Poradnik Wakacyjny: Gadżety przydatne w podróży

Podróż z dzieckiem, to bardzo stresująca część wakacji. Dla dziecka wszystko, co trwa dłużej niż 15 minut, to nieskończoność, więc mamy jak w banku, że po kwadransie spokojnej jazdy samochodem, pociągiem czy lotu samolotem będziemy co chwilę słyszeć „Daleko jeszcze?”. A to pytanie zadawane przez kilka godzin to tortury! Dlatego powinniśmy już zawczasu pomyśleć o wszystkim, co przydatne w podróży, co nam podróż umili i ułatwi, tak żeby dziecku było wygodnie, żeby czuło się bezpiecznie, żeby miało, co robić i żebyśmy nie mieli powodów do denerwowania się (a po kilku godzinach siedzenia w miejscu nawet małe rzeczy potrafią być niezwykle irytujące).

W dzisiejszym wpisie przedstawiam wam ponad 25 wybranych przeze mnie gadżetów, które świetnie sprawdzą się właśnie w podróży. Dzięki nim, dziecku będzie wygodniej podróżować samochodem, pociągiem i samolotem.

Niezbędne do przewijania

1. Przewijaki podróżne

W idealnym świecie przewijaki dostępne są w każdej publicznej toalecie, którą można znaleźć na każdym kroku. Idealne matki nie muszą się więc zastanawiać co zrobić, gdy w trakcie spaceru czy podróży dziecko trzeba będzie przewinąć. W naszej rzeczywistości przewijaki to ciągle rzadkość i jeśli ktoś nie chce przewijać dziecka na stole w restauracji, to musi się czasem mocno namęczyć.

Ja podczas każdej krótkiej czy długiej podróży zabierałam ze sobą przewijak, dzięki czemu nie miałam nigdy problemu z tym, by móc dziecko bezpiecznie przewinąć w ustronnym miejscu. I wam też to polecam! Jeśli więc nie macie jeszcze takiego niedużego, składanego, przenośnego przewijaka to mam tutaj takie trzy!

Etui na pieluchy, chusteczki z przewijakiem marki b.box to mój ulubieniec od wieków! Bardzo je lubię, bo jest praktyczne, nieduże i mieści się w każdej większej damskiej torebce. Bardzo lubię w nim to, że pojemnik na chusteczki ma otwarcie z dwóch stron, co czyni go niezwykle praktycznym. W etui mieści się ok 20-30 chusteczek nawilżanych (które najlepiej przełożyć z dużego opakowania), dwie pieluchy, przewijak oraz (to już moja inwencja) jednorazowe śliniaki i łyżeczka!

Etui b.box dostępne jest w wielu wariantach kolorystycznych i kosztuje 79 zł. Można je kupić między innymi TUTAJ.

Przewijak Pronto marki Skip Hop to taka nieduża torebka, w której zmieści się wszystko, co jest potrzebne do przewinięcia dziecka. o, co spodobało mi się najbardziej, to możliwość odpięcia przewijaka od etui na pieluchy i chusteczki – jeśli nasze dziecko kończy etap przewijania na leżąco, to ciągle możemy korzystać z Pronto, bez konieczności noszenia przy sobie przewijaka. Sam przewijak jest dosyć spory, więc możemy na nim wygodnie przewijać nawet większego niemowlaka.

W zestawie znajduje się też małe plastikowe opakowanie na chusteczki – można do niego przełożyć ok. 30 nawilżanych chusteczek, więc jeśli szykujecie się na krótką podróż, to nie musicie brać dużej paczki chusteczek pod rękę.

Torbę z przewijakiem Pronto można kupić między innymi w sklepie Mama Gama w cenie 159 zł.

przydatne w podróży

Bardzo ciekawy przewijak ma marka Close. Jest on wykonany z bardzo przyjemnego w dotyku materiału z jednej strony i wodoodpornego z drugiej. Składa się go poprzez zrolowanie materiału. W środku ma bardzo ciekawe odpinane majteczki, które można wykorzystać do wietrzenia pupy niemowlaka. Po zapięciu majteczek na leżącym na przewijak dziecku mamy pewność, że w razie jakiegoś wypadku zabrudzone zostaną tylko majteczki i ewentualnie przewijak. Moim zdaniem jest to bardzo fajny gadżet na wakacje, kiedy chcemy, żeby latem dziecko poleżało z gołym tyłkiem. Majteczki są bardzo luźne, więc nigdzie nie uciskają, ani nie krępują ruchów.

