Jak pielęgnować suchą skórę małego dziecka?

Zanim zostałam mamą, myślałam, że małe dzieci mają piękną i zdrową skórę, która pozostanie taka aż do okresu dojrzewania. Kiedy po tym okresie znikną pryszcze, to pojawią się zmarszczki i wtedy z roku na rok będzie coraz gorzej. Niestety okazało się, że problemy ze skórą mogą pojawić się na długo przed pójściem do gimnazjum. Mój własny drugi noworodek wcale nie miał super pięknej skóry jak z reklamy, tylko jakieś krostki. Mówili, że to normalne i przejdzie. Mieli rację — przeszło i pojawiła się pachnąca, gładka i piękna skóra niemowlaka. I tak miało zostać przez kolejne 13 lat. Niestety kilkanaście miesięcy później okazało się, że życie lubi się śmiać z naszych wyobrażeń na jego temat.

Lila, mniej więcej od 2 roku życia, ma zaczerwienioną i swędzącą skórę. Na początku myśleliśmy, że to alergia. Odstawialiśmy potencjalne alergeny, ale efekty nie były zadowalające, więc postanowiliśmy skonsultować to z lekarzem. U lekarza po pierwsze dostaliśmy skierowanie na badanie krwi mające wykluczyć alergię, a po drugie dowiedzieliśmy się, że Lila ma suchą skórę. Bardzo mnie to zdziwiło, bo byłam pewna, że suchą skórę to mogą mieć dorosłe kobiety, a nie małe dziewczynki.

Ja sama mam bardzo suchą skórę, większość normalnych kremów na mnie nie działa. Jeśli nie posmaruję się codziennie bardzo mocno nawilżającym kremem, to moje nogi wyglądają jak wysuszone błoto. No, ale to jestem ja – dorosła kobieta, która sama o sobie decyduje i codziennie rano może postanowić, czy warto walczyć z własnym lenistwem i spędzać 3 minuty cennego czasu na wklepywaniu w łydki kremu, czy lepiej sobie odpuścić. Bo to ja ponoszę konsekwencję moich wyborów. W przypadku małego dziecka jest zupełnie inaczej.

W trakcie rozmowy z dermatologiem dziecięcym okazało się, że taka skóra wymaga bardzo szczególnej i w sumie czasochłonnej pielęgnacji. Nie było to łatwe, ale stosowanie się do (prawie wszystkich) zaleceń lekarza naprawdę bardzo nam pomogło. Co więcej, kiedy sama postanowiłam wprowadzić niektóre z tych zaleceń w moje życie, to zupełnie niespodziewanie również stan mojej skóry się poprawił. Dlatego postanowiłam się podzielić z wami kilkoma poradami na temat tego, jak poradzić sobie z takim problemem u dzieci.

Przegrzewanie

Osoby z suchą skórą powinny unikać przegrzewania. Kłóci się to, co prawda z panującym na placach zabaw terrorem czapeczkowo-kurtkowo-skarpetkowym, ale musimy być twardzi i wybrać między zadowoleniem obcych ludzi i własnego dziecka.

Ważna jest temperatura i wilgotność powietrza w naszych domach. Szczególnie w nocy temperatura powinna wynosić max. 20 st., czego niestety nie udało mi się uzyskać, bo nie potrafimy funkcjonować w takim chłodzie, ale mimo to staramy się zawsze wietrzyć przed snem i rozszczelniać okna, żeby było w miarę chłodno. Powinniśmy też sprawdzić, czy wilgotność powietrza jest odpowiednia, czyli wynosi minimum 40%. Jeśli w mieszkaniu mamy sucho to powinniśmy je nawilżać albo domowymi sposobami, albo nawilżaczami powietrza.

Kąpiel

Kąpiel jest bardzo ważna dla osób z suchą skórą, bo wbrew pozorom może tę skórę dodatkowo wysuszać, chociaż na chłopski rozum siedzenie w wodzie powinno mieć skutek odwrotny do wysuszania.

