Mamy Biznesy #3: 4 nowe polskie produkty dla dzieci

Po roku przerwy wracam z kolejnym wpisem z serii Mamy Biznesy! Założeniem tego cyklu jest pokazywanie wam nowych, polskich produktów, tworzonych przez mamy (lub mamy i tatów). Chcę promować pomysły niebanalne, które od początku do końca tworzone są w Polsce, i które jeszcze nie miały okazji pokazać się na szeroką skalę. Tak się złożyło, że podczas ostatnich lat pracy nad blogiem poznałam wiele cudownych dziewczyn, które stworzyły własne produkty dla dzieci (i rodziców) i wiem, jak trudna jest to praca szczególnie na początku (chociaż potem też nie zawsze jest łatwo). Dlatego Mamy Biznesy to taki prezent ode mnie dla tych marek, które moim zdaniem powinien znać każdy rodzic! Dla was to okazja do znalezienia czegoś nowego, co z całą pewnością wam się spodoba, zwłaszcza jeśli lubicie gadżety i jeśli doceniacie polskie produkty :)

Przed wami 4 marki, które warto poznać!

Łapserdak to najsprytniejsze i najładniejsze śpioszki dla dzieci. Tak właśnie swoją markę przedstawiły mi Ania i Natalia, dwie krakowianki, które stoją za Łapserdakiem. Marka narodziła się z inicjatywy Ani, mamy trójki dzieci — w tym dwuletnich bliźniaków, którzy byli inspiracją dla powstania tych wyjątkowych śpioszków.

łapserdak

Praca nad śpiochami trwała dłużej niż można by się spodziewać, bo przez półtora roku dziewczyny ciężko pracowały nad tym, by ich produkty wyróżniały się wysoką jakością wykonania i zapewniały maksymalną wygodę. Zostały od początku do końca przemyślane w każdym szczególe, tak żeby zapewnić komfort nie tylko dzieciom, ale też rodzicom, którzy muszą czasem kilkanaście razy na dobę uporać się z przewijaniem maluchów.

Śpiochy łapserdaka przetestowałam zarówno na dzieciach biegających, jak i na niemowlakach, i zarówno ja, jak i wszystkie testujące ze mną mamy były bardzo pozytywnie zaskoczone tym, jak dobrze zaprojektowane są te śpioszki. Po pierwsze zapinane są na zamek, co jest wspaniałym ułatwieniem podczas zabawy z dzieckiem w ubieranie. Zamek błyskawiczny można rozpiąć zarówno od dołu, jak i od góry, dzięki czemu można znacznie szybciej dostać się do pieluchy. Po drugie zamek wszyty jest po skosie, co sprawia, że nie znajduje się pod brodą dziecka. Jest dobrze zabezpieczony zarówno od góry (osłona), jak i od spodu (podszyty bawełnianą plisą). Po trzecie śpiochy uszyte są z bawełny bardzo przyjemnej w dotyku i wytrzymałej. Mniejsze rozmiary mają zakryte stopy i wywijane mankiety-niedrapki (rozmiary 56 i 62), starsze niemowlaki mają proste mankiety i zakryte stopy (rozmiary 62/68, 68/74 i 74/80), a biegające maluchy (rozmiar 86/92 – ten, który na zdjęciu ma Hela) mają proste mankiety i odkryte stopy!

Absolutnym łapserdakowym hitem są przepiękne nadruki, które zostały narysowane przez ilustratorkę Joannę Rusinek! Heli tak bardzo spodobały się ptaszki, że nie patrząc na nic, wbiła się w te śpiochy (o jakieś 2 rozmiary za małe) i zrobiła z nich piżamę 3/4 :D Zresztą na dowód, iż śpiochy są na nią dobre, zafundowała nam pokaz gimnastyczny :) Jedyny minus to kolor, gdyż jak wiadomo, w okresie rozszerzania diety nie ma takiego koloru, jak biały :)

Jeśli podoba wam się Łapserdak, to zajrzyjcie na ich stronę i koniecznie polubcie ich fanpage na Facebooku :)

łapserdak łapserdak

FIKSOO to zupełnie nowa marka toreb dla mam stworzona przez Agnieszkę, która sama również jest młodą mamą. Nazwa marki pochodzi od fińskiego słowa „fiksu”, czyli „mądry”, a produkty tej marki są przemyślane, bardzo funkcjonalne i starannie uszyte.

