AKARDO – polskie buty, które pokochacie

AKARDO – polskie buty, które pokochacie

Zawsze bardzo chętnie pokazuję na blogu polskie marki i cieszę się, gdy znajdę polskie produkty świetnej jakości, które bez cienia wątpliwości mogę polecić moim czytelnikom. Jeśli chodzi o obuwie to moje dzieci na nogach miały najczęściej niemieckie, włoskie i fińskie buty, bo jakoś nie do końca po drodze było nam z polskimi markami – albo miałam zastrzeżenia co do jakości, albo cena była dla mnie zbyt wysoka. Ale pewnego dnia kupiłam sobie buty polskiej marki Akardo i przepadłam totalnie (bo polskie, skórzane, mega wygodne i do tego w rozsądnej cenie). Więc kiedy Akardo zapytało się mnie, czy nie chciałabym sprawdzić jakości ich dziecięcej kolekcji, to nie wahałam się nawet przez chwilę!

Dlaczego uwielbiam filozofię Akardo?

Akardo to nie jest wielki zakład z ogromną halą produkcyjną, gdzie buty zjeżdżają z taśmy, ale raczej niezwykle obrotna firma, która skupia wokół siebie najlepszych rzemieślników i nieduże zakłady szewskie. Szewcy świetnie znają się na ręcznym wyrobie butów, ale niekoniecznie są mistrzami sprzedaży i marketingu. Tym zajmuje się Akardo, które w Wadowicach, prawdziwym zagłębiu szewców współpracuje z najlepszymi rzemieślnikami, współtworząc z nimi kolekcje i sprzedając je w internecie. Jeśli więc zależy wam na tym, by wspierać polskich rzemieślników i nieduże rodzinne zakłady, w których fach przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, to powinniście zajrzeć właśnie do Akardo, bo tam znajdziecie buty robione ręcznie w Polsce przez najlepszych fachowców.

Dla mnie jest to absolutnie genialne rozwiązanie, bo mogę zostawić moje pieniądze w rękach prawdziwych rzemieślników, bez szukania butów po małych sklepikach obuwniczych. A dzięki temu, że nad całością czuwa Akardo wiem, że w razie jakichkolwiek problemów z butami czy zakupami będę wiedziała gdzie się zgłosić. Zresztą miałam okazję przetestować obsługę klienta przy pierwszym zamówieniu (wymieniałam buty na większy rozmiar) i wiem, że wszystko przebiega bardzo sprawnie.

Dziecięca kolekcja Akardo

Cała trójka moich chodzących dzieci miała okazję biegać przez ostatnie tygodnie w butach tej marki. Testowaliśmy sandałki, trampki, baleriny i półbuty, i absolutnie każdy z testowanych przez nas modeli sprawdził się genialnie. Dzieciaki chodziły w tych butach codziennie do szkoły, na place zabaw, spacery, jeździły w nich na rowerach i hulajnogach. Lila koniecznie chciała z pięknych skórzanych trampek Akardo zrobić buty zmienne do szkoły, na co z niechęcią przystałam, bo mi się marzyło, żeby to były raczej wyjściowe buty. Ale ona powiedziała, że są tak wygodne, że będzie w nich chodziła codziennie, a nie raz w tygodniu. No i nie było sensu dyskutować dalej.

Wszystkie buty z dziecięcej kolekcji zrobione są ze skóry i mają skórzane wkładki, dzięki czemu stopy się w nich nie pocą, a buty są niesamowicie wygodne. Zresztą to samo tyczy się kolekcji damskiej – sama mam już 5 par butów Akardo (sandałki, baleriny, trampki i botki) i każde są bardzo wygodne, nic mnie nie obciera, nie uwiera, a stopa w nich odpoczywa!

Kiedy wybieramy buty dla małych dzieci, to zawsze sprawdzamy, czy podeszwa jest elastyczna i czy da się buta zgiąć w pół. Specjalnie dla rodziców dreptających maluchów sprawdziłam, czy buty Akardo mają elastyczną podeszwę, więc nie musicie się o to martwić. Mają, co widać na zdjęciu.

Rozmiarówka

Przy zakupie butów przez internet (a buty Akardo sprzedawane są tylko przez ich sklep internetowy) dużym wyzwaniem jest określenie rozmiaru, który powinniśmy kupić. Przyznam szczerze, że to jest główny powód mojego przywiązania do niektórych marek obuwniczych. Z założenia nie kupuję dzieciom butów stacjonarnie, gdyż wyjście z trójką dzieci do sklepu to jest prawdziwy koszmar – nic nie pasuje, wszystko uwiera, a podoba się nie to, po co przyszliśmy. Dla dzieci ważniejsze jest to, by buty były kolorowe/świecące/z odpowiednim bohaterem z kreskówek/modne, a nie koniecznie wygodne i zrobione z dobrych, oddychających materiałów. Po spędzeniu kilku godzin na przymiarkach nie ma opcji, by wszyscy wyszli ze sklepu zadowoleni z zakupów.

Mam więc kilka ulubionych marek, które mają dobre jakościowo buty, a ja znam ich rozmiarówki. Gdy nadchodzi czas uzupełniania półek z butami, to po prostu pokazuję dzieciom buty odpowiednich marek, które mogą sobie wybrać. Przed zakupem mierzę im stopy na kartce i dobieram rozmiary. Przyznam szczerze, że ten system działa nam świetnie od tak dawna, że siedmioletnia Helena chyba nigdy nie była w sklepie z butami.

