Poradnik Wakacyjny: Jak chronić dzieci przed kleszczami i komarami?

Nie ma co ukrywać komary i kleszcze mogą zrujnować nawet najlepsze wakacje. O ile komary są po prostu upierdliwe, a ich ukąszenia są nieprzyjemne, o tyle kleszcze mogą być bardzo niebezpieczne. Dlatego należy się odpowiednio przygotować do wyjazdów wakacyjnych właśnie pod kątem ochrony przed komarami i kleszczami, i schować do swojej walizki takie środki, które będą odpowiednie dla naszych dzieci.

Na komary mamy najczęściej sprawdzone preparaty, chociaż trzeba sprawdzić, czy na pewno są one przeznaczone dla małych dzieci i niemowląt. Natomiast jeśli chodzi o kleszcze, to różnie z tym bywa. Najważniejsze to nie bagatelizować tego tematu i przygotować się na to, że być może kleszcza trzeba będzie wyciągnąć. W tym celu nie wzywamy karetki ani śmigłowca, ale radzimy sobie sami — przy pomocy takich przyrządów, które są łatwe w obsłudze i skuteczne.

Na komary

Nic nie potrafi zepsuć wakacji tak, jak komary. Może być cudna pogoda, ciepła woda i fajne towarzystwo, lecz jeśli co chwile musimy machać rękami, żeby pozbyć się natrętnych komarów, to będzie to jedno z żywszych wspomnień z wakacji. Dzieci znoszą ukąszenie komarów znacznie gorzej niż dorośli, nie potrafią się powstrzymać przed drapaniem, co tylko pogarsza sytuacje. Dlatego warto zabezpieczać je przed ukąszeniami używając specyfików przeznaczonych dla dzieci. No i nie należy zapominać o tym, żeby ukąszenia smarować maściami, które zmniejszają swędzenie, bo to zmniejsza marudzenie dzieci.

I pamiętajcie – najlepszą metodą na komary jest moskitiera. Oczywiście pod warunkiem, że szczelnie przykrywa wózek czy łóżeczko, nikt jej nie rusza, a komary znajdują się po drugiej stronie!

Bubble&Co Picstop – organiczna emulsja odstraszająca owady (0+)

Jeśli szukacie środka na komary, który jest bezpieczny dla najmłodszych dzieci (od urodzenia), to warto przyjrzeć się organicznej emulsji Picstop marki Bubble&Co. Jest to mieszanka oleju ryżowego, olejku cytrynowego i owocowego oraz składników roślinnych i ma działanie nie tylko odstraszające owady, ale i nawilżające, więc świetnie sprawdzi się u tych dzieci, które mają skórę wrażliwą lub atopową. Emulsja pachnie bardzo przyjemnie i można ją nakładać tak często, jak jest to potrzebne. Jeśli chodzi o skuteczność, to u nas się sprawdziła, aczkolwiek nie testowaliśmy jej w ekstremalnych warunkach (czyli lato na Mazurach), ale we własnym ogródku.

Emulsja Picstop Bubble&Co dostępna jest w dwóch przepięknych opakowaniach (z dziewczynką lub chłopcem). Za 100 ml musimy zapłacić 49,99 zł, a kupić można ją w Fabryce Wafelków.

Seria antykomarowa Ziaja antybzzz… (1+)

poradnik-apteczka-8

Jeśli macie starsze dzieci, to bardzo polecam tanią, ale skuteczną serię antybzzz… marki Ziaja. Płyn przeciw insektom (odstrasza komary, osy, meszki i kleszcze) przeznaczony jest dla dzieci, które skończyły rok, a żel łagodzący po ukąszeniach komarów mogą bezpiecznie używać trzylatki. Oprócz skuteczności (tej antykomarowej) mają też niską cenę! Płyn kosztuje ok. 10 zł, a żel ok. 7 zł.

Produkty antykomarowe Ziaja możecie kupić w każdym Rossmannie, ale jeśli chcecie kupować przez internet, to zapraszam TUTAJ.

Kick The Tick — repelent na komary i kleszcze (3+)

Jeśli szukacie skutecznego repelentu do odstraszania komarów i kleszczy, a przy tym czegoś, co zostawia na skórze całkiem przyjemny cytrynowy zapach, to polecam Kick The Tick. Producent zapewnia, że daje on czterogodzinną ochronę przed komarami i meszkami oraz dwugodzinną ochronę przed kleszczami. U nas sprawdza się bardzo dobrze! Jedynym minusem jest to, że tego preparatu nie należy nanosić na ubrania, chociaż ja to oczywiście zrobiłam i nic się nie stało (albo ja jeszcze o tym nie wiem). Repelent przeznaczony jest dla dzieci powyżej 3 roku życia. Można go nanosić na skórę raz (dzieci od 3 r.ż.) lub dwa razy dziennie (dorośli i dzieci powyżej 12 r.ż.). Jestem fanką opakowania Kick The Tick, ponieważ sprej ma blokadę, co skutecznie chroni maluchy przed sprejem, albo sprej przed maluchami. No i dzięki temu niepotrzebna jest dodatkowa nakrętka, która zawsze się gubi!