Przewijak Close kosztuje 112,70 zł. Jeśli nie planujecie korzystać z majteczek, to można też kupić samą matę, która kosztuje 78,26 zł. Wszystkie maty Close można kupić TUTAJ.

2. Mokre chusteczki i woreczki na zużyte pieluchy

Jeśli o czymś macie zapomnieć przed wyjazdem na wakacje, to z całą pewnością będą to pieluchy, chusteczki i woreczki na pieluchy. Jeśli nawet uda wam się o nich nie zapomnieć, to na pewno weźmiecie ich za mało. Stare indiańskie przysłowie mówi, że jeśli do bagażu podręcznego bierzesz trzy pieluchy, to znaczy, że będziesz potrzebował ich pięć! Dlatego nie lekceważcie wiedzy przodków i dokładnie przeliczcie swoje zapasy!

przydatne w podróży

Chusteczki nawilżane to rzecz, która pojawia się w naszym życiu razem z dzieckiem i podobnie jak dziecko, zostaje w nim do końca. Nie ma możliwości, żeby wyrosnąć z używania chusteczek nawilżanych, bo one mają pięć miliardów funkcji! Od ponad roku moje ulubione chusteczki to WaterWipes. Uwielbiam je dlatego, że nawilżane są tylko wodą, więc nie mają w składzie niczego, czego zwykły śmiertelnik nie jest w stanie pojąć. No i do tego poza standardowym opakowaniem występują też w paczkach po 10 sztuk – idealnych do torebki!

Zgodnie z moim przepuszczeniem, nie jestem jedyną ich fanką, bo schodzą na pniu. Jeśli chcecie je wypróbować lub się w nie zaopatrzyć na wakacje, to możecie je kupić TUTAJ za 12,99 zł (60 szt. w opakowaniu) lub 3 zł (10 sztuk).

przydatne w podróży

Woreczki na zużyte pieluchy to coś, o czym najczęściej zapominam i najgłośniej z tego powodu klnę. Na wakacjach przydają się milion razy dziennie, bo można do nich włożyć brudną pieluchę, mokre ubrania czy śmieci. Chyba najbardziej popularne są Paklanki, dostępne w dużych marketach, ale ja chcę polecić wam woreczki Beaming Baby, które przede wszystkim są biodegradowalne, są nieco większe od Paklanek, a co najważniejsze są bezzapachowe, więc zdecydowanie przyjemniej nosi się je w torebce :)

Woreczki Beaming Baby można kupić między innymi TUTAJ w cenie 19 zł za opakowanie 60 sztuk.

Niezbędne do jedzenia i picia

Jedzenie w podróży można ogarnąć na dwa sposoby – albo kupować coś w restauracjach, które mijamy, albo wziąć coś ze sobą. W trakcie podróżowania z małym dzieckiem dobrze jest mieć zawsze coś przy sobie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy dopadnie je głód, a podróż z głodnym dzieckiem, to podobno pierwszy krąg piekła! Co może się wam przydać w trakcie podróży?

1. Etui termiczne na butelki Skip Hop

przydatne w podróży

przydatne w podróży

Rodzice niemowlaków mają chyba najwięcej problemów z zabraniem jedzenia. Jeśli jest to maleństwo tylko na piersi i jedzie z mamą, to kłopot oczywiście z głowy, bo jedzenie zawsze jest w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej temperaturze, ale jeśli nie karmimy piersią, lub rozszerzamy dietę niemowlaka, to zaczynają się schody. Mleko modyfikowane musi być ciepłe, jedzenie musi być sprawdzone i raczej frytek z McDonalds takiemu dziecku nie damy, a do tego jeszcze śliniaczki, łyżeczki i inne ustrojstwo.

Dlatego najlepiej schować sobie to wszystko do termoizolacyjnego etui Skip Hop. Jest ono na tyle duże, że do środka zmieści się butelka i dwa duże słoiczki z jedzeniem, małe jednorazowe śliniaczki i łyżeczki. Dzięki temu możemy mieć zapas jedzenia zawsze przy sobie w jednym miejscu.

