Maski antysmogowe Cambridge – nasz wybór dla całej rodziny

4

Maski antysmogowe Cambridge to maski z atestem N99, które zatrzymują przynajmniej 99% lotnych cząstek. Maski Cambridge mają jeden zawór wentylacyjny i bardzo wygodne, regulowane paski zaczepiane za uszy. Dostępne w rozmiarach dla całej rodziny. Cena: 149 zł

Wygląd 5 Jakość 4 Cena 3

Niektórzy nazywają to smogową histerią, inni dbaniem o zdrowie. Dla mnie noszenie masek antysmogowych staje się powoli zimową koniecznością. Pewnie nie każdy ma takie „szczęście” jak my, ale są takie dni, w których w naszej okolicy powietrze ma bardzo określony szary kolor, otwarcie drzwi powoduje atak kaszlu, a na osiedlu unosi się tak zwany „zapach zimy”. Tak właśnie określam zapach, który doskonale pamiętam z dzieciństwa, kiedy to w każdym domu na osiedlu palono w piecach, a węglowy dym szczelnie otulał wszystkich spacerowiczów.

Najchętniej w te smogowe dni nie wychodziłabym z domu, ale niestety nie mamy jeszcze podziemnego tunelu prowadzącego do szkoły i przedszkola. Nie mówiąc już o tym, że trzymanie całą zimę trójki dzieci w domu jest dość ryzykowne. Dlatego mimo wszystko staramy się żyć w miarę aktywnie, choć w dniach o największym smogu ograniczamy przebywanie na zewnątrz do niezbędnego minimum i coraz częściej mamy wtedy na twarzy maski antysmogowe.

Dlaczego nosimy maski antysmogowe?

Smog to nie tylko nieprzyjemny zapach, drapanie w gardle i duszący kaszel, ale poważne zagrożenie dla zdrowia. Zanieczyszczone powietrze ma bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie układu oddechowego, układu krążenia czy układu nerwowego. Istnieją badania wykazujące związek między ekspozycją na zanieczyszczenia powietrza (NO2, PM2.5 i PM10) w trakcie ciąży i pierwszego roku życia a występowaniem autyzmu u dzieci. Dowiedziony jest negatywny wpływ zanieczyszczeń powietrza na rozwój dziecka w okresie prenatalnym oraz zwiększone ryzyko wcześniactwa, niskiej wagi urodzeniowej czy obumarcia płodu. Zanieczyszczenie powietrza może mieć też negatywny wpływ na płodność kobiet i mężczyzn. W zależności od szacunku, rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza pyłem umiera w Polsce od 26 do 44 tys. osób!¹

Generalnie im więcej o tym czytam, tym większą mam ochotę na przeprowadzkę w jakieś miejsce, w którym moje dzieci nie będą trute, a ja będę miała większe szanse na dłuższe życie. Jeśli sami nie jesteście jeszcze przekonani co do tego, jak szkodliwe są dla nas zanieczyszczenia, to bardzo polecam lekturę dokumentu „Wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie”, który został stworzony przez polskich naukowców dla Krakowskiego Alarmu Smogowego. Bardzo depresyjny tekst.

Naprawdę świadomość zagrożenia jest wystarczającym powodem do tego, by nie wychodzić z domu bez masek antysmogowych, wydać duże pieniądze na oczyszczacze powietrza i przede wszystkim zadbać o tu byśmy sami ograniczyli produkcję tych zanieczyszczeń.

Dlaczego wybraliśmy maski Cambridge?

Wybierając maski dla siebie i dzieci szukałam przede wszystkim masek, które będą posiadały bardzo dobre filtry oraz certyfikaty zaświadczające o ich skuteczności. Drugą ważną rzeczą był sposób zakładania maski — jak wiadomo, większość masek zakłada się na uszy, ale ważne jest to, by można było maskę dopasować do siebie (tylko maska szczelnie przylegająca do twarzy jest skuteczna). No a trzecim elementem była kwestia wizualna — brałam pod uwagę, że będę w tej masce wyglądać, jak wariatka, więc miło by było, gdybym była wariatką z ładną maską. Przy maskach dla dzieci kwestie wizualne były jeszcze ważniejsze — od tego, czy maska się spodoba, zależy czy dziecko będzie ją chciało nosić!

Ochrona przed zanieczyszczeniem

Maski Cambridge mają amerykański atest N99, oznacza to tyle, że zatrzymują przynajmniej 99% lotnych cząstek (europejskim odpowiednikiem jest atest FFP3). Jest to o tyle ważne, że nie każda maska antysmogowa ma oficjalne atesty, należy to koniecznie sprawdzić przed zakupem, bo jest to najważniejsze w masce. Może być najpiękniejsza na świecie, ale bez oficjalnego certyfikatu nie mamy pewności, że będzie faktycznie nas chronić.