Sprej można kupić w opakowaniach o różnej wielkości. Opakowanie rodzinne ma 200 ml i kosztuje ok. 15 zł, natomiast opakowanie JUNIOR ma 90 ml i kosztuje ok.12 zł. Obydwa produkty można kupić w aptece lub bezpośrednio od producenta – o TU.

Otulinka antykomarowa MayLily (0+)

Jeśli macie mniejsze dziecko, którego nie smarujecie antykomarowymi specyfikami, to pomyślcie o antykomarowych otulinkach, pieluszkach i chusteczkach marki MayLily. Uszyte są one z muślinu bambusowego, który jest zaimpregnowany permetryną – środkiem trującym dla owadów, ale nieszkodliwym dla ludzi. Materiał został przebadany dermatologicznie i jest całkowicie bezpieczny dla dzieci, ale przy tym skutecznie odstrasza komary i kleszcze. Właściwości utrzymują się do 20 prań, więc z całą pewnością na całe lato wystarczy :) Warto wiedzieć, że permetryna jest toksyczna dla kotów, więc jeśli macie kota, to upewnijcie się, że nie będzie on miał kontaktu z tym materiałem :)

Kolekcję antykomarową MayLily znajdziecie TUTAJ w cenie od 39 do 119 zł.

Mosbito – plastry odstraszające komary i meszki (0+)

Plastry mosbito znalazłam dzisiaj w Rossmannie, więc z góry uprzedzam, że sama nie zdążyłam sprawdzić ich skuteczności, ale jest to na tyle interesujący produkt, że postanowiłam go pokazać. Mosbito to nieduże plastry nasączone geraniolem – substancją będą składnikiem olejków eterycznych o udowodnionych właściwościach odstraszających komary i meszki (a nawet kleszcze, chociaż o tym producent nie pisze na opakowaniu). Plastry dość intensywnie pachną, co niektórym może przeszkadzać zwłaszcza tuż po wyjęciu z opakowania. Można je przykleić na ubranie, wózek czy inne przedmioty znajdujące się w pobliżu (ale poza zasięgiem małego dziecka), plaster zaczyna działać po mniej więcej 20 minutach i efekt utrzymuje się przez około 4 godziny.

W opakowaniu znajduje się 6 zamkniętych torebek, w których zamknięte są po dwa małe, żółte plastry. Opakowanie plastrów mosbito kosztuje 15,99 zł (w Rossmannie).

Na kleszcze

Jeśli planujecie spędzić wakacje poza piaszczystą plażą, to może zdarzyć się tak, że kleszcze będą chciały się do was dobrać. Kleszcze są niebezpieczne, bo mogą przenosić choroby takie jak borelioza czy odkleszczowe zapalenie mózgu. Dlatego bardzo ważne jest to, żeby przed kleszczami się zabezpieczać (długie spodnie, kryte buty, spreje antykleszczowe – to często te, które są antykomarowe) oraz by codzienne dokładnie oglądać dziecko (i siebie też). W przypadku, gdy już jakiś kleszcz się zadomowi na skórze, to trzeba się go jak najszybciej pozbyć (im szybciej się go wyciągnie, tym mniejsza szansa zarażenia).

Z wymienionych przeze mnie wyżej produktów Ziaja, Kick the Tick oraz MayLily mają właściwości odstraszające kleszcze, chociaż zazwyczaj skuteczność antykleszczowa jest niższa niż antykomarowa. Najlepszymi środkami odstraszającymi kleszcze (i komary) są te, w których substancją czynną jest DEET, która niestety jest szkodliwa (bezwzględnie zakazana w przypadku noworodków i kobiet w ciąży, ograniczone stosowanie u dzieci poniżej 12 r.ż.). Dlatego warto czytać to, co napisane jest na opakowaniach repelentów na komary i kleszcze, bo nie każdy będzie odpowiedni dla dziecka. Zresztą sami też powinniśmy unikać szkodliwych substancji, jeśli mamy bezpieczniejszą alternatywę o wysokiej skuteczności.