Torba Skip Hop ma ten plus, że nie tylko może służyć do utrzymania ciepłej temperatury trzymanych w środku posiłków, ale może też być torbą chłodzącą! Wystarczy specjalny wkład włożyć na 2 godziny do zamrażarki, a potem przełożyć do specjalnej kieszonki w etui i gotowe — nasze dziecko nie będzie musiało pić zagotowanej w słońcu wody :)

Etui termoizolacyjne Skip Hop można kupić TUTAJ w cenie 80 zł.

2. Kubek-niewysypek Ubbi

przydatne w podróży

przydatne w podróży

Nieco starsze dzieci lubią sobie przekąsić coś małego, zwłaszcza jeśli podróż im się dłuży. Niestety taki starszak jak je, to strasznie koło siebie brudzi, co niekoniecznie podoba się rodzicom i współpasażerom. Dlatego warto pomyśleć o kubkach-niewysypkach, które umożliwią swobodne jedzenie, ale bez przypadkowego rozrzucania pożywienia dookoła. Kubek-niewysypek Ubbi jest przezroczystym plastikowym kubeczkiem (zawsze widzimy, czy zamknięte w środku jedzenie, aby się nie zepsuło) z plastikową, kolorową pokrywką. Po otwarciu wieczka trafiamy na dodatkową gumową osłonkę z wycięciem, dzięki której można włożyć do środka rękę i wyciągnąć z niej jedzenie, ale jeśli kubek odwrócimy do góry dnem, albo nim potrząśniemy, to nic się z niego nie wysypie.

Genialne w swej prostocie! Kubki Ubbi dostępne są w 5 kolorach. Kosztują 49 zł i można kupić je TUTAJ.

3. Śniadaniówka Skip Hop

przydatne w podróży

przydatne w podróży

przydatne w podróży

Jeśli szukamy podręcznej torby na przekąski dla nieco starszego dziecka, to warto przyjrzeć się śniadaniówkom Skip Hop. My używamy ich od dawna i bardzo fajnie sprawdzają się jako podręczna opcja do samochodu – można do niej schować małą butelkę z wodą, kanapki czy owoc. Ja używałam jej też namiętnie w zupełnie nieśniadaniowym celu – a mianowicie była podręczną torbą Heli, która jeździła z nami w samochodzie – miałam tam pieluchy, chusteczki, woreczki na pieluchy oraz dwa komplety ubrań na zmianę. Naprawdę bardzo fajne rozwiązanie na takie przedmioty pierwszej potrzeby, bo śniadaniówka jest całkiem pojemna :)

Śniadaniówki można kupić TUTAJ w cenie 69 zł.

4. Termobutelka Pura Kiki

przydatne w podróży

Moje zimowe odkrycie, czyli termobutelki Pura Kiki będą równie genialnym gadżetem na lato, zarówno dla podróżujących niemowlaków, jak i małych dzieci, dużych dzieci i dorosłych! Wykonana jest ze stali nierdzewnej, dzięki której butelka jest ładna, trwała, a do tego przez kilka godzin utrzymuje temperaturę napoju. Co więcej, ta termobutelka może być zakończona smoczkiem, ustnikiem-niekapkiem, ustnikiem ze słomką, lub tradycyjnym termosowym korkiem. Będzie więc służyć przez wiele lat!

Ogromną zaletą jest to, że do Pura Kiki pasują też popularne smoczki do butelek marki Avent, Dr Brown czy MAM, więc jeśli wasze dziecko jest przywiązane do konkretnego kształtu smoczka, to nie będzie to problemem :) Jedyną wadą jest cena, bo za termobutelkę trzeba zapłacić 129 zł, ale biorąc pod uwagę jej niesamowitą funkcjonalność, żywotność i możliwość dostosowania do wieku dziecka, to warto wydać te pieniądze! Termobutelki można kupić TUTAJ.

5. Bidon sportowy Skip Hop

Bidon sportowy to nowość Skip Hopa. Nam on bardzo przypadł do gustu, bo jest duży (414 ml) i bardzo łatwo można go szczelnie zamknąć. Z prawidłowym zamykaniem i otwieraniem bidonu spokojnie poradzi sobie trzylatek, więc jest to idealny bidon na plac zabaw, wakacje, czy na przedszkolne wycieczki. Bardzo praktyczny jest też silikonowy pasek, dzięki któremu można przyczepić bidon np. do wózka czy hulajnogi.

Bidony sportowe Skip Hop kosztują 49 zł i można je kupić między innymi w sklepie Mama Gama.

