Orbit Baby G2 – dziwny wózek, w którym można się zakochać

3

Niezbyt urodziwy, zwany czasem wózkiem widłowym, w którym swoje dzieci wożą celebryci. Bardzo praktyczny, z możliwością łatwego obrócenia siedziska i ogromną budką – choć nazywanie przedłużenia budki „Paparazzi Shield” trochę bawi. Cena za wersję 2w1: 4500 zł

Wygląd 3 Jakość 4 Cena 2

Dzisiaj przed Państwem wózek, do którego nie mam serca. Jeśli dobrze liczę, to 2 lata czekał na recenzję, obfotografowany i ukryty na strychu. Najpierw myślałam, że uda mi się go pokochać, bo wiecie to „wózek gwiazd”, więc jak każdy zwykły człowiek powinnam o nim marzyć. Potem miałam nadzieję, że może uda mi się go polubić, a potem porzuciłam nadzieję i ukryłam go na strychu w nadziei, że o nim zapomnę. Całe szczęście wcześniej Agnieszka zrobiła nam zdjęcia z wózkiem, bo kiedy teraz znalazłam je w przepastnym archiwum niepotrzebnych nikomu zdjęć, to pomyślałam sobie, że on przecież nie jest taki zły. Może i jest wyjątkowo brzydki, ale brzydale mają swój niepowtarzalny urok. No i szczerze mówiąc, nie da się mu odmówić funkcjonalności. A wady? Wady ma każdy, nawet ja!

Co jest największą zaletą tego wózka?

Bez wątpienia największą zaletą wózka Orbit Baby G2 jest ogromna budka, którą można osłonić prawie całe dziecko zarówno przed słońcem, wiatrem i deszczem, jak i ciekawskim wzrokiem. Nie bez przyczyny ten wózek jest chętnie wybierany przez gwiazdy. Zarówno bardzo głęboka gondola, jak i ogromna budka w spacerówce gwarantuje, że niełatwo można zobaczyć jadące w wózku dziecko. Budka wykonana jest z bardzo delikatnego materiału, ale dobrze chroni zarówno przed słońce i wiatrem, a nawet deszczem.

Drugą fantastyczną zaletą Orbit Baby jest możliwość obrócenia siedziska spacerowego bez konieczności wypinania, czy przekładania go. Wystarczy wcisnąć dwa boczne uchwyty i obrócić spacerówkę o 180 st. Siedzisko można też ustawić bokiem, jeśli sobie życzymy, ale szczerze mówiąc, ciężko by mi było znaleźć zastosowanie do takiego kierunku jazdy. Jedna uwaga — żeby obrócić spacerówkę trzeba położyć ją do pozycji leżącej i wsunąć podnóżek. Dlatego na tych zdjęciach podnóżek jest w takiej pozycji, że Lila (ok. 100 cm) ma nogi za blisko brody. Oczywiście po przekręceniu siedziska można z powrotem ustawić je w pozycji siedzącej i wysunąć podnóżek do właściwej pozycji.

Obracanie siedziska w Orbit Baby

Stelaż

Wózek Orbit Baby posiada amortyzację „Quad Shock”, co może sugerować, że jest to jakiś super terenowy wózek. Nic z tego, jeździ dokładnie tak jak wózki miejskie z tej samej półki cenowej, czyli na przykład Bugaboo Cameleon. Po wertepach przejedzie, ale nie umywa się nawet do bardziej terenowych wózków z wyraźnie odczuwalną amortyzacją (np. Britax Go Next). Ale jeździ się nim bardzo dobrze, jest skrętny i nie trzeba go wciągać na krawężniki. Problemem jest łatwość prowadzenia. Ogólnie rzecz biorąc, jeździ lekko, ale przez to, że zamiast jednej rączki wózka mamy dwa uchwyty, to musimy prowadzić wózek dwoma rękoma, chyba że nie przeszkadza nam to, że będzie on nieco zbaczał z kursu, wtedy możemy użyć jednej ręki :)

Dużym plusem jest możliwość regulacji wysokości rączek, najniższa pozycja znajduje się ok. 100 cm nad ziemią, środkowa 107 cm, a najwyższa ok. 115 cm, więc na pewno zda egzamin przy rodzicach o bardzo różnym wzroście. Regulacja wysokości rączki jest bardzo łatwa — wystarczy wcisnąć guziki na rączce i obniżyć lub podnieść rączki w górę aż do zablokowania.