Pierwszą zasadą jest krótki czas kąpieli. Niemowlęta około 5 minut, starsi maksymalnie 20 minut. Jest to o tyle trudne, że dzieci uwielbiają się kąpać i wyciągnięcie ich, zanim wystygnie woda, jest awykonalne. Chociaż w tym przypadku świetnie sprawdza się sposób opisany poniżej.

Druga ważna rzecz to temperatura wody, która powinna wynosić od 27 do 30 st. Niestety dla mnie osobiście kąpiel w 30 stopniach to tortury i próba hibernacji, ja uwielbiam kąpać się we wrzątku (stąd pewnie ta sucha skóra ;)). Na szczęście z dziećmi było łatwiej, bo one mają w wannie tyle zajęć, że w ogóle nie zastanawiają się nad temperaturą wody, a jak jest za zimna, to po prostu wychodzą z wanny :)

Kolejna ważna rzecz to kosmetyki. Nasz lekarz zalecał nam dolewanie emolientów na ostatnie minuty kąpieli. Po wyciągnięciu Lili z wanny nie wycieramy jej, tylko delikatnie odsączamy wodę ręcznikiem i natychmiast smarujemy kremem. Bardzo ważne jest, żeby skóra nie wyschła przed kremowaniem.

Basen

Jeśli chodzimy z dzieckiem na basen, to zarówno przed wejściem do wody, jak i po wyjściu warto położyć na skórze emolient — oczywiście najpierw bierzemy prysznic po basenie, a dopiero potem smarujemy skórę. Prysznic powinien być rzecz jasna letni.

Ubranie

Powinniśmy też zwracać uwagę na wybór ubrań dla dziecka. Powinny być one gładkie i najlepiej bawełniane, niegryzące i oddychające, bo takie najmniej szkodzą suchej skórze. Warto też prać ubrania w płynie, a nie w proszku do prania.

Kosmetyki

W pielęgnacji suchej skóry najważniejsze są kosmetyki, bo to one pomogą nam doprowadzić skórę do porządku. Emolienty, czyli kosmetyki do natłuszczania i nawilżania suchej skóry powinny być rozsmarowywane (a nie wcierane!) na ciele od 2 do 4 razy na dobę. Przyznaję się bez bicia, że u nas jest to raz na dobę, a jeśli skóra faktycznie jest w bardzo kiepskim stanie, to smaruję ją miejscowo drugi raz w ciągu dnia. Pomimo mojej niesubordynacji w ilości dziennych natłuszczeń i tak widzę ogromną poprawę stanu skóry Lili, więc pocieszam się tym, że ten jeden raz wystarczy.

Nasza historia kosmetyczna, jeśli chodzi o kremy, nie jest długa. Na początku używaliśmy normalnego mleczka nawilżającego dla dzieci, które miałam w domu i chciałam zużyć przed kupnem czegoś nowego. Smarowałam Lilę, jak lekarz przykazał i faktycznie stan skóry był lepszy. Potem okazało się, że BIODERMA czyta w myślach, albo ma konszachty z naszym lekarzem, lub z lustrem w łazience, bo dostaliśmy propozycję wypróbowania serii Atoderm przeznaczonej dla dzieci i dorosłych ze skórą bardzo suchą i atopową. Trochę się przestraszyłam tego, że to są kremy dla osób z Atopowym Zapaleniem Skóry, bo jednak suchość skóry to nie to samo co AZS, ale okazało się, że Atoderm znalazł się na liście kilkudziesięciu polecanych przez naszego lekarza emolientów, więc postanowiliśmy spróbować.

bioderma-5098

Tak naprawdę Lila korzystała najczęściej z Atoderm Intensive, czyli balsamu emolientowego, który był głównym narzędziem walki z suchą skórą. I przyznaję szczerze, że efekty były super. Ten krem znacznie szybciej sobie radził z suchością i zaczerwieniami skóry niż poprzednik, co więcej zdarzało mi się „pożyczać” krem dzieciatym koleżankom, które widziały efekty jego stosowania :) Również moje wysuszone na wiór nogi zatwierdziły Atoderm jako bardzo dobry krem do pielęgnacji skóry wyglądającej jak suche błoto. Z tym, że ja używałam Atoderm Preventive czyli kremu (już nie emolientu) przeznaczonego dla osób z suchą skórą. Jedyne zastrzeżenie miałam do wielkości tubki Atoderm Preventive, bo opakowanie 200 ml (większego nie ma) zazwyczaj zużywam bardzo szybko.

