Kalendarz adwentowy DIY i najfajniejsze gotowce dla dzieci

Kalendarz adwentowy DIY i najfajniejsze gotowce dla dzieci

Kalendarz adwentowy to jeden z tych elementów oczekiwania na Boże Narodzenie, które sama doskonale pamiętam z dzieciństwa. Kiedy byłam mała to dostawaliśmy po prostu kalendarze z czekoladkami w środku, na których ćwiczyliśmy cierpliwość, gdyż jak wiadomo nie sztuką było zjeść wszystkie czekoladki naraz, ale zostawić sobie choć cokolwiek na drugą połowę grudnia! Moim dzieciom na początku również po prostu kupowałam czekoladowe kalendarze, ale z czasem te kalendarze rozrosły się tak, że teraz zasłaniają nam w grudniu połowę kominka.

Nie wiem, co mnie skusiło do tego, żeby przygotowywać dzieciom co roku własnoręcznie robione i spersonalizowane kalendarze, ale dzieci tak się w tych kalendarzach zakochały, że nie ma opcji, żebym teraz po prostu kupiła im tylko czekoladki. Co roku pod koniec listopada zastanawiam się dlaczego sobie to robię, no ale radość dzieci z wiszących kalendarzy wypełnionych tajemniczymi drobiazgami jest ogromna. W tym roku po raz pierwszy będę szykować 4 kalendarze, a to oznacza, że dobiję prawie do 100 upominków. Już widzę, jak przeklinam swoje głupie pomysły w nocy, kiedy będę to wszystko ogarniać.

Jeśli zastanawiacie się z czego najłatwiej zrobić taki własnoręczny kalendarz, to zdradzę wam, że z papierowych torebek, małych klamerek i sznurka wychodzi najszybszy, najprostszy, najtańszy i bardzo ładny kalendarz. Takie zestaw można kupić na przykład na Allegro za niecałe 25 zł.

Jeśli nie interesują was proste rozwiązania i wchodzicie od razu na level pro, to polecam wam uszyć kalendarz ze specjalnie zadrukowanej tkaniny z KUKA (tutaj można zobaczyć, jak wygląda szycie takiego kalendarza). Zrobiłam dwa takie kalendarze i doszłam do wniosku, że nie dam rady uszyć trzeciego, więc dokupiłam takiego materiałowego gotowca. Sprawdza się równie dobrze!

Dużo większym wyzwaniem jest co roku znalezienie pomysłu na to, co ma się znaleźć w tych woreczkach! Zwłaszcza, że dzieci rosną i to, co było atrakcyjne dwa lata temu, teraz zostanie odebrane jako mega słabe! Zostawiam poniżej garść moich pomysłów :)

Co wkładam do środka kalendarza adwentowego?

kalendarz adwentowy

Słodycze

Ponieważ w naszym domu słodycze pojawiają się bardzo rzadko, to nie mam żadnego problemu z tym, by przez te 24 przedświąteczne dni dzieci zjadały kostkę czekolady. Zazwyczaj kupuję gotowe kalendarze adwentowe, wyciągam z nich czekoladki i przekładam do woreczków, ale jakiś czas temu doszłam do wniosku, że to jednak słaby pomysł – kupuję papierowy kalendarz z dużą plastikową wytłoczką, żeby za chwilę wyrzucić wszystko do śmieci. Teraz zazwyczaj kupuję jakieś świąteczne czekoladki – bombki, lizaki, małe Mikołaje i rozdzielam je tak, żeby codziennie w ręce dzieci wpadła mała słodkość.

