Test pieluchomajtek: Babydream, Dada, Pampers i Tesco Loves Baby

Pieluchomajtki to specyficzny rodzaj jednorazowej pieluchy. W sumie po zainstalowaniu na dziecku wyglądają podobnie jak pielucha, ale różni się sposobem montażu – normalną pieluchę owijamy wokół dziecka, a pieluchomajtki przekładamy przez nogi (jak zwykłe majtki). Zdejmuje się je podobnie – pieluchę odklejamy, a pieluchomajtki rozrywamy po bokach. Najbardziej rzucającą się w oczy różnicą jest cena. Pieluchomajtki są znacznie droższe niż zwykłe pieluchy, dlatego zanim postanowimy na dobre w nie zainwestować warto się zastanowić, czy faktycznie dobrze się sprawdzą.

W założeniu pieluchomajtki przeznaczone są dla starszych, chodzących już dzieci. My zaczęliśmy ich używać, kiedy Franek zaczął biegać, ale okazało się, że nie do końca są nam potrzebne. Franek ZAWSZE był przewijany na leżąco. Grzecznie leżał w oczekiwaniu na zakończenie czynności pielęgnacyjnych, w związku z czym inwestowanie w pieluchomajtki było dla nas bardzo nieekonomiczne. Drugie podejście mieliśmy przy odpieluchowaniu. Myślałam, że majtki zachęcą go do korzystania z nocnika, że poczuje się samodzielny. Nic z tego. Było mu bez różnicy czy leje w pieluchę, czy pieluchomajtki. Nocnika nie akceptował. Znowu zrezygnowaliśmy i wróciliśmy do tematu po raz kolejny, gdy po odpieluchowaniu potrzebowaliśmy jakiegoś nocnego zabezpieczenia. Wtedy faktycznie były pomocne, ale na krótko :)

Ponieważ, nie ma takich samych dzieci, to Lila jest stałą użytkowniczką pieluchomajtek od 18 miesiąca życia. I szczerze mówiąc, dopóki ona nie zaczęła ich używać, nie miałam pojęcia, jakim wybawieniem mogą być pieluchomajtki. Zaczęło się od tego, że Lila wcześnie nauczyła się ubierać i rozbierać, i od tego czasu dość niechętnie pozwala sobie w tych czynnościach pomagać. Kilkukrotne samodzielne rozrywanie pełnej pieluchy, kiedy my jeszcze spaliśmy, skończyło się bardzo tragicznie. Drugi powód dla szukania alternatywy to fakt, że ona nie dawała się przewijać na leżąco. Było to raczej przewijanie biegające, a po unieruchomieniu przeciwnika, przewijanie stawało się wijąco-ryczące. Zaklejanie pieluchy na wyrywającym się dziecku było mało przyjemne. Szkoda było naszych i jej nerwów, w związku z czym postanowiłam spróbować pieluchomajtek. Przy Lili był to strzał w dziesiątkę. Potrafi je sama założyć, sama zdjąć, nie ma problemów z rozrywaniem pieluchy, z przewijaniem. Dodatkowo taka samodzielność jest dla niej bodźcem do częstego korzystania z nocnika, co trochę zmniejszyło ilość zużywanych pieluch. Same plusy.

Od 6 miesięcy jesteśmy stałymi nabywcami pieluchomajtek. Żeby urozmaicić nieco moje macierzyństwo to postanowiłam przetestować i porównać produkty kilku różnych producentów. Miałam nadzieję, że dzięki temu znajdę te najlepsze i być może nie najdroższe pieluchomajtki.

Co i jak testowaliśmy?

Przetestowaliśmy 4 różne marki pieluch. Z każdej marki zużyliśmy co najmniej 40 sztuk. Najpierw zużywaliśmy po kolei całe opakowania wszystkich marek, a później używaliśmy ich wymiennie, żeby móc lepiej je porównać.

Dość przypadkowo zaczęliśmy od pieluchomajtek Beabydream, które są dostępne w Rossmannie, później testowaliśmy moje od zawsze ulubione Pampersy, następnie była Biedronkowa Dada, a na koniec zupełnie nieplanowanie nabyliśmy nową markę Tesco Loves Baby. Zależało mi na tym, aby przetestować takie pieluchy, które są w stałej ofercie sklepów, na które nie trzeba „polować”, więc Lidlowe Toujours odpadło.

Każda z marek oceniana była pod kątem chłonności, miękkości i wyglądu. Są to oczywiście oceny bardzo subiektywne. Moje oceny zapewne nie mają nic wspólnego z wynikami profesjonalnie przeprowadzonych testów. Z drugiej strony profesjonalnie przeprowadzone testy nie zmieniłyby mojego postrzegania tych produktów, bo przetestowaliśmy je na Lili i wiemy, co najlepiej się u niej sprawdza.

Ostatnią i jedyną obiektywną miarą jest cena. Brałam pod uwagę dokładnie tę kwotę, którą ja zapłaciłam. Nie polowałam na żadne promocje. Po prostu, kiedy skończyły się pieluchy, to kupiłam kolejną paczkę.

Każdą markę oceniłam w skali od 1 do 4 w każdej z miar starając się je uporządkować od najlepszej do najgorszej. Jeśli różnice były naprawdę minimalne, to automatycznie punktacja była bardziej zawężona (tylko 3 i 4).

