Kosmetyczka malucha, czyli czego nie może zabraknąć przy kompletowaniu wyprawki?

Kosmetyczka malucha, czyli czego nie może zabraknąć przy kompletowaniu wyprawki?

Nie jestem osobą, która jakoś szczególnie dobrze się czuje w świecie kosmetyków, coś tam wiem o pielęgnacji, ale sama używam raczej ograniczonej liczby specyfików. Dlatego kompletowanie kosmetyczki dla mającego pojawić się na świecie dziecka było dla mnie nieco stresujące, bo bałam się, że zapomnę o czymś ważnym. Tymczasem okazało się, że kosmetyczka malucha może być równie skromna, jak moja własna. Co więcej, wejście do świata dziecięcych kosmetyków sprawiło, że kilka produktów kupionych z myślą o niemowlaku, dość szybko trafiło także na moją półkę w łazience.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, jakie produkty trafiły do kosmetyczki Feli, to zapraszam do lektury!

KOSMETYKI DO KĄPIELI

Do kąpieli malucha tak naprawdę nie potrzebujemy wielu kosmetyków. Ja od początku korzystałam z dwóch na zmianę — żelu myjącego dla dzieci do skóry suchej i atopowej oraz organicznej oliwki do mycia dla dzieci. Oba kosmetyki są francuskiej marki kosmetyków naturalnych Alphanova Bebe, którą znam od dawna i która przekonała mnie do siebie świetnymi składami i certyfikatem ECOCERT. Co więcej, dość szybko oliwka do mycia trafiła do mojej kosmetyczki i jest moim ulubionym kosmetykiem myjącym! Natomiast Fela stała się wierną fanką żelu myjącego, który robi w wannie wspaniałą pianę!

Moim zdaniem dość ważnym elementem udanej kąpieli małych dzieci jest też kubek do polewania włosów, gdyż nieco zmniejsza on dramaty wynikające z konieczności umycia głowy. Użycie takiego kubka nie sprawi, że dziecko stanie się fanem moczenia włosów, ale nieco tę całą procedurę skróci. Najlepiej, żeby był to kubek z uchwytem i elastyczną osłonką, która dopasuje się do głowy dziecka i ochroni oczy malucha w trakcie spłukiwania. U nas świetnie sprawdził się kubek Shnuggle.

KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI

Jak już uda się dziecko wykąpać, nie zalać mu oczu szamponem, to czas na zabiegi pielęgnacyjne. Pamiętam, że przy pierwszym dziecku miałam jakieś zasypki, oliwki, balsamy i tym podobne. Przy czwartym nic z tych rzeczy! Tak naprawdę, jeśli maluch nie ma problemów ze skórą, to nie smaruję go niczym. Przy lekkich zaczerwienieniach używałam kremu pod pieluszkę na bazie cynku marki Alphanova Bebe, ale przyznaję, że zdarzało się to raczej rzadko. Być może zasługą był fakt, że Fela dużo czasu spędziła w pieluszkach wielorazowych, a z jednorazowych wybierałam te najbardziej ekologiczne, a być może taka jej uroda, że większych problemów ze skórą nie miała.

Do czesania włosów i wyczesywania ciemieniuchy polecam szczotki z naturalnym włosiem. Można wybrać taką z miękkim włosiem kozim, która jest delikatniejsza, albo z naturalną szczeciną, która świetnie sprawdzi się do gęstszych włosów i wyczesywania ciemieniuchy. Jak widać na zdjęciu, szczotek nie trzeba kupować, można dostać wygrawerowane od przyjaciół! No i moim zdaniem warto mieć te szczotki w zestawie, bo na początku lepiej sprawdzi się taka z kozim włosiem, a potem, jak włosy urosną, zgęstnieją i zaczną się plątać, to ta ze szczeciną sprawdzi się lepiej! A i te szczotki można wykorzystać też do masażu, więc są naprawdę wielofunkcyjne i służą długo!

Zdecydowanie największym wyzwaniem była dla mnie zawsze pielęgnacja oczu maluchów. Przyznaję szczerze, że nigdy nie mogłam zapamiętać, w którą stronę trzeba oko przemywać i często robiłam to źle, dlatego wstawiam tutaj zdjęcie z zaznaczonym kierunkiem (od zewnątrz do wewnątrz), żebyście nie popełniali mojego błędu!

W czasie kompletowania wyprawki dla Feli w moje ręce wpadły krople Luxidropin® Baby & Junior, bo szukałam produktu, który usprawni mi higienę oka, czyli codzienne przemywanie oczu, a także pomoże przy niedrożności kanalików łzowych. I muszę powiedzieć, że Luxidropin trafił do kosmetyczki Feli „na chwilę”, a tymczasem korzystamy z niego już ponad 2 lata, więc tym bardziej cieszy mnie to, że może pojawić się na blogu w ramach współpracy reklamowej!

