Pytaki – niezwykła gra rodzinna

4.5

Niesamowita gra rodzinna, która może bardzo pozytywnie wpłynąć na relacje między członkami rodziny. Cena: 69 zł

Wygląd 4.5 Jakość 5 Cena 4

Jak już kiedyś pisałam bardzo lubię gry. Najbardziej lubię „Magię i miecz”, pewnie dlatego, że grałam w nią razem z rodzeństwem i rodzicami kiedy byłam mała i nawet nie do końca jeszcze rozumiałam, o co w niej chodzi. Najważniejsze było, żeby wylosować Wróżkę, ewentualnie Druida, a potem chodzić po planszy i szukać talizmanu. Będąc całkiem duża zrozumiałam, że gry dają coś, czego w XXI wieku tak bardzo nam brakuje – czasu spędzonego razem, w całkowitym skupieniu na osobach, z którymi gramy. Nie dostaniemy tego oglądając telewizję, siedząc przy komputerze, a nawet chodząc razem do kina, bo wtedy zawsze jesteśmy obok siebie, a nie z sobą. Dlatego bardzo zależy mi na znajdowaniu takich gier, przy których będziemy mogli spędzać czas całą rodziną (póki co jeszcze bez Lili). Kupując gry dla dzieci zawsze istnieje obawa, że dorośli się taką grą szybko znudzą i wcale nie będą chętni do wspólnego grania. Gier dla dorosłych dziecko nie zrozumie, znudzi się i ucieknie bawić się w Superbohaterów. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o grze Pytaki, to zapewniano mnie, że jest to gra dla całej rodziny i będzie ciekawa zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Zaryzykowałam i postanowiliśmy ją wypróbować. I muszę powiedzieć, że granie w Pytaki było najbardziej emocjonalną rozgrywką w życiu :)

pytaki1

Gra sama w sobie jest bardzo prosta. W opakowaniu znajduje się czerwony woreczek, do którego wrzuca się 96 żetonów z pytaniami. Pytania losuje się po kolei i odpowiada się na wylosowane pytanie. Nie ma żadnych punktów i żadnej rywalizacji, ale muszę powiedzieć, że nigdy nie grałam w trudniejszą grę. Pytania skonstruowane są tak, żeby móc się jak najwięcej dowiedzieć o innych uczestnikach gry, ale nie chodzi tylko o to, co lubią, jaki mają kolor oczu, ale też o to, co czują, co im się w naszej rodzinie podoba, a co chcieliby zmienić. Gra zmusza do odpowiedzi na wiele pytań, które być może dawno temu uwięzły nam w gardle i nigdy nie zostały wypowiedziane. A które są dla nas ważne i których brak sprawia, że nasza rodzina nie jest taka, jaka chcielibyśmy żeby była. Grając w Pytaki jesteśmy niejako zmuszeni do odpowiedzi, ale w zupełnie nienachalny sposób. Bo na pytanie „Co chciałbyś, żeby się zmieniło w Waszej rodzinie?” zupełnie inaczej odpowiada się w trakcie rodzinnej awantury, a zupełnie inaczej podczas miłego wieczoru przy grze. Jestem pewna, że niejeden zbuntowany nastolatek zmięknie, kiedy ojciec odpowiadając na pytanie „Jaka była najradośniejsza chwila w Twoim życiu?” opowie o dniu jego narodzin, albo o pierwszej wspólnej wyprawie w góry. Na pewno dowiemy się więcej o naszej rodzinie słuchając opowieści o najniebezpieczniejszych przygodach, ulubionych przedmiotach szkolnych, wspomnieniach czy przyjaciołach z dzieciństwa. Osoby bardziej nieśmiałe i zamknięte w sobie będą miały okazję przełamać niechęć do wyrażania swoich uczuć, bo łatwiej jest mówić o tym, co czujemy kiedy atmosfera jest przyjazna i wszyscy dzielą się swoimi emocjami.

pytaki2

Bardzo ciekawym dodatkiem do gry jest Zapamiętnik, czyli mały notatnik, do którego możemy wpisywać wszystkie ważne informacje, które usłyszeliśmy podczas grania. U nas Zapamiętnik przydał się od razu, bo Michał chciał mieć na piśmie moją odpowiedź na pytanie „Jak można Ci pomóc kiedy jesteś zdenerwowana?”. Po zapisaniu odpowiedzi zażądał mojego podpisu pod nią. :)  W pudełku znajduje się też kostka, którą możemy sobie nieco urozmaicić granie, aczkolwiek my grając z czterolatkiem wybraliśmy wersję najprostszą. Muszę przyznać, że Franek okazał się być strasznym wstydliwcem i kiedy dostawał pytania bardziej związane z uczuciami to zaczynał robić głupie miny i wołać „słodycze! słodycze! słodycze!”. Jego zachowanie przekonało mnie do tego, że powinniśmy często grać w tę grę, żeby zachęcić go do bycia otwartym, nazywania swoich emocji i wyrażania swoich potrzeb. To, co z całą pewnością mu w tym pomoże, to wspólne granie z nami i przekonanie się, że rodzice potrafią mówić o takich rzeczach.

Co jest w grze najtrudniejsze? Chyba dobranie takiego grona osób, żebyśmy czuli się swobodnie. Jeśli, tak jak w naszym przypadku, gramy z naszym partnerem i małymi dziećmi, to jest to względnie łatwe. Ale granie z rodzicami, z którymi nie potrafimy otwarcie rozmawiać o uczuciach, albo z nastoletnimi dziećmi, które przeżywają młodzieńczy bunt, wymaga nie lada odwagi i przełamania się. Chociaż z całą pewnością warto spróbować :)

Naprawdę żałuje, że ta gra nie pojawiła się jakieś 25 lat temu i nie wpadła w ręce moich rodziców. Wiedziałabym o nich znacznie więcej i miałabym większą łatwość w okazywaniu im uczuć. Bo losowanie co tydzień żetonu z pytaniem „Kto z graczy dawno nie mówił, że Cię kocha? Czy chcesz, żeby zrobił to teraz?” pozwoli się przełamać nawet największemu twardzielowi :) Jestem absolutnie przekonana, że Pytaki mają ogromny potencjał. Niejeden związek i niejedną rodzinę mogą popchnąć w tym lepszym kierunku.

Jeśli chcecie spróbować zagrać, to TUTAJ możecie ją kupić za 89 zł. W grę można grać już z czterolatkami, a górnej granicy wieku nie ma. Minimalna liczba graczy to dwie osoby, chociaż moim zdaniem jednoosobowe sesje też można sobie robić, jeśli mamy problemy z nazywaniem naszych uczuć i określaniem potrzeb :)