Poradnik Wakacyjny: Ochrona przed słońcem

Ochrona przed słońcem to taki temat rzeka, można by o tym pisać prace naukowe, więc wcale nie tak łatwo jest ten temat streścić do wpisu na blogu! Ale zebrałam tutaj wszystkie najważniejsze informacje, które pomogą wam przygotować się do wakacyjnych wyjazdów z dziećmi. Będzie więc nie tylko o kremach z filtrem, bo w tekście przeczytacie też o tym, czy ubrania „z filtrem” faktycznie chronią przed słońcem oraz dowiecie się, na co zwrócić uwagę wybierając okulary przeciwsłoneczne dla dzieci.

Z mojego doświadczenia wynika, że ochrona przeciwsłoneczna w trakcie rodzinnych wakacji jest traktowana mocno po macoszemu. Trochę się nie dziwię, bo wyjście z dziećmi na plażę to jest zazwyczaj tyle emocji i przedmiotów, że nie tak trudno o tym zapomnieć. Dlatego na plażę warto zabierać babcie! Co jak co, ale nie ma możliwości, żeby babcie zapomniały o posmarowaniu wnuka, o tym, żeby wnuk miał czapkę zawsze na głowie i żeby był maksymalnie osłonięty od słońca. Taka już rola babci!

Gdybyście jednak babci akurat ze sobą na wakacje nie zabierali, to mam dla was ten wpis, w którym znajdziecie wszystko, co chroni nasze dzieci przed szkodliwymi promieniami słonecznymi i co warto ze sobą mieć w trakcie plażowania.

Kremy z filtrem Alphanova

ochrona przed słońcem

Od lat używam kremów z filtrem w formie spreju marki Alphanova. Są to filtry mineralne produkowane we Francji, które w swoim składzie mają prawie 99% składników pochodzenia naturalnego. Wybieram filtry mineralne, a nie chemiczne głównie ze względu na fakt, że nie przenikają one do skóry (a tworzą warstwę ochronną na zewnątrz, co jest dużo lepsze jeśli jesteśmy alergikami lub mamy wrażliwą skórę) oraz są bezpieczniejsze dla środowiska (filtry chemiczne są szkodliwe dla środowiska wodnego, w szczególności dla koralowców). No i poza tym nie trzeba ich nanosić 20 minut przed ekspozycją na słońce (jak daję słowo z dziećmi to nie możliwe). Mają też swoje wady – zostawiają białą warstwę na skórze (to mi zupełnie na plaży nie przeszkadza) oraz trudniej się je nakłada!

Krem z filtrem dla dzieci kupuję tylko w postaci spreju, bo wtedy mam największą szansę na nasmarowanie wiercącego się dziecka bez rozlewania kremu na piasek. Starsze i bardziej opalone dzieci smaruję filtrem 30, a młodsze i blade filtrem 50 :) Nie polecam kupowania jakichś mega gigantycznych opakowań, bo kremy najczęściej trzeba zużyć w ciągu roku od otwarcia, a Polska ma taki klimat, że nawet latem schodzi tego kremu nie za dużo :)

W tym roku Alphanova Sun pokazała dwa nowe kremy w spreju ze świetnymi składami (zapraszam na srokao.pl) w opakowaniu podróżnym. I to opakowanie nie dość, że jest wykonane z bioplastiku (z trzciny cukrowej), to jeszcze ma pojemność 90 ml, więc można wziąć go ze sobą do bagażu podręcznego! Kremy nie są najtańsze (66 zł70 zł), ale po pierwsze to jest zakup raz na rok, a po drugie są to świetne, ekologiczne kosmetyki marki, która bardzo dba o naszą planetę (część zysku przeznacza na ochronę koralowców). Jakoś łatwiej jest w tym wypadku zapłacić więcej :)

