Nasze nowe szczoteczki! Oral-B Genius i Oral-B Junior

W brudnopisie mojego listu do Mikołaja od dawna miałam wpisaną elektryczną szczoteczkę do zębów. Stara wyzionęła ducha, a nowa to spora inwestycja, więc zawsze to trochę lepiej, jeśli Mikołaj dorzuci coś od siebie! Zupełnie niespodziewanie, na długo przed świętami do moich rąk trafiła nowiutka szczoteczka do zębów, której co prawda nie przyniósł mi Mikołaj, a wysłannik marki Oral-B, ale moje marzenie się spełniło! Mam nową szczoteczkę, która nie bez powodu nazywa się Genius. Gdyż nie jest to po prostu szczoteczka, którą można umyć zęby, a szczoteczka, która podczas mycia zębów mówi, czy robię to dobrze! Normalnie taki stomatologiczny trener personalny, który dobierze końcówkę szczoteczki do naszych potrzeb, ustawi plan treningowy i będzie strasznie cisnąć na wyniki!

szczoteczka oral-b

Szczoteczka Oral-B Genius 10000N

szczoteczka oral-b
Szczoteczka w wersji podróżnej
Serio – szczoteczka ładuje mój telefon!

Sama szczoteczka wygląda dość klasycznie – jest zgrabna i ładna i ma przepiękne etui podróżne, w którym zakochałam się nie tylko ja, ale i Lila. Etui nie tylko pozwala na bezpieczne i higieniczne przewożenie szczoteczki, ale można w nim ładować szczoteczkę, oraz… można nim ładować telefon, gdyż ma łącze USB, do którego da się podłączyć kabel on naszego telefonu! Idealny towarzysz podróży!

Ale to, co w tej szczoteczce najlepsze ukryte jest w środku oraz w aplikacji Oral-B App! Aplikacja łączy się ze szczoteczką przez Bluetooth i monitoruje to, w jaki sposób myjemy zęby. W zestawie znajdziemy też specjalny uchwyt na telefon, który montujemy na lustrze, a po umieszczeniu w nim telefonu możemy skorzystać z wykrywania położenia szczoteczki czy oceny nawyków przy szczotkowaniu. Aplikacja rejestruje ruchy szczoteczki w kamerze i wystawia nam ocenę za szczotkowanie. Dla mnie to było odkrywcze, bo przy pierwszej ocenie nawyków okazało się, że istnieje silne powiązanie między tym, jak szczotkuję, a tym, gdzie najczęściej mam ubytki :D

Podobno używanie aplikacji wydłuża mycie zębów :D

Oczywiście nie codziennie myję zęby, patrząc się w kamerę, najczęściej korzystam po prostu z timera, który podpowiada, ile sekund powinnam szczotkować w danym miejscu, ale zdarza mi się też myć zęby bez łączenia szczoteczki z aplikacją — da się! Jeśli po kilku dniach włączę aplikacje podczas mycia zębów, to informacje na temat poprzednich sesji automatycznie się zsynchronizują i będą widoczne w aplikacji.

Podczas codziennego szczotkowania możemy korzystać z jednego z sześciu trybów, ale możemy też ustawić w aplikacji bardziej indywidualny program higieny jamy ustnej, który będzie dopasowany do naszych potrzeb (np. pielęgnacja ortodontyczna, ochrona dziąseł, wybielanie zębów czy zwalczanie płytki nazębnej). Takie programy trwają od kilku dni do kilku tygodni i aplikacja nie tylko monitoruje nasze szczotkowanie, ale pyta się również o nitkowanie zębów czy używanie płynu do płukania jamy ustnej. Jeśli nie angażujemy się odpowiednio w higienę jamy ustnej, to otrzymujemy różne przypomnienia, a aplikacja próbuje nas przekonać, że nitkowanie, czy płukanie ust to bardzo ważny element higieny.

szczoteczka oral-b

Kiedy zapytałam się stomatologa czy szczoteczki elektryczne mają jakieś wady, to usłyszałam, że dość częstym i bardzo poważnym problemem jest zbyt mocne naciskanie szczoteczką na dziąsła w trakcie szczotkowania, co może prowadzić do ścierania szkliwa i uszkodzenia dziąseł. Jeśli macie nawyk zbyt mocnego mycia zębów, to Oral-B Genius może pomóc wam go zwalczyć, gdyż szczoteczka monitoruje nacisk i jeśli jest on zbyt mocny, to pierścień szczoteczki zaczyna świecić się na czerwono!

