Jak Ty to robisz, mamo? KONKURS PowerMama

Od kiedy zaczęłam pisać bloga bardzo często zadawano mi pytanie, jak ja to robię, że pracuję na pełen etat, mam rodzinę, znajduję czas na pisanie, wyglądam przy tym całkiem porządnie, w domu kurz nie lata po podłodze, a moje dzieci nie wyglądają na zaniedbane. Szczerze mówiąc gdyby nie to pytanie, to nie zastanawiałabym się nad tym, “jak ja to robię”. Po prostu lubię moją pracę, kocham rodzinę, a blog to moja pasja, więc siłą rzeczy znajduje czas na to wszystko. Jestem zdania, że im więcej mamy na głowie, tym więcej jesteśmy w stanie zrobić w ciągu dnia. Kiedy nie miałam dzieci to potrafiłam spędzić całą sobotę w łóżku oglądając filmy. Teraz czasami marzę o takiej sobocie, ale z drugiej strony wydaję mi się, że jest to straszne marnotrawstwo czasu, bo przecież zamiast leżeć w łóżku można pójść na śniadanie ze znajomymi, potem z dziećmi i psem do lasu na długi spacer, później zrobić zakupy, zaprosić znajomych na grilla, a wieczorem jeszcze napisać coś na bloga. Po takim dniu jestem dużo szczęśliwsza niż gdybym miała spędzić go na leżąco.

Oczywiście zdarzają się takie okresy, kiedy mam więcej pracy albo kiedy dzieci wymagają dużo więcej uwagi niż zwykle, wtedy zazwyczaj jestem tak wykończona, że rezygnuję ze wszystkiego co nie jest najważniejsze – w tym z pisania bloga.

Bycie mamą jest bardzo wymagające. Zaczyna się od tego, że na samym początku macierzyństwa w zasadzie nie śpimy (te marne kilka godzin w ciągu doby można nazwać co najwyżej drzemką), musimy codziennie podejmować decyzję czy dzisiaj jemy, czy się myjemy (bo na dwie takie czynności w ciągu dnia po prostu nie możemy sobie pozwolić), a w międzyczasie musimy się uczyć bardziej niż przed maturą – bo jak wychodzimy ze szpitala z naszym małym obcym, to nie dostajemy do niego absolutnie żadnej instrukcji obsługi – wszystko jest nowe, do tego dochodzi lęk o zdrowie dziecka i ciągłe przeszkody – a to nie chce jeść, albo je za dużo, nie przybiera na wadze, albo strasznie szybko tyje, śpi za długo, albo nie śpi wcale a na dodatek ma kolki. Więc w “wolnych” chwilach siedzimy przy Internecie, czytamy książki, dzwonimy do przyjaciółek albo jeździmy po lekarzach. Kiedy powoli zaczynamy się oswajać z byciem mamą, to odkrywamy, że rodzicielstwo jest po prostu ogromnym wyzwaniem, któremu musimy sprostać każdego dnia. Czasami jest nieco łatwiej, ale nigdy nie jest łatwo.

Nie wiem kiedy to się dzieje, ale tak zupełnie po prostu z młodych, pozytywnie beztroskich dziewczyn stajemy się odważnymi, pewnymi siebie kobietami, które wiedzą czego chcą i chcą od życia coraz więcej. Po pierwszej fazie bycia w całości skupionymi na dzieciach dostrzegamy, że przed nami jest wiele fantastycznych wyzwań niekoniecznie związanych z macierzyństwem – wracamy do pracy, zaczynamy się spełniać artystycznie czy sportowo. I nagle odkrywamy, że bycie mamą pozwoliło nam na rozwinięcie się w wielu aspektach życia. Macierzyństwo daje ogromną siłę i pozwala odkryć niespożytkowane do tej pory zasoby czasu. No bo jak to jest, że wcześniej dnia starczało mi tylko na pracę i wyjście do kina? Teraz oprócz tego jeszcze wychodzę z dziećmi na plac zabaw, kąpie je, czytam im bajki i kładę spać.

Myślę, że jeśli chodzi o mój rozwój osobisty, to mało jest rzeczy, które tak pozytywnie na mnie wpłynęły jak bycie mamą. Dzieci nauczyły mnie tak wiele, że wpisu by nie starczyło żeby o wszystkim opowiedzieć.

Wiem o tym, że nie jestem jedyna. Znam wiele mam, które mają rodzinę, pracę i do tego realizują się w swoich pasjach. Nie znam żadnej, którą macierzyństwo zamknęło w czterech ścianach i sprawiło, że jej życie stało się nudne, a ona sama ograniczona. Jestem pewna, że wszystkie czytające mnie mamy są takie, jak ja. I pewnie dlatego zostałam zaproszona do współpracy z marką Bebilon Profutura, która w ramach kampanii POWERmama chce was zachęcić do dzielenia się swoim przemyśleniami na temat tego, co dla was znaczy być Power Mamą?

Zasady konkursu są bardzo proste – wystarczy w komentarzach pod tym tekstem napisać odpowiedź na konkursowe pytanie (może być to odpowiedź w formie pisemnej, zdjęciowej lub filmowej). Ja wybiorę 10 najciekawszych odpowiedzi, które zostaną nagrodzone świetnymi koszulkami marki “Risk” – najlepszymi dla każdej mamy: optycznie zmniejszą ciążowy brzuch (dzięki czemu unikniemy komentarzy “o, jaki duży, za duży jak na ten tydzień ciąży”), idealnie ukryją pociążowy brzuch, świetnie nadadzą się do karmienia piersią, seksownie odsłonią nasze piękne ramiona i w ogóle będziemy w nich wyglądać fantastycznie:)

Profutura_BLOG

Konkurs trwa od 13.08.2014 do 22.08.2014 (do godz. 23.59), a laureatki zostaną wyłonione najpóźniej 1.09.2014.

Pamiętajcie o tym, żeby w komentarzu zostawić swój aktualny adres e-mail, bo on będzie słuzył do kontaktu z laureatkami! Regulamin konkursu jest do ściągnięcia TUTAJ.

A jeśli chodzi o mnie i Power Mamy, to według mnie każda z was, która ma więcej niż trójkę dzieci pod jednym dachem, a do tego robi coś więcej niż zajmowanie się nimi jest absolutną królową mam :)

Wyniki konkursu

DROGIE POWER MAMY! Po pierwsze bardzo dziękuje za wszystkie zgłoszenia :) To była bardzo pouczająca lektura, naprawdę nie spodziewałam się jak różne pasje i sposoby na bycie szczęśliwą mogą mieć mamy :) Każda historia była inna. Było mi bardzo ciężko wybrać 10 laureatek, bo miałam 30 takich zgłoszeń, które mnie zachwyciły bądź wzruszyły. Ale ponieważ ilości nagród nie byłam w stanie rozmnożyć, to spędziłam sporo czasu nad wybraniem tej najlepszej moim zdaniem dziesiątki. Poniżej lista laureatek. Najpóźniej jutro rano każda z was dostanie ode mnie maila, w którym będą informację na temat odbioru nagród.

MiraFaber
Agnieszka Ruszkowska
Sara Tcho
Katarzyna Brojek
Izabela Roeske
Paulina Królik Olszewska 
Ewa Rupińska 
Dorota Prokopiak 
Anna Madejska 
Mama Malwina i Mała Nataszka

Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim Power Mamom za udział w konkursie a laureatkom gratuluje i niech wam się nagroda dobrze nosi :)

Wpis powstał przy współpracy z marką Bebilon Profutura.