Druga tegoroczna nowość Alphanova to kolorowe filtry przeciwsłoneczne w sztyfcie! Jeśli chodzi o skład, to jest równie dobry – 100% składników jest pochodzenia naturalnego! Przeznaczony jest raczej do stosowania na twarzy. Sztyft ma pojemność 12 g, więc raczej by nam za długo nie posłużył, gdybyśmy chcieli nim smarować nogi. No i na ciało zdecydowanie łatwiej nakłada się filtr w spreju. Sztyfty mają trzy kolory – biały, różowy i niebieski i zostawiają na twarzy widoczny kolor, co oczywiście dla dzieci jest mega frajdą.

ochrona przed słońcem

My go testujemy od kilku tygodni i na razie wychodzi nam, że najlepiej tych sztyftów używać jako dodatek na plażę. Czyli na początku plażowania smarujemy się filtrem w spreju i dokładamy kolorowy filtr na czoło, policzki i nos, czyli te miejsca, które są najbardziej wystawione na słońce. Ten filtr utrzymuje się naprawdę bardzo długo! Sztyft jest też idealny na górskie wycieczki! W górach często nie pamiętamy o tym, żeby posmarować twarz czy ramiona kremem z filtrem, nie mówiąc już o dosmarowywaniu się co 2 godziny. A taki sztyft nie dość, że mały i poręczny to jeszcze idealny do nałożenia w ruchu, w kilka sekund mamy posmarowane najbardziej wrażliwe miejsca twarzy bez rozsmarowywania!

Sztyfty nie są tanie, bo za opakowanie trzeba zapłacić prawie 70 zł, ale dzieciaki je kochają i naprawdę ciągle proszą, żeby im je nałożyć na buzie, więc warto za nie więcej zapłacić.

Wszystkie produkty Alphanova Sun znajdziecie w Ekodrogerii!

Okulary przeciwsłoneczne dla dzieci

Zakup okularów przeciwsłonecznych nie jest zazwyczaj kluczowy. Kupujemy okulary na wakacyjnych straganach, patrząc przede wszystkim na to, jak w nich wyglądamy. Niestety nie jest to zbyt dobre podejście, bo nie każde okulary przeciwsłoneczne faktycznie chronią oczy przed promieniowaniem UV. Jeśli chcemy mieć pewność, że okulary, które kupujemy dla dziecka, całkowicie blokują promieniowanie UVA i UVB to powinniśmy wybierać takie, które mają oznakowanie UV 400! Poniżej znajdziecie moje ulubione marki okularów dla młodszych i starszych dzieci, które gwarantują najwyższą ochronę.

Okulary przeciwsłoneczne Real Shades

Real Shades to amerykańskie okulary przeciwsłoneczne, które charakteryzują się nie tylko najlepszą ochroną przed słońcem (UV400), ale i ogromnym wyborem jeśli chodzi o rodzaje oprawek, które dostosowane są do dzieci w różnym wieku (od noworodków do nastolatków)!

Real Shades Sky to model inspirowany popularnymi Aviatorami, tyle że w wydaniu dziecięcym. Mają więc kolorowe, elastyczne oprawki odporne na złamania i można je kupić w 3 rozmiarach – 2+, 4+ i 7+. Są najtańsze ze wszystkich polecanych przeze mnie modeli. Kosztują 69 zł i można je kupić w sklepie Mama Gama.

ochrona przed słońcem

Real Shades Chill to mój ulubiony model okularów, bo wygląda się w nich dobrze nawet jeśli nie jest się dzieckiem! Często sama podkradam je Lili! Można je kupić w 5 kolorach i 3 rozmiarach (2+, 4+ i 7+). Podobnie jak model Sky, kosztują tylko 69 zł. Można je kupić w sklepie Mama Gama.

Real Shades Switch to okulary zmieniające kolor! W zależności od tego, czy padają na nie promienie UV, mogą być różowe lub niebieskie, zielone lub fioletowe i pomarańczowe lub żółte. Myślę, że jest to super model dla tych dzieci, które nie do końca przekonane są do noszenia okularów. Okulary Real Shades Switch dostępne są w sklepie Mama Gama w rozmiarach 2+, 4+ i 7+ (te na nosie ma Franek) w cenie 79 zł.

