Poradnik Wakacyjny: Praktyczne gadżety na wakacje

Mam nadzieję, że macie świadomość, iż podczas wakacji z dziećmi waszym podstawowym zadaniem wcale nie jest wypoczynek! Tego rodzaju fanaberie realizuje się podczas wakacji bez dzieci, a jak się jedzie z dzieckiem, to jedzie się po to, żeby ono się tam dobrze bawiło, poznawało inne dzieci i tworzyło sobie wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa, do których będzie wracać za każdym razem, kiedy jako dorosły już człowiek pomyśli, że życie jest do dupy. Także nie miejcie za wysokich wakacyjnych oczekiwań, ale skupicie się na wykonywaniu swoich zadań!


Lista waszych zadań:

Zadanie #1: Żywienie

Zadanie #2: Dbanie o higienę

Zadanie #3: Usypianie

Zadanie #4: Niegubienie dzieci


Po pierwsze waszym zadaniem jest to, żeby dziecko nie umarło z głodu. Ma do tego zapędy, bo na wakacjach tak się dobrze bawi, że zupełnie zapomina, że powinno zjeść coś poza lodami. Prawdopodobnie po dwóch tygodniach jedzenia wyłącznie lodów da się jakoś wrócić do normalnej diety, ale obawiam się, że nie jest to łatwe. Dlatego dla własnego dobra musicie pilnować, żeby dziecko w przerwie od lodów jednak jadło śniadanie, obiad i kolację.

Jeśli już teraz boicie się, że z tym jedzeniem nie będzie tak łatwo, bo pewnie nie będzie gdzie jeść, z czego zjeść, a w ogóle i tak się dziecko jedzeniem wybrudzi, a potem nie będzie gdzie tego wyprać, to idę z odsieczą! Przed wami gadżety na wakacje, które mogą wam w wakacyjnym karmieniu potomstwa pomóc!

Walizeczka i krzesełko przenośne 2w1 Benbat YummiGo

To jest mój ukochany gadżet od wielu lat. Uratował nam nie raz tyłki w restauracjach, w których zabrakło krzesełek dla niemowląt. Zabieramy go zawsze ze sobą, bo dzięki niemu małe dziecko może wygodnie i bezpiecznie usiąść na prawie każdym dorosłym krześle. Super się sprawdza na wakacjach, u dziadków i u znajomych. Dodatkowy plus za możliwość włożenia do środka zabawek, jedzenia, czy ubrań na zmianę, dzięki czemu oszczędzamy miejsce w i tak wypchanych po brzegi torbach i walizkach. Jeśli interesuje was dłuższa recenzja krzesełka, to zapraszam do przeczytania mojego starego wpisu na jego temat (TUTAJ).

Krzesełko można kupić między innymi TUTAJ w cenie 129 zł.

Uchwyty do śliniaków ekoala

Bardzo ciekawym rozwiązaniem podróżnym są uchwyty do śliniaków, dzięki którym możemy zrobić śliniak z jakiejkolwiek serwetki czy ściereczki. Śliniak dobrze trzyma się na szyi dziecka, a my mamy szansę na to, że dziecko skończy jeść w czystym ubraniu. Uchwyty kosztują 34 zł za dwie sztuki w opakowaniu i można kupić je TUTAJ.

Śliniak z saszetką i łyżeczką b.box

Bardzo fajnym śliniakiem podróżnym jest b.box :) Jest on laminowany, dzięki czemu jedzenie spłukuje się z niego bardzo łatwo, a do tego na końcu śliniaka znajduje się saszetka, do której po pierwsze wpada jedzenie, które nie trafiło do buzi dziecka, a po drugie, można do niej zwinąć śliniak po skończonym jedzeniu. W zestawie jest jeszcze bardzo fajna silikonowa łyżeczka, którą można schować do saszetki. Po skończonym posiłku mamy więc małą czystą saszetkę, którą możemy schować do torby, do czasu aż będziemy mogli wszystko umyć :) Czysty śliniak i czystą łyżeczkę również możemy schować do saszetki i wrzucić ją do torby, nie musimy się wtedy martwić o to, czy łyżeczka przez przypadek nie wyciera piasku leżącego na dnie torebki ;)

Śliniaki b.box można kupić między innymi TUTAJ w cenie 55 zł.

