do czasu, aż nasze dzieci będą miały nas i Święta gdzieś a cały swój wolny czas będą spędzać zamknięte w swoim pokoju. Jeśli natomiast chcielibyśmy odpocząć już teraz to można skorzystać z moich 10 propozycji na zabawę z dzieckiem bez ruszania się z kanapy lub każdego innego wygodnego miejsca.

„Ciepło – zimno” w wersji dla leniwych

Gra stara jak świat, a przynajmniej starsza niż ja. Nie ruszając się z wcześniej obranego miejsca upatrujemy sobie jakiś przedmiot, który znajduje się w zasięgu naszego wzroku. Zadaniem dziecięcia jest znalezienie tego przedmiotu. Naprowadzamy je mówiąc „ciepło” lub „zimno” w zależności od tego czy dziecię się zbliża do danego przedmiotu, czy od niego oddala. Można grać tak długo, aż skończą nam się przedmioty do upatrywania.

„Przynieś mi…”

Świetna zabawa dla rodziców bardzo energicznych dzieci przebywających podczas Świąt w dużym domu. Prosimy dziecko o to, żeby przyniosło nam jakąś bardzo konkretną rzecz znajdującą się w domu. Im dalej od nas, tym bardziej nabiega się dziecko. Jeśli dzieci jest więcej, to zadania można robić na czas, co sprawi, że dzieci padną szybciej. Niepożądany skutek uboczny, to bałagan powstały z przynoszenia rzeczy do nas, ale z całą pewnością da się to częściowo zniwelować grając w „zanieś na miejsce”.

Szpital

Absolutnie cudowna gra, do wykorzystania nie tylko w Święta. Cała zabawa polega na tym, że jesteśmy obłożnie chorymi pacjentami szpitala, którzy w ciszy, spokoju i pod odpowiednią opieką będą dochodzić do siebie. Leżymy na kanapie i poddajemy się różnym przyjemnym zabiegom medycznym – może być to na przykład masaż stóp. Najważniejsze żeby dzieci nie wpadły na pomysły bardziej inwazyjnych zabiegów, takich jak operacja.

Arka Noego

Bardzo fajna zabawa, w którą Michał często gra z Frankiem w samochodzie. Zabawa polega na tym, że tak jak Noe możemy zabrać do Arki tylko po jednej parze z każdego gatunku zwierząt i każdy po kolei wymienia jedną parę. Jeśli ktoś powtórzy zwierzę, które zostało już wcześniej wymienione to przegrywa. Oczywiście Ci, którzy nie koniecznie chcą zaznajamiać dziecko z treścią Biblii mogą przekształcić zabawę w „Zoo”.

Zabawa w chowanego

Bardzo dobra zabawa pod warunkiem, że to my się chowamy, i że mamy możliwość dobrego schowania się w wygodnym miejscu. Najlepiej znaleźć sobie kryjówkę w mało dostępnym miejscu, przytachać do niej materac, koc i się położyć. Jeśli kryjówka jest dobra, to mamy co najmniej 20 minut leżenia przed sobą. Gra jest nieco ryzykowna, bo jeśli dzieci nas znajdą, to potem my musimy szukać ich.

Budowanie bazy

Możemy wykorzystać dziecięce zamiłowanie do budowania wszelkiego rodzaju baz, domków i kryjówek. Wystarczy wybrać odpowiednie miejsce, położyć się w nim i poprosić dzieci, żeby zbudowały bazę, w której się zmieścicie. Będziecie mieć czas żeby poleżeć, ale jeśli konstrukcja nie będzie bardzo solidna, to może zawalić się wam na głowę.

Głuchy telefon

Zabawa dla większej grupy statycznych dzieci, które są w stanie usiedzieć w miejscu dłużej niż 10 sekund. Jedna osoba (najlepiej Ty) wymyśla jakiś wyraz, dwa wyrazy, całe zdanie (w zależności od wieku dzieci) i przekazuje je na ucho osobie siedzącej po prawej stronie, a ta kolejnej. Jak telefon dojdzie do końca i zdanie zostanie wypowiedziane na głos to oceniacie czy jest to dokładnie to co wy powiedzieliście, czy nie do końca.

Wyścigi

Zabawa dla kilku dzieci. Wystarczy ułożyć im stosunkowo długi tor przeszkód i usiąść wygodnie w okolicy mety. Wasze jedyne zadanie to powiedzenie „Start” i rozstrzygnięcie, kto wygrał. Jeśli bawicie się z chłopcami to macie 100% szans, że będą rywalizować tak długo, aż padną.

Pomnik

Bardzo dobra zabawa dla energicznych dzieci. Zaczynacie od stanu naturalnego, czyli dzieci biegają i krzyczą, kiedy wy krzykniecie „Pomnik” dzieci zastygają bez ruchu. Wygrywa ten, kto najdłużej zostanie bez ruchu. Wy oczywiście uczestniczycie w grze bez ruszania się z miejsca.

Ministerstwo dziwnych kroków

Ostatni pomysł w 100% wykorzystuję naturalną dziecięcą potrzebę do wygłupów. Najlepiej żeby dzieci było więcej niż jedno. Każde po kolei pokazuje jakiś śmieszny krok, reszta musi go naśladować, a wy siedząc wygodnie oceniacie, które dziecko zrobiło to najlepiej.

A i gdyby wam do głowy przyszły jakieś wspólne zabawy plastyczne to się dobrze zastanówcie, bo w perspektywie macie porysowane ściany, pocięte obrusy, posklejane firanki. Lepiej nie ryzykować ;)

Zdjęcie na okładce: www.amyneunsinger.com