Dla młodszych dzieci, które ciągle gubią okulary, świetnym rozwiązaniem będą okulary na gumce, których będą lepiej trzymały się głowy, nawet podczas szalonych zabaw. Model Real Shades Explorer sprzedawany jest w sklepie Mama Gama w rozmiarach 0+, 2+ i 4+ w cenie 79 zł lub 139 zł (okulary z polaryzacją).

Okulary przeciwsłoneczne Babiators

plaza-2

Babiatory to amerykańskie okulary, które nie tylko bosko prezentują się na buzi każdego dziecka, ale dodatkowo są niezniszczalne, dają doskonałą ochronę przeciwsłoneczną i mają roczną gwarancję Lost & Found (czyli jeśli przez rok od zakupu stanie się coś z okularami, to po opłaceniu kosztów wysyłki z USA dostaniecie nową parę okularów – tylko pamiętajcie, żeby zarejestrować zakup!).

Babiatory są bardzo elastyczne, więc szansa na to, że się zniszczą, jest niewielka. Do tego jest sporo modeli, które poza ochroną UV400 mają również polaryzację! Nie są najtańsze, ale skusiła mnie ta gwarancja i słusznie, bo miałam szansę z niej raz skorzystać :)

Okulary Babiators można kupić w sklepie Mama Gama w cenie 99-159 zł w zależności od modelu (okulary z polaryzacją są droższe).

Stroje kąpielowe z ochroną UV

Wiemy już, że promieniowanie słoneczne jest dla naszej skóry szkodliwe i należy chronić przed nim zarówno naszą, jak i dziecięcą skórę. Coraz częściej możemy zobaczyć w sklepach stroje kąpielowe czy ubrania plażowe z informacją, że te ubrania chronią przed słońcem i mają „filtr” UPV 50+. Co to znaczy i czy strój kąpielowy faktycznie może być strojem z filtrem?

Tak naprawdę każde ubranie w jakiś sposób chroni nas przed działaniem szkodliwych promieni ultrafioletowych. Ale nie każde chroni w sposób wystarczający. A stopień ochrony określa się przez UPF (Ultraviolet Protection Factor). Im wyższa wartość UPF, tym lepsza ochrona. UPF 50 oznacza, że tylko 1/50 (czyli 2%) promieni UV padających na ubranie przedostaje się do naszej skóry, a 98% zostaje zablokowanych. UPF 15 oznacza, że 1/15 (7%) promieni UV przedostaje się przez ubranie, a 93% „zostaje” na ubraniu.

Dla przykładu biała, bawełniana koszulka daje nam ochronę na poziomie UPF 6 (84% promieni UV zostaje zablokowanych), a gdy koszulkę zmoczymy to ma ona UPF 3 (66% promieni UV zostaje zablokowanych). Jak widać, jest ogromna różnica między zwykłymi ubraniami a tymi z „filtrem” UV. Ubrania UV wykonane są z materiałów naturalnie rozpraszających część promieniowania słonecznego, które dodatkowo są bardzo gęsto tkane. No i oznaczenia na ubraniach też nie biorą się znikąd, bo takie ubranie trzeba przetestować i sprawdzić, jaki jest faktyczny poziom UPF.

Jestem wielką fanką tych ubrań nie tylko ze względu na tę ochronę, którą dają dziecku, ale również dlatego, że one nam mocno ułatwiają wyjście z dzieckiem na plażę, bo musimy je posmarować kremem z filtrem tylko tam, gdzie nie są chronione przez ubranie! Kto choć raz próbował smarować kremem na plaży dwulatka turlającego się po piachu, ten wie, o co chodzi!

Zobaczcie polecane przeze mnie stroje kąpielowe i plażowe z ochroną UPF!