Butelka z pojemnikiem na mleko b.box

Rodzice karmiący mlekiem modyfikowanym, rozumiem wasz ból! Przyrządzanie mleka w podróży lub na wakacjach, tak żeby nie było ani zimne, ani gorące i jeszcze do tego świeżo zrobione, to prawdziwe wyzwanie. Miliony pudełeczek, buteleczek i smoczków walających się gdzieś po dnie torby tuż obok turystycznego czajnika elektrycznego wcale niczego nie ułatwiają. Niestety nie ma jeszcze takiego gadżetu, który robi wszystko na raz i za was, a do tego jest mały i mieści się w torebce, ale za to jest parę całkiem fajnych butelek, które choć trochę osłodzą wam te godziny spędzone na przyrządzaniu mleka.

Uwielbiam butelkę b.box, bo jest jedną z niewielu, która ułatwia przyrządzenie mleka w podróży. Ma ona specjalny pojemnik na mleko modyfikowane przyczepiony na dnie. Przed spacerem wlewamy do butelki gorącą wodę, a do pudełka wsypujemy mleko. Jeśli dziecko zgłodnieje, to wciskamy pudełko od spodu i mleko miesza się z wodą. Banalny sposób na przyrządzanie świeżej porcji mleka poza domem :) Zainteresowanych bardziej szczegółową opinią odsyłam do mojej starej RECENZJI.

Butelkę b.box można kupić między innymi TUTAJ w cenie 75 zł.

Podróżny zestaw do mycia butelek

Skoro jesteśmy już przy butelkach niemowlęcych to chciałam wam pokazać dwa bardzo ciekawe podróżne zestawy do mycia butelek.
Podróżny zestaw do mycia butelek Boon Trip pokazywałam na blogu jakiś czas temu, więc jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć to zapraszam TUTAJ. W niedużym plastikowym pudełku znajduje się suszarka do butelek (którą można wyjąć i wysuszyć dno pudełka), szczotka do butelek oraz mała szczotka, którą umyjecie rurki w bidonach czy elementy laktatora. Wszystko można łatwo schować i zamknąć, więc idealnie nadaje się na wakacyjne wyjazdy.

Zestaw Boon Trip kosztuje 77 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

Podróżny zestaw Oxo jest nieco mniejszy i prostszy. Środek pudełka pełni funkcję suszarki do butelek, a szczotka ukryta w środku wymaga skręcenia przed użyciem. Nie ma tu żadnych bajerów, szczotek do smoczków itp., ale na pewno jest to praktyczny gadżet.

Zestaw do mycia butelek Oxo kosztuje 59 zł i można go kupić między innymi w sklepie Mama Gama.

Nakładki na kubki b.box

Uwielbiam te nakładki! Trzy lata temu trzeba je było ściągać ze Stanów, w tym roku są już dostępne w Polsce. Absolutnie genialny gadżet nie tylko na wakacje! Silikonowe nakładki można nałożyć na każdy kubek, szklankę czy nawet słoik, jeśli skończyły wam się szklanki. Nakładka sprawia, że napój się nie wyleje, a dziecko będzie mogło ze zwykłej szklanki pić tak, jak z kubka z dziubkiem, czy z bidonu ze słomką.

W zestawie znajdują się dwie nakładki – jedna z dziubkiem, druga z dziurką na rurkę. W bardzo praktycznym plastikowym woreczku będącym etui nakładek znajdziemy też wielorazową plastikową rurkę idealnie pasującą do nakładki. Genialne! A do tego niedrogie, bo komplet kosztuje 35 zł i można go kupić między innymi w sklepie Mama Gama.

