Dziecko w okularach? Nie taki diabeł straszny!

okulary dzieci

Dwa lata temu na nosach moich dzieci pojawiły się okulary. Doskonale pamiętam nasz beztroski spacerek na pierwsze badanie wzroku i wielkie zdziwienie, gdy okazało się, że z całej trójki tylko Hela okularów nie musi nosić. Byłam zszokowana, bo w końcu tyle dzieci chodzi po świecie bez okularów, a u mnie nagle taki wysyp! Kiedy rok później okulary trafiły na nos Heli, to łatwiej się z tym pogodziłam, choć jak wiadomo trzy pary […]

czytaj dalej

Zdarte kolana, czyli symbol udanych wakacji

woda utleniona

Wakacje w tym roku mieliśmy naprawdę wspaniałe. Zupełnie nie wiem, jak to się wydarzyło, bo planów żadnych nie robiliśmy, ale nasze lato było raczej dzikie. Takie mocno all-exclusive, bo spanie w namiocie, albo w przyczepie, za gorące poranki i za zimne noce, wyżywienie, które lepiej wygląda w menażce niż w porcelanie, no i prysznice, z których zawsze leciała woda o zupełnie innej temperaturze, niż byśmy sobie wymarzyli. Nasze dzieci przez prawie 50 dni nie widziały […]

czytaj dalej

Jak kupować by nie zbankrutować – poradnik doświadczonej gadżeciary

Kiedyś byłam zupełnie normalnym człowiekiem, który szukając najlepszego sposobu na wyczyszczenie kół w wózku, trafił na forum wózkomaniaczek. Tam znalazłam nie tylko to, czego szukałam, ale i to, czego zupełnie nie szukałam, czyli bandę dziewczyn zajaranych wózkami swoich dzieci. Na początku myślałam, że są trochę walnięte, bo prowadzenie długich dysput na temat wyższości rączki wysuwanej teleskopowo nad rączką łamaną to jednak wyższa szkoła jazdy, a może i jakaś jednostka chorobowa. Ale zaglądałam […]

czytaj dalej

Jak zorganizować komunię nie na bogato

komunia

Kilka lat temu (dokładnie cztery) napisałam tekst o tym, jak organizowaliśmy chrzciny, by nie przyćmiły one naszego wesela na 120 osób. Nie było to łatwe zadanie, ale ostatecznie się udało i na wszystkie wydatki związane z chrzcinami Lili przeznaczyliśmy niecałe 4% tego, ile wydaliśmy na wesele ;) Wymagało to od nas wielu wyrzeczeń – żadna z naszych córek nie przywdziała na chrzest koronkowej szaty uszytej na wzór tej, w której chrzczone są dzieci Windsorów, […]

czytaj dalej

Detektywka Gadżet na tropie zbrodni – Zaginiona przyjaciółka

detektywka

Każda z nas ma taką bliską koleżankę. Nie musimy się widywać codziennie by wiedzeć co u kogo słychać, niby każda zajęta swoimi sprawami, ale zawsze jesteśmy na bieżąco. Agnieszkę znałam prawie dwadzieścia lat, od początku byłyśmy jakoś tak blisko i obok siebie – to samo liceum, podobne studia, podobna praca i nawet dzieci w podobnym wieku. Śmieszyły i wkurzały nas te same rzeczy. W czasach licealnych wydawało nam się, […]

czytaj dalej

Jak sprytnie spakować rodzinę na wyjazd – moich pięć sprawdzonych sposobów

jak spakować rodzinę

Przyznaję bez bicia, że gdyby jakieś biuro podróży oferowało wyjazdy wakacyjne razem z usługą pakowania, to bez wahania zostałbym ich stałą klientką. Albowiem w podróżowaniu najbardziej nie lubię pakowania! Jak tylko na horyzoncie pojawia się opcja rodzinnego wyjazdu, to nie jestem w stanie zapanować nad swoją głową i pierwsza myśl, którą generuje mój mózg, brzmi: „O matko, znowu pakowanie. Oby ten wyjazd był tego wart!”. Być może jest to spowodowane faktem, że jest […]

czytaj dalej

Wakacje w Emiratach Arabskich – nasz najgorętszy styczeń w życiu!

