Gadżety dla karmiącej mamy

Wydawałoby się, że gadżetów dla mam karmiących piersią jest mało i, że prawdziwe gadżeciary bardziej odnajdą się w karmieniu mlekiem modyfikowanym – do wyboru jest przecież tysiące butelek, smoczków, sterylizatorów, podgrzewaczy, szczotek do butelek, pudełek do porcjowania mleka. Prawdziwy gadżeciarski raj. A mamy karmiące piersią – tylko laktatory i wkładki laktacyjne. Nic bardziej mylnego, wystarczy trochę się w karmienie piersią wkręcić, a uda nam się znaleźć wiele równie ciekawych, mniej lub bardziej potrzebnych wynalazków, które mają ułatwić i uprzyjemnić karmienie. Mi karmienie wychodzi na tyle dobrze, że pieniądze zaoszczędzone na niekupowaniu mleka modyfikowanego planuję wydać na gadżety dla matek karmiących. Poniżej zestawienie 5 gadżetów, które albo już testowałam albo zamierzam przetestować w najbliższej przyszłości.

1. Biustonosze do karmienia

biustonoszeJeśli biustonosze do karmienia kojarzą wam się z kawałkiem białej bawełny o nieokreślonym kształcie to czas zmienić sklep z bielizną :) Biustonosze do karmienia potrafią być równie piękne jak normalna bielizna. Ja zupełnie przez przypadek znalazłam niedaleko domu sklep z bielizną gdzie nie tylko udało mi się znaleźć bardzo ładne biustonosze dla mam karmiących, ale otrzymałam fachową pomoc w doborze rozmiaru (bo rozmiar mocno się zmienia po ciąży ;)) i zapłaciłam mniej niż 100 zł za jeden biustonosz (chociaż mierzyłam też takie 3 razy droższe – na szczęście nie było nic w moim rozmiarze :)). Jeśli macie więc dosyć zwykłych białych lub czarnych staników do karmienia, to czas wybrać się na porządne zakupy. Moim odkryciem jest bielizna polskiej firmy Alles (kolekcja MaMa), której biustonosze do karmienia można kupić już za 70 zł – są bardzo ładne, wygodne i dobrze wykonane. A mamom mieszkającym na warszawskim Targówku polecam salon Obsesja na Bartniczej.

2. Wielorazowe wkładki laktacyjne

wkladkiDo tej pory używałam jednorazowych wkładek laktacyjnych, których bardzo nie lubiłam – były co prawda miękkie i delikatne w dotyku, ale tylko przed użyciem. Niestety w trakcie noszenia twardniały od mleka, sklejały się i rolowały. Dzięki taśmie dwustronnej trzymały się biustonosza, ale tylko na początku. Tym razem dałam się namówić na wypróbowanie wielorazowych wkładek laktacyjnych – testuję dwie różne marki Simply Gentle i Close. Sprawdzają się znacznie lepiej niż jednorazówki – są wykonane z bawełny, nie przyklejają się, ani nie rolują. Jedyny minus to fakt, że nie da się ich przyczepić do biustonosza, więc po karmieniu, trzeba je dobrze ułożyć w miseczce biustonosza. Polecam każdemu, kto nie jest zadowolony z jednorazowych wkładek.

3. Chusty do karmienia piersią

chusty

Karmienie w miejscach publicznych bywa krępujące, dlatego specjalnie dla tych osób, które nie czują się swobodnie z gołą piersią na ulicy wymyślono chusty do karmienia. Rodzajów chust jest sporo – są takie które bardziej przypominają szale, są takie które wyglądają jak fartuszki. Ja zamierzam kilka różnych egzemplarzy przetestować, bo jestem uczulona na głośne komentarze na temat obscenicznego obnażania się podczas karmienia piersią – bo wiecie matka powinna siedzieć i karmić w domu, a nie pokazywać cycki na ulicy ;)

4. Pojemniki do mrożenia mleka

milkZ mrożeniem odciągniętego mleka zawsze miałam problemy – mroziłam je w specjalnych woreczkach, ale przy rozmrażaniu nigdy nie mogłam trafić z ilością i część mleka zawsze trafiało do zlewu, a tego nie mogłam znieść. Dlatego teraz mam w planie mrozić mleko w specjalnych pojemnikach do porcjowania pokarmu – dzięki temu będę mogła rozmrażać małą porcję mleka, a nie cały woreczek, dostosowując ilość mleka do potrzeb dziecka.

5. Mama scent

mamascentTen wynalazek został stworzony przez tatę-naukowca po to, aby pomóc opornym niemowlętom nauczyć się jeść z butelki ze smoczkiem (dzięki czemu wyrodne matki mogą czasem zostawić dziecko pod opieką innych osób ;)). Cały wynalazek oparty jest na fakcie, że noworodki rozpoznają matkę po zapachu, zapach piersi matki kojarzy się dziecku z jedzeniem i pobudza odruch ssania. Mama Scent to zestaw 20 sterylnych jednorazowych nakładek w kształcie kwiatka z pięcioma płatkami. Nakładkę nakłada się na pierś mamy (tak jak wkładki laktacyjne) na kilka godzin. Po upływie tego czasu odrywa się jeden płatek i przy pomocy specjalnego plastikowego klipsa przypina się go do smoczka butelki, tak żeby podczas karmienia płatek znajdował się przy nosku dziecka. Pozostałe nasiąknięte zapachem mamy płatki przechowuje się w sterylnym pudełku dołączonym do zestawu. Płatki są oczywiście jednorazowe i po karmieniu należy je wyrzucić. Zakup jednego zestawu wystarcza na 100 karmień, więc w tym czasie powinniśmy nauczyć dziecko pić z butelki bez problemu.