Silikonowe słomki

Nie wiem, jak wasze dzieci, ale moje są maniakami słomkowymi i ciężko jest je przekonać, by nie brały do każdego napoju słomki. Dlatego od niedawna mamy słomki silikonowe, które można zabrać ze sobą na wakacje czy do restauracji. Dzięki temu dzieci są zadowolone, bo piją ze słomki i ja jestem zadowolona bo nie generujemy zbędnych śmieci. Jeśli sami myślicie o nabyciu takich wygodnych wielorazówek, to mogę polecić wam dwie wersje marki Smily Mia.

Zestaw silikonowych słomek w pięciu różnych kolorach poza słomkami zawiera również czyścik do słomek, dzięki czemu nie ma obaw o czystość takiej słomki. Słomki są dość szerokie, więc łatwo się je czyści. Kosztują 39 zł i zamknięte są w plastikowym niedużym opakowaniu, które można schować do torebki. Słomki można kupić między innymi TUTAJ.

Przy młodszych dzieciach super się sprawdzi silikonowa słomka ze specjalną nakładką na szklankę. Po pierwsze nakładka trzyma słomkę w jednym miejscu, po drugie umożliwia takie poprowadzenie słomki, by była ona nisko nad szklanką, dzięki czemu maluchy nie będą musiały stawać na krześle by dosięgnąć do słomki. W zestawie jest również czyścik. Nakładka ze słomką kosztuje 35 zł i występuje w kilku różnych wzorach i kolorach. Można ją kupić między innymi TUTAJ.

Termosy na jedzenie

Jeśli wasze dziecko je tylko waszą pomidorową i wasze mielone, oznacza to tyle, że na wakacjach nie weźmiecie wcale wolnego w kuchni :) Co więcej będziecie musieli zacząć zastanawiać się, jak tę pomidorówkę i wasze kotlety zabrać ze sobą tam, gdzie chcielibyście być :) W takiej życiowej sytuacji warto poszukać dobrych termosów, w które będzie można zabrać ze sobą obiad na wycieczkę czy na plażę.
Termos zoli wykonany jest ze stali nierdzewnej i doskonale nadaję się zarówno do zup, jak i mniej płynnych ciepłych dań. Dobrze trzyma temperaturę, a obiad można jeść bezpośrednio z termosu. Termosy zoli mają pojemność 350 ml, kosztują 129 zł i można je kupić między innymi TUTAJ.Termosy Kiokids są większe, bo można do nich wlać aż pół litra zupy, więc naje się z nich więcej niż jedna osoba. Są wykonane ze stali nierdzewnej i bardzo długo trzymają temperaturę. Są nieco tańsze, bo kosztują 59 zł i można kupić je TUTAJ.

gadżety na wakacje

Termos na jedzenie marki b.box to nowość, która sami mamy od niedawna. Ma pojemność 335 ml, więc z jednej strony jest raczej mały, ale z drugiej idealny na porcję obiadu dla dziecka. Termos długo trzyma temperaturę ciepłego posiłku (do 5 h). Dno termosu jest dodatkowo zabezpieczone silikonową nakładką, dzięki czemu nic się nie stanie, jeśli termos uderzy o ziemię. W nakładce jest specjalne miejsce na mały plastikowy widelec. Termos b.box występuje w czterech różnych kolorach, kosztuje 119 zł i można go kupić między innymi TUTAJ.

Torba lunchowa 3 sprouts

Jeśli sam termos to dla was za mało, bo potrzebujecie jedzenia na cały dzień, to warto zaopatrzyć się w większą termoizolacyjną torbę, do której zmieścimy jedzenie i picie. Takie torby świetnie nadają się na przykład na długie wyjście na plażę — zamiast biegać co chwilę po jedzenie, można wszystko mieć przy sobie. Torba 3 Sprouts jest średniej wielkości (23 × 15 × 18 cm), zapinana jest na zamek i ma rączkę na zatrzask, a do tego jest bardzo ładna! Kosztuje 99 zł i można ją kupić TUTAJ.