6. Bidon Contigo Swish

A to nasz bidonowy ulubieniec! Contigo Swish to idealny bidon dla dzieci dzięki systemowi zamykania i otwierania. Jeśli chcemy się z niego napić wody, to musimy go przechylić i wcisnąć ręką ten pomarańczowy przycisk. Po puszczeniu przycisku bidon się zamyka i nic się z niego nie wylewa. Jest to super idealne rozwiązanie dla tych dzieci, które są już bardzo samodzielne, ale zdarza im się zapominać o zamknięciu bidonu. Contigo Swish jest też dość duży, bo można w nim zmieścić pół litra wody. Absolutny ideał na wakacje i na szkolne wycieczki!

Contigo Swish występuje w kilku wersjach kolorystycznych i kosztuje 85 zł. Można go kupić między innymi w sklepie Mama Gama.

7. Bidony OXO

OXO to amerykańska marka, której produkty pojawiły się w Polsce w tym roku. Póki co zachwycam się ich bidonami, które są bardzo proste, a równocześnie urzekają wyglądem. Bidony Oxo to dwa modele ze słomką o mniejszej i większej średnicy. Bidon z węższą słomką (po prawej) przeznaczony jest dla dzieci od 9 miesiąca życia i można go kupić w dwóch rozmiarach (200 ml i 325 ml). Mają one ergonomiczny kształt, łatwo jest je chwycić i są szczelne. Jeśli więc nie zapomnicie o tym, by dobrze je zamknąć to nic z nich się nie wyleje. Bidon z szerszą słomką (po lewej) przeznaczony jest dla dzieci starszych (od 2. roku życia) i występuje w jednym rozmiarze (350 ml). Ten bidon jest również wygodny w użyciu i szczelny oraz ma specjalny uchwyt dzięki czemu młodszym dzieciom jest go łatwiej nosić.

Bidony można kupić między innymi w sklepie Mama Gama, gdzie kosztują 32 zł (bidon dla młodszych dzieci) i 39 zł (bidon dla starszaków).

Niezbędne do zabawy

Dziecko, które nudzi się w trakcie podróży, to największy koszmar dla rodziców. Ogranicza nas przestrzeń i obecność innych ludzi, a dzieci nosi. My w trakcie podróży posiłkujemy się grami na spostrzegawczość (kto pierwszy zauważy samochód w wybranym kolorze itp.) i audiobookami, ale mimo wszystko warto mieć przy sobie coś, co rozerwie nieco niespokojnego kilkulatka, zwłaszcza jeśli podróżujecie samolotem czy pociągiem, w którym wasze dziecko męczy nie tylko was, ale również Bogu ducha winnych współpasażerów.

1. Gry magnetyczne THE PURPLE COW

przydatne w podróży

przydatne w podróży

Już trzeci raz polecam wam gry the purple cow na wakacje! Są małe, niezniszczalne i magnetyczne, więc trudno je zgubić. Schowacie je do małej kieszonki plecaka i przerwiecie grę w każdym momencie, bo wszystko trzyma się na magnesy. A jak jesteście na wakacjach na łódce, to nawet sztorm nie będzie im straszny (wam być może tak!). Wśród gier the purple cow można znaleźć takie klasyki jak warcaby, statki czy chińczyk, ale jest też sporo nowych gier. Co ważne te gry skierowane są do dzieci w różnym wieku, więc można znaleźć coś dla każdego.

Dla najmłodszych można kupić Bingo, Wyspę Skarbów czy Warcaby. Dla nieco starszych Chińczyka, Statki czy Szachy, a dla najstarszych Sudoku czy grę logiczną Przesuń deskę. Większość gier kosztuje 29 zł za opakowanie, więc jest to raczej tania zabawka. Bardzo duży wybór gier znajdziecie TUTAJ.

2. Gry karciane Janod

przydatne w podróży

Gry karciane to nasze ulubione gry na wakacje, bo są małe i można kupić takie zestawy, w które będą grać trzylatki i takie dla ośmiolatków. Gry karciane Janod są przecudnie wydane, więc już samo to skradnie serca kupujących je rodzicom. Każda gra zapakowana jest w śliczne pudełko, a karty są przepięknie ilustrowane. Wśród gier znajdziemy klasyki takie jak Czarny Piotruś (Mistigri), uproszczona wersja Wojny (Castagne) czy gry strategiczne (Wyścig na farmie). Gry stworzone są z myślą o dzieciach w różnym wieku, ale nawet trzylatki ogarną część z nich.

