Do 1 czerwca zostało tyle co nic, czyli tyle, żeby jeszcze zdążyć zamówić prezent na Dzień Dziecka i udawać, że wszystko było zaplanowane z wyprzedzeniem. Dzieci już pewnie odliczają dni, niektórzy bardziej niecierpliwi zaczęli to robić gdzieś w połowie marca. W naszym domu pytanie „kiedy jest Dzień Dziecka?” pojawia się tuż po schowaniu ostatnich bombek świątecznych – bo wiadomo, lista prezentowa nie może się kurzyć za długo.
Dzień Dziecka to święto, które dzieci czczą z większym zaangażowaniem niż własne urodziny – bo nie trzeba wyprawiać żadnej imprezy, żeby dostać prezent. Nie trzeba też być szczególnie grzecznym – w końcu to nie Mikołaj, tylko my, rodzice, stoimy na straży prezentowych decyzji, a nas można przekupić obietnicą „będę sprzątać pokój codziennie” (na razie jeszcze się łapiemy).
Jeśli wasze dzieci z jakiegoś powodu jeszcze nie przygotowały pięciostronicowej listy prezentów, to spokojnie – zrobiłam to za nie. Zebrałam najlepsze, sprawdzone i sensowne pomysły na prezent na Dzień Dziecka dla dzieci w różnym wieku – takie, które bawią, uczą, nie wkurzają rodziców i mają szansę przeżyć dłużej niż do następnego weekendu.
Gotowi? Lecimy z prezentownikiem 2025!
Pomysły na prezent na Dzień Dziecka dla niemowlaków

Ogórek Pepino (1) marki Oli&Carol to pierwszy samochodzik idealny do gryzienia, memłania i popychania przez malutkie rączki. Miękki, ekologiczny i tak ładny, że aż szkoda go oddawać dziecku. Drewniane kółka, naturalna guma i minimalistyczny design – nic nie gra, nie świeci i całe szczęście. A pudełko? Można z niego zrobić drogę. Kosztuje 99 zł i znajdziecie go tutaj.
Przytulanka aktywizująca Kotka Jeanne marki Lilliputiens (2) to różowa kotka w sztruksowych ogrodniczkach, która ma wszystko, co przyciąga niemowlęce łapki: gryzak, szeleszczące kłębuszki, grzechoczącą głowę, lusterko z myszką i tasiemki do memłania. Zabawka sensoryczna, która nie świeci, nie gra i nie piszczy, a i tak robi wrażenie. Idealna na pierwsze odkrycia (i pierwsze zęby). Przytulanka kosztuje 135 zł i można ją kupić w sklepie EcoBobo.
Dwustronna książeczka „Natura” od Mudpuppy (3) to świetna propozycja na prezent dla najmłodszych czytelników – takich, którzy jeszcze nie siedzą, ale już potrafią się w coś wpatrzyć jak zaczarowani. Rozkłada się w harmonijkę, więc można ją ustawić przed dzieckiem leżącym na brzuszku i dać mu pierwszą w życiu wystawę sztuki. Po jednej stronie mocne kontrasty, po drugiej – spokojniejsze kolory i ilustracje natury, a w bonusie: lusterko, które jak zwykle przyciąga najwięcej uwagi. Idealna na pierwszy kontakt z książką – czyli patrzenie, pacanie i zachwyt. Książeczka kosztuje 45 zł i kupicie ją w Edukatorku.
Idealny prezent na Dzień Dziecka dla noworodka? Taki, który pomoże mu spać, a rodzicom nie zwariować – czyli MOONIE 2.0 (4). Szumiący przyjaciel, który robi więcej niż niejeden dorosły po nieprzespanej nocy. Szumi różowo (czyli bezpiecznie), świeci w siedmiu kolorach, nagrywa głos, a jak trzeba – odpala się sam, gdy maluch zaczyna płakać. Wszystko to w miękkiej, organicznej oprawie i z ładowaniem przez USB, więc nikt nie będzie szukał baterii o 3 nad ranem. Gdyby rodzice mogli mieć takiego dla siebie, świat byłby piękniejszy. Moonie kosztuje 269 zł i kupicie go tutaj.
Pomysły na prezent na Dzień Dziecka dla maluchów

Zestaw kreatywny z grubymi naklejkami Janod (1) to świetna opcja dla malucha z wyobraźnią większą niż zapas przekąsek w torebce mamy. Dwustronna plansza (sad, farma, staw i las) i 22 wielorazowe, grube naklejki to przepis na długą, cichą zabawę. Wspiera koncentrację i małą motorykę. Można go kupić w Edukatorku, gdzie kosztuje 45 zł.