Dzięki temu, że mamy dwa osobne uchwyty, wózek ma specjalne miejsce na kubek z piciem (a nawet małą półeczkę na drobiazgi (np. klucze). Znajduje się ona pomiędzy rączkami, więc dokładnie tam, gdzie powinna czekać na nas ciepła kawa :)

Wysokość rączki w najniższej i najwyższej pozycji

Koła w Orbit Baby G2 są amortyzowane (zarówno przednie, jak i tylne), wykonane z pianki. Nie stukają na kostce, są skrętne. Przednie koła można zablokować, jeśli jedziemy po trudniejszym terenie. Wszystkie koła można odczepić, jeśli zależy nam na tym, by po złożeniu wózek był jak najmniejszy. Przy tylnych kołach znajduje się hamulec, można go zaciągać zarówno prawą, jak i lewą nogą, ale jest dosyć mały.

Kosz pod wózkiem jest bardzo oryginalny, bo nie jest to typowy kosz, a odczepiana torebka. Z jednej strony jest to bardzo wygodne, bo można po powrocie ze spaceru zarzucić tę torbę na ramię i zabrać ją do domu, ale przez to jest znacznie mniej pojemna niż standardowe kosze na zakupy. Maksymalne obciążenie torby to 2 kg, czyli raczej większe zakupy z tą torbą odpadają.

Torba może być noszona na ramieniu, bo jest dość mała i ma długi pasek

Orbit Baby G2 składa się w dwóch częściach (stelaż osobno i gondola lub spacerówka osobno). W zasadzie to składa się tylko stelaż oraz gondola, bo siedzisko spacerowe jest po prostu odczepiane od stelaża i nie ma żadnej możliwości, żeby je jakoś zmniejszyć (poza odczepieniem podnóżka). Stelaż po złożeniu jest dość wąski (za to długi i wysoki), więc nie ma żadnych problemów, żeby włożyć go nawet do małego bagażnika. Problem pojawia się wtedy, gdy oprócz stelaża mamy siedzisko spacerowe — wtedy potrzebujemy sporej wielkości bagażnika. Bardzo podoba mi się to, że po złożeniu stelaża i zablokowania przednich kół, możemy ciągnąć na tych kołach stelaż za sobą. To znacznie ułatwia przenoszenie złożonego wózka. Stelaż można złożyć jedną ręką, ale do rozłożenia potrzebowałam już dwóch rąk.

Orbit Baby G2 niestety nie należy do najlżejszych wózków — waży ok. 12,5 kg (zarówno w wersji z gondolą, jak i spacerowej), czyli dość dużo (dla porównania Bugaboo Cameleon waży około 9,5 kg), chociaż ciągle mu daleko do tych wózków, które ważą ponad 15 kg :)

Orbit Baby G2 w wersji spacerowej po złożeniu

Gondola

Gondola Orbit Baby G2 jest chyba najdziwniejszą, jaką kiedykolwiek widziałam. Po pierwsze jest dość krótka, bo wewnętrzny materac ma długość 65 cm, co oznacza, że część dzieci wyrośnie z niej, zanim zacznie siedzieć, a to oznacza, że być może malutkie dziecko trzeba będzie przesadzić do spacerówki kubełkowej, w której dzieci niesiedzące nie powinny jeździć (bo takie dzieci powinny leżeć na płasko). Ale jeśli mamy drobne dziecko, to nie powinniśmy mieć z tą gondolą problemu.

Gondola jest też niespotykanie głęboka (24 cm), co być może wynika z tego, że to „wózek gwiazd”, a jak wiadomo, nie wszystkie gwiazdy życzą sobie, żeby do wózków im zaglądano. Zapewniam was, do tej gondoli nie jest łatwo zajrzeć. Kolejną niewidzianym wcześniej elementem jest pas, który służy do przypięcia dziecka. Przebiega on przez brzuch dziecka i ma jedną klamrę.