Gry karciane Janod kosztują ok. 35 zł i można je kupić TUTAJ.

3. Zagadki i łamigówki CzuCzu

przydatne w podróży

CzuCzu chyba nie muszę nikomu przedstawiać, to chyba najpopularniejsze karty edukacyjne dla dzieci. W ich ofercie można znaleźć absolutnie wszystko – książeczki, zestawy kreatywne, puzzle i gry. Wystarczy wybrać tylko odpowiedni do wieku dziecka zestaw i mamy pomysł na urozmaicenie dłużącej się podróży. W samochodzie najlepiej sprawdzają się zagadki, szczególnie że Franek może sam je czytać młodszym siostrom :)

Zestawy można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 19.99 zł

4. Magnetyczne układanki Janod

Jeśli nie szukacie super małych zabawek to moim zdaniem warto przyjrzeć się nowości Janod – magnetycznym układankom. U nas okazały się być bardzo interesującą zabawką zarówno dla trzyletniej Heli, jak i sześcioletniej Lili. Układanki ukryte są we wnętrzu niedużego pudełka. W zależności od zestawu na wewnętrznej stronie wieczka dziecko może układać postacie, przedmioty, figury geometryczne czy scenki z bajek. Można robić to zupełnie z głowy, lub skorzystać ze wzorów narysowanych na kartach dołączonych do zestawów. Całość jest przepięknie wykonana, a jeśli naszemu dziecku kupimy dokładnie taki zestaw, jaki go zainteresuje to mamy super zabawkę, która świetnie sprawdzi się w pociągu czy samolocie.

U nas zestaw „Śmieszne buzie” okazał się absolutnym hitem – zarówno Lila, jak i Hela bardzo lubią się nim bawić. Układanki magnetyczne Janod kosztują 85 zł i można je kupić między innymi w Fabryce Wafelków.

5. Zabawki podróżne dla niemowląt

Jeśli w podróż wybieracie się z noworodkiem czy małym niemowlakiem, to pewnie jesteście nastawieni na to, że dziecko będzie głównie spało. Żeby mu to ułatwić możecie zaopatrzyć się w szumiącego ptaszka marki Whisbear. Zabawka jest mała i można ją bez problemu przypiąć do wózka czy fotelika. W środku schowane jest urządzenie, które wystarczy wcisnąć, by ptaszek zaczął szumieć. Szumienie można ściszyć i pogłośnić zależnie od naszych preferencji i odległości urządzenia od dziecka. Ptaszek dzięki niedużym rozmiarom super sprawdza się właśnie w trakcie wakacyjnych podróży. Dostępny jest w kilku kolorach i kosztuje 89 zł, można go kupić między innymi TUTAJ.

Jeśli w trakcie wakacji będziecie podróżować z większym niemowlakiem, który potrzebuje już nieco więcej atrakcji poza spaniem, to warto kupić zabawkę, która będzie nie tylko interesująca, ale i bezpieczna, zwłaszcza w samochodzie. Polecam jamnika marki Skip Hop, który bez problemu owinie się wokół pałąka fotelika. Jamnik szczeka, a nawet śpiewa dwie piosenki (biedny kierowca :D), ale oczywiście nie ma konieczności, żeby włączać dźwięk. Ma szeleszczące uszy, gryzak, grzechotkę oraz metki do gryzienia, jest więc duża szansa, że będzie idealnym towarzyszem podróży dla żądnych rozrywki niemowlaków. Jamnik kosztuje 115 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

Niezbędne do samochodu

Podróże samochodem są najlepszą opcją na wyjazd z dziećmi. Mamy dowolność, jeśli chodzi o trasę, postoje, a nawet nieplanowany powrót. Niestety samochód ma też swoje wady — jedzie się wolniej, niż leci, więc często spędzamy w trasie więcej czasu, niż byśmy mogli. Jednak jeśli chodzi o rodzinne podróżowanie, to staram się jak najwięcej jeździć samochodem. Loty samolotem w takiej dużej gromadzie jak nasza to jeden wielki skok adrenaliny — te zupełnie nagłe wycieczki do toalety, bieg, żeby zdążyć do samolotu, szukanie dzieci w tłumie ludzi czy przemaszerowanie koło tych wszystkich sklepów, które wołają do naszych dzieci: „Wejdź tu! Kup coś!”. No nie lubię i już.