No i bardzo przydatną funkcją aplikacji jest pomoc w doborze końcówki do naszych potrzeb oraz informacja o konieczności wymiany końcówki na nową! Ja nigdy nie pamiętam, kiedy mijają magiczne 3 miesiące, więc cieszę się, że teraz przypomina mi o tym telefon.

W zestawie z Oral-B Genius 10000 N są trzy różne końcówki.

Używam Oral-B Genius od kilku tygodni i muszę powiedzieć, że jestem naprawdę zakochana w tej szczoteczce, nie tylko z powodu tego eleganckiego etui! Bardzo często korzystam z aplikacji i mam w niej poustawiane programy, które mobilizują mnie do większego zaangażowania w mycie zębów. Tak że aplikacja w roli stomatologicznego trenera personalnego sprawdza się świetnie!

Oral-B Kids i Oral-B Junior

Nowa szczoteczka pojawiła się u nas z towarzystwem. Co prawda Franek, Lila i Hela już od jakiegoś czasu korzystali z elektrycznych szczoteczek Oral-B Kids, ale okazało się, że Oral-B ma również szczoteczkę Junior dla nieco starszych dzieci (6+), które mają już stałe zęby. Nie byłabym sobą, gdybym nie chciała porównać obu modeli!

Szczoteczka Oral-B Kids dostępna jest w 3 wersjach kolorystycznych. Hela ma oczywiście Frozen, gdyż nie było Pippi :)
A to Oral-B Junior

Czym różnią się szczoteczki Kids i Junior? No oczywiście kolorystyką — szczoteczka Junior bardziej przypomina szczoteczki dla dorosłych, a szczoteczki Kids są bardzo kolorowe i mają końcówki z postaciami z filmów i bajek Disneya. Ale tak naprawdę najważniejsze różnice dotyczą samego szczotkowania.

Szczoteczka Oral-B Kids wykonuje ruchy oscylacyjno-rotacyjne, a końcówka ma niedużą główkę pokrytą bardzo miękkim włosiem. To pozwala na dokładną, ale delikatną pielęgnację mlecznych zębów. Mniejsza końcówka lepiej dociera do zębów w małej buzi i można nią dokładniej takiej ząbki wyczyścić.

Szczoteczka Oral-B Junior wykonuje ruchy oscylacyjno-rotacyjne oraz pulsacyjne, które lepiej usuwają płytkę nazębną. Końcówka szczoteczki Oral-B Junior to „dorosła” końcówka Sensi Ultrathin z cienkimi włóknami, które są delikatniejsze dla zębów i dziąseł. Szczoteczka Junior ma też wbudowany timer, który odlicza czas potrzebny do dokładnego umycia zębów (2 minuty) i wibruje co 30 sekund, dając znać, że czas umyć kolejną ćwiartkę. Dodatkowo w pudełku poza szczoteczką i ładowarką znajdziemy instrukcję stworzoną specjalnie dla dzieci, można z niej dowiedzieć się, w jaki sposób prawidłowo szczotkować zęby szczoteczką elektryczną.

U nas zmiana szczoteczek Kids na Junior była potraktowana jako awans i zarówno Lila, jak i Franek jakoś chętniej myją teraz zęby (przynajmniej póki duma z awansu nie minie). Jako że na początku grudnia dzieci miały zaplanowane przeglądy dentystyczne, to postanowiłam, że pójdziemy do dentysty nie tylko zrobić przegląd, ale i nauczyć się czegoś o szczoteczkach elektrycznych i szczotkowaniu.

Jak używać szczoteczek elektrycznych?

Mam nadzieję, że każdy z was już słyszał o tym, że to rodzice powinni myć zęby dzieciom. Oczywiście dzieci powinny się tego uczyć, ale, tak czy inaczej, rodzice powinni po dziecku poprawić :) Zalecenie jest takie, żeby robić to do 8 roku życia, ale znam stomatologów, którzy swoim dzieciom myli zęby do 12 roku życia. A pani doktor, u której byłam na wizycie z Lilą, powiedziała, że do czasu, aż dzieci zrozumieją, dlaczego należy dbać o zęby, bo dopiero wtedy, będą robiły to dobrze. Kiedy zaczynamy to rozumieć? Prawdopodobnie później niż w wieku 12 lat! Ja do tej pory jestem stomatologicznym trenerem personalnym (lub stomatologicznym Cerberem) dla moich dzieci. Heli myję zęby sama, po Lili poprawiam, a z Frankiem toczę wojny o poprawianie!