Stroje dla maluchów

Kombinezon Close

ochrona przed słońcem

Kombinezon Close to świetny strój plażowy dla maluchów! Choć na pierwszy rzut oka wydawał się brzydki i jakoś tak strasznie zabudowany, to przyznaję, że wizja niesmarowania małej Heli co dwie godziny podczas plażowania mnie przekonała. Kombinezony Close mają UPF 50+ i zakrywają ręce, tułów i uda, a do tego mają zintegrowaną czapkę, która rewelacyjnie chroni przed słońcem nie tylko głowę, ale i kark! No mega jest i tyle! Bałam się, że słabo będzie przy tym stroju z toaletą czy zmianą pieluszki, ale okazało się, że dół jest zapinany na napy (jak rampersy), więc ściąga się łatwo. Można kupić go w trzech rozmiarach (12-18 miesięcy / 18-24 miesiące i 2-3 lata), w różnych wersjach kolorystycznych.

Jest teraz w promocji w Ekodrogerii i kosztuje niecałe 77 zł.

Lassig Splash&Fun

zabawki na plażę

Stroje Lassig Splash&Fun to z kolei jedne z bardziej uroczych strojów dla maluchów! Majteczki z falbanką na pupie, ładne topy, jednoczęściowe stroje z zabudowanymi majtkami i piękne kapelusiki. Wszystkie stroje Lassig wykonane są z materiału chroniącego przed promieniami słońca – UPF 50+. Mam do nich jedynie dwa zastrzeżenia, które warto wziąć pod rozwagę.

Po pierwsze rozmiarówka jest moim zdaniem nie do końca prawdziwa. Dla Heli, która miała 88 cm wzrostu zgodnie z rozpiską wzięłam dwuczęściowy strój na trzylatkę, ale okazało się, że jest na nią sporo za duży i pewnie znacznie wygodniej by jej było w rozmiarze dla dwulatki. Szczególnie widać to po majtkach, które są dość obszerne.

ochrona przed słońcem

Drugi problem to te majtki, które mają wszytą pieluszką, czyli w teorii takie wielorazowe kąpieluszki dla najmłodszych, ale ze względu na spore wycięcie majtek i niezbyt obciskające gumki na nóżkach nie zdecydowałabym się na puszczenie nieodpieluchowanego dziecka w takich majtkach do wody :) Miałabym obawę, że w przypadku awarii wszystko wypłynie, co nie jest pożądane w publicznych akwenach wodnych ;) Natomiast dla dzieci odpieluchowanych lub na pieluszkę jednorazową do pływania jak najbardziej je polecam :)

Stroje kąpielowe Lassig można kupić w sklepie Mama Gama w cenie 119 zł (strój jednoczęściowy) lub 129 zł (strój dwuczęściowy).

Wielorazowe pieluszki do pływania Close

ochrona przed słońcem

Nie ma lepszych wielorazowych kąpielówek dla maluchów niż te marki Close. Testowałam wiele różnych marek, ale żadne nie były tak dobre, jak te. Szerokie, ale obciskające gumki na nogawkach oraz na brzuchu zapobiegają wypływaniu czegokolwiek w razie nagłej awarii. Tylko te majtki byłam w stanie bez stresu zabrać na basen czy do morza. Jedyny minus to trudność w ściągnięciu mokrych kąpielówek z dziecka, więc jeśli nasze dziecko jest już na etapie (nauki) korzystania z nocnika, to lepiej kupić kąpielówki nieco luźniejsze :)

ochrona przed słońcem

Do kąpielówek można dokupić pasującą koszulkę UV ze stójką oraz krótkim rękawem sięgającym prawie do łokcia! Koszulka do pływania Close ma tak jak kąpielówki UPF 50+!

Produkty do pływania marki Close można kupić w Ekodrogerii. Wielorazowe kąpielówki Close znajdziecie TUTAJ w cenie 39-59 zł (w zależności od tego, czy kupicie starą, czy nową kolekcję). A koszulki znajdziecie TUTAJ w cenie 50 zł.