fiksoo

W tej chwili FIKSOO to trzy produkty — torba VOYAGE, plecak ACTIVE i torba 3w1 URBAN. Ja miałam przyjemność przetestowania torby VOYAGE i na tyle przypadła mi ona do gustu, że postanowiłam ją tutaj pokazać. To, czym ta torba mnie zaciekawiła to dolna (wodoodporna) komora odpinana na zamek, zupełnie odizolowana od głównej części torby. Pozwala to na wygodne przechowywanie rzeczy, których używamy rzadko (np. kocyk, laktator, ubrania na zmianę) lub takich, które wymagają odizolowania (np. brudne ubrania). Już w trakcie korzystania z VOYAGE okazało się, że ta komora trochę się marszczy, jeśli nie jest zapełniona, ale Agnieszka powiedziała, że nowa wersja będzie miała w komorze specjalny organizer, który podniesie walory wizualne komory.

fiksoo fiksoo

Główna kieszeń torby jest bardzo pojemna i podzielona na kilka mniejszych przestrzeni, dzięki czemu łatwo można w torbie uporządkować pieluchy, chusteczki, butelki, kubki, a nawet laptopa (13″). W środku jest jedna kieszeń zapinana na zamek, w której można trzymać wartościowe przedmioty. Jeśli lubimy mieć telefon, portfel czy klucze pod ręką, to do dyspozycji mamy również dwie kieszenie zewnętrzne (jedna zapinana na zamek). W zestawie z torbą dostajemy przewijak turystyczny z wodoodpornego materiału oraz zaczepy do wózka.

fiksoo

Torba, na pierwszy rzut oka, niczym się nie wyróżnia, ale bardzo dobrze mi się z niej korzysta, jest wygodna, funkcjonalna i przemyślana. I naprawdę jest bardzo dobrze uszyta. Ani jednej wystającej nitki, ani jednego krzywego szwu, po prostu mistrzostwo!

Wszystkie projekty są autorstwa Agnieszki, która dba o to, by ładnie wyglądały nie tylko na papierze, ale przede wszystkim by były funkcjonalne. Prototypy odszywane są na domowej maszynie, a następnie trafiają do testów w ręce zaprzyjaźnionych mam. Dopiero zaakceptowane, finalne projekty są zlecane do produkcji w większych ilościach. A produkcja dzieje się w małej szwalni na Pomorzu, która ma ogromne doświadczenie w szyciu toreb i plecaków. Właśnie dzięki temu FIKSOO może pochwalić się wysoką jakością produktów.

Gorąco zachęcam was do obejrzenia wszystkich produktów FIKSOO, zajrzenia do sklepu i polubienia ich na Facebooku!

Rollersy to nie jest nowa marka, o ich flagowym produkcie pisałam już TUTAJ, ale ponieważ dziewczyny z przytupem weszły w zupełnie nową kategorię, to muszę wam pokazać Śpiworek Małego Podróżnika, który jest najbardziej praktycznym śpiworkiem do fotelika, jaki został kiedykolwiek uszyty!

rollersy

Śpiworek składa się z 3 części — bawełnianej wkładki, nieprzemakalnej zimowej kołderki i kołderki letniej. Kołderki są odpinane i można ich używać wymiennie, więc ten produkt sprawdzi się przez większość roku. Śpiworek sprawia, że dziecko jedzie bezpiecznie (pasy zapięte są na dziecku, a nie na grubym kombinezonie czy kurtce), a po wyjściu z samochodu nie marznie (nie ma potrzeby go ubierać, wystarczy przykryć kołderką i ewentualnie założyć czapkę).

Wkładka wykonana jest ze specjalnych oddychających materiałów, aby uniknąć nadmiernego pocenia się pleców i głowy dziecka. Wkładka pasuje do wszystkich modeli fotelików samochodowych 0-13 kg – zarówno tych z 3-punktowymi, jak i 5-punktowymi pasami. Sprawdzi się też w gondoli oraz wózkach spacerowych, więc może być to tak naprawdę jedyny śpiworek w pierwszym roku życia dziecka (ma on długość 90 cm).

rollersy

Zimowa kołderka ma grubsze, antyalergiczne wypełnienie i jest nieprzemakalna. Wiosenno-letnia kołderka jest cieńsza, ale również ma antyalergiczne wypełnienie. Są całkowicie odpinane za pomocą dwóch suwaków.

rollersy

Śpiworki w dziesięciu różnych wersjach kolorystycznych dostępne są TUTAJ. Tam też można zobaczyć pozostałe produkty tej marki.

