Nosidełko turystyczne – Deuter Kid Air Comfort

4

Turystyczne nosidło sprawdzi się przy górskich wyprawach z większymi dziećmi (2+), które nie będą wymagały ciągłego niesienia na plecach. Cena: 670 zł

Wygląd 4.5 Jakość 4.5 Cena 3

Nosidełko turystyczne to taki gadżet, o którego posiadaniu większość rodziców myśli co najmniej raz:) Generalnie nosidełko się przydaje jeśli planujemy wędrówki po górach z dzieckiem, które nie będzie w stanie na własnych nogach wytrzymać naszego tempa i pokonać naszego dystansu:) My mieliśmy to szczęście, że pożyczyliśmy nosidełko turystyczne od znajomej (podziękowania dla Poli!) i zabraliśmy je ze sobą na wakacje z myślą o noszeniu w nim Franka (3.5 roku, 16kg) podczas naszych wędrówek w Alpach.

Model, którego używaliśmy to Deuter Kid Air Comfort, który jest bardzo dobrym nosidłem ze stelażem, wentylowanym tyłem, dużą kieszenią pod siedziskiem, daszkiem od słońca oraz osłoną przeciwdeszczową. Cena nowego nosidełka to 400zł.

Włożenie dziecka do nosidełka turystycznego jest dość czasochłonne w porównaniu do nosidełek ergonomicznych. Nosidełko trzeba stabilnie postawić na twardym podłożu, włożyć do niego dziecko, dobrze je przypiąć, a następnie dźwignąć nosidło razem z dzieckiem i nałożyć je na plecy, co przy ciężkim dziecku wymaga sporo siły fizycznej ;) Jeśli mamy kilkulatka, który ciągle chce do nosidełka wchodzić i wychodzić, to przy trzecim razie zaczynamy być nieco poddenerwowani. My, w ramach nie szarpania sobie nerwów, staraliśmy się przekonywać Franka, żeby za często tego nie robił:) Ciężko też takie nosidełko obsługiwać jednoosobowo (szczególnie przy braku wprawy), bo trzeba naprawdę dużo uwagi poświęcić temu, żeby podłoże, na którym stawiamy nosidełko z dzieckiem w środku, było w miarę płaskie i bardzo stabilne, co w górach nie jest zawsze możliwe.

deuterNosidełko jest bardzo wygodne dla noszącego, bo jest to po prostu dość specyficzny plecak bardzo dobrej jakości:) Wentylowany tył siedziska sprawia, że rodzic ma szansę się bardzo nie spocić. Cała konstrukcja jest bardzo dobrze wykonana i bardzo wygodna. Kieszonka znajdująca się pod siedziskiem jest absolutnie genialna, bo można tam schować naprawdę sporo rzeczy i nie musimy się martwić o żaden dodatkowy plecak (którego i tak nie mielibyśmy jak nieść). Bardzo dobrze pomyślany jest daszek, który chroni głowę dziecka przed słońcem. Wysokość daszka jest regulowana, więc daszek da się dopasować do dzieci o różnym wzroście.

Wada nosidełka, którą zaobserwowałam podczas naszych wędrówek to brak możliwości wygodnego oparcia nóg dziecka. Próbowałam oprzeć nogi Franka o stelaż (jedyne możliwe miejsca), ale mówił że jest mu niewygodnie, więc wolał, żeby nogi mu wisiały. Niestety po jakimś czasie wiszące nogi mu przeszkadzały, ale kiedy opierał je o stelaż, to znowu mówił, że mu niewygodnie. Być może wyższym dzieciom będzie bardziej wygodnie (Franek ma 100cm), bo będą miały bliżej do stelaża, ale dzieci mniejsze, takie jak Lila (76cm), nie mają żadnej możliwości oparcia nóg.

Drugi element, który moim zdaniem jest sporą wadą w przypadku mniejszych dzieci (do 1.5/2 lat) to fakt, że w nosidle się siedzi, a w zasadzie wisi na dość wąskim kawałku materiału, co nieco upodabnia nosidło turystyczne do zwykłego wisiadła. W przeciwieństwie do nosidła ergonomicznego, tutaj dziecko jest przymocowane do tylnej części nosidełka, a nie do osoby niosącej. W nosidle ergonomicznym dziecko jest przytulone bezpośrednio do osoby niosącej, a jego ciało układa się w bezpieczną i wygodną pozycję M:) W nosidle turystycznym ciężko się też zdrzemnąć, więc ja bym polecała takie nosidełko dla starszych dzieci, którym nie będzie przeszkadzać brak snu podczas wędrówki. Deuter postarał się wprowadzić pewne udogodnienia dla śpiących dzieci i wszelkie możliwe miejsca, o które dziecko może oprzeć głowę są bardzo miękkie, co pewnie nieco poprawia komfort spania na siedząco :)

Podsumowując nosidło turystyczne Deuter Kid świetnie się sprawdzi kiedy chcemy zabrać naszego kilkulatka na dłuższą wycieczkę po górach – jest lekkie, wygodne i będzie wybawieniem, kiedy nasze dziecko opadnie z sił, a my będziemy chcieli iść dalej. Ale jeśli wybieracie się na wycieczkę z maluchem, który śpi, nie chodzi, albo chodzi, ale jeszcze nie w 100% pewnie to polecałabym nosidełko ergonomicznie (moim prywatnym zdaniem nosidełko ergonomiczne będzie lepsze dla dzieci poniżej 2 roku życia). Jeśli chodzi o opłacalność w sensie ekonomicznym, to moim zdaniem należy skalkulować ile razy planujemy używać tego wynalazku. Nosidełka można wypożyczać, więc zakup proponuje tym, którzy będą często korzystać z nosidełka, albo planują pożyczać je znajomym :)

Na koniec wrzucam męskie rozmowy w nosidełku. O kwiatach.