Przy pierwszym zamówieniu butów z Akardo musiałam się dobrze przyłożyć do wybrania odpowiednich rozmiarów, bo nie miałam jeszcze żadnego doświadczenia z ich rozmiarówką. Okazało się, że to, co podają na stronie, nie kłamie i na 6 par dziecięcych butów wymienialiśmy tylko jedną. Jeśli więc będziecie chcieli zamówić dzieciom (lub sobie) buty z Akardo to zaufajcie ich rozmiarówce. Zawsze można też się skontaktować z Biurem Obsługi Klienta i dopytać o rozmiary, jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości.

Które buty wybrać?

Ponieważ buty Akardo robione są przez wiele małych zakładów szewskich, to w sumie nigdy nie wiadomo, co dzisiaj znajdziemy u nich w sklepie. Modele z nowych kolekcji docierają do sklepu w różnym czasie, więc jeśli dzisiaj obejrzeliście wszystkie buty i nic was nie chwyciło za serce, to zajrzyjcie jutro, bo jutro mogą tam być buty waszego życia. A ponieważ buty nie zjeżdżają z taśmy produkcyjnej na wielkiej hali, ale wychodzą z rąk rzemieślników, to ich liczba jest ograniczona. Jeśli jakiś but się spodoba nie tylko nam, to prawdopodobnie zniknie ze sklepu najpóźniej w ciągu kilku dni, więc nie zawsze warto się długo zastanawiać nad ich zakupem! To znaczy bestesellery na pewno pojawią się jeszcze w sklepie, ale trzeba na nie poczekać, bo one same się nie robią.

U nas cała trójka ma sandałki z Akardo – Helena różowe bardziej kryte, a Lila i Franek klasyczne z odkrytymi palcami. Sandałki pokochałam przede wszystkim za ciemniejsze kolory! Często sporym wyzwaniem jest znalezienie butów dziecięcych w bardziej stonowanych kolorach, a na takie kolorowe buty nie jest łatwo namówić starsze dzieci. Granatowe sandałki to pierwsze od dawna odkryte buty, na które Franek zareagował pozytywnie, bo nie wyglądają na „dziewczęce”.

akardo

W ogóle Franek jest bardzo trudnym klientem, jeśli chodzi o wybieranie butów. Mało co mu się podoba, a namówienie go na jakieś bardziej eleganckie półbuty to podobny poziom trudności, co wysłanie łazika na Marsa – możliwe, ale masa ludzi musi się przy tym napocić. Więc fakt, że po otwarciu pudełek z jego butami (a totalnie nie wiedzieliśmy, co jest w środku), zareagował wręcz, jak na niego, entuzjastycznie (czyli powiedział „ale fajne”) jest moi drodzy najlepszą rekomendacją dla Akardo! Zresztą ja się zakochałam w tych brązowych półbutach, bo to takie buty, które każdemu chłopakowi się spodobają, a można je nosić też do bardziej eleganckich strojów, więc u nas dzięki Akardo odpada walka o to, jakie buty Franek założy na koniec roku szkolnego!

akardo

Białe trampki Lili to jej nowe buty zmienne w szkole. Są bardzo wygodne (inaczej nie chciałaby w nich spędzać całego dnia), a przy tym eleganckie. Chociaż w naszym przypadku nie ma się co łudzić – po kilku tygodniach ciągłego używania w szkole raczej stracą tę nieskazitelną biel, i zanim Lila pójdzie w nich na zakończenie roku szkolnego trzeba będzie je porządnie wyczyścić ;)

akardo

Prawdziwym hitem są jednak baleriny Heleny. To była miłość od pierwszego wejrzenia do tego stopnia, że Helka chciała zrobić z nich równocześnie kapcie do zerówki, buty na plac zabaw i buty na specjalne okazje. Długo jej musiałam tłumaczyć, że jeśli zrobi z nich buty na plac zabaw, to już na specjalne okazje mogą się nie nadać ;) Ostatecznie doszła do wniosku, że odpuści chodzenie w nich do zerówki, ale za to zakłada je na każdy spacer i wyjście po szkole. Te buty są też obiektem pożądania Lili. Niestety jej noga już nie zmieści się w tym modelu, chociaż kilka razy kazała mi sprawdzić, czy aby na pewno największy rozmiar tych balerinek to 30 :)

akardo

Ile kosztują buty Akardo?

Ile by nie kosztowały, to wy zapłacicie za nie 10% mniej! Cena butów z kolekcji dziecięcej zależy od modelu i rozmiaru i waha się między 169,90 zł a 239,90 zł, chociaż niewyprzedane modele z poprzednich kolekcji można kupić już za 129,90 zł. Moim zdaniem niedużo, jak na skórzane, ręcznie robione w Polsce buty!

Ja polecam absolutnie każdy model, który przeszedł przez nasze stopy. Wszystkie buty z Akardo, które mamy są naprawdę wygodne i pięknie zrobione. Widać, że szewcy wkładają w nie swoje serce, a fakt, że jest to polskie rękodzieło, tylko dodaje im wartości!

Jeśli będziecie chcieli kupić buty Akardo, to do końca czerwca działa mój kod rabatowy „mamygadzety”, który daje wam 10% zniżki! Polecam sandałki, buty na zakończenie roku szkolnego, czy do biegania po placu zabaw w wakacje. I damską kolekcję też polecam, bo ja od marca chodzę prawie wyłącznie w butach Akardo. Nie mogę się z nimi rozstać, od kiedy założyłam je po raz pierwszy!

akardo

Zobacz
więcej

Bugaboo Lynx – uniwersalny wózek 2w1

Bugaboo Lynx – uniwersalny wózek 2w1

Lynx to wózek, który wybrałam na ten pierwszy i główny wózek dla mojego czwartego dziecka. Trochę z ciekawości, bo miałam już wszystkie modele Bugaboo poza Lynxem, a trochę z pewności, że to jest wózek idealny dla mnie, całkowicie dopasowany do moich potrzeb.