wakacje w emiratach

Od bardzo dawna marzyły nam się prawdziwie letnie wakacje z dziećmi. Przez ostatnie dwa lata liczyliśmy na to, że uda nam się je spędzić nad Bałtykiem, ale okazało się niestety, że ostatnio lato tam było w 2014 roku. W końcu postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i pojechać tam, gdzie lato będzie na pewno. Chcieliśmy mieć gorące ferie zimowe jak najbliżej Europy, bo jednak długie loty z trójką dzieci […]

czytaj dalej

Wakacje w Emiratach, czyli po co zabierać dzieci na plażę na drugim końcu świata

wakacje w emiratach

Podobno istnieją takie rodziny, w których dzieci zapytane o wymarzoną aktywność wakacyjną zgodnie mówią, że nie marzą o niczym innym, jak w końcu zobaczyć na żywo katedrę Notre Dame czy móc pokontemplować przed „Ostatnią Wieczerzą” Leonarda da Vinci! Niestety nasze dzieci zgodnie twierdzą, że na żywo to najchętniej zobaczą basen, a pokontemplują, usypując wieże z piasku, i jeśli ten basen będzie w jakiejś katedrze, a obraz na plaży to im to w ogóle nie będzie przeszkadzać.

czytaj dalej

10 najlepszych gadżetów 2017 roku – subiektywny ranking MamyGadżety

Po raz czwarty w prawie pięcioletniej historii bloga przygotowałam gadżetowe podsumowanie minionego roku! Było to zadanie bardzo przyjemnie, choć nieco czasochłonne, bo wymagało przejrzenia wszystkich moich zeszłorocznych wpisów, waszych komentarzy, maili i pytań dotyczących gadżetów, które pokazywałam na blogu w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Pozwoliło mi to wybrać te produkty, które cieszyły się największym zainteresowaniem wśród czytelników. Na wasze zachwyty i zapytania nałożyłam moją subiektywną […]

czytaj dalej

Najpopularniejsze wpisy 2017 roku, czyli po co czytacie Mamy Gadżety

mamy gadżety

Nic tak mnie w życiu nie cieszy, jak możliwość zamknięcia i podsumowania kolejnego roku. Jestem wielbicielką tworzenia listy zadań i skreślania po kolei wszystkich zrealizowanych punktów, więc kiedy mogę sobie na liście „to do” skreślić przeżyty rok, to cieszę się jak dziecko. Takie podsumowania są dla mnie bardzo ważne, bo pozwalają na docenienie siebie, na które na co dzień większość z nas nie ma czasu, bo jest przecież tyle rzeczy […]

czytaj dalej

8 najbardziej innowacyjnych produktów na targach Kind und Jugend 2017

kind und jugend 2017

W niedzielę zakończyły się jedne z najważniejszych targów Kind und Jugend 2017 w Kolonii, które są najlepszym miejscem w Europie do zobaczenia innowacyjnych produktów dla dzieci i obserwowania zmieniających się trendów w rodzicielstwie. Była to moja czwarta wyprawa na te targi, chyba najbardziej owocna, bo liczba obejrzanych, ciekawych produktów, które odpowiadają na potrzeby rodziców, jest większa niż zazwyczaj. Po raz kolejny podczas targów zostały wręczone Innovation […]

czytaj dalej

Zajęcia dodatkowe, czyli co zrobić by nie mieć życia

Już niedługo nasz tydzień znowu zacznie płynąć pod dyktando obowiązków szkolnych i zajęć dodatkowych. Jest coś miłego w tej rutynie. Człowiek budzi się w czwartek rano i wie, że na 8.00 zawiezie dzieci do szkoły i przedszkola, a najpóźniej o 16.20 będzie się musiał tam znowu stawić, bo inaczej nie zdąży odebrać całej trójki, odwieźć dwójki do domu, a z jednym o 17:20 stawić się na balecie. Albo w taki poniedziałek i środę od razu wiadomo, że o 16:40 […]

czytaj dalej
do góry
Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?
OK, jasne
x