Filtr znajduje się na całej powierzchni maski i jest trójstopniowy. Zewnętrzna warstwa zatrzymuje kurz oraz pył PM10. Środkowa warstwa zatrzymuje pył PM2.5, a wewnętrzna zawiera aktywny węgiel, który zatrzymuje bakterie i wirusy. Taka konstrukcja maski sprawia, że nie da się wymienić w niej filtra, w związku z czym maski Cambridge należy używać od 3 do 6 miesięcy, a następnie wymienić na nową.

Zastanawiałam się, czy nie kupić maski z wymiennym filtrem, ale doszłam do wniosku, że masek i tak będziemy używać tylko przez kilka miesięcy w roku, a jednak jest to coś, co nosimy na twarzy i w czym oddychamy, więc mam spore obawy, czy po długim czasie używania nie wyhodowałabym sobie w tej masce jakiejś cywilizacji bakterii. Dlatego dla mnie lepszą opcją jest kupowanie maski przed każdą zimą.

Konstrukcja maski Cambridge

Maskę zakłada się na twarz, a następnie dwa elastyczne paski zaczepia się o uszy. Nowy model masek ma regulację tych pasków, więc można maskę bardzo dobrze dopasować do twarzy, co jest podstawą jej skuteczności. Maska Cambridge ma też usztywnienie wokół nosa, dzięki czemu z niego nie spada i dobrze przylega.

Zastanawiałam się przez chwilę czy lepszym rozwiązaniem nie będzie maska zaczepiana z tyłu głowy, ale osobiście wolę nie mieć żadnych haczyków ani rzepów we włosach, zwłaszcza z tyłu głowy, bo mogłabym się z tego sama nie wyplątać :) Dzieciom też jest łatwiej założyć maskę za uszy, no i odpada ewentualne ciągnięcie za włosy.

W maskach Cambridge znajduje się jeden zawór odprowadzający wilgoć, dzięki któremu łatwiej się w niej oddycha. Jeśli nie nosiliście nigdy żadnej maski, to musicie się przygotować na to, że pomimo zaworów każda maska utrudnia oddychanie, ale przynajmniej nie czujecie smrodu, więc samo to wystarczy, by ją nosić.

Są maski z dwoma zaworami wentylacyjnymi i takie maski na pewno będą lepszym wyborem dla osób uprawiających w niej sport. Ja w masce nie biegam, więc nie czuję szczególnej potrzeby posiadania drugiego zaworu :)

maska cambridge

Nieco problematyczne było dla mnie na początku noszenie maski i okularów, bo okulary parowały. Potem opracowałam system, w którym najpierw zakładam maskę wysoko na nos, a okulary zakładam później i lekko je odsuwam od oczu. Nic mi nie paruje i nie muszę chodzić ślepa po ulicy.

Zakładanie masek dzieciom jest nieco trudniejsze, bo po pierwsze dzieci mają mniejsze uszy, po drugie więcej rzeczy im przeszkadza :) Na pewno starsze dzieci trzeba przeszkolić z tego, jak ją zakładać i jak ją nosić, bo jeśli maska ma wisieć na nosie, to raczej nie spełni swojego zadania. U nas z Lilą i Frankiem poszło dość szybko – od razu nauczyli się ją zakładać i wiedzą na co zwrócić uwagę podczas noszenia maski.

Maski antysmogowe dla dzieci

Jeśli chodzi o noszenie masek antysmogowych przez dzieci, to można znaleźć wiele sprzecznych informacji na te temat. Niektórzy nie zalecają zakładania masek dzieciom poniżej 11 roku życia, inni poniżej 4 roku życia, niektórzy w swojej ofercie mają maski dla dwulatków. Osobiście uważam, że decyzja należy do rodzica, który biorąc pod uwagę wiek i komunikatywność dziecka oraz stopień zanieczyszczenia powietrza w miejscu zamieszkania rozważy ryzyko i korzyści.

Na pewno masek nie zakłada się niemowlętom i małym dzieciom. Jak już pisałam, maski utrudniają oddychanie, a ani niemowlę, ani maluch nie zakomunikuje nam, że bardzo ciężko mu się oddycha. Większe dzieci, które nie mają problemów z oddychaniem, powinny już sobie w maskach poradzić. Ja na początku sugerując się informacjami znalezionymi w sieci, nie chciałam, żeby Hela chodziła w masce. Ma dopiero 3 lata i jest tak nieczuła na swój dyskomfort (np. nigdy nie płacze, jak się przewróci), że trochę się obawiałam ewentualnego problemu z oddychaniem w masce. Ale szczerze mówiąc, po tych ostatnich smogowych dniach doszłam do wniosku, że też powinna nosić maskę, a my po prostu będziemy zwracać na nią wtedy większą uwagę.

