Polskie torby nie tylko dla mam – Magsy, Mammania, MayLily i Peemer

W czasie mojej długiej macierzyńskiej historii przerobiłam wiele toreb dla mam, widziałam wiele modowych trendów w tej kategorii i wyrobiłam sobie jednoznaczną opinię na temat tych produktów. Uważam, że idealna torba dla mamy to taka, która po pierwsze jest pojemna, a po drugie będzie nam służyć również wtedy, kiedy nasze dzieci nie będą z nami wszędzie chodziły, nie będą potrzebowały zapasu pieluch, a my zajmiemy się na nowo własnym życiem i częściej będziemy chodzić do pracy niż na plac zabaw.

Jestem więc fanką tych toreb, które nie wyglądają jak kolorowy pojemnik na pieluchy i zabawki, ale jak elegancka lub sportowa torba dla człowieka, który ma też własne życie. Zawsze też bardziej przychylnym wzrokiem patrzę na te rzeczy, które zostały wyprodukowane w Polsce, a wśród toreb dla (nie)mam coraz częściej można znaleźć polskie marki, które faktycznie szyją torby w naszym kraju.

Ponieważ w ostatnim czasie miałam przyjemność korzystania z kilku takich toreb, to postanowiłam je zrecenzować. Od razu zaznaczam, że lubię wszystkie torby, które pokazuje, nie uważam, by któraś z nich była najlepsza. Każdą polecam i z każdej będziecie bardzo zadowolone.

Torba Magsy

Magsy to sportowa i dość uniseksowa torba, z której bez wstydu korzystać może również tata (zwłaszcza jeśli wybierzecie mniej różową kolorystykę). Została zaprojektowana przez Magdę, która szukała odpowiedniej torby dla siebie, ale nie znalazła, więc stworzyła własną.

Bardzo lubię torby Magsy za ich uniwersalność. Zostały zaprojektowane tak, że spokojnie można z nich korzystać również wtedy, gdy nie mamy w domu małego dziecka, świetnie sprawdzą się jako torby do pracy, bo w środku bez problemu zmieścimy laptopa (14″) :) Ilość kieszeni z przodu, w środku i z tyłu jest wystarczająca, żeby posegregować w nich absolutnie wszystko, co tylko wpadnie do tej torby.

Z każdej strony znajdziemy jakąś kieszonkę a w kieszonce przegródki. Ja jestem wielką fanką bocznych uchwytów, bo można tam włożyć każdy rodzaj i wielkość butelki.

Z przodu znajduje się odpinana saszetka, do której możemy włożyć telefon, portfel i dokumenty. Możemy bez problemu saszetkę odpiąć i trzymać ją przy sobie wtedy, kiedy torba zostaje na przykład przy wózku. Jest to bardzo praktyczna rzecz, z której korzystałam mnóstwo razy. Mamy, które czas spędzają głównie na pchaniu wózka, będą taką możliwością zachwycone.

Atutem torby Magsy jest możliwość przerobienia jej na plecak. Docenią to ci rodzice, którzy z racji posiadania większej ilości dzieci muszą mieć wolne ręce i być gotowi do biegu za dziećmi w każdej chwili. Ja nie jestem jakąś wielką fanką plecaków, ale szczerze mówiąc, moje ręce poczuły się naprawdę wolne, gdy Magsy nosiłam na plecach, a nie na ramieniu czy w ręku.

Razem z torbą dostajemy składany przewijak zapinany na rzep oraz uchwyty do zamontowania torby na wózku. Uchwyty można na stałe przymocować do wózka i przyczepiać do nich torbę, kiedy wychodzimy na spacer.

No i warto wspomnieć, że spód torby jest dodatkowo wzmocniony materiałem, dzięki czemu torba się nie brudzi i nie przeciera na dole.

Torba nie jest droga, bo kosztuje 239 zł. Można ją kupić w pięciu wariantach kolorystycznych — w tym w absolutnie przepięknym granacie! Moim zdaniem spodoba się każdemu, kto preferuje sportowe torby lub tym rodzicom, którzy chcą z niej korzystać wspólnie. Kupić można ją między innymi w sklepie Mama Gama.