Torba termiczna Rex London

gadżety na wakacje

Jeśli szukacie czegoś tańszego, ale równie ładnego to z całą pewnością spodobają wam się torby termiczne Rex London. Wykonane są z materiału pochodzącego z recyklingu wykończonego folią izolującą. Są nieco mniejsze od toreb 3 Sprouts (mają wymiar 21 × 16 × 12 cm), ale spokojnie zmieszczą się w niej przekąski na plażę. Torby Rex London można kupić w kilkunastu różnych wersjach kolorystycznych i wszystkie są tak fajne, że ciężko będzie wam wybrać tę jedyną. Na szczęście torby nie są drogie, bo kosztują 25 zł. Wszystkie wersje kolorystyczne możecie znaleźć w sklepie Baby&Travel.

Drugie zadanie rodziców na wakacjach to dopilnowanie, aby dzieci nie zarosły brudem i by można było je bez kłopotu rozpoznać nawet po kilkutygodniowych wakacjach. Nie jest to proste, bo akurat mycie się jest najmniejszą wakacyjną atrakcją (no, chyba że chodzi o kąpiel w basenie lub morzu), więc dziecko będzie szukało tysiąca wymówek, żeby przed wodą z mydłem zwiać.

Wakacje są też okresem, w którym rodzice biorą udział w konkursie „Czy uda mi się znaleźć toaletę, zanim dziecko zsika się do majtek?”. Jest to zadanie na czas, a jeśli rodzicowi nie uda się wypełnić konkursowego zadania, to za karę będzie miał pranie do zrobienia. Jeśli mu się uda, to nic się nie dzieje — można po prostu odetchnąć i przygotować się do kolejnej konkursowej odsłony.

Na szczęście możemy sobie trochę w realizacji tych zadań pomóc i zabrać ze sobą odpowiedni ekwipunek, który rozwiąże większość kąpielowo-toaletowych wakacyjnych kłopotów. Sprawdźcie, jakie gadżety na wakacje pozwolą wam wrócić do domu z czystym dzieckiem.

Składana wanienka Flexi Bath

gadżety na wakacje

Wanienka nie zawsze jest niezbędna podczas wakacji, bo często jeździmy w miejsca, gdzie nie ma problemu z miejscem do mycia dzieci, ale na kempingu czy w środku lasu jest naprawdę bardzo przydatna — można w niej wykąpać noworodka i kilkulatka, a nawet zrobić pranie. Stokke Flexi Bath od zwykłych wanienek różni się tym, że można ją złożyć na płasko i zabrać wszędzie ze sobą, a po 3 latach używania nadal jest w stanie idealnym.

Wanienkę można kupić TUTAJ w cenie 179 zł. A TUTAJ znajduje się dłuższa recenzja wanienki.

Ręcznik szybkoschnący Dr Bacty

gadżety na wakacje

Od kilku lat nie zabieramy ze sobą na wakacje ręczników frotte — są ciężkie, zabierają dużo miejsca i wolno schną. Zdecydowanie bardziej wolimy cieniutkie szybkoschnące ręczniki, które kilka lat temu kupiliśmy w Decathlonie. Byłyby w sumie idealne, gdyby nie to, że po kilku dniach wakacji, kiedy nie mogą odpowiednio dobrze wyschnąć, zaczynają niezbyt przyjemnie pachnieć. Okazuje się, że to przeszkadza nie tylko mi, bo ktoś w Polsce wyprodukował takie ręczniki — szybkoschnące, cienkie ale z technologią Polygiene, dzięki której ręcznik znacznie dłużej zachowuje świeżość. Spokojnie wytrzyma tydzień na wakacjach bez prania. Dla mnie jest to mega odkrycie, bo teraz mam ręcznik, który jest naprawdę idealny na wyjazdy! Ręczniki Dr. Bacty sprzedawane są w 4 rozmiarach (nasz jest w rozmiarze L), dzięki czemu można je dostosować do potrzeb rodziny :) A od tego roku można kupić ręczniki w mega wzory!

Ręczniki Dr.Bacty można kupić między innymi TUTAJ w cenie od 29.99 do 69.99 zł.

Pianka antybakteryjna Bentley Organic

Pianka antybakteryjna bardzo się przydaje, jeśli nasze dzieci używają rąk jako podstawowego narzędzia poznawania świata. Nie zawsze mamy dostęp do bieżącej wody, a zdecydowanie nie chcemy, żeby dziecko jadło brudnymi rękoma. Podczas wakacji taka pianka może przydać się wielokrotnie!

