Śpiworek JJ Cole Collection, czyli czym latem przykryć wózkowe pacholę

4.5

Bardzo dobry, lekki śpiworek na chłodniejsze letnie dni. Cena: 125 zł

Wygląd 4.5 Jakość 5 Cena 4

Kupno wózka dla dziecka jest często zwieńczeniem kilkumiesięcznych poszukiwań: kilkuset godzin spędzonych na forach, kilkunastu wizyt w sklepach w celu zobaczenia wózka na żywo, kilku spotkań z bardziej doświadczonymi wózkowymi rodzicami. Młodzi rodzice po wielu godzinach rozmów tylko na ten jeden temat często odczuwają ulgę wpłacając w sklepie zaliczkę. W końcu ich życie ruszy do przodu i będzie można myśleć o czymś innym niż pojazd dla nienarodzonego potomka. Niestety kupno wózka to otwarcie puszki Pandory. Niczego nieświadomi, sielankowo szczęśliwi oczekujący rodzice nie wiedzą jeszcze ile jest akcesoriów, które można do wózka kupić. Czy słyszeliście o moskitierach, foliach przeciwdeszczowych, pościelach, kocykach, śpiworach, wkładkach, osłonkach przeciwsłonecznych, uchwytach na kubek, torbach do transportu wózka, mufkach, parasolkach, tackach na jedzenie, organizerach, dostawkach dla drugiego dziecka, uchwytach na smartfona? Jest tego tysiące i wszystko woła w kierunku przyszłej matki „Musisz mnie mieć!”. Oczywiście przyszły tata będzie lobował za kupnem uchwytu na kubek (mieści się tam zarówno napój energetyczny, jak i piwo) oraz uchwytu na smartfona. Jestem pewna, że niejedna para młodych ludzi wydała więcej pieniędzy na te akcesoria niż na wózek. No, ale nikt nie powiedział, że rodzicielstwo jest tanie.

Ja przyznaję się bez bicia, że przez moje ręce przewinęło się kilkadziesiąt tych przedmiotów, co czyni mnie specjalistką od rozpoznawania tych bardziej wartościowych gadżetów wózkowych. Jako, że mam dobre serce i altruistyczne podejście do życia to zdradzę wam dziś, co jest moim ulubionym okryciem potwora w wózku w chłodne letnie bądź ciepłe wiosenno-jesienne dni.

Modelka ze spodnią częścią śpiworka

Śpiworek, rzut boczny

Zacznę od tego, że moje dzieci urodzone w zimie spędziły w gondoli czas aż do wiosny/lata. Wiadomo zimą jest zimno i dziecko musi być ciepło ubrane. Dziatwa jeździła, więc odziana w kombinezony i przykryta jakimś kocykiem. Lila dodatkowo miała wózek wyłożony owczą wełną żeby wyglądać jak prawdziwa carewna. Kiedy zima się skończyła i dzieci zaczęły siedzieć i jeździć w spacerówkach okazało się, że przykrywanie ich kocykami w chłodniejsze dni było absolutnie bezcelowe. Nie wiem czy to kwestia złośliwości moich dzieci czy nachylenia kąta siedziska w spacerówce, ale kocyki ciągle wypadały poza wózek. Kilka z nich niczego nieświadoma zgubiłam na spacerach, po kilku zdążyłam się przejść zanim się zorientowałam, że wypadły z wózka. Próbowałam jeszcze przyczepiać kocyki do wózka, ale dzieci mam inteligentne i dość szybko dochodziły do tego, jak kocyk odczepić, aby móc nadal go gubić.

Zdesperowana udałam się na zakupy w celu rozwiązania problemu przykrywania wózkowego potwora. Znalazłam, obejrzałam, przymierzyłam i zakupiłam letni śpiworek Lite marki JJ Cole Collections. Jest to jeden z moich gadżetów, który jest w ciągłym użyciu, którego nie zamieniłabym na nic innego i, który z absolutnym przekonaniem o słuszności mojego zdania polecam innym rodzicom.

Zamki spinające śpiworek Złożony śpiworek jest malutki.

Co w nim jest takiego wyjatkowego?

  • Po pierwsze to jest śpiworek, więc rozwiązał się mój problem zsuwających się i wyrzucanych z wózka kocyków.
  • Po drugie górna część śpiworka jest w całości odpinana, więc dolna może być na stałe zamocowana do wózka i służyć nam jako wkładka chroniąca wózek przed zabrudzeniem, a górną możemy doczepiać wtedy, kiedy robi się chłodno i chcemy przykryć nasze dziecko.
  • Po trzecie śpiworek jest cienki, więc nie grzeje za bardzo naszego dziecka, ale wewnętrzna warstwa śpiwora zrobiona jest z mięciutkiego polarka, który jest ciepły i bardzo miły w dotyku.
  • Po czwarte zewnętrzna warstwa śpiwora chroni dziecko przed wiatrem i deszczem (oczywiście przed małym deszczem, a nie przed ulewą!)
  • Po piąte śpiworek ma bardzo sprytny system mocowania go do wózka. Ta część, przez którą należy przełożyć pasy jest odpinana na rzepy, więc nie trzeba w żaden skomplikowany sposób przeciągać pasów, wystarczy zapiąć rzepy pod pasami i gotowe. W żadnym innym śpiworku, który miałam nie widziałam tak praktycznego podejścia do przymocowania go do wózka.

jj cole Rzepy ułatwiające mocowanie śpiworka

Praktyczne jest też to, że śpiworek można kupić w dwóch rozmiarach: 0-12 miesięcy i 12+. Osobiście dla półrocznej Lili kupiłam śpiworek 12+, bo bałam się, że z mniejszego rozmiaru szybko wyrośnie. Na początku był on nieco przyduży, ale ani mi, ani jej to nie przeszkadzało. Poza tym dzieci strasznie szybko rosną :)

Jedyną wadą śpiworka jaką znalazłam jest to, że trzeba za niego zapłacić ;) Na szczęście cena nie jest z kosmosu, bo kosztuje on ok. 125zł (12+) lub ok. 100zł (0-12m), a jeśli o mnie chodzi to jest to mniej niż suma wartości zakupów wszystkich zgubionych i zniszczonych kocyków.

Reasumując, jeśli wkurzają was wypadające, bądź wyrzucane z wózka kocyki to bardzo polecam ten śpiworek do spacerówki. Jeśli nie macie takiego problemu, ale czujecie potrzebę kupienia czegoś dla dziecka, to też polecam – po tym zakupie nie będziecie mieli wyrzutów sumienia.