Swoją drogą zaczęłam też używać płynu micelarnego dla dzieci i niemowląt (ABCDerm H2O) do przemywania twarzy Lili, bo słyszałam, że dla skóry z problemami lepszy będzie płyn niż woda (i pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu śmiałam się z takich kosmetyków dla dzieci). Oczywiście Lila jest tym mega podekscytowana, bo ma swoje waciki i może sobie myć buzię jak prawdziwa kobieta a nie zwykłe dziecko! :)

Jeśli wy lub wasze dzieci macie problemy z suchą skórą lub AZS, to zachęcam do wypróbowania kosmetyków z serii Atoderm, bo u nas się sprawdziły. Kosmetyki te można kupić w aptekach, w związku z czym nie należą niestety do najtańszych. Największe opakowanie (500 ml) Atoderm Intensive kosztuje około 50 zł, a Atoderm Preventiv (opakowanie 200 ml) około 40 zł. Jeśli przed zakupem wolicie kremy przetestować, to super, bo akurat tak się składa, że mam do rozdania 16 zestawów Atoderm moim czytelnikom.

KONKURS

Mam dla was 8 zestawów dla osób z atopią: Atoderm Intensive 200 ml + Atoderm Intensive Gel moussant 200 ml + Poradnik o skórze atopowej oraz 8 zestawów dla osób z suchą skórą (lub dzieci potencjalnie zagrożonych AZS): Atoderm Preventive 200 ml + ABCDerm MOussant 1 l

bioderma-5094

W trakcie zgłaszania udziału w konkursie zaznaczcie proszę, który zestaw was bardziej interesuje poprzez napisanie w treści komentarza Intensive lub Preventive.

Żebym mogła sama na konkursie skorzystać, to poproszę was o rozwiązanie dręczącego mnie problemu. Mianowicie pytanie konkursowe brzmi:

W jaki sposób można zachęcić kilkuletnie dziecko (dokładnie chodzi mi o 3.5 letnią dziewczynkę) do codziennego smarowania się kremem. Tak, żeby nie uciekało z piskiem i nie przekonywało mnie do tego, że nie trzeba wcale smarować się tak często.

Póki co, sama nie wymyśliłam nic, co działało długo, więc może wy będziecie mieć lepsze pomysły.

Swoje propozycje konkursowe zamieszczajcie w komentarzach pod tym wpisem. Pamiętajcie, żeby zostawić namiar na siebie (adres email). Na zgłoszenia czekam od teraz do 15 maja do północy. Zwycięzców wybiorę do 18 maja i ogłoszę w tej notce. Szczegółowy regulamin znajduje się TUTAJ.

Powodzenia!

WYNIKI

Po 3 dniach burzliwych obrad jury w końcu wytypowało zwycięzców!

Zestawy Bioderma Atoderm Preventive otrzymują: Karolina, Edyta, Emilia Mostowska, Hybriska, Maryś, Matka Dentystka, W. oraz Karolina Sikorska!

Zestawy Bioderma Atoderm Intensive otrzymują: Sylwia Nirska, Ewa Burak, Bożena Jędral, Natalia Deszkiewicz-Chrapa, Agata A., Zofia, Marta Szał oraz Klaudia Mioduszewska!

Wszystkim laureatkom serdecznie gratuluję! Sprawdźcie pocztę!


Wpis powstał przy współpracy z marką Bioderma.