Jak u nas dzieci reagują na maski? Bardzo entuzjastycznie! Zupełnie nie uważają, że to coś obciachowego! Franek nawet trochę żałuje, że nie ma hełmów antysmogowych w stylu Vadera, chociaż, jak twierdzi maska a la ninja też jest całkiem spoko. Nie musimy dzieci namawiać do zakładania masek przed wyjściem z domu i bardzo dobrze rozumieją do czego służy maska. Z trzyletnią Helą sprawa ma się nieco inaczej, bo ona bardzo chce mieć maskę tak, jak Lila i Franek, ale nawet podczas przymiarek starała się szybko pozbyć jej z buzi.

Franek marzy o hełmie antysmogowym, ale maskę nosi :)

Jeśli jesteście rodzicami niemowlaka i na myśl o spacerach w zanieczyszczonym powietrzu robi wam się słabo, to mam dobrą wiadomość :) Właśnie testuję oczyszczacz powietrza do wózka i już wkrótce bardzo dokładnie zrecenzuję go na blogu.

Wygląd

W maskach wygląda się dokładnie tak, jakby miało się na twarzy maskę. Za pierwszym razem człowiek czuje się mega dziwnie, potem już przywyka. Jeśli peszą was spojrzenia przechodniów, to zawsze możecie w duchu szepnąć „może i wyglądam głupio, ale po pierwsze nie oddycham syfem, po drugie i tak nikt mnie nie rozpozna”. Dla waszego organizmu chodzenie w masce jest dużo lepszą opcją, więc po prostu potraktujcie to jako dbanie o swoje zdrowie. Poza tym być może wasze spacery w maskach ośmielą innych ludzi i już wkrótce wszyscy zimą będziemy zakładać czapki, szalik i maskę ;)

Polecam wybranie sobie takiej wersji kolorystycznej, która przypadnie wam najbardziej do gustu. Ładna maska zmniejsza odczuwany podczas pierwszych spacerów wstyd :) Pozwólcie też dzieciom wybrać taki wzór, jaki im się najbardziej podoba, bo dzięki temu będą do nich lepiej nastawione.

Rozmiary

Maski Cambridge występują w 4 rozmiarach (1 dziecięcy i 3 dla dorosłych), więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ja noszę rozmiar M (najmniejszy rozmiar dla dorosłych), a Michał ma L. Franek i Lila noszą maski w rozmiarze S. Helę, która waży ok. 13 kg i ma 92 cm wzrostu mierzyłam do maski Franka i okazało się, że po wyregulowaniu gumek można ją prawidłowo założyć.

maska cambridge
Lila (6 lat) i Hela (3 lata) w maskach Cambridge (rozmiar S)

Kiedy nosimy maski?

Maski zabieramy ze sobą zawsze wtedy, gdy normy jakości powietrza są przekroczone. Najczęściej w mroźne poranki, a od kilku dni dzieci zabierają maski również do szkoły i przedszkola. Na szczęście nasze dzieci nie były pierwszymi ninja w przedszkolu, więc w sumie wyjście na plac zabaw w masce antysmogowej traktują jako nobilitację.

Sama nie chodzę w masce cały dzień, zakładam ją wtedy, kiedy widzę, że zanieczyszczenie jest duże. Czasem wystarczy przejechać kilka kilometrów i okazuje się, że można normalnie oddychać. Zazwyczaj w ciągu dnia powietrze jest bardziej znośnie niż rano i wieczorem, ale maskę mam zawsze w torebce, tak na wszelki wypadek :)

Gdzie kupić maski Cambridge?

Maski Cambridge można kupić w Polsce w sklepie oddechtozycie.pl. Jest to miejsce, w którym nie tylko zaopatrzycie się w maski i oczyszczacze powietrza, ale również znajdziecie dużo informacji na temat zanieczyszczenia powietrza oraz tego, w jaki sposób można oczyszczać powietrze w domu. Z ciekawych produktów warto zapoznać się z oczyszczaczem powietrza do wózka WYND (wkrótce opublikuję moją recenzję) i doniczkami antysmogowymi Airy!

Maski Cambridge kosztują 149 zł, więc nie należą do najtańszych, ale mają naprawdę bardzo dobry certyfikat i wystarczają akurat na jednej sezon, więc kupujemy je tylko raz w roku :)