Torba Gwen od Mammani

Mammania to marka toreb stworzona przez Mariannę, mamę małego Noaha. Historia powstania tej marki jest dość wyjątkowa. Mariannie ukradziono jej własną „torbę na pieluchy” w czasie, gdy szukała jakiegoś pomysłu na biznes. Kradzież przyczyniła się do tego, że Marianna zaprojektowała idealną torbę dla siebie, a potem okazało się, że ta torba będzie też idealna dla innych mam. Podczas pracy nad pierwszą torbą chciała stworzyć produkt ładny, praktyczny i uniwersalny, taki który będzie nam służył nawet wtedy, gdy dzieci podrosną.

Taka właśnie jest torba Gwen. Skórzana, szyta z ogromną dbałością o detale, a przy tym pojemna i zaprojektowana tak, by móc z niej bez wstydu korzystać, nawet gdy nasze dzieci są już bardzo duże. Z zewnątrz w zasadzie wygląda jak typowa elegancka torebka i ciężko jest zgadnąć, że może skrywać pieluchy, brudny śliniak czy niedojedzone chrupki.

W środku oprócz dużej ilości miejsca na wszystkie niezbędne akcesoria dziecięce i kobiece są kieszenie, w których z łatwością posegregujemy pieluchy, chusteczki, ubrania na zmianę. Jedna z kieszeni jest termoizolacyjna, więc świetnie nada się do trzymania dziecięcych butelek, ale i naszego kubka termicznego z kawą czy herbatą. Torba jest na tyle pojemna, że mieszczę w niej laptopa, więc służy mi dzielnie w każdej sytuacji.

Gwen jest bardzo elegancką torbą i świetnie się prezentuje zarówno na ramieniu, jak i w ręku. Długi skórzany pasek ma regulowaną długość, dzięki czemu łatwo dopasujemy torbę pod siebie. Można go też zupełnie odpiąć, jeśli nie lubimy nosić torby na długich paskach. Osobno sprzedawane są też uchwyty do wózka dla tych, którzy torbę wolą wozić, a nie nosić.

Gwen kupić można na stronie Mammania.pl w 3 kolorach (czarny, szary i różowy). Torba kosztuje 599 zł. Zanim zaczniecie ojojać, że takie drogie i tyle monet, to przypomnijcie sobie, że to nie jest torba na 2 czy 3 lata, ale na 10, a nawet 15, więc nie kupujecie jej na okres bycia mamą małego dziecka, ale na kawał życia. Porządną, skórzaną, szytą w Polsce torbę warto mieć w swojej szafie!

Torba IDA Mom od MayLily

Na tę torbę czekałam naprawdę długo! Jestem wierną fanką marki MayLily i szefową fanklubu ich ręczników dla przedszkolaków. Ponad rok temu zakochałam się bez pamięci w maleńkiej torebce na biodro IDA Belt i czekałam ze zniecierpliwieniem na dużą torbę stworzoną z myślą o młodych mamach. Kiedy w końcu wpadła w moje ręce, od razu wiedziałam, że będzie to wielka miłość!

IDA Mom jest przecudnej urody skórzaną torbą, która posłuży zarówno mamie, jak i nie mamie. Będzie dzielnie skrywać stosy brudnych dziecięcych ubranek lub też górę dokumentów wynoszonych z biura do domu. Jest dobrze zaprojektowana i w zasadzie absolutnie niczego jej nie brakuje!

Jestem wielką fanką bocznych kieszeni tej torby, są bardzo pojemne i łatwo dostępne, jest to więc idealne miejsce do wrzucenia wszystkiego, co nam zajmuje ręce i czego chcemy się pozbyć bez dostawania się do głównej części torby. W środku znajdziemy trzy pojemne kieszenie (z czego jedna zapinana jest na zamek) oraz bardzo dużo miejsca na wszystko, co tylko zapragniemy włożyć do środka.

Moje serce skradła skórzana smycz z zaczepem na klucze. Wymyślił to jakiś prawdziwy geniusz, który wiedział, że znalezienie kluczy w mojej torbie to prawdziwy cud. Od kiedy klucze przyczepiam do smyczy, to nie marznę pod drzwiami, przetrząsając zawartość torebki, tylko łapię za smycz i od razu wyciągam klucze. Genialne!