My używamy pianki Bentley Organic, która usuwa bakterie, ale jest bardzo delikatna dla skóry dziecka (90% składu to składniki organiczne). Jedno opakowanie starcza na ok. 120 aplikacji. Warto mieć takie coś nie tylko podczas długich wycieczek, ale również podczas dłuższych wyjść na plac zabaw, zresztą ja noszę piankę w torebce i sama często z niej korzystam :)

Piankę Bentley Organics można kupić między innymi TUTAJ za 24,50 zł.

Składany nocnik turystyczny Potette Plus

gadżety na wakacje

Nocnik Potette Plus to absolutnie konieczny gadżety dla każdego, kto wychodzi z dzieckiem z domu. Sprawdzi się na placu zabaw lub na plaży, na postoju w trakcie podróży i podczas wakacji pod namiotem. Potette Plus może być nocnikiem lub nakładką na toaletę, wymienne wkłady do nocnika to foliowe woreczki ze specjalnym chłonnym papierem w środku (ale jeśli zabraknie wam oryginalnych wkładów, to małe worki na śmieci i kilka warstw ręcznika kuchennego, też świetnie się sprawdzą). Polecam go na wakacje od 3 lat i w tym roku polecam go po raz kolejny — szczegółową recenzję możecie przeczytać TUTAJ!

Nocnik Potette Plus można kupić między innymi TUTAJ za 79 zł (dodatkowe wkłady to koszt 24 zł za 10 sztuk lub 46 zł za 30 sztuk).

Składany nocnik turystyczny OXO

gadżety na wakacje

A to jest taka nowość, że dopiero przed sekundą odebrałam ten nocnik od kuriera i nawet porządnych zdjęć nie miałam jak zrobić. Dlatego póki co za dużo o nim nie napiszę, bo musimy go trochę poużywać, ale wygląda na to, że Potette ma godnego konkurenta. OXO rozkłada się dużo prościej niż Potette, a tak jak on może być zarówno nocnikiem, jak i nakładką na deskę sedesową, ma tez bardzo podobne wkłady (worki foliowe z wkładem chłonnym, które mogą być zastąpione zwykłą reklamówką). Jest niedużych rozmiarów i póki co, główna różnica (poza rozkładaniem) to szerokość tej części, na której siedzi dziecko, być może dzięki temu jest wygodniejszy, ale to będę mogła ocenić dopiero, gdy któreś z moich dzieci zechce z niego skorzystać.

W każdym razie jeśli ktoś chce go kupić, bo bardziej mu się podoba niż Potette, to może to zrobić w sklepie Mama Gama. Nocnik kosztuje 79 zł, natomiast wkłady kosztują 55 zł (za 30 szt).

Nocnik jednorazowy Tron

gadżety na wakacjeporadnik-praktyczne-3

Jeśli wasze dzieci są już za duże na to, żeby nosić za nimi Potette Plus, to polecam jednorazowe nocniki Tron, które są na tyle małe, że można je nosić nawet w małej damskiej torebce. Tron jest wytrzymały, ekologiczny i łatwy w użyciu, dodatkowo jest to w 100% polski wynalazek. Przeznaczony dla dzieci od roku do 6 lat, chociaż tym najstarszym nie będzie już na nim bardzo wygodnie. Jedyna jego wada to cena, ale jeśli korzystamy z niego sporadycznie, to cena jest do zaakceptowania. Moim zdaniem tron jest super do noszenia w torebce na wszelki wypadek.

Tron można kupić między innymi TUTAJ w cenie 5.99 zł.

Zadanie trzecie (wcale nie ostatnie) to gonienie dzieci do łóżek. Pamiętacie, jak w dzieciństwie dorośli psuli nam wszystkie zabawy, wołając, że mamy iść spać? No to teraz jest to nasza rola. Chodzi oczywiście o to, żeby nasze dzieci nie miały lepiej niż my w ich wieku, chociaż oficjalna wersja jest taka, że dzieci powinny się wysypiać. Oczywiście nasze dzieci są naszymi dziećmi, więc znajdą miliard wymówek, żeby do łóżka nie pójść, ale nie po to jesteśmy dorośli, żeby dać się zwodzić czterolatkom!