szczoteczka oral-b
I tak sobie stoję codziennie :D

Żeby nieco ułatwić sobie to mycie, poprawianie i wojowanie to w trakcie przeglądu stomatologicznego poprosiłam o pokazanie Lili, jak prawidłowo szczotkować zęby jej nową szczoteczką. Lila była wniebowzięta, bo mogła pochwalić się nową szczoteczką komuś, kto zrozumie jej zachwyt, a ja mogłam nie tylko sama zobaczyć, jak prawidłowo szczotkować zęby, ale i przekonać się, czy Lila potrafi to zrobić samodzielnie.

szczoteczka oral-b

Najpierw Lila ćwiczyła na specjalnym modelu, który bardzo jej przypadł do gustu, a następnie złapała za swoją szczoteczkę i przed lustrem szczotkowała zęby pod czujnym okiem stomatologa. Było to świetne doświadczenie, bo szczotkowanie szczoteczką elektryczną znacznie się różni od szczotkowania zwykłą szczoteczką — nie trzeba wykonywać tych wszystkich okrężnych wymiatających ruchów, ale trzeba powoli przesuwać szczoteczkę z jednego zęba na drugi, pamiętając przy tym, by umyć wszystkie zęby z każdej strony. Pani stomatolog powiedziała również, że dzieci mają tendencję do niezbyt dokładnego mycia zębów przednich i trzeba na nie zwrócić szczególną uwagę, żeby nie okazało się, że tam powstają ubytki.

szczoteczka oral-b

szczoteczka oral-b

W trakcie wizyty wyjaśniła się też tajemnica dziury w zębie Franka. Pół roku temu okazało się, że Franek, który o zęby dba, a jak nie dba, to stoi nad nim matka, ma dziurę w zębie. Nie wiem, kto miał większe wyrzuty sumienia — ja czy Franek, tak czy inaczej każdemu było przykro i obiecaliśmy sobie, że będziemy o te zęby dbać jeszcze bardziej. Tymczasem podczas wizyty z Lilą dowiedziałam się, że dzieciom trzeba nitkować zęby, bo dzieci, którym zębów się nie nitkuje, mają często ubytki między zębami, czyli tam, gdzie tylko nitka dotrze. A zgadnijcie, gdzie Franek miał tę nieszczęsną dziurę?

Powiem szczerze, że nie bardzo widziałam siebie w roli osoby nitkującej zęby dzieci, bo ja sama potrafię sobie nitką zrobić krzywdę. Ale na szczęście pani doktor nie chciała słuchać moich wymówek i po prostu pokazała mi, że da się to zrobić w małej buzi bez rozlewu krwi! Lila się tym bardzo przejęła i teraz jest głównym Cerberem nitkowania. Nam zalecono, by zęby były nitkowane raz dziennie, wieczorem, a takim minimum jest raz w tygodniu. Nie warto ograniczać się do cotygodniowego nitkowania, by wyrobić w sobie i dzieciach ten nawyk. Dzięki temu unikną one (i my) kolejnych ubytków.

Nie taki diabeł straszny…
…chociaż moja mina mówi co innego ;)

Powiem szczerze, że sprytnie to sobie wymyśliłam — wysłałam dziecko na szkolenie ze szczoteczkowania, a sama niby mimochodem podglądałam i sprawdzałam, czy ja na pewno wiem, jak myć zęby. I polecam tę metodę wszystkim rodzicom — idziecie do stomatologa z dzieckiem, bo dziecko nie chce myć zębów i w ogóle się nie słucha, więc może się posłucha autorytetu. I jak dentysta opowiada i pokazuje dziecku co i jak, to wy przy okazji macie darmowy instruktaż z higieny jamy ustnej i już po chwili możecie mówić, że wy to wszystko wiedzieliście od dawna! Nie dość, że wasze zęby na tym skorzystają, to wy nie stracicie autorytetu w oczach dziecka ;)

Jeśli macie w domu takie starszaki, której mają już stałe zęby i które walczą o samodzielność na każdym kroku to polecam nie tylko zmianę szczoteczki na taką dla „prawie dorosłych” dzieci 6+, ale również wizytę u stomatologa z dokładnym instruktażem szczotkowania. W końcu starsze dzieci mają to do siebie, że chętniej słuchają tych, którzy nie są ich rodzicami.

Wpis powstał przy współpracy z marką Oral-B.

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

Zdjęcia zostały wykonane w gabinecie stomatologicznym LUX MED.