W zestawie z gondolą jest przykrycie w sam raz na chłodniejsze dni, a do krótkiej (nawet za krótkiej) budki przyczepiona jest osłonka przed paparazzi (na serio tak się nazywa!). Niestety ciężko jest ją naciągnąć na całą gondolę, ale na połowę da się bez problemu. Jeśli zdarzy się tak, że akurat żaden paparazzi nie będzie za wami biegł, to możecie potraktować osłonkę tak, jak osłonkę przeciwsłoneczną :)

Gondola ma też specjalne uchwyty do przenoszenia i można ją złożyć na płasko, więc super sprawdza się w trakcie podróżowania. Zwłaszcza że przy pomocy specjalnego stelaża można z niej zrobić kołyskę i to taką, która w zależności od upodobań kołysze się przód-tył lub na boki. Rewelacyjny pomysł, bo odpada zakup łóżeczka turystycznego, chociaż długość (a raczej krótkość) gondoli nie pozwoli nam się tą możliwością cieszyć zbyt długo. W sumie szkoda, bo gdyby gondola była dłuższa, to chyba byłaby jedną z najfajniejszych gondoli, jaką widziałam :)

Siedzisko spacerowe

Siedzisko spacerowe w Orbit Baby G2 jest dużym siedziskiem kubełkowym — oznacza to tyle, że nie można rozłożyć go całkowicie na płasko. Siedzisko przeznaczone jest dla dzieci o wzroście do 100 cm, co potwierdzam, bo na zdjęciach macie metrową Lilę, która w siedzisku się mieści (oczywiście przy maksymalnie wysuniętym podnóżku). Oczywiście takie wysokie dzieci zazwyczaj nie korzystają już z wózków za często, ale warto wiedzieć, że gdyby dziecko nam jakoś za bardzo urosło, to do wózka się zmieści. Podnóżek jest plastikowy i można go całkowicie wyjąć lub ustawić w jednej z trzech pozycji, tak żeby dziecko mogło wygodnie oprzeć nogi. W mojej ocenie siedzisko jest bardzo wygodne zarówno dla mniejszych, jak i większych dzieci — długie, szerokie i bardzo miękkie.

Hela (70 cm) z podnóżkiem w najkrótszej wersji

Siedzisko można regulować w trzech pozycjach: leżącej, półleżącej i siedzącej. Wystarczy wcisnąć dwa boczne uchwyty i ustawić siedzisko w odpowiedniej pozycji — jest to bardzo łatwe i ciche, więc dziecko, które śpi, na pewno nie zostanie obudzone podczas zmiany pozycji leżenia.

Orbit Baby G2 w pozycji leżącej, półleżącej i siedzącej

Jak już wcześniej pisałam siedzisko można bez podnoszenia i przepinania obrócić i zmienić kierunek jazdy o 180°, co jest świetnym rozwiązaniem, bo łatwo i szybko możemy dziecko osłonić przed słońcem lub wiatrem. O budce też już było na początku — jest ogromna i ma dodatkową przedłużkę (do ochrony przed paparazzi!) :) Budkę można odczepić i wyprać (ja prałam w pralce w programie do tkanin delikatnych, ale producent zaleca jedynie mycie mokrą szmatką).

Pasy są pięciopunktowe ze spinaną częścią naramienną i biodrową, dzięki czemu łatwo możemy w foteliku zamontować wkładkę czy śpiworek. Są wygodne i mają regulację wysokości na 3 wysokościach, więc łatwo można dostosować pasy do rosnącego dziecka.

Przy siedzisku mamy ruchomy pałąk, który można odpiąć z jednej strony, co bardzo ułatwia wkładanie dziecka do środka. Pałąk możemy również całkowicie odpiąć lub zamontować na nim tackę na przekąski (po ściągnięciu miękkiej osłonki). Szczerze mówiąc, nigdy nie korzystałam z takiej tacki, ale jest ona ważnym elementem wózków w USA, więc gdyby ktoś jednak chciał skorzystać, to jest taka opcja (maksymalny udźwig tej tacki to 500 g, więc nie przesadzajcie z ilością! :D).