Największe nadzieje pokładałam w Pampersie, bo kiedy używaliśmy zwykłych pieluch zawsze sprawdzały się najlepiej. Nie przeciekały, nie odparzały i były bardzo chłonne, dzięki czemu częstotliwość zmiany pieluchy była rzadsza niż przy innych markach. Najbardziej negatywnie byłam nastawiona do pieluch Tesco, bo marki prywatne Tesco w ogóle nie kojarzą mi się z jakością. Skusiłam się, bo Tesco Loves Baby to nowość, a to zawsze na mnie działa ;)

Testowane pieluchomajtki

Na potrzeby testów używaliśmy pieluch Babydream Windeln Slip 4 (7-15kg), Dada Pants 4 (8-15kg), Pampers Active Girl 5 (12-18kg) oraz Tesco Loves Baby easy fit 4 (8-15kg).

paczki1

Pojedyncze egzemplarze testowanych pieluch wyglądały dokładnie tak (od lewej Babydream, Dada, Pampers, Tesco Loves Baby):

allall

Chłonność

Chłonność to najważniejsza cecha pieluch. Rodzice oceniają pieluchy przede wszystkim pod kątem tego, czy dziecko potrafi przesikać daną pieluchę, czy nie. Dobra wiadomość jest taka, że Lili nie udało się przesikać żadnej z nich. Dlatego w tej kategorii przyznałam tylko oceny 3 i 4. Trochę lepiej oceniam Pampers (4 pkt) i Tesco Loves Baby (4 pkt), które mogłam zmieniać nieco rzadziej niż Babydream (3 pkt) i Dada (3 pkt). Po tych kilku miesiącach używania różnych pieluch zamiennie stwierdzam, że są bardzo podobne, jeśli chodzi o chłonność, więc wybierając spośród nich spokojnie można się kierować pozostałymi cechami.

chlonnosctb

Miękkość

Wybierając pieluchy zwracam bardzo dużą uwagę na to, czy są miękkie i przyjemne w dotyku. W końcu moje dziecko nosi je przez cały dzień na pupie i raczej nie chciałabym, żeby pielucha była szorstka i nieprzyjemna. W tej kategorii najlepiej oceniłam Babydream (3 pkt) i Tesco Loves Baby (3 pkt), których nie byłam w stanie odróżnić. Co mnie trochę zaskoczyło Pampersy (2 pkt) wcale nie okazały się super przyjemne w dotyku, a najsłabiej wypadła szorstka dla mnie Dada (1 pkt).

miekkosctb

Wygląd

W tej kategorii oceny są bardzo subiektywne, bo wiadomo, że gusta są różne. Mi najbardziej podobają się pieluszki Pampers (4 pkt) z Dorą, następnie bardzo neutralne Tesco Loves Baby (3 pkt), potem Babydream z żółwiem (2 pkt) a na końcu Dada (1 pkt) z mocno kanciastym i niezbyt ładnym kotkiem.

wygladtb

Cena

Porównując cenę za jedną sztukę pieluchomajtek, najbardziej zaoszczędziłam kupując w Rossmannie Babydream (4 pkt), bo tam jedna pieluszka kosztowała mnie 91 gr. Dada (3 pkt) i Tesco Loves Baby (3 pkt) kosztowały dokładnie tyle samo, bo 95 gr za sztukę. Natomiast Pampersy (1 pkt) były zdecydowanie droższe, bo za jedną pieluchę zapłaciłam aż 1,45gr. Najwięcej za całe opakowanie musiałam zapłacić w Tesco (39,99 zł), bo Tesco Loves Baby dostępne jest tylko w dużych opakowaniach, co dla mnie jest akurat plusem.

cenatb

Inne ważne cechy

Ponieważ nie jestem w stanie każdej z cech testowanych pieluch przyporządkować do powyższych kategorii postanowiłam opisać krótko te cechy, które są wyróżniające albo były dla nas istotne.

BABYDREAM

Plastikowa taśma klejąca przyczepiona z tyłu jest bardzo pomocna w zwijaniu zużytej pieluchy i estetycznym wrzuceniu jej do kosza na śmieci. Bardzo pomysłowe! Dla fanów języka niemieckiego z tyłu pieluszki znajduje się napis „hinten” czyli „z tyłu”, gdyby ktoś nie był pewien jak te pieluchy założyć :)

DADA

Pieluchy, które mają spore grono wyznawców. Ja pomimo moich usilnych prób nie będę do nich należeć. W moim odczuciu pieluchy są nieprzyjemne w dotyku – szorstkie i sztywne. Jak widać ceną też nie powalają, bo są inne dobre pieluchomajtki w takiej samej, a nawet niższej cenie.

PAMPERS

Jako jedyny sprzedaje osobne warianty dla chłopców i dziewczynek, co moim zdaniem ma sens. Każda matka, która ma syna i córkę, wie, że sikają nieco inaczej ;) Rozmiarówka jest moim zdaniem nieco inna niż przy pozostałych pieluchach, bo pieluchomajtki w rozmiarze 4 (9-14 kg) były zdecydowanie za krótkie dla Lili, która waży 12 kg. Piątki są dobre, ale niestety per sztuka trochę droższe.

TESCO LOVES BABY

Bardzo się cieszę, że Tesco postanowiło wprowadzić dobrej jakości pieluchy pod marką własną. Zaskoczyły mnie opakowaniem, wyglądem i jakością. Do tego cena jest cały czas na poziomie segmentu ekonomicznego. Zdecydowanie moje największe odkrycie. Jedyna wada to dostępność, bo Tesco mam dalej niż Biedronkę czy Rossmanna :)

Wynik końcowy

Po zliczeniu wszystkich przyznanych przeze mnie punktów zwycięzcą jednoznacznym są pieluchomajtki Tesco Loves Baby, które od tygodnia są jedyną kupowaną przeze mnie marką. Naprawdę nie mogę się ich nachwalić i każdy kto rozważa zakup pieluchomajtek powinien o nich pomyśleć. Oczywiście każde dziecko jest inne, więc u was mogą się nie sprawdzić tak dobrze, ale moim zdaniem warto dać im szansę :)

ocenatb

Zdjęcie na okładce www.rocketcitymom.com