Jeśli szukacie środków odpowiednich dla dzieci i stworzonych z myślą o odstraszaniu kleszczy, to takie też można znaleźć.

Aromaterapeutyczna mieszanka odstraszająca kleszcze HEBDA (2+)

Klaudyna Hebda — blogująca zielarka, już trzeci rok sprzedaje stworzoną przez siebie mieszankę aromaterapeutyczną odstraszającą kleszcze. Jest to całkiem przyjemnie pachnący olejek, którego skład oparty jest na wynikach badań naukowych. Jak pisze Klaudyna, skuteczność tego odstraszacza została potwierdzona również przez jej klientów, którzy kolejny rok dopominają się o ten produkt.

Bardzo ważne jest to, by mieć świadomość, że żaden odstraszacz nie daje 100% ochrony przed kleszczami, a jedynie zmniejsza (czasem do zera) ilość kleszczy, które łapiemy. Odstraszacza kleszczy Hebda używa się na ubranie — należy kilka razy psiknąć na rękawy i nogawki spodni. Aromaty utrzymują się bardzo długo, więc nie ma konieczności zbyt częstego powtarzania tej czynności. Jest to produkt przeznaczony dla dorosłych i dzieci minimum dwuletnich. Dla młodszych dzieci stężenie olejków eterycznych może być za duże.

Korzystałam z tego odstraszacza w ubiegłym roku i efekty były, bo pomimo częstych spacerów po lesie kleszcza żadnego nie złapałam, ale jak pisze autorka tej mieszanki – nie daje ona 100% skuteczności (tak, jak każdy inny środek odstraszający kleszcze). Odstraszacz kleszczy jest do kupienia w sklepie klaudynahebda.pl za 33 zł (100 ml).

Tickless – ultradźwiękowy przyrząd odstraszający kleszcze (0+)

Drugim odstraszaczem stworzonym z myślą o kleszczach jest Tickless – małe urządzenie zasilane baterią, które emituje impulsy ultradźwiękowe. Impulsy blokują u kleszczy narząd Hallera, który kleszcze wykorzystują do namierzania żywiciela. W momencie, gdy narząd Hallera jest zablokowany, kleszcze nie są w stanie skutecznie polować. Tego urządzenie możemy bezpiecznie używać nawet przy najmniejszych dzieciach, ponieważ nie jest ono z żaden sposób szkodliwe. Po uruchomieniu przyrządu należy mieć je cały czas przy dziecku (lub przy sobie), bo działa ono tylko w określonym zasięgu.

Używaliśmy tego urządzenia rok temu – Franek miał je ze sobą na kolonii zuchowej w lesie z przykazem noszenia przy sobie i nie trzeba było z niego wyciągać ani jednego kleszcza. Podobnie było z Helą, która w trakcie wakacji nosiła przy sobie Tickless Baby. Więc jeśli chodzi o moje odczucia, to Tickless działa. Ale, ale… Na temat odstraszaczy ultradźwiękowych wypowiedzieli się polscy naukowcy i stwierdzili, że nie ma takiej opcji żeby działało. Niestety producent Tickless nie udostępnił swoich badań (wykonanych we Włoszech w 2012 roku) i chociaż PZH badał ultradźwiękowe odstraszacze, to nie mogłam znaleźć informacji, czy na pewno był wśród nich również Tickless. Jak twierdzi dr Marta Hajdul-Marwicz (specjalistka od kleszczy i chorób odkleszczowych) teoretycznie istnieje możliwość częściowego zablokowania narządu Hallera przez ultradźwięki. Czekam więc na jakiś zwrot akcji i obserwuję fanpage Za-kleszcz-ona Polska (pod redakcją dr Marty Hajdul-Marwicz) dowiadując się o kleszczach różnych ciekawostek.

A Tickless traktuję jak amulet antykleszczowy — u mnie działa. Jeśli rozważacie zakup Tickless to informuję, iż występuje on w dwóch wersjach — Baby (po uruchomieniu jest cały czas aktywny, działa w zasięgu 1,5 m, a bateria wystarcza na ok. 10-12 miesięcy) oraz Human (można go włączać i wyłączać, działa w zasięgu 3 m, a bateria wystarcza na ok. 3000 godzin).

Tickless Baby kosztuje 109 zł i można kupić go TUTAJ, a Tickless Human kosztuje 119 zł i można kupić go TUTAJ.

