Jak zrobić kalendarz adwentowy i co do niego włożyć?

Kalendarz adwentowy był ważną częścią świąt w moim dzieciństwie. Nie wiem, czy mieliśmy je co roku, ale doskonale pamiętam potajemne wyjadanie czekoladek z okienek, które jeszcze powinny pozostać zamknięte. Odkrywanie kolejnych okienek, sprawdzanie jaki kształt ma czekoladka i ile jeszcze dni zostało do świąt, jest dla mnie jednym z elementów Bożego Narodzenia, które bardzo miło mi się kojarzą. Kalendarz dla moich dzieci przygotowuję od trzech lat i za każdym razem kosztuje mnie to jedną nieprzespaną noc, pomimo tego, że co roku obiecuję sobie, że następnym razem wszystko przygotuje wcześniej :D Mimo wszystko warto zarwać noc, bo to co się u nas dzieje w pierwszy poranek grudnia to radość w czystej postaci!

Kiedy przygotowywałam kalendarz po raz pierwszy, to korzystałam z gotowego kalendarza kupionego w Tchibo — były to papierowe torebki, etykietki z naklejkami z datami oraz świątecznie wyglądający sznurek do powieszenia kalendarza. Do środka chowałam czekoladki wyciągnięte ze sklepowego kalendarza, świąteczne zadania, małe upominki i elementy papierowej szopki do złożenia. O szczegółach możecie poczytać TUTAJ.

Proste kalendarze własnoręcznej roboty!

Przy drugim podejściu do kalendarza adwentowego zobaczyłam super pomysł na kalendarz adwentowy własnej roboty w drukarni tkanin KUKA i uległam. Zawsze mi się marzył taki samodzielnie uszyty kalendarz, ale trochę za dużo miałabym z nim roboty. A w KUKA można kupić trzy kalendarze zaprojektowane przez Ulę Morawską z oulala.pl. Wystarczy zamówić metr bieżący jednego z 3 wzorów (wersja I, wersja II, wersja III), żeby dostać materiał zadrukowany 24 prostokątami z numerkami od 1 do 24. Dzięki temu nie musimy szukać w sklepie materiałów, zastanawiać się, czy ma być on jedno, czy wielokolorowy ani jakiej wielkości powinny być woreczki. Dostajemy materiał, który wystarczy wyciąć wzdłuż linii i zszyć prostokąty. Banalne!

kalendarzadwentowy-9

Prawdę mówiąc, nie do końca banalne. Bo jak już człowiek wszystko poucina i poprasuje, to okazuje się, że jednak trochę trzeba przy tej maszynie posiedzieć. Przed zabraniem się za kalendarz warto sobie uszyć jeden próbny woreczek z resztek, które zostają po cięciu. Dzięki temu będziemy mogli sprawdzić jakim ściegiem będzie się dobrze szyło.

kalendarzadwentowy
Trzy wersje kolorystyczne kalendarza adwentowego
kalendarzadwentowy-2
Wycinamy…
kalendarzadwentowy-5
…szyjemy…
kalendarzadwentowy-10
…i gotowe!

Wybierając tkaninę, z którego ma być zrobiony kalendarz postawiłam na podejście ekonomiczne – zamówiłam po metrze bieżącym nansuku. Jest jedna z tańszych tkanin, która jest jak cienkie bawełniane prześcieradło, ale dobrze się trzyma, więc nie żałuję decyzji. Kalendarz adwentowy w KUKA kosztuje od 44 do 74 zł w zależności od tkaniny. Nie jest drogi, ale warto wziąć pod uwagę, że nie jest to gotowy kalendarz i że jego ukończenie zabierze wam trochę czasu. Zwłaszcza jeżeli musicie uszyć nie jeden a trzy!

Przyznam szczerze, że wciąż jeden kalendarz czeka na uszycie, bo nie jestem w stanie się do tego zebrać. Dlatego co roku korzystam też z papierowego kalendarza z Tchibo. Jeśli nie bardzo macie czas na samodzielne szycie, to bardzo polecam wizytę w tym sklepie, bo jest tam duży wybór kalendarzy adwentowych i w większości nie są one drogie.

Kalendarz adwentowy

Kalendarz z torebek papierowych (1) kosztuje 39,99 zł, jeśli planujecie do torebek włożyć więcej rzeczy, to być może lepszą opcją będzie kupienie kalendarza papierowego XL (2) za 49,99 zł. W Tchibo można też kupić kalendarz adwentowy w kształcie domku (3) z tekturowymi szufladkami za 59,99 zł. A jeśli chcecie mieć kalendarz z materiałowymi woreczkami, ale nie macie w planach szycia, to możecie kupić taki gotowy kalendarz adwentowy (4) za 69,99 zł.

Co wkładam do środka?

kalendarzadwentowy-12

Słodycze

Oczywiście najbardziej kluczowe jest to, co jest w środku. Zazwyczaj kupuję klasyczne czekoladowe kalendarze adwentowe i przekładam czekoladki do woreczków. Dzieciaki uwielbiają zgadywać jaki kształt będzie miała następna czekoladka i nie mogą się doczekać największej czekoladki z 24 grudnia. Czasem dorzucam też inne świąteczne słodycze, ale moim dzieciom nie zawsze smakują, więc czasem muszę zjadać je sama :D

Zadania

Oprócz tego do kalendarza trafia też kilka zadań. Będą one elementem wspólnych przygotowań do świąt, więc znajdą się tam takie zadania jak pieczenie pierniczków, pisanie kartek świątecznych czy ubieranie choinki. Same przyjemne rzeczy!

Upominki

Ostatnim elementem będą drobne upominki, w co trzeciej torebce planuję schować jakiś drobiazg, dostosowany do zainteresowań dzieci. Zależy mi na tym, by były to rzeczy niedrogie, ale żeby ucieszyły dzieci. Zazwyczaj do woreczków chowam gumki i spinki do włosów, bezpieczne lakiery do paznokci dla dzieci, tatuaże, naprasowanki na ubrania, artykuły papiernicze (gumki w fajnych kształtach, kolorowe taśmy klejące) oraz to, co zawsze się u nas gubi, czyli rękawiczki i skarpetki :D

Z doświadczenia wiem, że tak naprawdę najbardziej czasochłonne jest spakowanie i powieszenie kalendarza. Zwłaszcza że robimy to raczej w nocy, tak żeby pierwszego grudnia dzieci miały rano niespodziankę. Dlatego jak co roku planuję wcześniej wszystko rozplanować i przygotować, tak żeby nie siedzieć i nie wieszać kalendarzy do 3 nad ranem. To znaczy ani razu jeszcze mi się nie udało przespać tej nocy, ale może w tym roku…

Jeśli więc ktoś z was planuje kalendarz nieco bardziej pracochłonny i nie chce jak ja, robić tego w nocy, to najwyższy czas się za niego zabrać. Podziękujecie mi za tę radę w nocy z 30 listopada na 1 grudnia :)

kalendarzadwentowy-14