Mam za to kilka sposobów na osłodzenie sobie długich tras samochodowych i sprawienie, że dla dzieci ta podróż jest tak wygodna i bezpieczna jak tylko może być.

1. Bambusowy pokrowiec na fotelik MayLily

przydatne w podróży

Długie podróże samochodem w upalne dni to koszmar dla małego dziecka (no dobra dla dorosłego też!). Kilka godzin spędzonych w plastikowo-styropianowym foteliku pokrytym tapicerką ze sztucznego materiału bez możliwości ruszenia się, nie jest przyjemne. Większość rodziców kupuje więc różnego rodzaju pokrowce i wkładki, żeby co nieco ulżyć dziecku w tym cierpieniu.

O ile nie ma problemu z kupieniem takiego pokrowca na fotelik dla niemowlaka (czyli ten tradycyjny 0-13 kg), o tyle jak ktoś się pokusi o fotelikową kolumbrynę, czyli duży fotelik RWF to już nie ma tak łatwo. My od zeszłych wakacji mamy pokrowiec polskiej marki MayLily, która od kilku lat szyje mnóstwo rzeczy dla małych i dużych dzieci. Od dawien dawna mają w swojej ofercie bambusowe pokrowce na małe foteliki, ale okazało się, że na mojego Axkida (i mnóstwo innych fotelików) też uszyją taki pokrowiec.

To jest małe, użytkowe dzieło sztuki — nie dość, że z bambusa, który fajnie chłodzi w trakcie upałów, to jeszcze w prześliczne wzory (można wybrać spośród kilkunastu). Łzy w oczach miałam wtedy, kiedy okazało się, że pokrowiec idealnie pasuje do fotelika. CUDOWNOŚCI!

Jeśli szukacie pięknych, praktycznych pokrowców na każdy fotelik, jaki sobie wymyślicie, to polecam zajrzeć TUTAJ. Ceny pokrowców zaczynają się od 129 zł (mój na Axkida kosztuje 189 zł).

2. Wodoodporny ochraniacz do fotelika Close

przydatne w podróży

przydatne w podróży

Rodzice kilkulatków wybierający się w długą podróż samochodem mogą pomyśleć o zakupie specjalnego nieprzemakalnego ochraniacza Close na fotelik samochodowy. Jest to niewielki podwójny kawałek materiału, który kładzie się pod pupę dziecka. Gdyby odpieluchowany maluch (albo taki w trakcie tego żmudnego procesu) miał jakąś wpadkę (bo autostrad u nas coraz więcej i nie zawsze można się zatrzymać na żądanie), to fotelik pozostanie suchy. Co więcej, ochraniacz ma podwójną warstwę — wierzchnia, to odpinany polarek. Po ewentualnym zasikaniu można go odpiąć i dziecko nadal może siedzieć na ochraniaczu. Ten gadżet skutecznie wyłapuje również okruchy jedzenia, które lubią wpadać do fotelika :)

Ochraniacz Close można kupić między innymi TUTAJ w cenie 56 zł.

3. Lusterko samochodowe do obserwacji dziecka

Długa podróż samochodem i dziecko siedzące na tylnej kanapie w foteliku obróconym tyłem do kierunku jazdy to często stres dla rodziców — nie widać czy dziecko śpi, czy jest spokojne, czy właśnie zbiera się do płaczu. Dziecko też się denerwuje, kiedy nie widzi rodziców i myśli, że jest w samochodzie samo. Dlatego warto pomyśleć (i to nie tylko przy okazji wakacji) o zakupie lusterka, dzięki któremu będziemy mogli widzieć, co robi nasze dziecko (i nasze dziecko będzie mogło widzieć nas). W tym roku chciałam wam pokazać dwa lusterka samochodowe.

przydatne w podróży

Lusterko marki Benbat urzekło mnie łatwością dopasowania do zagłówka samochodowego i ceną :) Lusterko jest cienkie i ma cienki pokrowiec z motywem zwierzęcym. Z tyłu znajduje się taka „koszulka”, którą po prostu nakłada się na zagłówek. Co więcej bardzo łatwo można wyregulować kąt nachylenia lusterka. Znajduje się tam specjalny pasek, którym można to zrobić, ale ja użyłam po prostu zrolowanego małego ręcznika – bez żadnych problemów lusterko skierowane jest dokładnie tam, gdzie ja chcę :)

Lusterko do obserwacji dziecka można kupić między innymi TUTAJ w cenie 69 zł.