Stroje dla starszaków

Olaian by Decathlon

W Decathlonie można znaleźć całą kolekcję odzieży plażowej z filtrem – kombinezony, koszulki (z długim i krótkim rękawem) czy spodnie z długimi nogawkami. Wszystkie ubrania z tej kolekcji oznaczone są metką UPF 50+, co oznacza, że blokują minimum 98% promieni ultrafioletowych.

Co więcej, w tej kolekcji można znaleźć też ubrania stworzone z myślą o początkujących adeptach surfingu! Długie spodnie i koszulki z długim rękawem chronią nie tylko przed słońcem, ale również przed podrażnieniami, które mogą powstać na skutek otarcia skóry o deskę.

U nas Franek, Lila i Hela mieli okazję wypróbować ubrania Olaian by Decathlon na plaży i każdy był zachwycony. Koszulki z krótkim rękawem (Franek ma Top UV Surfing 500, a Hela Koszulkę UV) chronią ramiona aż do łokci, a dzięki wysokiej stójce również całe plecy (aż do karku) są osłonięte przed słońcem! Przyznam szczerze, że super się to sprawdza zwłaszcza w sytuacjach kiedy wiecie, że dzieciaki będą robić wszystko by się nie posmarować kremem z filtrem!

Lila ma top z długim rękawem UV Surfing 500 i do tego legginsy UV Surfing 500, dzięki którym jest zakryta od kostek po szyję i nadgarstki! Idealne rozwiązanie szczególnie dla tych dzieciaków, które mają bardzo wrażliwą skórę i skłonność do uczulenia na słońce! Przyznaję, że bałam się, że w takim stroju będzie jej za gorąco na plaży, ale ani razu się nie poskarżyła i cały czas mówiła, że ten strój jest świetny i do zabawy, i do pływania.

ochrona przed słońcem

Jedynym minusem jest to, że strój schnie wolniej niż skóra, w związku z czym po wyjściu z wody dzieciom może być zimno. Ja zazwyczaj zabieram na długie wyjścia plażowe dwa stroje dla każdego dziecka, żeby nikt nie siedział za długo w mokrym stroju, więc akurat dla mnie to nie jest dużym minusem.

A niewątpliwym plusem (poza ochroną skóry przed słońcem) jest fakt, że dużo łatwiej jest znaleźć własne dziecko w tłumie plażowiczów, szczególnie jeśli kupi się mu się odblaskową koszulkę! Bardzo mi się spodobał fakt, że siedząc nad brzegiem jeziora, w ciągu sekundy mogłam wypatrzeć w wodzie Helę.

Wszystkie ubrania Olaian UV można kupić w Decathlonie w cenie 17,99 – 39,99 zł.

Stroje kąpielowe Reima

ochrona przed słońcem
plażowy niezbędnik

Jeśli chodzi o bardziej klasyczne stroje kąpielowe, to moje serce skradły stroje Reimy o bardzo dziewczęcym kroju, który nie utrudnia zabaw w piachu (zabudowane majtki i góra od stroju). Najpierw skusiłam się na stroje dwuczęściowe, a potem jednoczęściowe. Każdy zestaw jest cudny i dziewczynki je uwielbiają.

Kostiumy dwuczęściowe to dziecięce bikini Caribic, które w standardowej cenie kosztują 169 zł (ale zeszłoroczna kolekcja kosztuje 84,50 zł!). Jednoczęściowy kostium Heli to Corfu (119 zł), a jednoczęściowy strój Lili to Sumatra (129 zł) – zeszłoroczna kolekcja jest za 64,50 zł. Wszystkie stroje kąpielowe Reimy uszyte są z materiału, który chroni skórę przed słońcem (UPF 50+).