Zadania

Do kalendarzy trafia też trochę przedświątecznych zadań, które są elementem wspólnych świątecznych przygotowań. Z jednej strony umilą nam ten czas oczekiwania, z drugiej uświadomią dzieciom, że przygotowania są obowiązkiem wszystkich domowników! Będziemy wspólnie piec pierniczki, wysyłać świąteczne kartki, kupować i ubierać choinkę! Zadania w naszym kalendarzu nie pojawiają się codziennie, ale wtedy, kiedy możemy wspólnie poświęcić czas na przedświąteczne przygotowania. Grunt, żeby zrobić to na luzie, a nie się spiąć i odhaczać 24 zadania bez względu na to, czy mamy na nie ochotę, czy nie :)

Jeśli szukacie pomysłów na zadania, to możecie zamówić sobie gotowca, czyli 30 kart ze świątecznymi zadaniami i ciekawostkami. Jest to moim zdaniem wspaniały pomysł, bo karty są ładnie wydrukowane, zadania są już wymyślone i jest ich na tyle dużo, że da się wybrać z nich to, co naprawdę jest dla nas ciekawe. Możecie też wymyślić i napisać zadania samodzielnie, albo skorzystać z miliona pomysłów, które znajdziecie w sieci. Jakby co jest też opcja, żeby żadnych zadań nie robić! Pełna dowolność.

Upominki

Ostatnim elementem kalendarza są upominki, które trafiają u nas do 1/3 woreczków. W kalendarzach, które przygotowuję, upominki są niewielkie (cenowo i rozmiarowo) i w większości praktyczne (skoro już wydaję pieniądze na kalendarz, to chcę zaoszczędzić na innych rzeczach ;)).

Bardzo lubię kupować do kalendarza skarpetki i rękawiczki! One zawsze się dość szybko gubią i zawsze ich brakuje. Nie bardzo jest opcja, by z racji tego ciągłego gubienia nie kupować dzieciom skarpetek i rękawiczek, więc staram się przy okazji wypełnić nimi kilka kalendarzowych torebek.

Cienkie zimowe rękawiczki najczęściej kupuję w Pepco lub w Decathlonie, bo są tam zdecydowanie najtańsze. Od razu kupuję każdemu z dzieci kilka par, bo wtedy jest szansa, że do końca zimy wszystkich nie zgubią :) Jeśli zaś chodzi o skarpetki, to mam moje dwa ulubione miejsca – MyBasic, które ma w ofercie skarpetki w żywych kolorach i Many Mornings, czyli cudne skarpetki nie do pary! Jeśli potrzebuję góry skarpetek, to wtedy najmniej płaczę przy kasie w Pepco. Oczywiście dzieci zawsze najbardziej się cieszą ze skarpet w świąteczne wzory, ale umówmy się, że każda czysta para skarpetek w szafie jest na wagę złota ;)

W tym roku Many Mornings sprzedaje kalendarze adwentowe ze skarpetkami! Również w wersji dziecięcej, więc jak macie duże zapotrzebowanie na skarpetki, to możecie po prostu kupić ich kalendarz!

Dzieciaki najbardziej lubią znajdować w kalendarzu różne artykuły papiernicze – gumki w ciekawych kształtach, ołówki z fajnymi nadrukami, kolorowe taśmy klejące i wszystko to, co jest nieco bardziej wyrafinowane niż te najprostsze akcesoria szkolne. Mnie to akurat bardzo cieszy, bo po pierwsze uwielbiam takie papiernicze zakupy, a po drugie jeśli znajdą zestaw gumek do mazania w kalendarzu to jest szansa, że do czerwca nie będę im musiała nic dokupić.

Zazwyczaj robię takie zakupy w lokalnym papierniczym lub w Tigerze, ale jeśli ktoś woli robić zakupy online, to też mam kilka polecajek. Bardzo lubię szkolne akcesoria marki Rex London, mają super gumki, linijki, karteczki samoprzylepne czy małe opakowania kredek. Bardzo ładne artykuły papiernicze ma też marka Ooly (gumki do mazania, pachnące zakreślacze) i trochę papierniczych skarbów ma również Djeco (notesiki, korektor z ozdobną taśmą, linijki).

Młodsze dzieci uwielbiają się tatuować i większość z nich ma do tych tatuaży podejście „im więcej, tym lepiej”. I to jest super pomysł na tanie upominki do kalendarza, bo takie zestawy najczęściej nie kosztują dużo, a gospodarny rodzic potrafi je podzielić na kilka mniejszych podarunków! Duży wybór tatuaży można znaleźć w sklepie Baby&Travel.

