Tangle Teezer, czyli magiczna szczotka do włosów

4

Magiczna szczotka do włosów, która umie więcej – szybko rozczesuje i układa włosy i do tego nie ciągnie. Cena: 39 zł

Wygląd 4 Jakość 5 Cena 3

Czesanie to moje ulubione zajęcie z dzieciństwa. Miałam lalki z długimi lokami, na których uczyłam się robić sto rodzajów warkoczy, koki i różne wymyślne fryzury. Kiedy zostałam mamą, to myślałam, że w kwestii fryzur będzie podobnie jak z lalkami. Z Frankiem jest mega ciężko, bo jest jedynym żyjącym człowiekiem z unerwionymi włosami. Włosy go bolą podczas mycia, czesania, dotykania.  Te jego lamenty w kąpieli i po kąpieli przywołują wyjątkowe wspomnienia z czasów jego kolki. Bezcenne! Kiedy urodziła się Lila to miałam nadzieję, że z dziewczynką jest trochę inaczej. I jest, włosów ma 10 razy mniej niż Franek, raczej siano niż włosy i rano wygląda jak strach na wróble. Czesać się lubi, ale co z tego skoro włosy się nie układają? Każdy leży tak, jak ułożyła go w nocy poduszka. Po czesaniu niesplątane włosy sterczą jak chcą.

Szczotkę do włosów Tangle Teezer zachwalają mamy długowłosych dziewczynek, albo właścicielki kręconych włosów, których rozczesać się nie da. Ja takich problemów nie miałam i zawsze używałam grzebienia będąc głucha na ewentualne krzyki dzieci, ale postanowiłam spróbować. W końcu, co niezwykłego może być w szczotce do włosów?

TT Lila przed
Włosy Lili przed szczotkowaniem :)
TT Lila po
Włosy Lili po szczotkowaniu

No właśnie nic niezwykłego tam nie ma – szczotka jest okrągła, ząbki wykonane są z silikonu, są dosyć gęste i mają dwie różne długości. Czyli w zasadzie szczotka podobna do tych normalnych. I nie mam pojęcia jak ta szczotka robi, że włosy rozczesują się bezproblemowo, nic nie ciągnie i nie szarpie włosów a do tego włosy same się układają. Tangle Teezer byłby cudowny gdyby sprawił, że Franek przestałby robić afery przy czesaniu, ale to chyba bardziej problem psychiczny niż fizyczny i żadna szczotka tego nie rozwiąże, ale muszę przyznać, że teraz rozczesywanie gęstych i długich włosów Franka trwa znacznie krócej, więc awantury szybciej się kończą. Przy Lili natomiast szczotka okazała się cudowna. Do tej pory po rozczesaniu włosy Lili miały konsystencję niesplątanego siana, przy użyciu Tangle Teezer włosy się pięknie układają wokół czaszki, naprawdę zrobiło to na mnie mega wrażenie. Kolejny plus jest taki, że od kiedy czeszę włosy Lili nową szczotką to mniej się one plączą. Wcześniej rozczesywanie włosów Lili przed snem nie miało sensu, bo budziła się z wielkim sianem na głowie, teraz rano ma jedynie malutkie sianko :) Sama też spróbowałam (bo moje włosy akurat są długie, gęste i lubią się plątać) i widzę różnice – Tangle Teezer mniej ciągnie włosy i szybciej je rozczesuje. Dlatego do mnie już jedzie wersja dla dorosłych :)

TT Lila
Włosy Lili ułożone jak nigdy wcześniej :)

Gdyby ktoś z was rozważał zakup Tangle Teezer, to wersja dziecięca (czyli Flower Pot) ma 5 różnych wariantów kolorystycznych i ma pojemnik na gumki i spinki. Cena to 39 zł – drożej niż tradycyjne szczotki, ale moim zdaniem warto zainwestować, jeśli ma się w domu długowłose księżniczki lub krótkowłose strachy na wróble :) Inwestycja jest długoterminowa, więc będziecie zadowoleni :)