Dlatego przedstawiam wam gadżety na wakacje, która uatrakcyjnią spanie i być może skrócą dyskusje na temat konieczności kładzenia się do łóżka, jeśli rano nie trzeba wstać do szkoły czy przedszkola.

Łóżeczko turystyczne Deryan

gadżety na wakacjeporadnikspanie-12

Długo szukałam idealnego łóżeczka turystycznego dla niemowlaka, ale jak tylko trafiłam na to marki Deryan, to przestałam szukać dalej. Ten mały namiot jest niezwykle stabilny i mocny, dzięki czemu śpiące w środku niemowlę jest bezpieczne, dodatkowo chronione jest przed wiatrem, promieniami UV i insektami. Zapinane na zamki wejście nie tylko uniemożliwia dziecku samodzielne opuszczenie namiotu, ale również zaciemnia nieco wnętrze namiotu. W podłodze znajduje się specjalna kieszeń na samopompujący się cienki materac. Dodatkowo w komplecie jest grube i miękkie prześcieradło przyczepiane na rzepy. Łóżeczko składa się do rozmiaru średniej wielkości damskiej torby (36 × 13 × 36 cm) i waży jedyne 2 kg, natomiast po rozłożeniu materac ma długość 120 cm, więc bez problemu pomieści nawet trzylatka. Jeździ z nami wszędzie tam, gdzie nie mamy pewności co do tego, ile będziemy mieć miejsc do spania i od ponad trzech lat świetnie się nam sprawdza.

Łóżeczko Deryan Travel Cot Baby Lux kosztuje niecałe 300 zł.

Łóżeczko turystyczne Aeromoov Instant

gadżety na wakacje

Jeśli na wakacje potrzebujecie nie tylko małego łóżeczka turystycznego, ale i kojca, by móc bezpiecznie zostawić niemowlaka na chwilę w ogródku czy na polu namiotowym, to na pewno spodoba wam się łóżeczko Aeromoov Instant (TUTAJ znajdziecie pełną recenzję łóżeczka). Łóżeczko składa się i rozkłada w kilka sekund, waży tylko 5 kg, a dzięki możliwości zamontowania materaca na dwóch wysokościach sprawdzi się dla dzieci od urodzenia do 3-4 roku życia. Ponieważ składa się na płasko, to bez problemu zmieści się w każdym bagażniku!

Łóżeczko kosztuje ok. 500-600 zł i można je znaleźć na ceneo.

Torba dla rodziców i łóżeczko dla niemowląt w jednym – Bizzi Growin

gadżety na wakacje

Jeśli często podróżujecie i jesteście rodzicami niemowlaka, to być może zainteresuje was ta torba na pieluchy, która po rozłożeniu staje się łóżeczkiem turystycznym. Jest to bardzo fajne rozwiązanie nie tylko na wakacje, ale też na wyjścia do znajomych, u których macie w zwyczaju się zasiedzieć. Niemowlak może bezpiecznie spać w łóżeczku i czuć się jak u siebie. Jeśli interesuje was taka torba, to zapraszam do przeczytania bardziej szczegółowej recenzji mojego autorstwa (TUTAJ). Torba Bizzi Growin kosztuje 299 zł i można ją kupić między innymi w sklepie Mama Gama.

Łóżeczko turystyczne Littlelife

gadżety na wakacjeporadnik-praktyczne-12

Dmuchane dziecięce materace to idealny wynalazek dla wszystkich przedszkolaków i małych uczniów. Rozwiązanie problemów ze spaniem na wakacjach, u kolegi, czy w naszym domu, podczas wizyt małych gości. Po złożeniu nie zajmują dużo miejsca, a po nadmuchaniu są wygodnym łóżeczkiem o długości 140 cm. Do zestawu dołączona jest pompka, ale według mnie jest raczej zabawką niż pompką — ja wolę pompować zwykłą pompką do materaców :) W tym roku zdecydowałam się wam pokazać łóżeczko Littlelife, bo okazało się najlepsze ze wszystkich tych, które oglądałam i testowałam.