A jeśli szykujecie kalendarze adwentowe dla dziewczynek, to zawsze dobrym pomysłem są gumki i spinki do włosów (bo i tak pewnie ciągle kupujecie je na tony). Stacjonarnie można się w nie zaopatrzyć w Rossmannie czy Pepco, a jeśli szukacie czegoś nieco bardziej wyszukanego, to bardzo polecam te marki Meri Meri (tylko pamiętajcie, że one gubią się dokładnie tak samo, jak te najtańsze!).

Gotowe kalendarze adwentowe

Jeśli nie macie czasu, albo ochoty na tworzenie takich własnoręcznie wykonanych kalendarzy, to pamiętajcie, że zawsze można kupić gotowca! I nie mówię tu o tych czekoladowych kalendarzach, ale takich nieco bardziej wystrzałowych!

Bardzo fajny kalendarz adwentowy marki Auzou (1) można kupić za 165 zł w sklepie Edukatorek. W kalendarzu znajdziemy 24 artykuły papiernicze i akcesoria, które przydadzą się na przykład przy tworzeniu kreatywnych prac plastycznych.

Bardzo fajnym kalendarzem dla młodszych dzieci (2+) jest kalendarz Little Dutch (2), w którym znajdziemy drewniane figurki, z których w Wigilię będzie można stworzyć piękne zimowe miasteczko. Figurki są dobrze wykonane, pomalowane bezpiecznymi farbami. Kalendarz kosztuje 169 zł i można go kupić w Edukatorku.

Jeśli w domu macie fanów Lego, to możecie śmiało celować w kalendarze tej marki! Na przykład kalendarz adwentowy Lego Harry Potter (3) można znaleźć na Allegro już za 114 zł! A kalendarz adwentowy Lego Star Wars kupicie za 128 zł!

Bardzo fajną propozycją dla młodszych dzieci jest kalendarz adwentowy Meri Meri ze stempelkami (4). W bardzo ładnym kartonowym pudełku znajdują się 24 okienka z 21 stempelkami i 3 tuszami w różnych kolorach. Taki kalendarz kosztuje 118 zł i można go znaleźć na Allegro.

Jeśli szukacie pomysłu na kalendarz dla długowłosych dziewczynek, to być może spodoba wam się kalendarz adwentowy Meri Meri z akcesoriami do włosów (5). W dużym pudełku w kształcie domku ukryte są 24 ozdoby do włosów – urocze gumki i spinki! Taki kalendarz kosztuje 155 zł i można go kupić w sklepie Moi Mili.

Moją ostatnią propozycją jest kalendarz adwentowy Schleich (6) w sam raz dla fanów figurek tej marki. Co roku marka Schleich przygotowuje kilka różnych propozycji kalendarza, tak by łatwiej był znaleźć idealny kalendarz dla naszych dzieci. Taki kalendarz kosztuje 181 zł i można go kupić w sklepie Moi Mili.

Jeśli decydujecie się własnoręcznie wykonany kalendarz adwentowy, to pamiętajcie, że najbardziej czasochłonne jest jego zapakowanie i powieszenie. Zwłaszcza jeśli macie ich kilka do przygotowania! Ja co roku o tym zapominam, więc zazwyczaj siedzę nad nimi pół nocy tuż przed rozpoczęciem adwentu. Co roku powtarzam sobie, że za rok na pewno lepiej to ogarnę, ale jakoś nigdy mi to nie wychodzi!

Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)

Część zawartych w tym wpisie linków, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)

Zobacz
więcej

Pomysły na prezent dla nastolatka (11+)

Pomysły na prezent dla nastolatka (11+)

Zapraszam do lektury zdecydowanie najtrudniejszego poradnika, jaki co roku tworzę! Nastolatki to wyzwanie pod każdym względem, więc nie ma powodu, dla którego szukanie dla nich prezentu miałoby być łatwe.

Poradnik Prezentowy 2022

Poradnik Prezentowy 2022

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, co oznacza, że za chwilę każdy, z kim będziemy się w tym czasie widzieć, zapyta się, co kupić naszemu dziecku.