Drugie lusterko jest marki Smiki. Jest to jedno z fajniejszych lusterek, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Jest duże, dzięki czemu łatwiej można zobaczyć co robi siedzące z tyłu dziecko, bardzo łatwo można ustawić je pod odpowiednim kątem i bardzo łatwo można je zamontować na zagłówku tylnej kanapy (jeśli tylko mamy przerwę między kanapą a zagłówkiem). Lusterko kosztuje naprawdę nieduże pieniądze, bo w stacjonarnym Smyku kosztuje 49,99 zł, natomiast w sklepie internetowym często można trafić na promocje.

Lusterko Smiki można kupić TUTAJ.

4. Organizer do samochodu

Organizery montowane z tyłu fotela kierowcy i pasażera to nie tylko gadżet zwiększający walory estetyczne w tylnym rzędzie, ale i bezpieczeństwo. W trakcie nagłego hamowania wszystkie leżące w samochodzie luzem rzeczy zaczną fruwać i uderzać w pasażerów, warto więc ograniczyć ilość potencjalnych zagrożeń. My używamy takich organizerów, od kiedy urodził się Franek. Mieliśmy ich już naprawdę sporo, ale na razie tylko dwa przetrwały próbę czasu i naszych dzieci. Dlatego te dwa polecam!

przydatne w podróży

Organizer Prince Lionheart pokochają wszyscy, którzy nie chcą zmieniać wnętrza swojego samochodu w królestwo różu i fioletu :) Dostępny jest w dwóch kolorach, które idealnie dopasują się do jasnej i ciemnej tapicerki w samochodzie. Muszę przyznać, że po zamontowaniu czarnej wersji na naszej czarnej tapicerce całość prezentowała się elegancko i dopiero kolorowe zabawki dzieci poupychane do środka przypominały nam, kto z nami jeździ :) Organizer jest bardzo porządnie uszyty, ma bardzo dużo kieszonek różnej wielkości i dwa karabińczyki, na których można wieszać ulubione zabawki, jest więc idealny dla fanów segregowania, niekoniecznie idealny dla dzieci, które i tak wszystko wrzucają do jednej kieszeni :D

Organizer Prince Lionheart można kupić między innymi TUTAJ za 99 zł.

przydatne w podróży

Tuloko ma bardzo fajny organizer dla nieco starszych dzieci. Ma on przezroczystą kieszeń na tablet (28 x 18,5 cm) i trzy bardzo pojemne kieszenie. Będzie więc idealny dla tych dzieci, które nie mają konieczności segregowania rzeczy, a wręcz uwielbiają wszystko trzymać w jednym miejscu. Kieszenie zamykane są na mocne rzepy, więc nie ma szans, żeby coś z nich wypadło w trakcie podróży. Jedyne, co mnie w tym organizerze denerwowało, to mocowanie uchwytu na tablet – mamy dość nietypowe (bardzo duże) zagłówki i musiałam się trochę z tym naszarpać, ale się udało :)

Organizer Tuloko można kupić między innymi TUTAJ za 119 zł.

5. Zagłówek Benbat

przydatne w podróży

Od lat z opadającymi głowami walczymy przy pomocy zagłówków. Mieliśmy różne podejścia i naszym faworytem są zagłówki Benbat. Zdecydowanie zwiększają one komfort spania, a przede wszystkim dzieci nie mają problemu z zakładaniem ich w trakcie podróży. Zagłówki Benbat mają różną wielkość, więc warto pamiętać, by kupić dziecku taki, który jest przeznaczony dla jego wieku. Na zdjęciu Lila ma zagłówek Koala dla dzieci w wieku 4-8 lat. Hela jeździ z zagłówkiem dla dzieci w wieku 1-4 lata.

Zagłówki Benbat kosztują od 49 do 75 zł i można je kupić między innymi TUTAJ.


I tym optymistycznym akcentem doszliśmy do końca drugiej części Poradnika Wakacyjnego! To wszystko jeśli chodzi o to, co może się przydać zanim dojedziemy na nasze wymarzone wakacje. W następnych wpisach będzie o tym, co przyda się nam na miejscu.

Jakbyście jeszcze mieli mnie mało, to zapraszam do obejrzenia filmu:

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.