Do materaca w łóżeczku Littlelife są przyczepione dwa nadmuchiwane skrzydełka — dzięki temu nie ma ryzyka, że dziecko zsunie się z materaca na podłogę, a następnie przykryje się materacem — przy poprzednim zwykłym łóżeczku takie rzeczy zdarzały się mocno wiercącej się w nocy Lili. Materac ze skrzydełkami jest więc bardziej stabilny i odporny na wiercipięty. Śpiworek jest przyczepiany na materac, dzięki czemu łatwo można go ściągnąć do prania, a w zasadzie sam się ściąga, jeśli spuszczamy z materaca powietrze. Lila uwielbia w nim spać, bo nie jest w stanie się oprzeć tym kolorom, ale gdyby było jej tam niewygodnie, to na pewno nie prosiłaby o spanie na materacu każdego wieczoru :)

Łóżeczko Littlelife można kupić między innymi TUTAJ w cenie 315 zł.

Śpiworek dziecięcy Arpenaz — Quechua

poradnikspanie-18gadżety na wakacje

Śpiworek to z kolei niezbędny gadżet dla tych, którzy wyjeżdżając na wakacje, mają na czym spać, ale nie do końca mają pod czym. Trzy lata temu zaopatrzyliśmy się w śpiworki Arpenaz Quechua z Decathlonu i od tego czasu skończyły się problemy z pościelą w lasach, nad jeziorach i na kempingach :) Ogromną zaletą śpiworków jest ich cena — jedna sztuka to koszt 44,99 zł. Oczywiście nie są to śpiwory na warunki ekstremalne, ale nadają się do komfortowego spania w łagodnych temperaturach (20°C), czyli akurat na polskie lato! Po złożeniu zajmują niedużo miejsca (śr. 18 cm x 38 cm), a rozłożone mają długość 130 cm, więc powinny dobrze służyć dzieciom do 150 cm wzrostu.

Śpiworki Quechua można kupić TUTAJ w cenie 39,99 zł.

Śpiwór Tuloko

gadżety na wakacje

Druga propozycja to śpiwory Tuloko, który jest polskim produktem. Wewnętrzna warstwa tego śpiwora to tkanina bawełniana, a zewnętrzna to pikowany ortalion. W środku znajduje się ocieplina, co sprawia, że ten śpiwór nadaje się do spania w temperaturze ok. 20°C. Pod głową znajduje się dodatkowe wypełnienie, dzięki czemu nie musimy pamiętać o poduszce. Długość tego śpiwora to 155 cm, więc posłuży dziecku przez długi czas. Jedyny minus to brak zamków z boku (są tylko krótkie rozcięcia), przez co nie można zrobić z niego większej kołderki, ale za śpiwór bez dodatkowych pokrowców składa się w zapinaną na suwak torbę. Dodatkowo z przodu takiej torby znajduje się kieszonka na przytulankę czy inne nocne gadżety.

Śpiwory Tuloko dostępne są w trzech kolorach i kosztują 199 zł, można kupić je TUTAJ.

Osłonka zaciemniająca no okno Koo-di

gadżety na wakacje

Czy wy też przyzwyczailiście dzieci do spania przy zaciemnionych oknach? W wakacje na pewno odczujecie, jak bardzo źle zrobiliście, bo dzieci zaczną się budzić wraz ze słońcem, a jak zapewne wiecie, latem słońce wschodzi najwcześniej, jak może. Możecie tak jak my próbować się ratować różnymi przenośnymi gadżetami do zaciemniania okien, ale nie zawsze się one sprawdzą (bo okna są bardzo różne). My korzystamy z zasłonki Koo-di i szczerze mówiąc, raz pasują idealnie, a raz ciężko przyczepić je tak, żeby okno było dobrze zaciemnione. Ale mimo to dłuższy wakacyjny sen jest najważniejszy i za każdym razem próbuję wszystkiego, żeby w pokoju było ciemno!