Neoprenowe pianki Olaian by Decathlon

zabawki na plażę
zabawki na plażę

Kąpiel w Bałtyku to wątpliwa przyjemność, jeśli chodzi o temperaturę wody. Oczywiście zdarza się, że woda jest na tyle ciepła, że obywa się bez szoku termicznego po zmoczeniu palucha, ale jest to raczej rzadkość. Potrafię przesiedzieć nad Bałtykiem dwa tygodnie i ani razu nie wejść do wody! Serio! Zupełnie nie rozumiem dzieci, które w takiej wodzie są w stanie spędzić pół dnia, telepiąc się przy tym niemiłosiernie i szczękając zębami. Moje dzieci oczywiście też tak potrafią, więc zawsze zabieramy ze sobą neoprenowe pianki, w których dzieciom jest cieplej i mi też jest wtedy cieplej, gdy na nie patrzę. Co więcej, neopren nie przepuszcza promieni UV (UPF 50+), więc nie dość, że dzieci nie zamarzną w Bałtyku, to jeszcze się nie spalą w słońcu!

Lila i Franek bardzo szybko przekonali się do pianek, bo dzięki nim wytrzymują w wodzie dłużej niż niepiankowe dzieci. Co więcej, Franek w piance uczy się pływać na windsurfingu, a rok temu w tych piankach po raz pierwszy spróbowali wakeboardingu!

Lila ma piankę SURFING 100, która jest idealna do wody o temperaturze powyżej 20°C i do pływania przez maksymalnie 1 godzinę. Franek ma piankę SURFING 500, która również sprawdza się w ciepłych wodach, ale nadaje się do pływania do 2 godzin. Pianka SURFING 100 kosztuje 59,99 zł i znajdziecie ją TUTAJ. Pianka SURFING 500 kosztuje 99,99 zł i znajdziecie ją TUTAJ.

Nakrycia głowy z ochroną UV

Czapki, kapelusze i wszelkie inne nakrycia głowy mogą być, podobnie jak stroje, wykonane z materiału, który zapewnia ochronę przed słońcem na poziomie UPF 50+. Jest to szczególnie istotne przy tych najmłodszych dzieciach, które po pierwsze mają delikatną skórę, a po drugie niezbyt gęste włosy. Przy szukaniu nakrycia głowy warto zwrócić uwagę na to, by chroniło nie tylko głowę i buzię, ale również kark, bo to zazwyczaj kark najszybciej pada ofiarą słońca!

Czapka przeciwsłoneczna Close

ochrona przed słońcem

Czapka przeciwsłoneczna Close jest idealna na plażę! Ma długi daszek, osłonkę na kark i ramiona, a uszyta jest z materiału, który zapewnia ochronę na poziomie UPF 50+. Czapki dostępne w 4 rozmiarach (od 6 miesięcy do 3 lat) będą pasowały na małą i dużą głowę. Dzięki gumce czapka bardzo dobrze trzyma się na głowie, więc nie ma obaw, że wiatr ją porwie.

Czapki przeciwsłoneczne Close można kupić w Ekodrogerii, gdzie kosztują 27 zł.

Kapelusz przeciwsłoneczny Lassig Splash&Fun

ochrona przed słońcem

Jeśli od czapek wolicie kapelusze i to najlepiej w wersji unisex to bardzo polecam dwustronne kapelusze Splash&Fun. Uszyte są z materiału zapewniającego odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną (UPF 50+) i zostały zaopatrzone w sznureczki, więc jest to świetny pomysł na nakrycie głowy dla dzieci, których tylko sznurek powstrzymuje przed zrzuceniem kapelusza na ziemię.

Kapelusze Splash&Fun kosztują 59 zł i można je kupić w sklepie Mama Gama. Dostępne są w 3 rozmiarach – od 0 do 3 lat.

I to tyle jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną! Nie jest tego mało, ale jeśli dziecko będzie miało strój, czapkę, okulary, a do tego będzie posmarowane kremem z odpowiednio wysokim filtrem, to mamy 100% gwarancji, że nie spotkają nas żadne wakacyjne oparzenia słoneczne, piekąca skóra, ani bąble. Więc tak naprawdę to wszystko jest nie tylko po to, żeby ochronić dziecko, ale również, żebyśmy my mieli przyjemne wakacje.


Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO JESZCZE POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.

poradnik wakacyjny