W komplecie z torbą jest bardzo fajny, zwijany przewijak oraz torba termoizolacyjna na butelkę. Dla wózkowych rodziców są też uchwyty do wózka i długi pasek, jeśli ktoś preferuje noszenie torby na długim pasku.

Torbę IDA Mom można kupić bezpośrednio na stronie MayLily.pl (w lutym będzie nowa dostawa) w dwóch kolorach — szarym i różowym. Torba ze wszystkimi akcesoriami kosztuje 699 zł i moim zdaniem jest to naprawdę uczciwa cena za tę cudną torbę. Pamiętajcie, że tę torbę kupujecie na wiele lat i kto wie, może będziecie w niej nosić pieluchy własnych wnuków ;)

Torba Peemer Bag

Torba Peemer to bardzo oryginalna torba, z którą dość długo musiałam się oswajać. Jest inna niż wszystkie torby, jakie posiadam, więc początkowo podchodziłam do niej bardzo ostrożnie. Mniej więcej po dwóch tygodniach uznałam, że to najfajniejsza mała torebka, jaką mam i obecnie używam jej bardzo często, bo poza laptopem mieszczę w niej wszystko!

torba dla mamy

Torba Peemer ma kształt kuferka, z dużym i sztywnym dnem, co sprawia, że pomimo niezbyt dużych rozmiarów jest torebką bardzo pojemną. Zmieści się w niej podstawowy ekwipunek każdej matki, czyli pieluchy, chusteczki i komplet ubrań na zmianę. Jest to idealna torebka dla tych mam, które wyznają minimalizm i nie prowadzą nomadycznego stylu życia.

W środku są cztery dość szerokie kieszonki, które pozwolą nieco uporządkować nasz ekwipunek. Zmieszczą się w nich nieduże zabawki, butelka czy portfel i telefon. Ja zazwyczaj wkładam o nich moje akcesoria, a rzeczy dziecięce wrzucam na środek, dzięki temu panuje tam jako taki porządek.

Bardzo ciekawa jest górna część torebki — uszyta jest z kolorowego materiału ściąganego troczkami. Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie widziałam takiego zamknięcia w torebkach i trochę się tego obawiałam, ale okazało się, że jest to zadziwiająco wygodne. Zdecydowanie szybciej ściąga się troczki, niż zapina zamek, a to ważna rzecz w życiu młodej matki.

torba dla mamy

Dodatkowym plusem jest to, że zamknięta torebka ma dodatkową powierzchnię nośną na tym materiale. Świetnie przenosi się na nim wszelkie nieduże prace plastyczne dzieci — nie trzeba ich wkładać do środka, a jednak zyskują niesamowicie ważne miejsce „w torbie mamy” :D

Torebka Peemer wykonana jest z ekoskóry oraz tkaniny bawełnianej. W sklepie Peemer znajdziecie ogromny wybór kolorów ekoskóry i wzorów tkaniny, więc można sobie stworzyć idealny zestaw dla siebie. Dodatkowo można zamówić zawieszkę z grawerem oraz uchwyty do wózka, chociaż szczerze mówiąc tak niedużą torebkę, można bez problemu nosić na ramieniu.

torba dla mamy

Torebki Peemer można kupić bezpośrednio na stronie peemer.com. Kosztują od 179 zł do 229 zł w zależności od wzoru (moja torebka kosztuje 199 zł) . Dodatkowo zawieszka z grawerem kosztuje 20 zł, a uchwyty do wózka 35 zł. Moim zdaniem jest to świetna opcja dla tych mam, które wolą nosić małe torebki, ale szukają czegoś, co pomieści niezbędne wyposażenie niemowlaka :)

Jeśli interesują Cię inne torby, które świetnie sprawdzą się przy małym dziecku, to zajrzyj do mojego poprzedniego przeglądu toreb oraz do recenzji torby Bizzi Growing, która jest torbą i łóżeczkiem w jednym.


Zdjęcia: Agnieszka Wanat

Przydał Ci się mój wpis? Poleć go znajomym :)