Warto pamiętać, że Tickless (być może) chroni nas przed polującymi kleszczami, ale jeśli potrącimy liść, na którym siedzi kleszcz to ciągle może na nas spaść, więc nie należy tego urządzenia traktować jako 100% ochrony, ale raczej uzupełnienie codziennych przeglądów ciała :)

Przyrządy do wyciągania kleszczy

Podczas wakacji spędzanych w lesie wielokrotnie trzeba było wyciągać kleszcze ze skóry moich dzieci, ale na szczęście zawsze byłam z obstawą medyczną i nie musiałam robić tego sama. Nie potrafię posługiwać się pęsetą, bo tak bardzo boję się, że coś kleszczowi urwę, że nie jestem w stanie go wyciągnąć. Wiem, że są ludzie, którzy kleszcze wyciągną dużym palcem u nogi, brwią czy uchem, ale ja nie potrafię i już! Dlatego dziękuję wszystkim, którzy wymyślają, produkują i sprzedają urządzenia pomocne przy wyciąganiu kleszczy. W tym roku chciałam pokazać wam dwa urządzenia, przy pomocy których można łatwo kleszcza usunąć — polecam je tym, którzy tak jak ja nie podejdą do kleszcza z pęsetą :)

Kick the Tick expert – zestaw do bezpiecznego usuwania kleszczy

Tegoroczna nowość w poradniku — zestaw do usuwania kleszczy Kick The Tick expert to wyrób medyczny składający się z preparatu do zamrażania kleszczy, przyrządu do usuwania kleszczy oraz dwóch próbówek, gdyby was fantazja poniosła i chcielibyście kleszcza oddać do zbadania. Preparat do zamrażania kleszczy jest w formie aplikatora, który przykłada się do wbitego w nasze ciało kleszcza, a następnie psika się prosto w kleszcza określoną ilość razy (1 dawka na larwy i nimfy, 2 dawki na samicę kleszcza pospolitego i łąkowego). Nic się nie martwcie, nie musicie studiować cyklu rozwojowego kleszcza, by wiedzieć, które licho wam się wbiło, gdyż różnią się one wielkością.

Po co to całe psikanie i mrożenie? Dzięki temu kleszcz przestaje wydzielać zakaźną ślinę. Dodatkowo powłoka utworzona na kleszczu przez ten preparat zmniejsza ryzyko uszkodzenia kleszcza podczas wyciągania. W aplikatorze znajduje się ok. 60 dawek preparatu, co wystarczy na usunięcie ok. 40 kleszczy (to zależy od ich wielkości). Biorąc pod uwagę bardzo długi termin przydatności (mój tegoroczny zestaw jest ważny do marca 2021 roku), jest to zakup na długo.

W zestawie jest też przyrząd do wyciągania kleszczy w kształcie wygodnych w użyciu kleszczołapek z dwoma końcówkami różniącymi się wielkością. Co ważne napomknięcia — to urządzenie przyczepia się do aplikatora, dzięki czemu znacząco zmniejsza się prawdopodobieństwo zgubienia!

Cały zestaw kosztuje ok. 30 zł i można go kupić w aptece (np. TUTAJ). Natomiast gdybyście chcieli kupić samo urządzenie do wyciągania kleszczy, to też można. Kosztuje ono ok. 7 zł i można je kupić np. TUTAJ.

Lasso Trix

Nobla temu, kto to wymyślił! Lasso wygląda jak długopis, na którego końcu jest cieniutka żyłka, którą zaciska się na kleszczu, możliwie jak najbliżej skóry. Jak już złapiemy kleszcza na lasso, to powoli wykręcając, wyciągamy do góry. Jest bardzo proste w użyciu i nadaje się do usuwania kleszczy zarówno ze zwierząt, jak i z ludzi :) Miałam już okazję używać tego lassa na sobie i muszę powiedzieć, że po raz pierwszy w życiu udało mi się samodzielnie i szybko usunąć kleszcza, więc mówię wam — KUPCIE TO, a będziecie spokojniejsi!

Lasso można kupić między innymi TUTAJ za ok. 25 zł.

 

Pamiętajcie, by nie bagatelizować tematu kleszczy i przygotujcie się zarówno na codzienne oględziny skóry dziecka, jak i na to, że takiego kleszcza trzeba będzie wyjąć. Koniecznie zwróćcie uwagę na to, żeby każdy, kto idzie do lasu czy na łąkę miał ubranie i buty dobrze chroniące przed kleszczami :) Zabierzcie też ze sobą spreje, antykleszczowe materiały i amulety. Przezorny zawsze ubezpieczony!

Tutaj możecie zobaczyć filmową wersję Poradnika:

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM ZABRAĆ NA WAKACJE, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z PORADNIKA WAKACYJNEGO.