Inhalator Mr Beetle, czyli nasz nieodzowny towarzysz w chorobie

4.5

Inhalator Mr Beetle jest niezastąpiony przy infekcjach dróg oddechowych. Dziecięcy wygląd i kształt sprawia, że dzieci chętniej z niego korzystają i nie uciekają na jego widok. Cena: ok. 170zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 3.5

Inhalator to takie urządzenie, o którego istnieniu możemy nie mieć pojęcia, aż do czasu zostania szczęśliwymi rodzicami. Nie jest on podstawowym elementem wyprawki, bo przed pojawienie się dziecka jeszcze nie wiemy, jak często przyjdzie nam o nim słyszeć. Zakup inhalatora dopadnie nas prędzej czy później, bo kiedy nasze dziecko zaczyna chorować (a niestety jest to pewną koniecznością) to inhalacje staną się standardowym zaleceniem lekarskim. U nas inhalator pojawił się w domu, kiedy Franek miał pół roku. Ze względu na niezbyt intensywną eksploatację, najpierw inhalator pożyczyliśmy od przyjaciół. Przy drugim dziecku i chorowaniu dzieci na zmianę postanowiliśmy inhalator kupić. Decyzja okazała się słuszna, bo jest to gadżet, które w okresach zachorowań jest w ciągłym użyciu.

mr beetle
Inhalator po złożeniu w całość :)

Niewtajemniczonym wyjaśniam, że inhalator jest to urządzenie składające się z nebulizatora, kompresora, maski/ustnika, rurki łączącej nebulizator z kompresorem oraz kabla zasilającego. A służy on do inhalacji/nebulizacji, którą zaleca się przy leczeniu infekcji dróg oddechowych. Inhalacja polega na wdychaniu leku w postaci mgiełki, dzięki czemu przyspieszamy działanie leku, bo trafia od razu do miejsca docelowego (dróg oddechowych). A do stworzenia tej leczniczej mgiełki potrzebny jest nebulizator, który rozprasza płyn na bardzo drobne cząsteczki. Co istotne do nebulizatora wlewamy tylko specjalne, przeznaczone do tego leki oraz sól fizjologiczną.

mr beetle
Zestaw Mr Beetle

Właśnie w celu szybszego i skuteczniejszego leczenia dzieci, lekarze często zalecają robienie inhalacji. Posiadanie inhalatora jest więc w naszym interesie, bo dzięki temu mamy szansę na skrócenie choroby dziecka (to zazwyczaj cieszy również naszych pracodawców, bo zbyt długie L4 na dziecko to słabość pracujących matek, a radość pracodawców to nasza radość ;)).

Przed zakupem własnego inhalatora miałam doświadczenia z kilkoma różnymi modelami i doszłam do wniosku, że najważniejsze są dwie cechy: przyjazny dla dziecka wygląd oraz możliwość użycia go również przez rodziców (czyli potrzebna jest maska dla dorosłych, albo ustnik), bo skoro inwestujemy niemałe pieniądze w sprzęt medyczny to niech on służy całej rodzinie.

Naszym największym problemem przy użyciu inhalatora zawsze było założenie maski na buzię dziecka oraz utrzymanie jej na miejscu do czasu zakończenia inhalacji. Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć, że siedzenie kilka minut z założoną na buzię maską, z której wydobywa się para nie jest tym, co będzie akceptowane przez małe dzieci. Dlatego przy wyborze inhalatora szukałam takiego, który będzie dla dziecka przyjazny. Ponieważ dodatkowo chciałam kupić inhalator, który miał ustnik oraz maskę dla dorosłych to wybór padł na biedronkę od Mr. Beetle, która nie tylko ładnie wygląda, ale ma wszystkie potrzebne akcesoria i dwa tempa nebulizacji (tempo wolniejsze jest znacznie cichsze, więc młodsze dzieci mają szansę się nie wystraszyć).

mr beetle
Nebulizator, ustnik oraz zestaw masek do inhalatora

Szczerze mówiąc zmiana z nebulizatora o wyglądzie bardzo medycznym na dziecięcy bardzo nam pomogła, bo Franek i Lila traktują go jak swoją zabawkę, więc znacznie mniej marudzą podczas inhalacji. Do tego zawsze opowiadamy im o tym, że biedronka do nich przyleciała, żeby ich wyleczyć i przyniosła ze sobą specjalne uzdrawiające powietrze. Ta historia wystarcza na mniej więcej 3 minuty siedzenia, jeśli musimy siedzieć dłużej, to wymyślamy kolejne historyjki na bieżąco :)

To, co dodatkowo w tym inhalatorze lubię to materiałowy pokrowiec z rączką, dzięki któremu inhalator możemy zabrać ze sobą na wyjazdy bez pakowania go do walizki, pudełka i innych takich. No i fakt istnienia tego pokrowca trochę ratuje nas, bałaganiarzy, przed gubieniem części, akcesoriów i instrukcji obsługi inhalatora.

Jeśli chodzi o cenę to inhalatory kosztują mniej więcej od 100zł do 300zł. Nasz plasuje się w dolnej połowie, bo obecnie można go kupić za 170zł, chociaż jak udało mi się zaobserwować na allegro obecnie jest wysyp różnych kolorowych inhalatorów o przyjaznym wyglądzie i niższej cenie, więc jest, w czym wybierać.

Reasumując, jeśli masz małe dziecko, to prędzej czy później podczas choroby lekarz zaleci inhalację/nebulizację. W takim wypadku polecam zakup takiego inhalatora, z którym Twoje dziecko będzie miało szansę się zaprzyjaźnić. Jeśli to się uda, to sukces w inhalacjach murowany. Ja ze swojej strony polecam Mr.Beetle, który dzielnie nam towarzyszy od prawie 2 lat i do tej pory zawsze świetnie się sprawdzał.