PlayTab (2) marki Fat Brain Toy to rewelacyjna tablica sensoryczna, która potrafi zająć ręce, oczy i mózg małego człowieka na dłużej niż większość zabawek. W zestawie znajdziecie sześć magnetycznych kwadratów: przyciski, przekładnie, włączniki i inne cuda, które można dowolnie przekładać i konfigurować na drewnianej tablicy. Dziecko w czasie zabawy ćwiczy motorykę, a rodzic może przez chwilę wypić kawę. Plus: część z tych modułów spokojnie mieści się w torbie i sprawdza się w podróży. Tablica kosztuje 189 zł i znajdziecie ją w Ecobobo.
A jeśli chcecie dać prezent, który jest czymś więcej niż tylko jedną zabawką – zestaw Cross Roads od Janod (3) to gotowy świat do zabawy. Trzy elementy, które razem tworzą kompletny zestaw dla małych odkrywców: mata, klocki i pojazdy z jednej serii. Mata Cross Roads od Janod to zimowy krajobraz pełen detali – wioska, staw, miasteczko i górskie ścieżki tworzą przestrzeń do zabaw, które nie mają końca. Miękka, spora (120 × 77 cm) i antypoślizgowa, idealna jako tło do przygód z autkami, klockami i wyobraźnią dziecka w roli głównej. Do maty świetnie pasuje zestaw klocków Cross Roads – 27 drewnianych elementów pozwala zbudować górskie domki, a figurki ludzi i zwierząt (w tym kajakarze i niedźwiedzie!) dodają scenerii życia. Całość zachęca do tworzenia własnych historii i rozwijania kreatywnej zabawy bez końca. A kiedy wszystko jest gotowe, na scenę wjeżdżają drewniane pojazdy z tej samej serii. Weterynarz, straż pożarna, food truck, rodzinne auto czy sportowy bolid – każdy z 12 modeli ma swojego bohatera i cel podróży. Lekkie, poręczne i stworzone do jazdy po górskich drogach maty – dodają dynamiki, ruchu i kolejnych wątków do dziecięcych opowieści. Matę kupicie za 115 zł, zestaw drewnianych klocków za 175 zł, a autka kosztują 23 zł. Wszystkie elementy znajdziecie TUTAJ.
Pomysły na prezent na Dzień Dziecka dla przedszkolaków

Magnetyczna układanka „W ogródku” (1) z serii Magneti’stories od Janod to gratka dla małych ogrodników z bujną wyobraźnią. 30 magnesów – warzywa, sadzonki, zwierzęta i dzieci z konewkami – można układać na magnetycznej planszy w formie książki, tworząc własny ogródek marzeń. Zabawa pobudza kreatywność, ćwiczy małe rączki i sprawia, że nawet brokuły zaczynają się podobać. Całość zamknięta jest w poręcznej magnetycznej książeczce – wygodnej do zabawy w domu i w podróży. Układanka kosztuje 45 zł i znajdziecie ją w Edukatorku.
Klocki magnetyczne Magnatiles (2) to jedna z tych zabawek, które wciągają dzieci (i dorosłych) szybciej niż bajki na tablecie. Można z nich budować dosłownie wszystko – od domków po kosmiczne konstrukcje – i nigdy się nie nudzą. Do wyboru są różne zestawy, ale jeśli możecie, warto zainwestować w ten większy, 100-elementowy (529 zł). Mniejszy, 32-elementowy zestaw za 229 zł też daje radę, ale ostrzegam – apetyt rośnie w miarę budowania. To zabawka, która zostaje z dziećmi na długo, bo świetnie bawią się nią i trzylatki, i dziesięciolatki. Ogromny wybór klocków Magnatiles znajdziecie w Ecobobo.
Zestaw do pieczenia ciasteczek (3) z serii Shiny Grandma od Janod to spełnienie marzeń każdego małego cukiernika. Blacha, szpatułka, rękawica i aż 18 ciasteczkowych elementów do komponowania – można miksować smaki, posypki i… historie. Świetny dodatek do dziecięcej kuchni, ale działa też solo. Pachnie zabawą (nawet bez piekarnika). Kosztuje 95 zł, a kupicie go tutaj.