Jeśli dziecku jest w wózku za gorąco, to możemy odpiąć z tyłu specjalny panel, dzięki czemu powietrze będzie mogło lepiej przepływać przez wózek. Osobiście nigdy z tego nie korzystałam, ale rozumiem, że w bardziej upalnym klimacie taka funkcja może się przydać.

Siedzisko, podobnie jak gondolę, możemy zamocować na płozach, dzięki czemu będziemy mieć bujany fotelik dla dziecka. Płozy można zablokować, jeśli nie chcemy, żeby dziecko się bujało :) Pewnie nie jest to funkcja pierwszej potrzeby, ale jak już jest, to można korzystać :)

Fotelik samochodowy

Orbit Baby ma w swojej ofercie również foteliki samochodowe kompatybilne z wózkiem, ale szczerze mówiąc, jeśli już koniecznie chcemy mieć możliwość przewożenia dziecku w foteliku na stelażu, to moim zdaniem znacznie lepszym pomysłem jest kupienie adaptera do fotelików Maxi Cosi, gdyż Orbit Baby nie był testowany przez znane w Europie organizacje, a w tych amerykańskich też nie wypadł jakoś olśniewająco. Jeśli weźmiemy pod uwagę cenę fotelika z bazą (ok. 1600 zł), to uważam, że lepiej za takie pieniądze kupić fotelik z najwyższej półki o najlepszych wynikach w testach zderzeniowych.

Akcesoria do wózka

Kupując wersję 2 w 1, dostaniecie stelaż, siedzisko spacerowe (za tacką na jedzenie), gondolę z płozami. Ale bez problemu można do wózka dokupić dodatkowe boczne torby, które rozwiązują nieco problem braku miejsca w torbie pod wózkiem. Po zamontowaniu tych toreb wózek staje się nieco szerszy, ale plus jest taki, że można stelaż złożyć razem z tymi torbami :)

Photography by Wilmot Yeh, Stephanie Pool, and Sarah Hebenstreit

Dostępne są również śpiworki, folie przeciwdeszczowe, moskitiery, adapter do fotelików Maxi Cosi czy torba do transportu wózka.

Dość ciekawym dodatkiem jest dostawka Helix Plus, dzięki której do wózka można doczepić dodatkowe siedzisko czy gondolę dla drugiego dziecka. Nie miałam okazji jechać wózkiem Orbit Baby z tą dostawką, więc mogę jedynie spekulować, że nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie na świecie, ale jeśli ktoś ma dwójkę małych dzieci i nie chce jeździć czymś innym niż Orbit Baby, to może skorzystać z takiego rozwiązania.

Photography by Wilmot Yeh, Stephanie Pool, and Sarah Hebenstreit

Gdzie kupić i za ile

Orbit Baby G2 jest starszą wersją modelu G3, w związku z tym można go kupić jedynie z drugiej ręki (ale za to w dobrej cenie). Natomiast w sklepach obecnie można kupić model G3, który trochę różni się od poprzednika (sporo rzeczy zostało ulepszonych), ale nadal wygląda tak samo osobliwie, jak G2.

To jest wózek, w którym dzieci wożą Kardashianki, więc wiadomo, że tanio nie będzie :D Orbit Baby G3 w wersji 2w1 kosztuje około 4500 zł, a w wersji spacerowej (bez gondoli) około 3500 zł. Te wózki nie są jakoś szeroko dostępne w sklepach stacjonarnych, ale nie powinno być większego problemu z zakupem na przykład na ceneo.pl

Specyfikacja techniczna

Wymiary stelaża po złożeniu: 85 x 45 x 35 cm

Waga wózka: 12.5 kg

Wysokość rączki: 100-114 cm

Średnica kół przednich: 18 cm

Średnica kół tylnych: 25 cm

Wymiary wewnętrzne gondoli: 32 x 65 cm

Wysokość siedziska: 51 cm

Całkowita długość siedziska: 81 cm + wysuwany podnóżek

Szerokość siedziska: 34 cm

Maksymalne obciążenie kosza na zakupy: 2 kg

Maksymalne obciążenie gondoli: 9 kg

Maksymalne obciążenie siedziska spacerowego: 18 kg

 

Zdjęcia: Agnieszka Wanat


Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)