O tym, jak w dwa dni zmieniłam świat

Ostatni, przecudownie ciepły weekend września spędziłam nad morzem. Tradycyjnie już udałam się do największego miasta na Pomorzu, by uczestniczyć w kolejnej edycji Blog Forum Gdańsk, które jest dla mnie zdecydowanie najważniejszym corocznym wydarzeniem blogowym. To takie forum, na którym blogerzy rozmawiają o ważnych i nieważnych sprawach, a bardzo istotnym punktem tego wydarzenia jest możliwość pogadania z ludźmi, których w ciągu roku rzadko się widuje, ale często czyta.

W tym roku myślą przewodnią BFG było to czy i jak blogerzy zmieniają świat. W ramach przygotowań do dyskusji sprawdziłam ilu porad dotyczących wózków, fotelików, zabawek i porodów udzieliłam przez ostatnie 3 lata oraz ile pieniędzy wydali młodzi rodzice na skutek czytania moich literackich wypocin. Dzięki temu nie miałam już żadnych wątpliwości co do tego, czy i w jaki sposób wpływam na ludzkość, ale wiadomo, zawsze znajdą się jacyś malkontenci, dlatego, żeby raz na zawsze, czarno na białym pokazać niedowiarkom, że ja świat zmieniam, to spisałam to, w jaki sposób wpłynęłam na losy świata tylko w trakcie jednego (właśnie tego ostatniego) weekendu.

Istotnie zmniejszyłam emisję spalin w trakcie podróży i podczas pobytu w Gdańsku

Mogłam, podobnie jak w ubiegłym roku, polecieć do Gdańska samolotem, a na lotnisko jechać taksówką. Tymczasem wybrałam PKP. Tak, do Gdańska udałam się Pendolino (niech żyje Karta Dużej Rodziny!), czyli pociągiem na prąd! A po Gdańsku poruszałam się wyłącznie na własnych nogach, dzięki czemu jedyny dwutlenek węgla, jaki tam wytworzyłam, to ten, który wydychałam sama. Starałam się oczywiście wydychać go jak najmniej, żeby nie było, że przyjeżdżam i zanieczyszczam. A to wszystko tuż po tym, kiedy skończył się Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu, więc podwójna korzyść!

Zadbałam o zmniejszenie wydatków naszego państwa na świadczenia rehabilitacyjne

Moja droga Nishka, która na Blog Forum Gdańsk udała się ze swoim małoletnim synem, w pierwszym odruchu chciała zabrać ze sobą tylko chustę. Jako doradca noszenia jestem jak najbardziej za chustami, ale nie, jeśli mamy w niej nosić dziecko przez 3 dni po kilkanaście godzin bez dłuższych przerw. Namówiłam ją, żeby jednak wzięła ze sobą również wózek. Nie mam żadnych wątpliwości, że dzięki temu nasze państwo wyda nieco mniej pieniędzy na świadczenia rehabilitacyjne, niż by to miało w sytuacji, kiedy Nishka pojechałaby z samą tylko chustą!

blog forum gdansk 1
fot. Maciej Moskwa / przeróbka moja :)

Zwiększyłam wydatki na konsumpcję i przyczyniłam się do wzrostu gospodarczego Polski

Od razu przyznam, że to były nieplanowane wydatki i gdyby nie stres związany z prowadzeniem panelu podczas Blog Forum Gdańsk, nigdy by one nie doszły do skutku. No ale tak się zestresowałam, że musiałam kupić nowe buty, spódnicę, bluzkę i rajstopy. Co więcej, zakupów tych dokonałam w sklepach należących do firm z polskim kapitałem, a buty i rajstopy to nawet zostały w Polsce wyprodukowane, więc kto wie, być może również zmniejszyłam bezrobocie!

fot. Maciej Moskwa / przeróbka moja :)
fot. Maciej Moskwa / przeróbka moja :)

Zmniejszyłam wydatki NFZ w związku z ograniczeniem cukru w diecie

Jak wiadomo, cukier nie krzepi, w związku z tym przez cały weekend nie posłodziłam ANI JEDNEJ kawy z CoffeeDesku! Dzięki temu mój organizm pochłonął jakiś kilogram cukru mniej, niż by spożył, gdybym kawę słodziła. Co prawda zmniejszyłam przez to obroty cukrowni (i zmniejszyłam PKB), ale na pewno dzięki temu będę zdrowsza i rzadziej będę chodzić do lekarza, dzięki czemu NFZ odetchnie!