Krople Luxidropin® Baby & Junior zostały stworzone z myślą o dzieciach i posiadają rekomendację Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, ale od razu wam zdradzę, że u nas korzystają z nich nie tylko dzieci, ale również ja (np. kiedy czuję dyskomfort po użyciu soczewek, albo jak mi coś wpadnie do oka). Dzięki temu nie mamy problemu z wykorzystaniem opakowania kropli w ciągu 3 miesięcy (bo kropli do oczu nie należy używać po 3 miesiącach od pierwszego użycia). W ciągu jednego kwartału znajdzie się u nas w domu jakiś alergik, zaczerwienione albo piekące oczy, zatkany kanalik łzowy czy oczy sklejone zaschniętymi śpiochami. Życie!

Dużym plusem kropli Luxidropin jest jego opakowanie! Po naciśnięciu buteleczki otrzymujemy krople w formie delikatnej mgiełki. Dzięki temu krople zachowują sterylność przez cały okres używania, a my możemy w łatwy sposób nanieść krople na sterylny gazik, którą następnie przemywamy oko. Nie są to więc typowe krople do oczu, które należy „wpuścić do oka”, co przy większych dzieciach często się kończy walką o kilka sekund bez ruchu. Taka aplikacja jest dużo prostsza i zdecydowanie bardziej komfortowa, zarówno dla dziecka, jak i rodzica :)

Jeśli szukacie produktu, który pomoże wam w pielęgnacji oczu noworodka, niemowlaka, małego i dużego dziecka, a także waszych, jest bezpieczny, łatwy w użyciu, ma dobry skład bez konserwantów, to po ponad 2 latach używania Luxidropin® Baby & Junior polecam wam go z pełnym przekonaniem!

Luxidropin® Baby & Junior jest wyrobem medycznym. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

KOSMETYKI NA SPACERY

No i jeszcze na koniec muszę wspomnieć o kosmetykach, których co prawda nie trzymam w kosmetyczce, a przy wyjściu z domu, ale są one szczególnie ważne! Mowa o kremach przeciwsłonecznych i kremach na zimę! Szczególnie istotne jest to, by w słoneczne miesiące pamiętać o tym, by odkryta skóra maluchów była smarowana dobrym kremem z filtrem, z wysoką ochroną UVA i UVB, który może być używany od pierwszych dni życia. Co prawda niemowlęta powinny przede wszystkim unikać ekspozycji na słońce, ale umówmy się, nie każdy z nas ma taką możliwość i czasem trzeba wyjść z dzieckiem, nawet jak jest ultra gorąco!

Podobnie sytuacja wygląda w zimie. Jeśli wychodzimy z dzieckiem na mróz, to ważne jest, by przed wyjściem posmarować mu buzię tłustym kremem, który ochroni delikatną skórę twarzy. No i tak, jak w przypadku kremu przeciwsłonecznego, należy wybrać krem, który jest przeznaczony dla dzieci od urodzenia.

Ja od lat jestem wierna kremom przeciwsłonecznym dla dzieci Alphanova Bebe i kremowi na zimę tej samej marki. Przekonują mnie składy i skuteczność. Jedynym minusem kremu przeciwsłonecznego jest to, że jest on „tępy”, ale to jest cecha wszystkich filtrów mineralnych, więc jakoś sobie z tą wadą radzę. Do kremu na zimę nie mam żadnych uwag!

I to wszystko! Nic więcej (no poza szczotką i pastą, ale to oczywistości) w kosmetyczce malucha nie mam! Tak naprawdę dopiero okres nastoletni powoduje, że nowe kosmetyki zaczynają się pojawiać, mnożyć i wysypywać ze wszystkich szuflad w łazience! Ale przez pierwsze 10-13 lat możemy cieszyć się kosmetycznym minimalizmem!

Wpis powstał przy współpracy z Luxidropin® Baby & Junior.

Zobacz
więcej

Kurtki i kombinezony, czyli jak kupować zimową odzież dla dzieci?

Kurtki i kombinezony, czyli jak kupować zimową odzież dla dzieci?

Zakup zimowej odzieży dla dzieci to zazwyczaj dość duże wyzwanie dla rodzicielskiego portfela. Bo jakbyśmy nie szukali to taka zimowa odzież nawet dla dwójki dzieci, dają w sumie pokaźną kwotę! Nic więc dziwnego, że szukamy oszczędności i staramy się nie przepłacać.