A skoro już mamy ciasteczka, to przydałoby się też miejsce, w którym można je „upiec”. Dwustronna kuchnia z pralką od Janod (4) to prawdziwy hit – z jednej strony gotowanie z piekarnikiem, palnikami z podświetleniem i zlewem, z drugiej… pranie. Bo wiadomo, że nawet zabawkowa ściereczka czasem musi trafić do bębna. W zestawie znajdziecie też garnki, patelnię, rękawicę i szpatułki – wszystko w retro stylu, który zachwyca dorosłych, zanim jeszcze dzieci zdążą coś ugotować. To kuchnia, która rośnie razem z dzieckiem i jego pomysłami na zabawę. Znajdziecie ją w Edukatorku za 1099 zł.
Pomysły na prezent na Dzień Dziecka dla starszaków

Krótkofalówki KIDYTALK (1) to idealny prezent dla starszaków, którzy mają głowę pełną misji, tajnych zadań i planów eksploracji podwórka (albo najbliższego drzewa). Zasięg do 6 km, podświetlany ekran, latarka i ładowanie przez USB – wszystko, co potrzebne, żeby czuć się jak prawdziwy agent w terenie. Świetnie sprawdzą się w zabawach w grupie, ale i do dyskretnego kontaktu z bazą, czyli rodzicem. Solidne, intuicyjne w obsłudze i naprawdę wciągające. Krótkofalówki kosztują 259 zł a upolować można je w Edukatorku.
Puzzle Pocahontas (2) z jubileuszowej kolekcji Trefl to idealna propozycja dla dzieci w wieku szkolnym, ale spokojnie – rodzice też się wciągną. Każdy z sześciu wzorów to klasyczna animacja z lat 90., czyli bohaterowie, których polubi każdy – niezależnie od rocznika. 600 elementów to wystarczająco, żeby się zaangażować, ale nie na tyle, żeby porzucić w połowie. A jak już ułożycie puzzle Pocahontas, 101 Dalmatyńczyków czy Królewnę Śnieżkę, to może pojawi się pomysł na wieczór z bajką? Świetna zabawa, trening koncentracji i sposób na wspólne spędzanie czasu! Za te puzzle na taniaksiazka.pl zapłacicie niecałe 26 zł!
„Jak działa człowiek?” (3) to książka, która odpowiada na pytania typu „mamo, a co się dzieje z jedzeniem w brzuchu?” albo „dlaczego mam dziurki w nosie?”. Ponad 120 stron wiedzy o ludzkim ciele, napisanej tak, że zrozumie ją nawet pięciolatek (a dorosły przy okazji sobie przypomni, co i gdzie ma). Do tego świetne ilustracje, twarda oprawa i filmiki na kanale Nauka. To Lubię Junior, które rozszerzają temat. Idealna do wspólnego czytania, zadawania pytań i udawania, że wszystko ogarniacie bez pomocy internetu. Kosztuje 44,99 zł (a teraz jest w promocji za 38,24 zł), a znajdziecie ją tutaj.
Bidon Asobu Bestie (4) to dowód na to, że praktyczny prezent też może być super. Ma kształt foki, pandy, meduzy czy jednorożca, ale niech was nie zwiedzie ten wygląd – to porządny, izolowany bidon, który trzyma temperaturę i znosi więcej niż niejeden kubek w domu. Ma słomkę, miękką powłokę i rozmiar idealny dla dziecięcych rąk. Sprawdzi się na wycieczkach, placu zabaw i w każdej wakacyjnej przygodzie. A jeśli przy okazji dziecko w końcu przestanie gubić swoje bidony – to już prezent idealny. Bidon znajdzie w coffeedesku, gdzie teraz kosztuje 119,99 zł.
To już wszystkie moje tegoroczne propozycje prezentów na Dzień Dziecka – od pierwszych gryzaków po krótkofalówki z zasięgiem do 6 km. Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś, co rozświetli oczy waszych dzieci i nie przyprawi was o zgrzyt zębów przy kolejnej melodii „zabawki edukacyjnej”.
Pamiętajcie – prezent nie musi być duży, grający ani plastikowy. Najlepsze są te, które wywołują uśmiech, zajmują dziecko na więcej niż pięć minut i (w bonusie) dają rodzicowi chwilę na wypicie ciepłej kawy. A jeśli jeszcze wspierają rozwój i da się je wrzucić do torby na wakacje – to już w ogóle wygraliśmy. Miłego wybierania! I wszystkiego najlepszego dla Waszych małych (i trochę większych) świętujących!
Wpis powstał we współpracy z Solution Baby Care.
Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)
Część zawartych w tym wpisie linków, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)
Więcej propozycji prezentowych znajdziesz TUTAJ.