fot. Paweł Wyszomirski / przeróbka moja
fot. Paweł Wyszomirski / przeróbka moja

Zadbałam o wszechstronny rozwój bliskich mi ludzi

Wiecie, że aby w życiu coś osiągnąć, należy wychodzić z własnej strefy komfortu? Ja zadbałam o rozwój fizyczny, emocjonalny i intelektualny własnej siostry zostawiając ją na cały weekend z jej dzieckiem, moją trójką i psem! Na szczęście musiała wyjechać z Warszawy, zanim my do niej wróciliśmy, ale przez telefon nie brzmiała, jakby po tym weekendzie potrzebowała psychiatry, więc chyba się udało!

Poznałam Janinę

Nie ukrywam, że możliwość spotkania w Gdańsku Janiny Daily, była jedną z motywacji do szybszego pakowania walizki. Nie zawsze człowiek ma możliwość spotkania kogoś, kto jest dziwniejszy niż on sam. A wiadomo, że lubimy otaczać się ludźmi dziwniejszymi, bo wtedy na ich tle wydajemy się całkiem normalni. Możecie się zastanawiać, jaki skutek dla ludzkości może mieć to, że znam Janinę. Tak do końca nie wiem, ale czuję, że spotkanie na żywo kogoś takiego jak Janina ma ogromny wpływ na psychikę. Także będę siebie bacznie obserwować. Zresztą na pewno sami zauważycie te zmiany, bo z całą pewnością wpłyną również na Was!

Na zdjęciu tylko pół Janiny, bo nie wiem, czy jesteście gotowi na całą ;)
Na zdjęciu tylko pół Janiny, bo nie wiem, czy jesteście gotowi na całą ;)

Nie pytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju, pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie…

Tyle, jeśli chodzi o to, jak ja zmieniłam świat w ten weekend. Na szczęście nie była to zmiana jednostronna, bo świat zmienił też mnie. Możliwość posłuchania Mariusza Szczygła na żywo sprawiła, że natychmiast chciałam zaaplikować do Polskiej Szkoły Reportażu, na szczęście czesne pokazało mi moje miejsce w szeregu ;)

Wystąpienia Marcina OgdowskiegoKuby Górnickiego, którzy opowiadali o swoich reportażach z wojny na Ukrainie oraz z wyprawy po uchodźczym szlaku bałkańskim, sprawiły, że po raz kolejny przekonałam się, że mascara bywa zbędna.

Natomiast w trakcie rozmowy Karoliny Korwin-Piotrowskiej z profesorem Jerzym Vetulanim w moim mózgu pojawiło się pytanie o to, co Karolina zrobiła z tą fajną dziewczyną, która prowadziła „Filmidło”, bo bardzo za nią tęsknię.

Godzinę później okazało się, że potrafię poprowadzić rozmowę na dużej scenie bez zapadania się pod ziemię i palenia się ze wstydu (pod warunkiem, że mam na sobie nowe buty, rajstopy, spódnicę i bluzkę). Same plusy!

Ach i bardzo miło mi się zrobiło, kiedy Marta Soja w trakcie prelekcji „Pomagać. Czy i jak?” wspomniała o tym, jak zainspirowałam ją do przyłączenia się do Szlachetnej Paczki. Nie pomagam po to, żeby być chwaloną, ale uważam, że trzeba mówić o tym, że się pomaga, bo dzięki temu można do pomagania zainspirować innych. Jak widać rok temu mi się udało :)

Swoją drogą uważam, że merytorycznie było to najlepsze Blog Forum Gdańsk, na jakim byłam, a to była moja czwarta konferencja. Organizacyjnie i towarzysko było jak zwykle idealnie, i nie mogłam znaleźć nawet jednej rzeczy, do której można by się przyczepić! I bardzo polecam udział w tej imprezie, więc jeśli ktoś się przymierza, to blogi w troki i szykować się na przyszłoroczną rekrutację. Konkurencja jest duża, ale warto próbować!

blog forum gdansk