Jeśli jesteście równie zdesperowani, co my, to zasłonkę Koo-di można kupić TUTAJ za 119 zł.

Zadanie ostatnie (i najważniejsze!) to niezgubienie dziecka. Wiem, że czasami jest trudno, bo raz na kilka dni macie ochotę spuścić swoje dziecko z oczu na dłużej niż 3 sekundy, a to jest już wystarczająca chwila do tego, żeby dziecko odnalazło się 5 godzin później w sąsiedniej gminie. Na szczęście można sobie zgubienie dziecka utrudnić, co jest super, bo na wakacjach to mimo wszystko chcielibyśmy mieć mniej emocji niż w pracy, a serce lądujące w gardle raz na 15 minut, to nie jest nasze wakacyjne marzenie.

Żeby dziecka nie zgubić trzeba raz na jakiś czas umieć je poprawnie zlokalizować. Żeby nie było, że wszystko jest na naszej głowie, to można sobie w tym oczywiście pomóc. Poniżej gadżety na wakacje, które pomogą wam wrócić do domu z taką samą liczbą dzieci, z jaką wyjechaliście.

Opaska Infobandgadżety na wakacje

Obowiązkowa na wyjazd z dzieckiem! Ja wiem, że perfekcyjni rodzice cały czas pilnują dzieci i nic złego się wydarzyć im nie może, ale jeśli zgubicie swoje dziecko chociaż na chwilę z oczu, to poczujecie ulgę, wiedząc, że na ręku ma wasz numer telefonu. Wiem co mówię ;) Opaska jest tania, wystarczy na kilka sezonów (ja co roku poprawiam tylko nr telefonu, bo się trochę wyciera) i małe dziecko samo jej nie ściągnie. TUTAJ znajduje się dłuższa recenzja opaski.

Opaskę można kupić w sklepie podpisane.pl w cenie 17 zł.

Neoprenowa opaska LittleLife

gadżety na wakacje

Neoprenowe opaski LittleLife to równie ciekawe rozwiązanie, chociaż moim zdaniem dla starszych dzieci (tak 5+) ze względu na objętość opaski. Opaska wykonana jest z neoprenu więc jest elastyczna i można się z nią kąpać. Dzięki gumce pasuje na każdą większą rękę (z ręki trzyletniej Heli może spać), a po wewnętrznej stronie opaski znajduje się mały otwór w którym są dwie karty z miejscem na dane dziecka (telefon od rodziców, alergie itp.). Karty należy oczywiście wypełnić, żeby opaska miała sens!

Opaski LittleLife występują w kilku wersjach kolorystycznych i kosztują 25 zł. Można je kupić na przykład w sklepie Mama Gama.

Zegarek z telefonem i lokalizatorem Calmean

gadżety na wakacje

A to już opcja dla nieco starszych dzieci. Zegarek Calmean oprócz pokazywania czasu ma również funkcję telefonu (dziecko może dzwonić pod kilka wybranych przez rodziców numerów) oraz lokalizacji. Świetna opcja, jeśli mamy dziecko starsze, które chce być już trochę bardziej samodzielne, ale jeszcze nie do końca ufamy, że sobie samo poradzi. Franek korzysta z niego, gdy na przykład wychodzi sam z psem na spacer (zdarza mu się zapomnieć, że miał wrócić o określonej godzinie). Jeśli się spóźnia, to nie muszę się denerwować, bo w aplikacji na telefonie mogę sprawdzić, gdzie jest. No i zawsze mogę do niego zadzwonić i zapytać się, czy ma zamiar jeszcze kiedyś wrócić do domu.

Zegarki Calmean kosztują 199 zł (plus wydatki na telefon) i można kupić je TUTAJ.


No i udało wam się przeczytać 3 część Poradnika Wakacyjnego! Jutro w końcu dojdziemy na plażę! I pokażę wam mnóstwo nowych plażowych rzeczy!

A i przypominam, że istnieje możliwość posłuchania, jak o tych wszystkich gadżetach opowiadam i zobaczenia, jak je pokazuję :)

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.

poradnik wakacyjny