Na koniec wspaniały produkt, który nie tylko ja, ale i moje dziewczyny pokochały od pierwszego użycia. Każdy rodzic, który dba o bezpieczeństwo dzieci w samochodzie, zaczyna jesienią i zimą kombinować, jak wozić dziecko w samochodzie tak, by było dobrze zapięte i by przy tym nie zmarzło. Wiadomo, iż zapinanie pasów na grube zimowe kurtki to nie jest najlepszy pomysł, gdyż pasy mają wtedy zbyt duży luz. Ale jak to zrobić, by równocześnie pasy były mocno dociągnięte, a dziecko siedziało w kurtce?

patulove

Rozwiązanie tego dylematu przyniosła Patrycja, mama Stasia i Lili, założycielka marki Patulove, która zaprojektowała wspaniałe ponczo samochodowe w wersji polarowej oraz zimową kurtkę samochodową. Pomysł jest bardzo prosty — na zwykłe ubranie zakłada się ponczo lub kurtkę samochodową, po wejściu do samochodu rozpina się boki kurtki/poncza, pasy zapina się dziecku pod spodem, a następnie przednią częścią kurtki/ponczo okrywa się dziecko. Przy wyjściu z samochodu wystarczy odpiąć pasy, zapiąć boki kurtki i dziecko jest gotowe do wyjścia.

Ponczo samochodowe uszyte jest z podwójnej warstwy grubego polaru, ma uroczy kaptur, a boki zapinane są na magnesy (których odpinanie i zapinanie jest bardzo szybkie). Z przodu znajduje się suwak, dzięki czemu ponczo można ściągnąć tak, jak zwykłą kurtkę. Lila tak bardzo zakochała się w ponczo, że nie chciała się z nim w ogóle rozstawać!

patulove patulove

Czym się różni ponczo od kurtki? Kurtka ma trzy suwaki — z przodu oraz po bokach. To sprawia, że rozpinanie kurtki do samochodu zajmuje trochę więcej czasu. Jeśli się nam spieszy (i nie jest jakoś bardzo zimno i wietrznie), to do dyspozycji mamy też magnesy, więc można skorzystać z nich, a zamki zostawić w spokoju :) Kurtka jest bardzo ciepła i nieprzemakalna, ma wspaniały oversize’owy krój, z którego trudno wyrosnąć. A Hela wygląda w niej jak latająca wiewiórka! I dodatkowo — kurtka ma w zestawie mitenki, czyli takie specjalne ocieplacze na ręce, które super się sprawdzają przy niskich temperaturach.

patulove patulove

Jak używamy tych produktów? Wiadomo, w długich trasach dzieci nie siedzą w samochodzie w kurtkach, ściągają je tuż po wejściu do samochodu, okrywają się nimi, a jak samochód się rozgrzeje, to kurtki lądują w bagażniku. Ale przy krótkich trasach (droga do przedszkola) nikt nie bawi się w takie coś, bo samochód nie zdąży się nagrzać. Można wtedy, zamiast zimowej kurtki założyć dziecku ponczo/kurtkę samochodową, a w przedszkolnej szatni trzymać zwykłą kurtkę, którą dziecko zakłada przy wyjściu na dwór — chociaż spokojnie można po placu zabaw biegać również w Patulove (jeśli ponczo czy kurtka nie są zbyt długie do biegania).

Jeśli szukacie rozwiązania problemu kurtkowego, to bardzo polecam Patulove, u nas sprawdzają się bardzo dobrze. Wiem, że idzie wiosna, a potem lato, ale właśnie teraz kurtki samochodowe można kupić dużo taniej, więc może warto skorzystać z takiej promocji? Jesienią trzeba będzie zapłacić za nie więcej :) Koniecznie zajrzyjcie do sklepu i polubcie Patulove na Facebooku!

patulove

 

Jeśli znacie nieduże, polskie marki, które waszym zdaniem są warte pokazania, to koniecznie namówcie ich właścicielki do zgłoszenia się do tego cyklu! Jeśli same macie taki super produkt, który wart jest poznania, to czekam na wasze maile!

 

Zdjęcia: Agnieszka Wanat